Niedziela + film

Filmowa niedziela to taki wieczór, gdy do dobrego filmu nas ciągnie. Tak było ostatnio, a to wszystko za sprawą cudownego filmu – „Zakochana bez pamięci” / „La vie d’une autre” – bo taki jest prawdziwy tytuł, który został okropnie przetłumaczony na „Zakochana bez pamięci”, aby sugerować widzowi miłą, romantyczną komedię. Zapewne celowy zabieg.

Głównej bohaterce (Marie), swoją drogą cudownej Juliette Binoche, w ciągu jednej nocy ucieka lekko dziesięć lat życia. Budzi się i nie ma pojęcia, co z się z nią w tym czasie działo. Ogromna luka w pamięci jest przeszkodą, aby normalnie żyć, radzić sobie i wrócić na właściwy tor. Na każdym kroku czegoś nie pamięta, a do tego jeszcze jej małżeństwo się rozpada. Dla mnie to taki film, który się pamięta. Pełen uroku, ciepła, momentami zaskakującego humoru (szczególnie przy scenach z synkiem Marie). No i nie sposób oprzeć się urokowi Mathieu Kassovitza, którego znamy chociażby z Amelii – słynny Nino Quincampoix. Za tę rolę otrzymał nominację do nagrody Europejska Nagroda Filmowa.

Film niesie wspaniałe przesłanie, że nigdy nie jest za późno, by coś w życiu zmienić, naprawić i wierzyć w miłość. Marie wierzy i walczy… I piękny koniec, taki niedopowiedziany, który wyobraźni widza zostawia dalsze losy Marie i Paula.

Jeśli nie znacie, to gorąco polecam, a jeśli widzieliście to zapraszam na paryskie zdjęcia, które myślę, że są trochę w klimatach tego filmu.

Miłego weekendu moi Mili! A już w następnym wpisie relacja z drukarni :-)

- Scena z filmu -

- Scena z filmu -

Prawda, że przechodzień podobny do filmowego Paula – Mathieu Kassovitza?

- Scena z filmu -

Podobne wpisy:

Tagi: ,

Komentarze (94)

  1. Eryka’s avatar

    Boskie takie zestawy!!!
    Ta wyżej chwilowo zamknięta :) też piękna!
    Trafiony przechodzień! :)
    wszystko w takim typowo francuskim klimacie.
    Cudnie zaczynasz weekend,
    Tak wiosennie się zrobiło:)

  2. Ola_83’s avatar

    Witaj Mimi!U mnie też ostatnio dwie niedziele i dwa filmy, w tym Dziewczyna z tatuażem, bo ja teraz w szwedzkich klimatach, a szczególnie książkach jest zakochana:-) Ale Francja, czemu nie?:-)
    Piękne zdjęcia!
    Zdradź proszę jaki masz zegarek na pierwszym zdjęciu?:-)
    pozdrawiam ciepło!

  3. dompobrzegi’s avatar

    Uwielbiam Paryż i (prawie) wszystko, co z nim związane. Bądź pewna, że zobaczę film, który polecasz :) Tymczasem wciąż uczę się tak fantazyjnie, po parysku, wiązać swój kraciasty szalik.

  4. Mimi’s avatar

    Eryka x 2 -
    Paris czeka…
    W trójce też zawita do Ciebie :-)

    Karolina -
    PEWNIE!
    Bardzo Ci tego życzę.

    DDorota -
    Fajne! Ciepło – zimno, grasz?
    Powiem Ci, że pierwsza propozycja = zimno.
    Ale trzecia = ciepło :-)))

    Ola_83 -
    Skandynawskie kino jest bardzo specyficzne. Trzeba mieć dzień, ale doceniam ich surowość. Niestety nie pomogę w sprawie zegarka, gdyż to nie jestem ja, tylko jakaś fajna francuska, która przechodziła obok mnie ;-)
    PS Drobiazg postanowiłam wysłać z książką, dobrze?

