Beskid Mały

Przeglądasz wpisy otagowane jako Beskid Mały.

Jesienne nastroje

W ubiegłą niedzielę uciekłam do lasu. Po słońce, po światło, po kolory…I po siłę na nadchodzący czas.

Kiedy jest słońce, to jest życie i wszystko wygląda inaczej. Dwa dni wcześniej padał deszcz. Nie było widać żadnych oznak złotej jesieni. Niedzielne słońce zaprosiło na spacer i zmieniło wszystko. Złote liście szeleściły na spokojnym wietrze. Powietrze pachniało grzybami i lasem. Mchy jaskrawo zielone kontrastowały z rudymi liśćmi, które spadły już z drzew. Było cicho… Razem z wspomnieniami czas płynął…


…Taką jesień to ja nawet lubię,

kiedy słońce w liściach gra…

Taką jesień to ja jakoś zniosę,

tym bardziej, że przyjdzie mgła.

Taka jesień może się podobać,

bo kolory złote i ciepłe.

Pójdę na spacer w ciepłych kaloszach

poszukać nastroju w lesie.

Mimi

 

PS

post i zdjęcia dedykuję mojej Drogiej czytelniczce Gosi, która bardzo tęskni za takimi widokami. Pamiętam!


 

 

 

 

 

 

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Odpoczynek od tej fatalnej pogody, od ponownej powodzi, od deszczu. Postanowiłam pokazać miłe dla oka obrazki, bo deszczem i strachem jestem dość zmęczona. Dziś wyszło słońce i osuszyło łzy. Wybrałam się na spacer i znalazłam maczka. Czerwonego, pięknego maczka. To dość niesamowite o tej porze roku, prawda..? Samotnie w polu czekał i zakwitł jakby po drodze. Zerwałam i dodałam do bukietu. Z rumiankami ma się dobrze. Po drodze śpiewałam piosenkę, bardzo lubię tą piosenkę. Bardzo!

 

(…) Więc nie martwmy się, bo w końcu nie nam jednym się nie klei
Ważne, by choć raz w miesiącu mieć dyktando u nadziei
Żeby w serca kajeciku po literkach zanotować
I powtarzać sobie cicho takie prościuteńkie słowa:

Jeszcze w zielone gramy, Jeszcze nie umieramy,
Jeszcze się spełnią nasze piękne sny, marzenia, plany,
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją
Jeszcze w zielone gramy, choć skroń niejedna siwa
Jeszcze sól będzie mądra, a oliwa sprawiedliwa
Różne drogi nas prowadzą,
Lecz ta, która w przepaść rwie jeszcze nie
Długo nie

Magda Umer
„Jeszcze w zielone gramy”

Miłego weekendu Moi Drodzy i słońca, bo tego nam jeszcze trzeba!

 

 

akryl na papierze – ” Dmuchawce” M. Kantor
2003

Podobne wpisy:

Tagi: , , , ,

Trochę informacji o tym, gdzie tak naprawdę jest „Dom pod Jaszczurkami”.

Jaszczurowa to wieś w województwie Małopolskim – 60 km od Krakowa. Wieś swoją nazwę wywodzi od dużej ilości dawniej tu występujących plamistych salamander, powszechnie nazywanych przez miejscową ludność jaszczurkami. Dziś plamistych salamander jest już bardzo mało, ale tych zwykłych ” szarych” jest tu każda ilość. Pełnią lata wygrzewają się na naszym ganku, zupełnie się nas nie bojąc.

Położenie wsi jest bardzo malownicze. Porośnięte lasem zbocza, czysta woda, bliskość pięknych gór, czynią z niej miejscowość atrakcyjną pod względem turystycznym i rekreacyjnym.
Przez wieś przepływa potok – Jaszczurówka. Są tu bardzo ładne kapliczki przydrożne. Przy nich spotykają się okoliczni mieszkańcy, by śpiewać majówki. Kapliczek jest tak dużo na tych terenach, że będzie o tym specjalny wpis na blogu.

Najwyższymi szczytami Beskidu Małego są : Czupel (933 m), Łamana Skała (929 m), Leskowiec (922 m) i Magórka (909 m). Beskid Mały jest gęsto zalesiony. Największy udział ma świerk oraz buczyna karpacka. Można też spotkać w okolicy Leskowca sztucznie posadzone limby i daglezje.
Raptem 4 km od Jaszczurowej powstaje wielki zbiornik zaporowy na Skawie – Świnna Poręba. Podobno pojawiła się propozycja nazwania go Jeziorem Wadowickim. Jezioro ma rozciągać się na długość 26 kilometrów.
Tuż obok leży – Mucharz. Wioska widokowo położona na zboczu góry. Znajduje się tam zabytkowy murowany kościół. Legenda głosi że istnieje podziemny tunel łączący ten kościół z Lanckoroną. W Mucharzu znajduje się też nasza Poczta, z której wysyłamy paczuszki do naszych Klientów :-)
Tu życie jest proste. Mamy jeden sklep przemysłowo – spożywczy, tartak i parę kilometrów do głównej drogi. Jeżeli chcesz iść na spacer, to idziesz do lasu, do schroniska lub przed siebie. Zaś Kraków, stał się wypadami, żeby nie zgnuśnieć. Taki dualizm życiowy jest zgodny z moją naturą. Trochę miasta – więcej wioski ;-)

Ciekawostka:
Z Jaszczurowej pochodził działający w XVIII w. na terenie Beskidów zbójnik Błażej Ficek.
Ukrywał się w lasach w drodze na Leskowiec.

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

« Starsze wpisy § Nowsze wpisy »