dekoracje

Przeglądasz wpisy otagowane jako dekoracje.

Tak nagle ustać, w niedzielę wieczór.
Nie czuć, nie poczuć, nie przeczuć.

Agnieszka Osiecka

Za tydzień Święta, kalendarza nie da się oszukać, ale mamy jeszcze tydzień, który trzeba dobrze wykorzystać. Podchodzę do Świąt spokojnie, nie rzucam się w wir zakupów lub porządków, takich generalnych, czyli wywracanie domu do góry nogami, gdyż idą Święta. Wolę spokojnie, etapami i z jakimś planem. Wykładam i przeglądam bombki, światełka choinkowe. Kompletuje wstążki, czekam na zamówione prezenty.

A dziś pod wieczór chciałabym ustać, jak w piosence Agnieszki Osieckiej. Swoją drogą to cudowna piosenka, prawda?

A  jutro ciąg dalszy wysyłania paczuszek do Was. Obiecuję, że do piątku każda osoba (zapisana!) dostanie „Dobry wiatr”. Tymczasem ja tym małym wpisem dziękuję Wam za kolejne przesyłki, które od Was dostaję. Ludzie listy piszą, takie na papierze, namacalne. Za to Wam również posyłam wielkie, wielkie dzięki.

Dobrego, spokojnego (na tyle ile to jest możliwe) tygodnia. Pozdrawiam już tak świątecznie.

Świąteczna pocztówka od Izy z Refabric ozdabia drzwi do sypialni.

I po prawej bardzo cenny stempel pocztowy z dnia 12.12.2012. Kopertę zachowam na pamiątkę, gdyż kolejna taka data z trzema identycznymi cyframi trafi się za 89 lat. A w kopercie były ścinki materiałów wełnianych do naszego wspólnego, małego projektu, który zobaczycie w numerze 3 – Jesień & Zima.

Po lewej pocztówka od Myszki z The Mouse House ozdabia drzwi do pracowni.

Po prawej: emaliowane tabliczki od llooki.

Lubię zachować sobie pudełka po prezentach na cenne drobiazgi. To białe, w gwiazdki dostałam od Iki w ubiegłym roku.

Zresztą to pudełko to cała, długa historia :-)

Juka przysłała mi cudowne wstążki, sznureczki i inne wspaniałości. Nawet zostawiłam sobie resztki papieru pakowanego z tej ślicznej paczki :-)

I zimowy wianek od mojej Siostry. Taki naturalny, jak lubię!

Od Mirki vel Igi dostałam przepiękne fajansowe talerze, orzechy i małe serduszko. Talerze są wymarzone!

I mój Nipper – His Master’s Voice dostał szaliczek na zimę ;-)

I patrzy na te wszystkie cudne padarki. Dziękuję Wam za te czułe gesty ♥

Podobne wpisy:

Tagi: , , , ,

Jutro tu będę dla Was. Będzie moja kuchnia, będzie wpis i podziękowania. Dużo podziękowań się szykuje!

Dobrego weekendu moi Mili. Ja na dziś muszę już skończyć pracę. Marzę o objęciach Morfeusza ;-)

Do jutra!

Dodano 17.12.11

W końcu coś mam! Mam kawałek mojej kuchni dla Was, która w tym roku przybrała nieco inne dekoracje, ale ciągle jestem wierna kolorystyce biel + czerwień. Przytargałam starą, wiszącą szafkę z werandy, która właściwie zapoczątkowała małe zmiany. Nie ma szaleństwa i nadmiaru ozdób typowo świątecznych, ale kąty są posprzątane ;-) Czyste ściereczki, trochę światełek, gałązki świerkowe na stole. Miedziane garnki, patelnie i formy do pieczenia wyszorowane sodą. Syzyfowa praca, ale dwa razy do roku trzeba to zrobić.

Jeszcze parę dni temu pisałam do Was w naszych komentarzach pod postami, że na pieczenie pierniczków, to mi chyba w tym roku czasu nie wystarczy. Napisałam i dostałam! Tego samego dnia przyszła paczka od mojej Drogiej czytelniczki Sonii z pysznymi piernikami. To była dla mnie całkowita niespodzianka :-) Ciasteczka są pyszne! Czuć dużą ilość korzennych przypraw – to lubię! Podjadamy je już w naszych rytualnych przerwach koło południa na kawę. Nawet w takich dniach jak teraz, gdy pracujemy po 12 godzin nie może obejść się bez przerwy na kawę.

Sonia! – bardzo Ci dziękuję za pyszną niespodziankę. Wszystko było tak pięknie zapakowane. Sprawiłaś mi ogromną radość :-) Wszystko torebeczki, wstążeczki i karneciki – zachowałam na pamiątkę. Wkrótce również opowiem Wam o pewnym imbryku i pokażę inne wspaniałe prezenty od: Iki, Sylwii, Gosi.
Niebawem też wpis z życzeniami świątecznymi dla wszystkich moich Czytelniczek i Czytelników.

Dobrego weekendu moi Mili.  Mimo wszystko na tyle ile jest to możliwe, życzę Wam spokojnego przygotowywania się do świąt. Wszak równo za tydzień – Wigilia.

Taką piękną lampę w stylu: paris bistro zrobił mi Zorki na Mikołaja. Uwielbiam jej zielony, emaliowany klosz.

Pyszne pierniczki od Sonii już na talerzu :-)




Podobne wpisy:

Tagi: ,

…Niby z pozoru nie ważne, a jednak całkiem istotne. Detale, które warte są jednego zdjęcia. Lubię fotografować rzeczy, które są trochę mało fotogeniczne. Monochromatyczne kadry. Mimo fotografowania w kolorze, to zimowe światło tak działa. Paleta barw jest wtedy bardzo zawężona. Tylko takie warunki teraz mam, więc trzeba dostosować temat.

Rapsodia, to gatunek muzyczny nie mający ściśle określonej formy. Moje przedmioty też czasem jej nie mają. Żyją, bo mam do nich sentyment, słabość… Stare pudełko z 1971 roku po szklanych ozdobach choinkowych, kawałki raf koralowych zebrane na plaży, wypalone świeczki, gazety bez okładek. Zbieranina rzeczy. Pozostałości z przeszłości. W całości tworzą collage rzeczy niezwykłych. Bez przybrania. Solo lub w małej grupie.

„Zimowa Rapsodia” przy niedzieli w białym otoczeniu zimy.

Zapraszam!

 

Ten wpis bierze udział w konkursie Fotograficzny Wpis Miesiąca

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

« Starsze wpisy