  5. jaanna’s avatar

    Mimi
    póżno piszę,ale słuchałam z Wami;) HUUUra Jahromir na pierwszym,chyba jutro kupię płytę:)Przepiękne zdjęcia,widać jak bliski jest Ci Paryż-zdjęcia pstrykane z miłością!
    Lubię Twój uśmiech:))) a kamienica cudna i do tego przypomina mi N.Y. i nazwę ma wspólną z moim ukochanym zapachem Chanel, a dziś zużyłam ostatnią kroplę:(

    Starałam się nie czytać zbyt dokładnie tego co napisałaś o filmie,bo zamierzam go zobaczyć….a lubię niespodzianki!!!Uwielbiam francuskie kino!!!Nawet najgorszy francuski film jest często lepszy i bardziej wiarygodny niż kino amerykańskie!
    Zielone,wieczorne:)
    Ps
    jutro smażę pączki,a u Was jakie ciacho?
    cały czas myślę o ,,baletkach,, ,ale czekam na Twój przepis.To ciastka mojego dzieciństwa,wieki ich nie jadłam;)

  6. EdiPassione’s avatar

    Och ten Paryż… ciągle przekładany.. a ciągle o nim marze i zapomnieć nie mogę…

  7. Eryka’s avatar

    Już się na to cieszę:)
    Będę oczekiwała…

    Masz taką samą sukienkę jak Marie?

  8. DDorota’s avatar

    Wchodzę!
    Zastanowię się dobrze i podeślę jutro rano nowe propozycje. A myślałam, że sercem malowane pasuje do czasu odnalezionego i dobrego wiatru.
    Do jutra
    Dorota

  9. jaanna’s avatar

    ps2
    ciekawe jakie pyszności niesie Pan Podobny?bo pizza to raczej nie jest;)))

  10. ella’s avatar

    film chętnie obejrzę, bo mi sie Juliette tak jakoś kojarzy z ogromnym zdjęciem w windzie w pracy, może mi się myślenie przestawi :) buziaki :*

  11. anna’s avatar

    Widzialam ten film Mimi i rowniez tak jak Ty podobal mi sie sposob jak ona walczyla zeby nie stracic swojego „cheri”…Binoche jest swietna w tym filmie.
    Ja rownierz zaczelam week-end od kina.Widzialam film z poscigiem za Oussama Ben Laden tytul „Zero Dark Thirty”
    Swietny byl..takie napiecie ze zjadlam 2 paznokcie.
    bisous

  12. gioia’s avatar

    U Ciebie Mimi zawsze jest tak pieknie i klimatycznie…Filmu niestety nie widzialam,okropnie duze zaleglosci mam ostatnio,ale tytul sobie zapisze :) Na trojeczke i moja siostra sie pisze tym razem :)) Buziakow moc <3

  13. Alina’s avatar

    Muszę Ci napisać że film bardzo nam się spodobał!
    Obejrzeliśmy wczoraj wieczorem.
    Piękny film i cudowne miasto :)

    Dziękuję!

  14. Melka’s avatar

    Moje klimaty:-) Wspaniałe zdjęcia. Od razu chcę wrócić do Paryża. Film widziałam i bardzo mi się podobał. Uwielbiam Juliette i Mathieu. Z niecierpliwością czekam na wpis z drukarni. Przesyłam uściski:-)

  15. Renata’s avatar

    Zainteresowałaś mnie filmem, na pewno postaram się zobaczyć.
    Paryskie zdjęcia – super!! aż chce się pojechać i samemu pospacerować po Paryżu.
    Bardzo lubię Wasze relacje z drukarni, tylko wstyd mi trochę, że Wy już pracujecie nad kolejną częścią książki a tylko pooglądałam wcześniejsze :/.
    Ale z tymi książkami jest trochę jak z filmami i muzyką – odkładanie przyjemności na odpowiedni, niepospieszny moment. Niecierpliwie czekam na kolejną część, pozdrawiam

