nasza książka

Przeglądasz wpisy otagowane jako nasza książka.

{Wysyłamy!}

Moi Mili, od czwartku ruszyliśmy z wysyłką 6. numeru Subiektywnego Przewodnika po Małych Przyjemnościach. Idzie nam sprawie i w ciągu 3-4 dni roboczych będziemy na bieżąco realizować zamówienia. W poniedziałek i wtorek planujemy wysłać największą partię książek. Dziękuję Wam za kolejny wspólny czas.

Miłego weekendu!

PS W sprawie zakupu książki proszę pisać na adres zoe@decostyl.pl

Podobne wpisy:

Tagi: ,

{Wydrukowana!}

Donoszę z wielką radością, że 6. numer Subiektywnego przewodnika po małych przyjemnościach został wydrukowany! Byliśmy przy druku do samego końca, do ostatniej karteczki. Za około 5 dni roboczych książka powinna być do odbioru w drukarni. Wtedy rozpoczniemy wysyłanie subskrypcji. Muszę Wam powiedzieć, że wyszło bardzo ładnie i przy nas nic złego nie wydarzyło się. Mam nadzieję, że podczas prac introligatorskich też pójdzie gładko. Brulion „Piękna codzienność” jest zdecydowanie bardziej jesienny niż zimowy, gdyż tegoroczna zima była bardzo łagodna. U nas przesunięcie tematów  jest świadectwem pełnej sezonowości. Liczę, że u progu pięknej i radosnej wiosny znajdziecie chwilkę na ciepłe jesienno – zimowe wspomnienia. Zresztą liczy się kolekcja i niezakłócony cykl, prawda? W książce znajdziecie sporo domowych historii, zimowe ognisko oraz 16 naprawdę prostych i niezawodnych przepisów kulinarnych. Ponadto zapoznacie się trochę z nami i z naszymi upodobaniami w nowym rozdziale „To lubię”.

Zatem jeszcze chwilkę zaczekajcie, by za parę dni rozpocząć kolejny wspólny czas. Dziękuję!

Tym numerem kończymy okładki z żółtym akcentem. Jaki kolor będzie w następnej trójce? Może turkus, błękit?

Podobne wpisy:

Tagi: ,

{printed!}

„Piechotą do lata” – taki jest tytuł letniego numeru, który już wkrótce będzie w Waszych domach :-) Obiecuję, że w książce nie zabraknie słońca, jasnych zdjęć i soczystej zieleni. Sądzę, że zrobiliśmy kolejny krok ku lepszym zdjęciom i mam nadzieję, że to zauważycie. W niektórych kolażach znajdziecie zdjęcia z aparatów analogowych, które biją zupełnie inną jakością, ale są efektem zamierzonym. Będzie letnio, lekko i jeszcze bardziej niespiesznie. Z okazji jubileuszowego wydania mamy dla Was kilka niespodzianek. Proponuję zacząć od przeczytania mojego powitania, gdzie pokrótce objaśniam, że w 5. brulionie mamy Gości oraz opowiem Wam o naszych planach.

Z nowości znajdziecie: scenorys (storyboard) oraz rozdział o latarniach morskich. No i będzie wesoło :-))) Chyba najbardziej przy tekście: „Jó napot, czyli kiełbasa, domofon i nóż laguiole”. Co więcej, ten numer ma sporo tekstu! Ledwo zmieściliśmy się w trzynastu arkuszach, których musimy się trzymać. A to wszystko na 208 stronach. Aplikujemy Wam spory zastrzyk dobrej energii i słońca. Wierzę, że ten numer sprawi Wam radość i przyniesie na usta piosenkę: „Do lata, do lata, do lata piechotą będę szła”.

Dobrze wiecie, że nie przepadam za zmuszaniem i namawianiem do czegokolwiek. Nie lubię nachalnej reklamy i presji. Dlatego sami podejmijcie decyzję, czy chcecie zakupić naszą kolejną, skromną książkę. Dodam tylko, że ilość ograniczona – limitowana.

Dziękuję za kolejną, wspólną podróż :-)

PS Subskrypcja ruszy dziś lub jutro. Mamy wieści z drukarni, że w następnym tygodniu książki będą do odbioru.

Podobne wpisy:

Tagi: ,

« Starsze wpisy