wakacje

Przeglądasz wpisy otagowane jako wakacje.

{LATO}

Witajcie!

Przed nami weekend, a do tego jeszcze początek wakacji :-) Zatem zaczynamy letni czas!

PS Pamiętajcie, że pracuję nad fajną niespodzianką dla Was :-)

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Witam wszystkich po długiej przerwie wakacyjnej :-)
…Trudno mi zebrać wszystkie wrażenia, wspomnienia i zdjęcia. Przyznam się, że zawsze tak mam po urlopie. Chciałabym Wam pokazać wszystko na raz, od ręki, ale nie da się. Zdjęcia jeszcze na kartach, trzeba je posegregować, przejrzeć i dobrać do tematów. Powiem Wam tylko, że wypoczęliśmy znakomicie i udało nam się jeszcze bardziej spowolnić, rozciągnąć czas. To było niesamowite! Nauczyliśmy się jeszcze lepiej wypoczywać, korzystać z każdej chwili. Przez cały wyjazd nie mieliśmy dostępu do internetu. Wstawaliśmy wcześnie, aby nie tracić dnia, omijaliśmy na Węgrzech autostrady, które przez to, że są takie szybkie gubią wszystkie sielskie widoki. Fajne to było. Raz się nawet zgubiliśmy ;-), ale mapa pomogła.

Pomyślałam sobie, że na dziś, aby wrócić do blogowania, wyślę Wam takie vintage pocztówki znad Balatonu. Kto zna to jezioro, ten się trochę pośmieje ;-) Przeszłam się trochę po wodzie, aby popływać. Kilkaset metrów, żeby było głębiej, aby móc się zanurzyć, a nie brodzić ;-) Ale co tam! To był cudowny spacer po wodzie. Jakże spokojny i lekki. Taka płytka woda nagrzewa się momentalnie i jest niesamowicie spokojna. Idąc tak przed siebie po tafli wody, można się bardzo wyciszyć. Lubię Balaton. Czekałam na ponowne spotkanie…

I tak pierwsze dni urlopu upłynęły nam bardzo niespiesznie nad węgierskim „morzem” – oczywiście po jego ładniejszej północnej części. Mieszkaliśmy w Balatonfüred i odwiedziliśmy ponownie piękne Tihany. To było trochę zaplanowane, gdyż ciągnęło nas do pewnych smaków, ale o tym opowiem Wam wkrótce. Dużo gotowaliśmy, bo jak tu na Węgrzech nie gotować. Mam dla Was obiecaną fotkę całego kuchennego ekwipunku. Zrobiłam w ostatnim momencie, gdy się pakowaliśmy. Nie wszystko się załapało, ale pośmiejecie się trochę ;-)

Póki co muszę odszukać to zdjęcie i dużo innych, które zrobiłam z myślą o Was. Dziękuję, że czekaliście tu na mnie. Dziękuję raz jeszcze za wszystkie pozdrowienia, życzenia oraz piękne zdjęcia Waszego czasu odnalezionego. Często myślałam o Was podczas urlopu, naprawdę! Kojarzyłam niektóre chwile z Wami lub jakieś rozmowy, miejsca. Dlatego wkrótce będzie niespodzianka dla Was. Mam nadzieję, że Was ucieszy.

Dobrego łikendu moi Mili. Niech przestanie tak mrozić. Trochę nie wypada na początku października, aby tak zimno było. Nie sądzicie?

Trzymajcie się ciepło!

Uwielbiam to zdjęcie. To moja cisza.

The End

****

Podobne wpisy:

Tagi: ,

Moi Drodzy!

Jestem chwilkę na internecie i dziś pokażę Wam jaki cudowny prezent dostałam od Agnieszki. Specjalnie nie publikowałam tego wpisu wcześniej, gdyż chciałam to zrobić dokładnie będąc tu, w Piranie. Siedzimy w tej chwili na kawce, prawie pod tym żółtym parasolem, który widzicie na plakacie :-)

Foto: Edith Buyukdoganay

Pogodę mamy znakomitą, czasem tylko trochę się chmurzy, ale nawet pod wieczór jest 22 stopnie. Teraz już zwiedzamy pobliskie miejscowości i kraje ościenne: Włochy i Chorwację, ale wszystkie podróże są bardzo niespieszne, aby w ostatnim tygodniu maksymalnie odpocząć. Robimy dużo zdjęć, piszemy teksty, szukamy interesujących miejsc, aby Wam wszystko pokazać.

A teraz już pora na piękny film, wspaniale zmontowany i harmonijny. Tym razem nie naszego autorstwa. Oni to wszystko tak cudownie, w wielkiej tajemnicy zaplanowali, aby zrobić nam niesamowitą niespodziankę. Dziękujemy Wam z całego serca ♥

To, że teraz tu jesteśmy to też trochę Wasza zasługa. Pomogliście nam podjąć szybką decyzję :-)

Kolejny czas odnaleziony. W Piranie!

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

« Starsze wpisy