fotografia uliczna

Przeglądasz wpisy otagowane jako fotografia uliczna.

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią rozpoczynam cykl „Zdjęcie tygodnia”. Tytuł cyklu narzuca z góry, że ma być to jakieś szczególne zdjęcie tygodnia. Nie, zdecydowanie nie o to mi chodzi! Będą to pojedyncze zdjęcia lub małe grupy zdjęć. Czarno – białe lub kolorowe.

Pomysł zrodził się ostatnio, gdyż moje archiwum jest zdecydowanie przeciążone. Jest tam naprawdę dużo zdjęć, które jakoś nie załapały się do wpisów lub ja po prostu nie potrafię robić wpisów z małą ilością fotek i tekstu ;-) Dlatego rozpoczynam „picture of the week” i tym sposobem będę tu częściej z Wami :-)))

No to zaczynamy!

Budapeszt – marzec 2012

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

„Peszt po mojemu”

Budapeszt dzieli Dunaj na dwie części: Budę i Peszt. Płynie szeroko i dostojnie przez całe miasto, a jego mosty zdaje się jakby nie miały końca. Lewobrzeżna część miasta – Peszt, rozbrzmiewa wielkomiejskim gwarem i chyba nigdy nie śpi ;-) Wyraźnie się różni od swojej drugiej połowy – Budy, która żyje jakby wolniej i bez wielkich zmian. Budapeszt jest metropolią przypominającą trochę Paryż, Wiedeń i Pragę. Takie są moje skojarzenia, bo do tych miast mogę śmiało Budapeszt porównać. W Peszcie szukałam ulic i kawiarni, które przypadłyby mi do gustu. Obserwowałam mieszkańców i spacerowałam wśród nich. Chciałam zrobić zdjęcia, dużo zdjęć… Chciałam Wam pokazać to miasto po mojemu. Peszt ma coś z Paryża. Zabytki o wielowiekowej historii, gwarne bulwary, romantyczne zaułki, małe ogrody, eleganckie restauracje, nastrojowe kawiarnie. Najbardziej lubiłam przysiąść na schodach opery i obserwować ludzi. Tuż po zachodzie słońca budziło się do życia miasto, które ma tysiące twarzy. Jest pełne kontrastów i podczas pierwszych dni nie mogłam się w nim odnaleźć. Ale znalazłam i dziś chciałabym Wam pokazać pierwszą odsłonę tego miasta, które bardzo dobrze mi się fotografowało. Tym razem mieszkańcy Pesztu w swoim mieście, który jest zwany „Perłą Dunaju”.

Zapraszam na kolejne zdjęcia z cyklu B&W.

„Pędząc przez plac Szent István tér

„Obok Opery Callas Caffe”

„Veuve Clicquot”

„Podczas kręcenia filmu”ulica Andrássy

„Ciąg dalszy filmu”

„50% Off”

„Przymiarka”

„Lubię retro samochody,

Amelie, kawę i lody”

„Dziewczyna z reklamy”

” Trochę, jak Jessica Parker”

„Idąc na lunch”

„Buongiorno Principessa!”

” W lewo, w prawo”

„Espresso & cappuccino”

„Prawie, jak Spike”

„Most Istvána Széchenyiego”

„Wesele” – Szent István tér

„Entr’acte”

„Czekając na klientów”

„Pasaż Paryski”


Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Po B&W {Paris} part 1 i B&W {Paris} part 2 – przyszła pora na trochę zdjęć czarno – białych z Krakowa. Ten rodzaj fotografii potrzebuje tematu i trochę innego podejścia. Wiem, że Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy”, dlatego nie będę się tłumaczyć. Powiem tylko, że o dobre zdjęcie jest ciężko. Ludzie nie chcą być fotografowani, nie wyrażają zgody i uciekają z kadru. Reakcje są różne… Mało tych dobrych i miłych do zapamiętania. Szkoda. Człowiek jest dla mnie najciekawszym tematem w fotografii. Fotografowanie ludzi jest nieodzowną dziedziną fotografii. Kiedyś ludzie lubili uwieczniać się na szklanych płytkach, później kliszach. Chciałabym móc fotografować ludzi i cieszyć się z nimi, że w tym małym ułamku sekundy zostali zapisani w kadr, który tworzy swoją historię i opowieść. Fotografia uliczna to nie tylko pusta ulica i majestatyczne budynki, ale przede wszystkim ludzie na tej ulicy. Mówię na to „teatr” ulicy. Oby tylko ta sztuka się nie skończyła… Być albo nie być :-)

Dobrego weekendu Wam życzę moi Drodzy!

- 1 -

- 2 -

- 3 -

- 4 -

- 5 -

- 6 -

- 7 -

- 8 -

- 9 -

- 10 -

- 11 -

- 12 -

- 13 -

- 14 -

- 15 -

- 16 -

- 17 -

- 18 -

- 19 -

- 20 -

- 21 -

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

« Starsze wpisy