{printed!}

„Piechotą do lata” – taki jest tytuł letniego numeru, który już wkrótce będzie w Waszych domach :-) Obiecuję, że w książce nie zabraknie słońca, jasnych zdjęć i soczystej zieleni. Sądzę, że zrobiliśmy kolejny krok ku lepszym zdjęciom i mam nadzieję, że to zauważycie. W niektórych kolażach znajdziecie zdjęcia z aparatów analogowych, które biją zupełnie inną jakością, ale są efektem zamierzonym. Będzie letnio, lekko i jeszcze bardziej niespiesznie. Z okazji jubileuszowego wydania mamy dla Was kilka niespodzianek. Proponuję zacząć od przeczytania mojego powitania, gdzie pokrótce objaśniam, że w 5. brulionie mamy Gości oraz opowiem Wam o naszych planach.

Z nowości znajdziecie: scenorys (storyboard) oraz rozdział o latarniach morskich. No i będzie wesoło :-))) Chyba najbardziej przy tekście: „Jó napot, czyli kiełbasa, domofon i nóż laguiole”. Co więcej, ten numer ma sporo tekstu! Ledwo zmieściliśmy się w trzynastu arkuszach, których musimy się trzymać. A to wszystko na 208 stronach. Aplikujemy Wam spory zastrzyk dobrej energii i słońca. Wierzę, że ten numer sprawi Wam radość i przyniesie na usta piosenkę: „Do lata, do lata, do lata piechotą będę szła”.

Dobrze wiecie, że nie przepadam za zmuszaniem i namawianiem do czegokolwiek. Nie lubię nachalnej reklamy i presji. Dlatego sami podejmijcie decyzję, czy chcecie zakupić naszą kolejną, skromną książkę. Dodam tylko, że ilość ograniczona – limitowana.

Dziękuję za kolejną, wspólną podróż :-)

PS Subskrypcja ruszy dziś lub jutro. Mamy wieści z drukarni, że w następnym tygodniu książki będą do odbioru.

Podobne wpisy:

Tagi: ,