urlop

Przeglądasz wpisy otagowane jako urlop.

Jestem na momencik, aby się z Wami pożegnać. Nie może być inaczej!

Jutro skoro świt wyruszamy na nasze wakacje :-) Przed siebie, bez większego planu, ale wiemy doskonale, gdzie chcemy dotrzeć w następnym tygodniu. Jutro mamy pierwszy przystanek i trzydniowy pobyt w Balatonfüred (Węgry). Chcemy trochę dokończyć naszą ubiegłoroczną wyprawę po Węgrzech, która odbyła się prawie w identycznym terminie. Zainteresowanych odsyłam do wpisu „O winie prawda„. Tak jakoś już mamy, że na wakacje udajemy się trochę po sezonie, kiedy wszyscy już dawno wrócili z wojaży.

Koło wtorku ruszymy dalej na południe – kierunek półwysep Istria. Na całej trasie przejazdu nie będziemy mieć ani jednego domu z dostępem do internetu, ale wyślę Wam pozdrowienia z kafejki internetowej. I powiem Wam, że czekajcie, gdyż pokażę Wam pewien krótki filmik. Coś niesamowicie pięknego, spokojnego, odnalezionego. Ja byłam zachwycona, gdy to zobaczyłam i nadal jestem. Przepiękny gest, manifest i wspólne drogi. Nie domyślajcie się, zaczekajcie!

Tymczasem żegnam się z Wami. Jedziemy szukać lata :-) Dla nas, dla Was!

PS Poniższe zdjęcia bardzo typowe. Ot, koszulki, sweterki i inne łaszki. Ale ja Wam jeszcze zrobię zdjęcia naszego ekwipunku!  Nie wyobrażacie sobie, co my zabieramy ;-) Muszę Wam to pokazać na zdjęciach :-)

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Wkrótce majówka, która w tym roku jest wyjątkowo długa. To zawsze bardzo popularny termin wiosennych wyjazdów, ale dla nas to nowość. Nasze urlopy były zawsze po sezonie, tak jakoś na wczesną jesień. W tym roku jest inaczej. W tym roku urlop spadł nam trochę jak manna z nieba. A wszystko z sprawą mojej drogiej Czytelniczki z Francji, która po prostu zaprosiła nas do siebie. Umówiłyśmy się na coś w rodzaju wymiany domów, tyle tylko, że Anna odwiedzi nas w innym wybranym terminie. Nie trzeba było nas dużo namawiać :-) Pomysł zaakceptowany od ręki, gdyż wiadomo, że noclegi to zawsze największy koszt na wyjeździe.
Tak więc jutro ruszamy do Lyonu! Najstarszego miasta we Francji. To właśnie tu bracia Lumière zbudowali swój kinematograf i nakręcili pierwszy film. W Lyonie urodził się Antoine de Saint-Exupéry oraz Éric-Emmanuel Schmitt. Wiecie, że to bardzo ważne postacie dla mnie. Zainteresowanych odsyłam do moich wpisów - Le Petit Prince & Róże oraz „Monsieur Ibrahim et les fleurs du Coran”

Co jeszcze? Nasz znajomy z Paryża, gdy usłyszał, że jedziemy do Lyonu rzekł jednoznacznie. Pamiętajcie o lyońskiech specjałach! To kulinarna stolica Francji.

Nasze tegoroczne wakacje dostosowaliśmy też trochę pod nasze nowe obowiązki, plany, projekty, m.in. nasza mini agroturystka, która w sezonie letnim działa na całego. Trzeba odpocząć, aby móc przyjmować gości z uśmiechem i dobrą energią. Wtedy moi Goście będą na urlopie :-)

Na naszej działce udało nam się wykonać wszystkie zaplanowane prace, które były konieczne. Skończyliśmy ogrodzenie oraz ustawianie podwyższonych grządek, które zostały wypoziomowane i wypełnione warstwami. Rozrzucony został obornik, który teraz zrobi swoje :-) Pokusiliśmy się nawet o wpuszczenie w grządki kilka dżdżownic ;-) Gdy wrócimy będziemy już sadzić wszystko, co po zimnej Zośce może iść do gruntu. Mam zdjęcia wszystkich prac, więc po naszym powrocie będzie spora relacja na blogu.

