ozdoby świąteczne

Przeglądasz wpisy otagowane jako ozdoby świąteczne.

Witajcie w Nowym Roku!

Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia noworoczne. Dziękuję za komentarze i piękne pocztówki, które ozdabiają nasz dom. Część z nich Wam dziś pokażę. W środę wróciliśmy do domu, który był wychłodzony i zimny jak lodówka. Temperatura wewnątrz była równa z temperaturą na zewnątrz. Jak wiecie, po świętach rozłożyła mnie grypa, ale kurowałam się na wszystkie możliwe domowe sposoby. Za wszelką cenę chciałam być zdrowa na Nowy Rok, gdyż mieliśmy fajny plan i widoki na naprawdę pyszną kawę noworoczną. Udało się! Grypę zostawiłam w starym roku, a 1 stycznia byłam w dobrej formie. Pojechaliśmy na niezwykle udane spotkanie, ale o tym napiszę Wam w 3 numerze „brulionu”. Muszę dzielić tematy, zbierać skrzętnie, gdyż zimą zdecydowanie mniej się dzieje. Człowiek zapada w mały letarg…

Może wielki szum małych bąbelków mnie uzdrowił, a może kolosalne dawki świeżego imbiru? W łóżku czytałam skrzacie legendy. O tym, co jedzą na śniadanie, z czego składa się ich dom, gdzie żyją, jak wykorzystują energię naturalną i czym się leczą, gdy zaniemogą. Taaak! Ten rozdział mnie rozbawił na całego. Skrzaty i ja mamy takie same naturalne sposoby zwalczania dolegliwości m.in. pokrzywa, czarny bez, mniszek, koper, rumianek, ziele świętojańskie, liść brzozy. Wspaniałe są również opisy całego przemysłu domowego: garncarstwo, metalurgia, snycerstwo.

Tę piękną książkę dostałam od drogiej Czytelniczki – Sylwii. Prezent trafił prosto pod choinkę. Byłam bardzo wzruszona, gdy otworzyłam paczuszkę. Po wielu wcześniejszych „spotkaniach” dotarły „Skrzaty” na Wigilię. Pierwszy raz widziałam ten album w Paryżu, to było lekko dwa lata temu, później w Budapeszcie, aż w końcu „Skrzaty” trafiły do Polski i zostały przetłumaczone. Dodam jeszcze, że nasza książka „brulion 2″ otarła się o album „Skrzaty”. Kto w takie bajki nie wierzy, niech sprawdzi sobie, kto drukował i oprawiał ;-) W łóżku pisałam też zimowe przepisy, które trafią do kolejnej książki oraz planowałam dalsze tematy.

A teraz pora na podziękowania za karteczki i prezenty. Wielkie dzięki posyłam: Małgosi K. (śliczny karnecik, na pamiątkę!), Mimi z północy (cudna kartka ręcznie wykonana- do ramki!), Violi z rodziną, Anicie z FurniCouture – tu muszę również podziękować ze rewelacyjnie pyszne pierniczki), Małgosi T, Ani B, Gosi (Gioia ) z rodziną, Monice, Pani Czesi T. z rodziną – ( bardzo miłe zaskoczenie – dziękuję!), Edith (za pierniczki na drogę – raz jeszcze dziękuję!), Ani z PolAnka (wszystko piękne!), Lo (za spełnienie marzeń i tyle „zachodu”), Kamili z Home Fragrance, Celinie, Basi B, Melce za wirtualną pocztówkę jej autorstwa oraz wszystkie mejle, które przyszły w ostatnich tygodniach. Dziękuję również Marcie za piękny prezent. Jeszcze nie pokażę, gdyż do „brulionu 3″ szykuję, bo to okaz niebywały ;-)

A w następnym wpisie jestem Wam winna przepis na chleb z rodzynkami. Przepraszam, że go jeszcze nie było, ale przez chorobę trochę się narobiło.

Trzymajcie się ciepło!

Po prawej mój notes z przepisami.

Sok z czarnego bzu stawiał na nogi. Aniu, dziękuję!

