urodziny

Przeglądasz wpisy otagowane jako urodziny.

Moi Drodzy,
obiecałam Wam cykl wpisów, który będzie taką białą ścieżką św. Mikołaja. Jest ich tyle, że myślę, że do 6 grudnia mi wystarczy ;-) Tym bardziej, że do tej pory nie pokazałam Wam niespodzianek, które dostałam od Was na przełomie sierpnia i września. Nic nie ucieknie! Wszystko będzie i doczeka się wpisu. Kolejność pokazywanych prezentów jest przypadkowa. Każdy jest wyjątkowy i ważny.
Zaczynam od minionego weekendu. Był tort, szampan i wspaniałe prezenty oraz nabranie sił przed bardzo intensywnym okresem przedświątecznym, który my spędzimy na wysyłaniu naszych książek.

A teraz pierwszy prezent na dziś – cudowny wisiorek od Sonii, który ma mi przypominać, że mam robić zdjęcia, dużo zdjęć! Prezent wymarzony! Widziałam takie naszyjniki na zagranicznych blogach i bardzo mi się podobały. Teraz mam swój mały aparacik. Uroczy jest! Mój :-)

Aparacik przy biurku. Od wczoraj ruszyliśmy z wysyłką! Codziennie wysyłamy „Dobry wiatr” do Was.

Pierwsze książki już dziś kilka osób odebrało :-)

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Ufff. W końcu! Po bardzo długim tygodniu (a nawet półtora), który obfitował w nadmiar wrażeń, emocji oraz nieprzespanych nocy, przyszła sobota i długie śniadanie. Czekałam na ten weekend szczególnie, gdyż w tygodniu wypadały moje urodziny i nawet nie mieliśmy czasu zrobić ani tortu, ani wypić lampki szampana. Wiedzieliśmy, że musimy zaczekać na weekend, aby nie robić święta w pośpiechu, gdyż tego nie lubimy. Wszystko dziś nadrabiamy i do pieczenia od rana przystąpiliśmy, aby jutro było święto. A jak urodziny, to tort. Koniecznie! Oczywiście makowo – kawowy.

Wieczorem będzie dobry film (melduję się w łóżku o 20:00), szampan i prezenty. Dostałam dwa wspaniałe albumy – od Zorkiego oraz: wisiorek od Sonii (wymarzony), zielone pomidory i suszoną lebiodę – od Danki, ogromną paczkę z wspaniałościami – od Ani B. (mojego  Zielarza), które postawiły mnie na nogi, kawałek fantastycznego żytniego chleba oraz słoiczek zakwasu – od Ani, która również urodziła się 14 listopada. I dostałam przede wszystkim ogrom życzeń od Was. Dochodziły wszędzie: w komentarzach, na skrzynkę mejlową, przez fb. Pomimo braku wpisu: mam dziś urodziny- na życzenia czekam, Wy nie czekaliście tylko posyłaliście mi przepiękne życzenia, serdeczne i czułe.  Bardzo Wam dziękuję za te czułe gesty, pamięć i bezinteresowność.

I muszę Wam jeszcze powiedzieć, że emocje moje wczoraj opadły (dobrze, że biszkopt nie odpadł ). Mamy naszą nową książkę w domu! Jest taka nasza, autentyczna i stanowiąca z „Czasem Odnaleziony” nierozerwalną część.

Powyższe prezenty (wszystkie!) pokażę Wam w oddzielnych wpisach. Szykuje się fajny cykl.

Dziękuję za wszystko i dobrego weekendu Wam życzę. A my odpoczywamy, świętujemy, gdyż od poniedziałku ruszamy z wysyłką! Nie wierzę, ale może uwierzę, gdy zapakuję pierwszą 200 sztuk.

Wasza Mimi

Szukam przepisu na ciasto, ale pewnie i tak zrobię coś swojego ;-)

Na śniadanie były pyszne omlety czekoladowe z wiśniową konfiturą i kremowym serkiem.