Podczas wakacji planujemy prace nad książką, gdyż to szczególny rodzaj pracy. Postawiłam sobie pytanie – jak chcę w tym roku wypocząć? Czego mi w tym momencie trzeba? I pomyślałam sobie, że potrzebuję takiego dodatkowego czasu na to, aby móc spokojnie planować książkę. Już nawet układam w głowie wpisy i zdjęcia. Wyciszymy się, zwolnimy codzienne tempo, to dobra okazja by coś napisać, popracować nad lepszymi zdjęciami i przestać się bać druku. Zwyczajnie ogarnąć temat, który mnie trochę momentami przerasta, ale pracuję nad tym.

Uciekam moi Drodzy do salonu piękności ;-) Henna, kąpiel i inne zabiegi upiększające, które muszą mi szybko przywrócić lekki blask po ciężkich pracach w polu.

A teraz życzę Wam udanej majówki! Słońca i radości. Niech pachnie Saska Kępa, niech kwitną bzy! Niech na dobre w wiośnie rozkołysze się maj.

Wrócę zanim powiecie placek z jagodami i będę Was pozdrawiać z wakacji :-)

Duża buźka :*

P R A C O W N I A   Z A M K N I Ę T A!

W środku lekki bałagan, ale to pomieszczenie nie może być idealne ;-)



Podobne wpisy:

Tagi: ,

O winie prawda

„Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki”.

A jak do szklanki, to może też i do talerza?

Postanowiliśmy to sprawdzić i pojutrze skoro świt wyruszamy na kulinarną wyprawę na Węgry. Zabieram żeliwną patelnię i garnki. Będę gotować po madziarsku na trasie naszych przystanków. Z ogromną ilością papryki z Szegedu. Gdyż niewątpliwie najbardziej charakterystyczną cechą kuchni węgierskiej jest używanie w sporych ilościach papryki, zarówno słodkiej, jak i ostrej.

Będzie leczo, faszerowane papryki, smażone langosze. Tylko lokalne składniki – świeże i prosto od rolnika. Będziemy po drodze odwiedzać gospodarstwa ekologiczne, których listę już trzymam w dłoni. Nasz pierwszy przystanek będzie nad samym Balatonem. Mam nadzieję, że uda się nam wykąpać w ciepłym jeziorze.

Noclegi mamy zaplanowane w małych agroturystykach i nawet zatrzymamy się w tradycyjnej winnicy. Tu nie obejdzie się bez pomocy przy winobraniu, ale my pracy się nie boimy i chętnie pomożemy. Właśnie w tym miejscu spotkamy się z naszym znajomym z Węgier. Coś czuję, że węgiersko – bułgarskie melodie grane nam będą na żywo :-)

Cel wyprawy jest nakreślony. Chcemy poznać całą prawdę o winie. Trasy winiarskie dają możliwość przyjrzenia się produkcji win, poznania małych, domowych gospodarstw, które produkują wina na małą skalę. Trafimy też na święta i festiwale, które zapraszają do wspólnego świętowania i do wspólnego picia wina :-)

Zabieramy z sobą nasze małe, składane rowery, które pomogą nam inaczej zwiedzać ten jakże malowniczy i ciągle naturalny kraj.

Odwiedzimy też region Villány – Siklós zwanym „Toskanią Węgier”. Plany są takie, aby dojechać aż do granicy z Serbią.

Inshallah, jak to mówią w Maroko. Czyli w dosłownym tłumaczeniu – jeśli Bóg pozwoli.

Do usłyszenia na początku października! Będę za Wami tęsknić, ale zrobię Wam multum zdjęć i wierzę, że przyjadę pełna nowej energii.

****

****

Podobne wpisy:

Tagi: ,

« Starsze wpisy