Zapakowany „Dobry wiatr” – jeszcze wysyłamy, jeszcze leci do Was :-)

A wpis skończyłam wczoraj wraz z utworem Minulost – Jaromír Nohavica, gdy Lista Przebojów Programu Trzeciego dobiegała końca, ale dopiero dziś udało mi się opublikować.

…Pozvi mě dál
Jestli mě znáš
Jsem tvoje minulost.

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Tak nagle ustać, w niedzielę wieczór.
Nie czuć, nie poczuć, nie przeczuć.

Agnieszka Osiecka

Za tydzień Święta, kalendarza nie da się oszukać, ale mamy jeszcze tydzień, który trzeba dobrze wykorzystać. Podchodzę do Świąt spokojnie, nie rzucam się w wir zakupów lub porządków, takich generalnych, czyli wywracanie domu do góry nogami, gdyż idą Święta. Wolę spokojnie, etapami i z jakimś planem. Wykładam i przeglądam bombki, światełka choinkowe. Kompletuje wstążki, czekam na zamówione prezenty.

A dziś pod wieczór chciałabym ustać, jak w piosence Agnieszki Osieckiej. Swoją drogą to cudowna piosenka, prawda?

A  jutro ciąg dalszy wysyłania paczuszek do Was. Obiecuję, że do piątku każda osoba (zapisana!) dostanie „Dobry wiatr”. Tymczasem ja tym małym wpisem dziękuję Wam za kolejne przesyłki, które od Was dostaję. Ludzie listy piszą, takie na papierze, namacalne. Za to Wam również posyłam wielkie, wielkie dzięki.

Dobrego, spokojnego (na tyle ile to jest możliwe) tygodnia. Pozdrawiam już tak świątecznie.

Świąteczna pocztówka od Izy z Refabric ozdabia drzwi do sypialni.

I po prawej bardzo cenny stempel pocztowy z dnia 12.12.2012. Kopertę zachowam na pamiątkę, gdyż kolejna taka data z trzema identycznymi cyframi trafi się za 89 lat. A w kopercie były ścinki materiałów wełnianych do naszego wspólnego, małego projektu, który zobaczycie w numerze 3 – Jesień & Zima.

Po lewej pocztówka od Myszki z The Mouse House ozdabia drzwi do pracowni.

Po prawej: emaliowane tabliczki od llooki.

Lubię zachować sobie pudełka po prezentach na cenne drobiazgi. To białe, w gwiazdki dostałam od Iki w ubiegłym roku.

Zresztą to pudełko to cała, długa historia :-)

Juka przysłała mi cudowne wstążki, sznureczki i inne wspaniałości. Nawet zostawiłam sobie resztki papieru pakowanego z tej ślicznej paczki :-)

I zimowy wianek od mojej Siostry. Taki naturalny, jak lubię!

Od Mirki vel Igi dostałam przepiękne fajansowe talerze, orzechy i małe serduszko. Talerze są wymarzone!

I mój Nipper – His Master’s Voice dostał szaliczek na zimę ;-)

I patrzy na te wszystkie cudne padarki. Dziękuję Wam za te czułe gesty ♥

Podobne wpisy:

Tagi: , , , ,

W końcu udało mi się przygotować świąteczny nagłówek strony. Tamten chociaż był fajny nie pasował już bardzo. Kasztany i jesienne kolory są już wspomnieniem. Rozmroziłam nawet dzikie maliny i borówki, gdyż owoce na ogół pojawiają się w moich sezonowych banerkach.

Zima przyszła z dnia na dzień. W nocy sypnęło śniegiem i nagle mamy zupełnie inną aurę. Poszliśmy do łóżka w jednej porze roku, a obudziliśmy się w innej. Tak czy inaczej przyszła czwarta pora roku.

Jeżeli jutro będzie trochę więcej światła, to zrobię zdjęcia mojej kuchni. Jest już gotowa! Wkrótce też przepis na ciasteczka, które widzicie na zdjęciach pod kloszem. To moje Mimi Cookies II. Są niesamowite, bo robi się je z trzech różnych mąk. Asiu – też będziesz mogła je zrobić ;-)

I to tyle na tą chwilę. Ja wracam dalej do paczek ;-)

Do szybkiego usłyszenia!

Podobne wpisy:

Tagi: ,