  16. Aneta’s avatar

    Witaj ,Mimi u Ciebie jak zwykle klimatycznie.Filmu niestety nie widziałam ,więc dzisiaj na pewno nadrobię tę zaległość. Paryż chodzi za mną już od paru lat (czekam ,aż dzieci podrosną) , ale może w przyszłym roku ? Z niecierpliwością czekam na brulion 3 i kolejne smaczki.Pozdrawiam

  17. Ola_83’s avatar

    Mimi, oczywiście:-) Czekam na książkę:-))buziaki!

  18. Helena’s avatar

    I mnie zaciekawiłaś tym filmem :-) Z chęcią obejrzę, dla Paryża głównie, bo lubię filmy w których miasto odgrywa ważną rolę, podobnie mam z książkami :-) Piękny ten wąziutki budynek, w jakiej on jest dzielnicy? Chętnie bym kiedyś zobaczyła go na żywo ;-) Kolaż zdjęć kolorowych i biało-czarnych wyszedł świetnie.
    Czekam na info z ZOE :-) Cieszę się bardzo na tę trzecią część :-)
    Miłego weekendu!

  19. Mimi’s avatar

    dompobrzegi -
    Fajnie! Miłej nauki i szybkiego Paryża :-)

    jaanna -
    Tak! Na pierwszym i myślę, że trochę tam zabawi :-) Gdzieś czytałam jego podziękowania dla Polaków za wszystkie głosy. Bardzo był wzruszony.
    U mnie dziś ciasta brak. Totalna porażka – upiekłam zakalca z internetu ;-)
    Nie mam już jajek ani oliwy, ani masła. Ale co tam! I małpy spadają z drzew :-) Tak sobie dziś mówię dla żartów.
    I mam takie samo zdanie na temat francuskiego kina. Widziałaś „Delikatność” (fr. La Délicatesse) – piękny film. A Ty co polecasz? Ja chłonę kino francuskie, wszystkie tytuły mile widziane :-)
    Ściskam mocno i myślę o Twoim ostatnim mejlu. Przytulam mocno.
    Zielone :***
    PS Śliczne masz perfumy :-)
    PS1 Król Maciuś już u Edith. Mój daje takie chleby, że oh la la :-)
    Będzie z tego wpis :-)

    EdiPassione -
    NIE ZAPOMINAJ! Wtedy przyjdzie do Ciebie :-)

    Eryka -
    Jesteś niesamowicie spostrzegawcza.
    Z tą sukienką jest fajna historia. Wisiała w sklepie o nazwie „MIMI”. Była piękna, ale za droga. Została na wieszaku. Zrobiłam jej tylko zdjęcie i pozwoliłam sobie przymierzyć. Jak zobaczyłam Juliette B. to przypomniałam sobie tę kieckę :-)

    DDorota -
    Jesteś bardzo blisko :-)
    Fajny tytuł!

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  20. Chocolat’s avatar

    O Mimi…jak bardzo poprawiłaś mi humor tymi zdjęciami… Od wczoraj nic kompletnie mi się nie udaje….
    A tu proszę, Paris Paris – jak na zamówienie:) Tak jakoś ostatnio bardzo za nim tęsknię i bardzo bym chciała znowu tam pojechać… A jak zobaczyłam Twoje zdjęcia, to poczułam się jakbym właśnie szła sobie przez 16e czy 18e Arr. I cisną mi się na usta tylko te słowa:
    Quand il me prend dans ses bras
    Il me parle tout bas,
    Je vois la vie en rose.
    Il me dit des mots d’amour,
    Des mots de tous les jours,
    Et ça me fait quelque chose.
    Il est entré dans mon coeur
    Une part de bonheur
    Dont je connais la cause.
    C’est lui pour moi. Moi pour lui
    Dans la vie,
    Il me l’a dit, l’a juré pour la vie.
    PS. Kino francuskie też uwielbiam i kiedyś oglądałam nałogowo:* Teraz trochę rzadziej, z braku czasu, ale mimo wszystko uwielbiam!