Sofa i prasówka po śniadaniu. To lubię!

***

A w sklepie SALE % – dużo fajnych nowości.

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Uwielbiam domowe, prawdziwe torty! Są obowiązkowe przy większych świętach, urodzinach, rocznicach. Są inne od powszechnych ciast. Są po prostu świąteczne!

Lubię takie ciasta, które mogę skomponować z moich ulubionych smaków. Preferuję pewne połączenia i jestem im wierna. Moje torty muszą być mało słodkie, lekko kwaskowate i dobrze nasączone. No i wymarzyłam sobie taki tort, który z Zorkim robiliśmy pół dnia ;-) Połączenie maku, czarnej porzeczki i delikatnego mascarpone. Och! Dla mnie arcydzieło smaku. Porywający przepis! Stąd też na torcie pojawiły się pastelowe flagi, chorągiewki. Dobrego wiatru sobie życzę!

I jeszcze mała ciekawostka:

Różową masa powstała mi w bardzo naturalny sposób. Tak jak lubię! Dodałam płaską łyżeczkę domowego soku z buraka. Powstał przepiękny pastelowy kolor, który nie jest ani sztuczny, ani nie wymaga zaopatrzenia się w barwniki cukiernicze, które są na ogół syntetyczne.

Tort „Poppy & Lemon”

przepis na biszkopt makowy pochodzi od La Monica. Reszta mojego pomysłu :-)

  • 5 jaj „0″ lub „1″
  • 1 niepełna szklanka cukru
  • 1 niepełna szklanka mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół szklanki suchego maku
  • 1 szczypta soli

Krok 1

Dno tortownicy (24cm) natłuszczamy masłem i posypujemy bułką tartą. Nie natłuszczamy boków tortownicy.

Krok 2

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy mikserem ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy małymi porcjami cukier, nadal ubijając. Piana po dodaniu całego cukru powinna być gęsta i błyszcząca.

Krok 3

Następnie dodajemy do piany po jednym żółtku, ubijamy na najniższych obrotach, tylko do połączenia się żółtka z pianą. Postępujemy tak samo z kolejnymi żółtkami. Mąkę pszenna, ziemniaczaną i proszek do pieczenia mieszamy ze sobą. Porcjami przesiewamy do masy jajecznej, za każdym razem delikatnie mieszając (juź nie miksujemy!).

Krok 4

Gdy mąka połączy się z masą jajeczną w jednolitą, gładką konsystencję dodajemy mak (na 3 razy). Mieszamy delikatnie, aby wszystkie składniki się połączyły.

Krok 5

Wlewamy ciasto do tortownicy, wyrównujemy koniecznie wierzch i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy w 165 stopniach C, przez ok. 40 minut, bez termo obiegu. Należy sprawdzić patyczkiem czy biszkopt się upiekł, patyczek powinien być suchy po wbiciu w biszkopt, uchylamy drzwi piekarnika i pozostawiamy biszkopt do wystudzenia.

Masa cytrynowa na mascarpone

  • 4 żółtka
  • 6 łyżek cukru
  • 500 g sera mascarpone. Ja użyłam Castelli Ser Mascapone Bio
  • skórka z dwóch cytryn

Ubić żółtka z cukrem, bardzo dokładnie. Po chwili dodać ser mascarpone i skórkę z cytryny.

Wszystkie warstwy ciasta nasączyć spirytusem. Kremem przekładamy warstwy.

Zostawiamy troszkę masy na obłożenie boków tortu. Ja na sam spód daję konfiturę z czarnej porzeczki z całymi owocami.

Dekorujemy dowolnie. Ja zostawiłam trochę masy i zrobiłam gwiazdeczki z rękawa cukierniczego. Obsypałam dużymi płatkami kokosowymi Ener Bio – linia bio produktów z sieci Rossmann.

Podobne wpisy:

Tagi: ,

« Starsze wpisy