wakacje

Przeglądasz wpisy otagowane jako wakacje.

Jestem na momencik, aby się z Wami pożegnać. Nie może być inaczej!

Jutro skoro świt wyruszamy na nasze wakacje :-) Przed siebie, bez większego planu, ale wiemy doskonale, gdzie chcemy dotrzeć w następnym tygodniu. Jutro mamy pierwszy przystanek i trzydniowy pobyt w Balatonfüred (Węgry). Chcemy trochę dokończyć naszą ubiegłoroczną wyprawę po Węgrzech, która odbyła się prawie w identycznym terminie. Zainteresowanych odsyłam do wpisu „O winie prawda„. Tak jakoś już mamy, że na wakacje udajemy się trochę po sezonie, kiedy wszyscy już dawno wrócili z wojaży.

Koło wtorku ruszymy dalej na południe – kierunek półwysep Istria. Na całej trasie przejazdu nie będziemy mieć ani jednego domu z dostępem do internetu, ale wyślę Wam pozdrowienia z kafejki internetowej. I powiem Wam, że czekajcie, gdyż pokażę Wam pewien krótki filmik. Coś niesamowicie pięknego, spokojnego, odnalezionego. Ja byłam zachwycona, gdy to zobaczyłam i nadal jestem. Przepiękny gest, manifest i wspólne drogi. Nie domyślajcie się, zaczekajcie!

Tymczasem żegnam się z Wami. Jedziemy szukać lata :-) Dla nas, dla Was!

PS Poniższe zdjęcia bardzo typowe. Ot, koszulki, sweterki i inne łaszki. Ale ja Wam jeszcze zrobię zdjęcia naszego ekwipunku!  Nie wyobrażacie sobie, co my zabieramy ;-) Muszę Wam to pokazać na zdjęciach :-)

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Na dziś przygotowałam dla Was mały wpis przed wyjazdem. Nasz wspaniały urlop dobiega końca. Juto o 17:00 mamy lot do Monachium i stamtąd dalej do Krakowa. Nadbagaż na granicy możliwości, ale coś wymyślimy ;-) Wrażeń i wspomnień pełna głowa. O wszystkim Wam opowiem i zdjęciami uraczę, których jest dość dużo.

A teraz zapraszam Was jeszcze na świeżutkiego bloga naszej Anny, która za naszą namową odważyła się rozpocząć blogowanie. Powitajmy Ją w naszej blogowej wiosce!

Tymczasem ja uciekam dopychać walizkę i za chwilkę idziemy na lampkę kiru lub wina. Jutro ostatnie vide – grenier (starocie). Może jeszcze uda się kupić coś małego i płaskiego. Ceny są zaskakująco przyzwoite, a rzeczy oryginalnych nie brakuje. I jeszcze ostatnia kawa w przesympatycznym bistro. I lotnisko.

Miłego weekendu moi Mili. Do szybkiego, usłyszenia!

Anna i ja :-) Bardzo lubię to zdjęcie, gdyż zawsze będzie mi przypominać nasze szalone zakupy na jarmarkach staroci oraz miłe przerwy na kawę lub panache – piwo z lemoniadą :-)


Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Moi Drodzy,

bardzo dziękuję za wszystkie życzenia, które dostałam od Was na wyjazd. Miło się czytało będąc już na urlopie :-) Posyłam Wam mały wpis i kilka pierwszych fotek. Codziennie odwiedzamy dzielnicowy targ, który jest dla mnie najciekawszym miejscem. Dziś mija piąty dzień w Lyonie. To rzeczywiście kulinarna stolica Francji. Miasto jest bardzo przyjazne i zielone. Na każdym kroku można znaleźć uroczy skwerek, gdzie można piknikować i żyć jakby trochę poza miastem. Szykuję dla Was wpisy tematyczne, które będą podzielone na kolory. I pikników będzie dużo :-) Dziś był taki jeden, który Wam wkrótce pokaże.

A my w weekend szykujemy się na kolejne jarmarki staroci. Aktualnie trwają dni „Vide Grenier Lyon”. Tym sposobem możemy poznać pobliskie, małe miasteczka, które są niezwykle urocze. Każdy taki wypad kończymy z Anną sympatycznym piknikiem, który jest całkowitym dopełnieniem.

Pozdrawiam Was serdecznie i myślę o Was bardzo często. Do szybkiego, następnego!

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

« Starsze wpisy § Nowsze wpisy »