  21. Avrea’s avatar

    Filmu niestety nie widziałam ,ale na pewno obejrzę…
    Piękne kadry z Paryża ,aż miło popatrzeć i wspomnieć swoją wizytę ,odpoczynek na ławce i niezwykłe miejsca…;)
    pozdrawiam
    Ag

  22. DDorota’s avatar

    Miałam dzisiaj pracowity dzień i niestety dopiero mogłam usiąść do komputera. Mimo to myślałam oczywiście nad tytułem trójeczki. Oto moje kolejne propozycje: „Naszymi oczami”(Moimi oczami), „Oczami księżyca”, „Magia oczu”, „Oko czasu”, „Oczy duszy”, „Obrazy naszych oczu”, „Sekrety naszych (lub moich) oczu”, „Oczy szeroko otwarte”, „Mgnienie oczu (lub oka)”, „Obrazy oczu”, „Pod powiekami”.
    Jeżeli nie trafiłam ogłaszam kapitulację. Chyba że zwycięscy okażą akt łaski w postaci kolejnej szansy i podpowiedzi.
    Pozdrawiam
    Dorota

  23. Agata’s avatar

    Mimi
    filmu nie widziałam ale zapamiętam i kiedyś nadrobię :)
    fotki ..kurcze jak ty to robisz te zestawienia kolaże, światło ,ruch, słysze warkot samochodów, tupot stóp, (nawet szpilki;) francuski gwar…muzykę no kurczę jak?:))))
    no nic innego jak talent :)
    a ty z Paryża czy okolic:) ;)
    miło się tu wada do Ciebie wiesz, lepiej się robi gdy na oknem zamiast lodu mamy błotko:)
    pozdrawiam
    Agata-dadacia

  24. Iza’s avatar

    Mimi, a jak dosłownie przetłumaczyć ten tytuł? Google translator trochę mnie zawiódł tym razem;)

    Drugi tom pochłonęłam w jeden wieczór – czekam z niecierpliwością na kolejne. Z niecierpliwością i lekką obawą, że przegapię następne tomy;)

  25. Eryka’s avatar

    … niebywała ta historia z sukienką:)
    nazwa sklepu, już sugerowałaby, że sukienka specjalnie dla Ciebie:)
    nie masz sukienki, ale masz wspomnienie, też fajnie:)
    może właśnie przez to była dla Ciebie!
    wyjątkowa, bo nie zdobyta
    lubię takie historie, świetnie to połączyłaś,
    lubię tak „składać”, „wiązać” rzeczywistość
    może dlatego zauważyłam:)

    Niech niedziela będzie wyjątkowa, tego życzę
    ściskam:***

  26. Chenia’s avatar

    Kocham Paryż, tylko raz byłam, na pewno jeszcze będę :)

  27. Mimi’s avatar

    jaanna -
    Pan Podobny niesie pyszne ciasteczka :-) Pamiętam z jakiej wychodził cukierni.
    Duże, zielone :*
    PS U mnie śnieżyca, świata nie widać :/

    ella -
    Bardzo, bardzo polecam. Dobrej niedzielki życzę :-)

    anna -
    Tak, walczyła na całego, aby nie stracić „cheri”.
    A wczoraj oglądaliśmy długometrażowy film Petits Mouchoirs. Matko! Co za film. Pewnie widziałaś?
    bisous :*

    gioia -
    Zapisz sobie, zapisz. Pamiętam, że to Twoja ulubiona aktorka, a Ty jesteś bardzo podobna do Juliette Binoche.
    Ściskam mocno, mocno i myślę o Was. Twój pomysł na życie, projekt, nazwa – FANTASTYCZNY! Trzymaj się tego! Pomogę Ci.

