i zostawiliśmy Piran w oddali…
W głowie multum wspomnień i opalona buzia. Ze łzami w oczach pożegnaliśmy Riverę marzeń i dostaliśmy w prezencie najpiękniejszy zachód słońca jaki kiedykolwiek widziałam. Smutek rysujący się na twarzy widać na ostatnim zdjęciu, to nie było zagrane…
Na tym urlopie zdałam sobie sprawę, że raptem 950 km od mojego domu jest mały kraj o wielkim sercu. To serce bije tam dalej przez 365 dni roku. Każdą godzinę, pół godziny i kwadrans wybija dzwon na kampanili, która wzniesiona jest na szczycie miasta. Wejście na 47m wieżę wymaga przełamania lęku wysokości, gdyż schody liczą sobie ponad 400 lat i bardziej przypominają drabinę niż klasyczne schody. Ze szczytu wieży rozciąga się niesamowity widok na miasto, jak i całą Istrię. Ten widok zapamiętam na długo. W oddali było widać nawet Alpy Julijskie i Dolomity. Patrząc w dół widziałam swój ukochany placyk Tartiniego i marinę, w której zacumowanych było kilkaset małych łódek i jachtów. Tam życie toczyło się swoim rytmem, które dyktowało słońce, wiatr, sztorm i pora dnia.
Kampanila zwieńczona jest okazałym Aniołem Stróżem, który wykonany jest z metalu. To on chroni miasto przed silnymi burzami i sztormami. Bardzo się polubiliśmy. Z każdego punktu miasta spoglądałam na niego.
Ostatniego dnia nie gotowałam, szkoda było mi czasu i nie miałam nic na obiad. Nasi rybacy zresztą nic nie złowili. Usłyszeliśmy tylko: „Ne ma riba :(„. Zatem poszliśmy do restauracji – gospody Stara Gostilna (lubiana przez miejscowych) na ostatnie danie rybne i niezmiernie smakujące mi piwo Laško. Kalmary były doskonale przyrządzone.
Bywały dni podczas których nie działo się wiele, bo tak chcieliśmy. Ja to lubię, bo spokój to najcenniejsza rzecz na świecie. Nie wiem, czy któreś państwo w Europie ma na tak niewielkiej powierzchni nagromadzone aż tyle atrakcji. Muszę tam wrócić jeszcze nie raz, bo zostawiłam tam drogi, które jeszcze na mnie czekają i wspaniałych ludzi.

Plakat wykonał: Peter Hirth














Podobne wpisy:
wysłany maj 17, 2012
wysłany maj 17, 2012
wysłany maj 17, 2012
wysłany maj 17, 2012
wysłany maj 17, 2012
wysłany maj 17, 2012