„Dear February” – to jakby ciÄ…g dalszy naszego pierwszego filmu z cyklu: krótkometrażowe, amatorskie filmy. PierwszÄ… część wyÅ›wietliÅ‚ Zorki, a volume II przypadÅ‚o mnie. CieszÄ™ siÄ™, że wÅ‚aÅ›nie dziÅ› mogÄ™ Was zaprosić na kolejny spacer. UjÄ™cia byÅ‚y krÄ™cone głównie w ubiegÅ‚ym tygodniu. ByÅ‚o okropnie zimno. Zdecydowanie zimniej niż podczas krÄ™cenia pierwszej części. Już nie daÅ‚o siÄ™ biegać w kurtce i luźno zawiÄ…zanym szaliku. Tym razem mam na sobie: dwie czapki, podwójny szal i gruby weÅ‚niany pÅ‚aszcz. Nawet w ciÄ…gu dnia byÅ‚o minus 20 stopni. Zwróćcie uwagÄ™, że na filmie nasz potok nie jest jeszcze zamarzniÄ™ty. A teraz mamy lodowisko na rzecze. Patrz wpis: „Ice on the river„.
Film nadal utrzymany jest w podobnym rytmie i nastroju, który dyktuje poniekÄ…d pora roku – zima. Zapewniam Was, że na wiosnÄ™ też bÄ™dziemy krÄ™cić nasze maÅ‚e filmiki, które bÄ™dÄ… kwitnÄ…ce, zielone, pachnÄ…ce i szalone. To majÄ… być prawdziwe obrazy. Krótkometrażowe zapisy z życia, które zgodne sÄ… z naturÄ…, miejscem i porami roku.
Na koniec jeszcze tylko dodam, że „Dear February” ma być czymÅ› w rodzaju manifestu, maÅ‚ej proÅ›by, aby zima pomaÅ‚u odchodziÅ‚a. AbyÅ›my wkrótce mogli powitać pierwsze oznaki przedwioÅ›nia. WyjÄ…tkowo mocno czekamy na wiosnÄ™. Czekamy razem z Wami!
with love ♥
Wasza Mimi
Udało się ponownie wstawić film. Nie ma na tą chwilę opcji HD, ale to nie jest najważniejsze.















Mam na imię Monika, ale mówią na mnie Mimi. Jestem uzależniona od poszukiwania pięknych rzeczy z całego świata. Nałogowo oglądam magazyny wnętrzarskie oraz piękne blogi. Bywam też dj-em na imprezach domowych. Kocham podróże i prace w ogrodzie. Nigdy nie rozstaje się z aparatem fotograficznym :) Preferuję żywność ekologiczną i prawie wszystko, co francuskie :-)


















wysłany lut 22, 2012
wysłany lut 22, 2012
wysłany lut 22, 2012
wysłany lut 22, 2012
wysłany lut 22, 2012
wysłany lut 22, 2012