  28. Mimi’s avatar

    Alina -
    O! Już obejrzałaś. Super :-)
    Pozdrawiam ciepło.

    Melka -
    Tak czułam, że oglądałaś. A Mathieu jest świetny, bardzo lubię tego aktora. I bardzo lubię Jamela Debbouze z Amelii. Pozdrawiam ciepło z białego lasu i mam nadzieję dziś zrobić wpis z drukarni.
    Buźka :*

    Renata -
    No wiesz, my musimy działać, aby złapać pory roku :-) Dobrze, że książeczki masz na półce, czekają sobie na właściwy moment. Lepiej tak niż w pośpiechu zaliczyć bez zastanowienia. Nic się nie przejmuj.
    Pozdrawiam ciepło!

    Aneta -
    Wszystko przed Tobą. Europa się zmniejsza, a Paryż nie taki odległy. Przyjdzie pora, zobaczysz. Dziękuje, że czekasz na trójeczkę :-))) Jutro będziemy dzwonić do drukarni, aby się dowiedzieć, czy poszła na szycie i klejenie.
    Moc pozdrowień!

    Ola_83 -
    No to fajnie :-) Dzięki!

  29. marta’s avatar

    Tak pięknie przeplotłaś swoje zdjęcia z Paryża z kadrami z filmu, że dla mnie już Jesteś częścią tej historii :)

  30. Mimi’s avatar

    Helena -
    To jest w 18. dzielnicy – Montmartre. Sklep małej sieci MADEMOISELLE BIO. Chyba rue du Poteau? Sklep, kamienica, dzielnica = ulubiona! Warto zapisać!
    Cieszę się, że kolaż Ci się podoba. Chciałam coś wybrać pasującego do filmu.
    A trójeczka już prawie gotowa :-)
    Dobrego, spokojnego weekendu. U mnie zawierucha śnieżna :/

    Chocolat -
    Zdarzają się takie dni, gdy nic nie wychodzi, wszystko z rąk leci i jeszcze kolejne potyczki na drodze. W takim momentach trzeba odpuścić i dać spokój.
    Grand merci za francuskie literki :-) Ładne.
    DOBREGO dzionka! Spokojnego.

    Avrea -
    Myślę, że ten film też Ci przypomni Twój pobyt w Paryżu. Szczerze polecam!
    Dobrej niedzieli!

    DDorota -
    Och! Jesteś bardzo blisko :-) Bardzo podobają mi się Twoje propozycje, są naprawdę bardzo bliskie. Postaram się dziś o wpis, aby rozwiać Twoje wątpliwości. Już wiesz, że oko jest w tytule ;-)

    Agata -
    Świetny odbiór! To cudownie, gdy zdjęcia potrafią nieść gwar ulicy, czy kawiarni. SUPER! Ale to Twoje oczy i serce zrobiły swoje, naprawdę. Zresztą pisałam Wam o tym na łamach „Dobrego wiatru”, że człowiek otwarty na piękno i drugiego człowieka widzi nawet najmniejsze szczegóły. Ten zamknięty i skory do zimnych osądów powie tylko: Pchi, też mi coś. Paryż jest nudny.
    Dziękuję za miły komentarz i życzę słońca oraz szybkiej wiosny!
    PS A ja z Paryża, a jakże!

    Iza -
    To jest dość ciężkie tłumaczenie, ale chodzi o inne życie, a dokładniej życie tej drugiej. Czyli coś w stylu „Życie tej drugiej, innej”. Ale mogę się mylić.
    Fajnie, że czekasz na kolejny”brulion”. Nie bój się, nie przegapisz!
    Pozdrawiam ciepło.

    Eryka -
    Ja też lubię takie historyjki :-) Takie się pamięta.
    A sukienka była piękna!
    Uścisków moc :*
    Dobrej niedzieli! Pysznej i domowej :-)

    Chenia -
    Zapewne jeszcze tam trafisz :-) Tego Ci życzę.

