życzenia

Przeglądasz wpisy otagowane jako życzenia.

…Stary rok odchodzi, kalendarz dobiega końca i już niedługo, za kilkanaście godzin przywitamy Nowy Rok, który szybko cyfrę starej dacie zmieni. I przyjdą nowe dni. Nowe wyzwania, plany, postanowienia, a może i nowe możliwości. Wszystko idzie ku nowemu…

Moi Drodzy!

Niech Nowy Rok przyniesie Wam i Waszym najbliższym przede wszystkim dużo, dużo zdrowia, radości i wszelkiej pomyślności. Niech nigdy nie zabraknie Wam uśmiechu, słońca, miłości oraz nie gasnącej wiary w siebie. Realizujcie swoje marzenia, pasje, a problemy niech Was omijają wielkim łukiem. Cieszcie się z małych chwil, które mogą być wielkimi chwilami. W końcu natura wyposażyła nas w zdolność odczuwania przyjemności, by umożliwić nam przetrwanie różnych chwil w życiu.

Niech to będzie szczęśliwy i łaskawy rok! Pełen samych dobrych dni!
I dziękuję Wam za kolejny wspólny rok razem. Dziękuję z całego serca za Waszą szczodrość i naturalną życzliwość. Powtórzę to po raz kolejny – z Wami podwajam siłę i swoje możliwości.

Do siego roku!

Mimi

A poniżej parę zdjęć poświątecznych. Pogoda była iście jesienna. Wypoczęliśmy znakomicie, nawet grypa, która mnie dopadła po świętach, trwała raptem, dwa dni. We wtorek pora wracać do domu. Do usłyszenia!

A u mojej Siostry kwitną jeszcze pelargonie.

Podobne wpisy:

Tagi: ,

Zanim przeczytasz życzenia i obejrzysz zdjęcia  – włącz muzykę, która jest częścią tego wpisu. Utwór „Postój zimowy” – Czesław Śpiewa Miłosza.

A kiedy ręka uchyla zasłony,
I świat po nocy jawi się widzialny.

Na śnieżnych wieżach kołyszą się dzwony
I stoją w oknach szronu białe palmy,
I puch opada pazurkiem strącony.


Łaskawa zima codziennie nam sprzyja
Pośrodku ogni niepewnego wieku,
Zwierzęta dziwne mróz w niebie rozwija,
Gwiazda osiada na biednym człowieku
I tając grzeje, już blisko Wigilia.

Idziemy w nasze wysokie pokoje,
Dzwonki czy skrzydła za oknami brzęczą
I słońce pada, siostrzyczko, na twoje
Włosy, i zjeżdża jak chłopak poręczą,
Ale ty inną jasność masz na czole.

Przyjmij ode mnie tę gałązkę małą
Mimozy, w nasze przywiezionej śniegi.
Bo gdyby ciebie wszystko nie kochało,
Tobym nie myślał, zamknąwszy powieki,
Że piękne jest to, o czym się milczało.

O Boże, jak niepewne nasze losy,
Jaka potężna siła nami toczy,
Ile złych godzin serca nam spustoszy,
Zanim ty, wierna, zamkniesz moje oczy,
Ty, przychodząca do mnie szarym rankiem,
Jak matka senna z kopcącym kagankiem.


Ogromne wody, zamglone stolice,
Mroźny znak wojen, co w niebie się pali -
Ale ja niczym siebie nie nasycę
I tak oboje będziemy czekali
Na promień ostry, który nas otwiera,
Nie wiem, czy gdy się żyje, czy umiera.


Zimo dobra, bielą otul nas,
Bo każda nasza chwila przebudzenia czeka,
Z dawnych smutków oczyść naszą twarz,
Bo mamy jechać razem, a droga daleka.
I niech się spełni złotej łaski czas.

*****

Moi Drodzy. Moje życzenia wraz tymi pięknymi słowami Czesława Miłosza posyłam Wam na ten szczególny czas.

Nie jest to piosenka typu „Last Christmes” lub „White Christmas”, ale dla mnie święta są właśnie takie ciche i pełne zadumy, wspomnień, refleksji. Utwór ten towarzyszył mi przez cały grudzień i jutro podczas długiej drogi też będzie. A teraz już pora na moje najszczersze życzenia.

Zdrowych, ciepłych, magicznych i pełnych dobrego nastroju Świąt Bożego Narodzenia. Niech noc wigilijnego wieczoru przyniesie Wam spokój i radość. I jeśli tylko chcecie niech za oknem biały puch będzie. I prezentów moc.

Dla wszystkich moich Drogich Czytelniczek i Czytelników. Dziękując za każdy dzień razem.

Wasza Mimi

Podobne wpisy:

Tagi: ,

…Z ostatnią kartką kalendarza tu jestem, bo stary rok stoi na progu. Została mu chwila niewielka… Ot tyle, by upiec dobre ciasto, posprzątać, pomyśleć… Przygotować dobre jedzenie na jutro i małe dekoracje. Coś się kończy… Coś się zaczyna…

Zapach pieczonego ciasta otula mój dom. Zapach pomarańczy, który pasuje tu idealnie. Zimowe słońce zagląda do kuchni. Na stole trochę ciepłego światła. Chwytam za aparat, bo takie światło, to rzadkość o tej porze roku. Gdyby tak słońce mogło zostać na dłużej…

 

 

 

Zanim przeczytacie przepis na ciasto, chciałabym Was jeszcze zatrzymać na życzenia.

 

* * * *

 

 

Dla wszystkich moich Drogich czytelniczek i czytelników posyłam moc życzeń na

ten Nowy Rok.

Szczęścia, zdrowia i samych dobrych dni.

Dużo słońca, uśmiechu i miłości.

Niech spełnią się Wasze sny, marzenia, plany!

Tego Wam życzę z całego serca.

Do zobaczenia w Nowym roku 2011

Mimi

 

 

 

 

Keks pomarańczowy
Cake aux Fruits
/na podst przepisu z paryskiej cukierni Ladurée/

Cytuję za Liską

Ciasto:

150 g miękkiego masła
100-120 g cukru(w oryginalnym przepisie było 150 g)
3 duże jajka
200 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
150 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
50 g rodzynek

Polewa:

50 g cukru
60 ml wody
2-3 łyżki rumu

Piekarnik nagrzać do 175 st C.
Keksówkę o wymiarach 20×10 cm wysmarować masłem i wysypać tartą bułką.
Masło utrzeć z cukrem, podczas ucierania dodawać po jednym jajku. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, pokrojoną skórką i rodzynkami. Połączyć z masą maślaną – ja wszystko miksuję, dzięki czemu skórka pomarańczowa podczas pieczenia rozpuszcza się, nadając ciastu pomarańczowy kolor.
Masę wlać do keksówki. Wstawić do piekarnika i piec 55 minut.
Kiedy będzie gorące, wyjąć z formy i nasączyć syropem:

Syrop:
w garnuszku podgrzać cukier z wodą. Po ok. 4 minutach, kiedy cukier się rozpuści, zdjąć z ognia, wlać rum i dokładnie wymieszać.

Smacznego!

PS

użyłam dużo większej keksówki – około 30×10 cm, bo nie miałam takiej małej. Ciasto i tak wyrosło wspaniale i jest w pełni wymiarowe jak na keks przystało. Zamiast kandyzowanej skórki pomarańczowej, dałam świeżo startą skórkę z dwóch bio pomarańczy. Zapach zniewalający!

 


Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

« Starsze wpisy § Nowsze wpisy »