styl marine

Przeglądasz wpisy otagowane jako styl marine.

{Nadal trwa…}

Tak to z tymi remontami bywa… Mają trwać góra dwa, trzy tygodnie, a w rezultacie wychodzi dużo więcej. Niestety przez mocno przeciągające się prace remontowe mamy opóźnienie z 6. numerem Subiektywnego Przewodnika Po Małych Przyjemnościach.

Zaczekacie, wybaczycie? Jeszcze trochę…

Poniżej zdjęcia z prawie gotowego pokoju. Moje koszulowe paseczki na tapecie!

No i czekamy na wiosnę, która zapowiada się bardzo ciekawie…

Podobne wpisy:

Tagi: ,

Wiem, że to trochę absurdalne. Mieszkam w górach, a mój dom wygląda jakby stał gdzieś nad morzem :-) Ale mam na to kilka sensownych wytłumaczeń. Urodziłam i wychowałam się nad morzem, ale życiowe sztormy wyrzuciły mnie daleko od jego brzegu. Każdy swój dom urządzałam więc z małej tęsknoty za morzem. Drobne dekoracje i właściwie wszystkie kolory, które są idealnym tłem dla morskich opowieści. Tak więc mój dom nie jest góralski tylko marynistyczny, bo sercem jestem zawsze na wybrzeżu, gdzie wieje ciepły wiatr od morza. Nie da się ukryć, że morze jest dla mnie bardzo ważne i zawsze lubię tam wracać. Każdy mój urlop nad morzem wspominam najlepiej. Kocham różne morza i wielkie wody. Od naszego surowego Bałtyku, aż po wzburzony i gwałtowny Atlantyk lub spokojny Adriatyk. A gorące morze Czerwone? Hm… Jakbym mogła zapomnieć. Tam zawsze pływam z rurką i maską oglądając ten cały podwodny świat. I jeszcze Grecja oblewana przez morza z trzech stron: z wschodu Morze Egejskie, z zachodu Morze Jońskie i z południa Morze Śródziemne. Wszystkie kocham! Bo morze to ja i nic tego nie zmieni. Mogę żyć w górach, ale nigdy góralką nie będę :-) Zresztą ten lekki i bardzo wakacyjny styl cenię sobie bardzo. Porozrzucane czapki i kapelusze, pasiaste podkoszulki i apaszki. Styl marynistyczny stawia na naturalność i lekkość. Mając nawet do dyspozycji niewielki budżet możemy własnoręcznie wykonać wiele dekoracji. Wystarczą elementy o marynarskim charakterze. Nawet swobodnie rozwieszona na wieszakach Wasza letnia garderoba.

Cóż lepszego od wspomnień. Takie kąty zapewne szybko przywrócą Wam najlepsze wspomnienia z ciepłych i pełnych słońca wakacji oraz beztroskich chwil. I morska opowieść niech trwa! Póki jest lato wszystko zostaje na swoim miejscu. Dopiero na jesień zmieniam szatę mojego domu i marine dodatki czekają na kolejny swój sezon…

Od lewej zgodnie z wskazówkami zegara: Pudła i skrzynki w przedpokoju. Stare rejestracje. Przemalowane karnisze, które pełnią funkcje wieszaka. Czerwona latarnia – moja ulubiona. Model statku na ścianie. Spacer w porcie.

Wchodzące statki do portu i dwie poduszki.

Kompas i flaga oraz niebieska linia cumownicza w porcie.

Katalogi oraz lustro nad leżanką z gwiazdkami.

Ulubiona leżanka na popołudniową sjestę ;-)

Letnie poduchy i bawełniany pasek w marine stylu.

Sezonowe dekoracje na wieszaku i ściana zdjęć w przedpokoju.

Bezkres mojego łóżka, jak morze. Słomiane kapelusze i letnia garderoba.

Fotele w przedpokoju i apaszka na wieszaku.

Ciąg dalszy przedpokoju oraz po raz kolejny wieszak z karniszy. Mój pomysł :-)

Mało jest stabilny, ale wygląda fajnie.

Kącik do przeglądania gazet i pamiątkowe zdjęcia w przedpokoju.

Leżanka raz jeszcze oraz rejestracje z amerykańskich aut.

Wieszaczek i torba podróżna.

Od lewej zgodnie z wskazówkami zegara: Na wieszaku w przedpokoju. Letnia sypialnia. Radość z zakupów. Lampa z pluszowym abażurem. Apaszka. Stare kręgle z Allegro.

www.lexingtoncompany.com





Podobne wpisy:

Tagi: ,

Ahoj Moi Drodzy!

Na ten pokoik mówimy Marine po lewej stronie lub Marine 1. Miejsce, które o każdej porze roku jest niczym wspomnienie wakacji. Inspirowany bez dwóch zdań stylem Lexington Company i Tommy Hilfiger Hause. To właśnie tu ogląda się zdjęcia z wakacji, czyta książki na łóżku oraz gra w kości. Oczywiście, jeżeli jest na to czas, bo z tym ostatnio krucho. Pokój w razie potrzeby przyjmuje również funkcję sypialni dla naszych Gości. Zapewniamy wtedy sny świeże jak morska bryza i na dobranoc herbatkę z rumem. W tym pokoju można też poczuć się trochę dzieckiem. Dużym chłopcem, który marzy o wyprawie gdzieś daleko stąd…

Lubię przyjść tu rano. Słońce oświetla i budzi do życia łóżka po lewej i prawej stronie poddasza. Biały statek pośrodku tonie w bieli. Ten pokój to taka moja podróż…Zebrało się tu tyle rzeczy, które przejechały naprawdę długą drogę. Pamiątki, wspomnienia i dni, które razem tworzyły podróż zwaną życiem. Czasem pod wiatr, ale czasem z wiatrem…

„Statek jest bezpieczniejszy, gdy kotwiczy w porcie, nie po to jednak buduje się statki „
P. Coelho

PS.

poznajecie kufer..? Wpisał się tu jak stary kamień w porcie, którego nikt nie ruszy ;-)

 

i na koniec moje inspiracje- oczywiście Lexington Company

 

Podobne wpisy:

Tagi: , , , ,