  31. Marta’s avatar

    kocham Paryż, to jedno z tych miast do których można wracać i wracać, aż chce się usiąść w jednej z knajpek, zamówić kawę i croissantai chłonąć atmosferę tego miasta! zdjęcia świetne, jak zawsze u Ciebie, gdyby nie podpisy to nie wiedziałabym, które to kadry z filmu, a które Twoje…szczególnie podoba mi się zdjęcie budynku ze sklepem-cafejką? Madmoisselle i takie z alejką drzew i ławką, do wywołania i w ramę normalnie!bardzo lubię wpadać tu do Ciebie i tego Twojego świata:)fajnie, że jesteś!M.

  32. Mimi’s avatar

    marta -
    Oj, naprawdę? Dziękuję!
    :-)

    Marta -
    Dokładnie! My też tak mamy, że do Paryża chce się wracać i wracać. To miasta przyciąga i swoją magię. Cieszę się, że zdjęcia Ci się podobają. A w tej pięknej kamienicy mieści się mały sklep sieci MADEMOISELLE BIO. Swoją drogą sklep szaleństwo! A ta alejka drzew to Jardin du Palais Royal. Bardzo eleganckie miejsce i pięknie zadbane. Fajnie, że wpadłaś i fajnie, że jesteś!
    Miłego dzionka :-)

  33. Egretta’s avatar

    Nie byłam w Paryżu, choć Francję odwiedzałam wiele razy. Bywałam u stóp masywu Vercors, w Prowansji i na wybrzeżu. Nie oglądałam też tego filmu, ale zapewne to zrobię. Potrafisz zachęcić :)

  34. anna’s avatar

    „Petits Mouchoirs” tez widzialam…swietny

  35. Małgorzata’s avatar

    Zachęciłaś mnie skutecznie.. będę szukać tego filmu:) pozdrawiam ciepło

  36. jaśminowasia’s avatar

    film jest cudowny, mnie ogromnie wzruszył, popłakałam, Juliette Binoche jest moją ukochaną aktorką od czasów Trzy kolory- niebieski.
    Twoje kolaże są śliczne i oddają klimat miasta
    mocno ściskam
    :*

  37. ika’s avatar

    Witaj Mimi kochana :)
    dawno mnie u Ciebie nie było ale już jestem i nadrabiam zaległości i z niecierpliwością {tradycyjnie i zwłaszcza teraz} czekam na nowy brulion :)) i co ja słyszę! on już jest coraz bliżej mnie!! :D
    Film już obejrzałam i choć miejscami był dla mnie niezrozumiały to jednak ma w sobie coś i cieszę się, żę mogłam go obejrzeć :)
    Ściskam Cię serdecznie no i… czekam! :)

  38. Roma’s avatar

    Piękne kadry z paryskich ulic, miło je oglądać teraz gdy za oknem zima…Te zdjęcia mają w sobie coś, fajnie pokazują mieszkańców, ich pośpiech albo z kolei odpoczynek np.w kafejce…:-)

  39. agnieszka ka’s avatar

    film, o ktorym piszesz widzialam i podobal mi sie.
    a oto francuskie filmy z mojego notatniczka,ktore POLECAM
    1.Przepis na miłość-cudny,ciepły film o barrrdzo ..czekoladowym smaku
    2.Kobiety z 6 pietra-zabawny,ciepły,klimatyczny film z nutką Almodovara w tle;)
    3.Jeszcze dalej niż północ- świetny film, przezabawny,ale i bardzo mądry.Jedną z głównych ról gra Bazyl-człowiek z kula w glowie;))
    4.Żona doskonała z Catherine Deneuve- kolejny super film
    5.Pan od muzyki- nastrojowy, momentami smutny i wzruszający,ale jednocześnie pełen ciepła i wiary..
    6.Zapiski z Toskanii z Juliette Binoche- super, zaskakujący, dający do myślenia,nietuzinkowy film.
    7.Kłamstewka-Dla miłośnikow Audrey Tatou. Luzna komedia,nie wybitny,ale przyjemnie sie ogląda:)

