slideshow

Przeglądasz wpisy otagowane jako slideshow.

Nasz najnowszy, mały filmik „Coffee for two” jest w nastroju kawowym, domowym i wesołym. W końcu do naszego domu wpada już codzienna porcja dziennego światła. Słońce góruje coraz wyżej, a każdy dzień jest dłuższy, jaśniejszy. I to wszystko tak bardzo dodaje siły i radości :-) I jeszcze raz pozwolę sobie powtórzyć stare polskie przysłowie, które mi tu wyjątkowo pasuje.

„I wiosna by tak nie smakowała, gdyby przedtem zimy nie było”.

Ale wróćmy to tematu kawy, która też by tak dobrze nie smakowała, gdyby dobrej oprawy nie było :-) W kawie jest coś magicznego, egzotycznego. Dla mnie kawa to przerwa, pauza, zatrzymanie. Niby coś powszedniego, bo wiernie towarzyszy nam od początku dnia i w chwilach zmęczenia, ale ta pospolitość może być bardzo szlachetna, gdy do kawy podejdziemy inaczej. I cieszę się, że podawanie kawy wraca z pewnymi cechami rytuału.

A teraz zapraszam na krótkometrażowy film, który tym razem przypada na prezentację u Zorkiego.

Słonecznego i pięknego weekendu moi Mili! Ma być bardzo dużo słońca w całym kraju. Prognozy pogody są wyjątkowo korzystne :-) Mam nadzieję, że nikomu nie zabraknie tej zbawiennej dawki słońca, energii i dobrej kawy.

PS

zdjęcia do filmu zostały nakręcone starym, analogowym obiektywem: Nikon 1,4 /50 mm.

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Tadam! Dziś premiera!
„Histoirie Magique, czyli człowiek z kulą na głowie”.

Tym razem film w klimatach Jean-Pierre Jeunet, który jest mistrzem niesamowitych scenografii, wspaniałej gry światła i koloru. Jest dla mnie ciągłym źródłem inspiracji i natchnienia. Postanowiliśmy w tym filmie poszukać Jeunetowskich kolorów i tematów. Pewne sceny to nasze własne scenografie, które powstały na potrzeby filmu. Pokusiłam się też o skomponowanie własnej muzyki, którą połączyłam oczywiście z muzyką Yanna Tiersena.

Fabuła miała być lekko tajemnicza, bajkowa, radosna, nostalgiczna. Film ma pokazać dzień niezwykły – niezwykłego człowieka, który wychodząc ze swojego ciemnego i pełnego dziwnych rzeczy pokoju widzi na ulicach Paryża to, co chce widzieć. Odszukuje swój świat i odmienia jego szarą egzystencję. Aby jednak wyjść z domu musi ubrać srebrną kulę.

Zresztą zaraz zobaczycie to sami!

Dodam jeszcze tylko, że Jean-Pierre Jeunet jest samoukiem. Zawodu reżysera uczył się, kręcąc reklamy, teledyski, filmy krótkometrażowe i animowane.

I na koniec słynne zdanie samego mistrza Jean-Pierre Jeunet o swoich filmach.

„Tony są ciepłe, aktorzy mają wyraziste gęby, dialogi pachną Jacques’em Prévertem (to scenarzysta filmów realizmu poetyckiego lat 30.) i zawsze pojawia się motyw dzieciństwa”.


Liczę, że nasz najdłuższy w historii film Wam się spodoba. Każde takie artystyczne działania potrzebują odbioru, dlatego bardzo czekam na Wasze komentarze.

Zapraszam serdecznie na krótkometrażowy film!

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Tylko jedyna minuta filmu, a tak naprawdę: 71 godzin, 4,260 minut i  255,600 sekund. Dopiero teraz udało nam się zmontować film z ostatniego pobytu w Paryżu. Jest pełen wszystkiego i ma dużo dobrej energii. Myślę, że każdy powinien się do niego uśmiechnąć :-) Do filmu poszło aż 750 zdjęć. Nie żartuję!  Można dostać świra! Zobaczcie sami.

No to lecimy! Porywam Was. Voilà!

Warto zobaczyć film w jakości HD: „3 days in Paris 2010″ – trzeba kliknąć literkę HD.

PS

wkrótce coś będziemy świętować. Torcik w filmie mi o tym przypomniał i pewna data :-)

Podobne wpisy:

Tagi: , , , ,