natura

Przeglądasz wpisy otagowane jako natura.

Driftwood - w znaczeniu ogólnym to kawałki drewna dryfujące po wodzie lub wyrzucone na brzeg. I nic tu więcej nie trzeba dodawać, gdyż sam surowiec gra tu pierwsze skrzypce. Od jakiegoś czasu MyZorki tworzy swoje boje, które wzorowane są na  bojach na kraby z Florydy. 100% hand made. 100% natur eco wood & recykling. Jedyne w swoim rodzaju. Każda kolejna boja jest inna, ponieważ pomysł i kształt dyktuje drewno. W naszej pracowni powstają statki, boje, stopery do drzwi, koszyki na owoce. Oferta będzie się poszerzać i rozwijać. W planach są skrzynki i wieszaczki.

Idealne ozdoby w stylu Lexington House i Newport. Takie naturalne przedmioty nigdy się nie nudzą. Ja uwielbiam takie rzeczy. O moim zachwycie nad naturalnymi dodatkami do wnętrz pisałam w poście pt. „Inspirująca natura”.

Dziś pokażę Wam jak powstają boje w letnim atelier. Zdjęcia czarno – białe zostały zrobione aparatem Holga. Winetowanie spore, ale to typowe dla takich aparatów. Zdjęcia w klimacie fotografii otworkowej. Wpis bardziej męski bez ozdóbek, ale o to chodzi! W formie jakby katalogu. Nie zawsze przecież muszą być kabaczki i róże, prawda?

A już w następnym wpisie trochę kącików z „Domu pod Jaszczurkami” w stylu Lexington House.

Dobrego tygodnia moi Mili, wszak już dziś niedziela.

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Pierwsza leśna kampania była na wiosnę. Czas ucieka niepostrzeżenie. Jeszcze póki zieleń soczysta wyprowadzam na zewnątrz moje przedmioty, aby zrobić im zdjęcia. Wiosną robiłam zdjęcia o poranku, bo światło było delikatne i łagodne. Teraz o poranku mam mgły, które wchodzą do domu przez okna.

Tło lasu jest dla mnie wciąż inspirujące. Kandelabr ze świecami gra pierwszą rolę w tym małym przedstawieniu. Zapraszam!

 


Przeczytaj, także wpis z 05.05.2010:
Leśna kampania 1

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Odpoczynek od tej fatalnej pogody, od ponownej powodzi, od deszczu. Postanowiłam pokazać miłe dla oka obrazki, bo deszczem i strachem jestem dość zmęczona. Dziś wyszło słońce i osuszyło łzy. Wybrałam się na spacer i znalazłam maczka. Czerwonego, pięknego maczka. To dość niesamowite o tej porze roku, prawda..? Samotnie w polu czekał i zakwitł jakby po drodze. Zerwałam i dodałam do bukietu. Z rumiankami ma się dobrze. Po drodze śpiewałam piosenkę, bardzo lubię tą piosenkę. Bardzo!

 

(…) Więc nie martwmy się, bo w końcu nie nam jednym się nie klei
Ważne, by choć raz w miesiącu mieć dyktando u nadziei
Żeby w serca kajeciku po literkach zanotować
I powtarzać sobie cicho takie prościuteńkie słowa:

Jeszcze w zielone gramy, Jeszcze nie umieramy,
Jeszcze się spełnią nasze piękne sny, marzenia, plany,
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją
Jeszcze w zielone gramy, choć skroń niejedna siwa
Jeszcze sól będzie mądra, a oliwa sprawiedliwa
Różne drogi nas prowadzą,
Lecz ta, która w przepaść rwie jeszcze nie
Długo nie

Magda Umer
„Jeszcze w zielone gramy”

Miłego weekendu Moi Drodzy i słońca, bo tego nam jeszcze trzeba!

 

 

akryl na papierze – ” Dmuchawce” M. Kantor
2003

Podobne wpisy:

Tagi: , , , ,

« Starsze wpisy