  40. jaanna’s avatar

    Mimi
    ach wreszcie udało mi się do Ciebie dostać,coś mnie wczoraj blokowało;(

    Dobry zakalec nie jest zły,niektórzy uwielbiają np.mój A.Przesłałabym Ci chętnie kawałek Szpiguska(Piegusa;))musiałam zutylizować białka pozostałe po faworkach i o dziwo udał się bez zakalca i A.krzywo na mne patrzy;))).Smażenie pączków odłożyłam na tłusty czwartek, bo znowu popełniłabym falstart!

    ,,Delikatności,, nie widziałam,ale nadrobię.Uwielbiam za to,,Delicatessen,,duetu Caro i Jeuneta.Moje ulubione fr.komedie to,,Plotka,,i,,Gusta i guściki,,i ,,Męskie sekrety,,i,,kolacja dla palantów,, i ,,układ idealny,, i ,,po prostu razem,,…a z mocniejszych,,Niewidoczni,,z audrey Tautou i ,,Czas,który pozostał,,F.Ozona i ,,Motyl i skafander,,….Wszystkie filmy z Louis de Funesem…a ze starszych ,filmy reżysera Louisa Malle….och mogłabym długo…z przyjemnością obejrzę te które Ty polecasz:)Dzisiaj wieczorem wybieram się na nową fr. komedię,,wyszłam za mąż ,zaraz wracam,,:)mam nadzieję,że będę mogła polecić;)
    Zielone niedzielne:-***
    ps
    dumna jestem z silnego Króla Maciusia:))mam nadzieję,że u Edith,też się sprawdzi;)
    Ps2
    na spacerku w lesie miałam piękne słońce, a po śniegu prawie już śladu nie ma.

  41. Mimi’s avatar

    Egretta -
    I Paryż, i film przed Tobą. Dzięki za odwiedziny :-)

    anna -
    Na „Petits Mouchoirs” zbeczałam się na końcu okropnie i musiałam włączyć kolejny film tego reżysera. Dla mnie świetnie zagrany film, przez wszystkich! Niby taki luźny, ale wcale nie.

    Małgorzata -
    Cieszę się. Miłego oglądania :-) To czułe i ładne kino.

    jaśminowasia -
    Mam tak samo. Lubię Juliette za Kieślowskiego.
    Jak u Ciebie? – nieśmiało pytam, ale myślę o Tobie.
    Trzymaj się jaśminowa panienko. Trzymaj mocno!

    ika -
    Tak, tak! Za chwilę ruszamy z subskrypcją i wpisem prosto z drukarni. Dzieje się na całego! Dziękuję, że czekasz i jesteś. Pa!!!!
    Buźka :*

    agnieszka ka -
    Super, że przesłałaś listę. Zapewne ktoś skorzysta :-)
    Ja wszystkie widziałam, oprócz „Zapiski z Toskanii”, gdyż ciągle nam ucieka.
    Francuskie kino połykamy ;-) „Kobiety z 6 pięta”- oglądaliśmy tydzień temu. Bardzo fajny. Siła w nas!
    Pamiętaj jeszcze o Delikatność / La Délicatesse – z Audrey. Wątek skandynawski robi tu fajną robotę.
    Do zobaczenia! Buźka :*

  42. gioia’s avatar

    Alez Ty masz pamiec Mimi! :)) Rzeczywiscie te podobizne wypatrzylas u mnie kiedys :)) Po raz drugi dzis dzieki Tobie mam usmiech od ucha do ucha :)) Dziekuje!♥

  43. Jo’s avatar

    Umknął mi ten film, choć Juliette Binoche uwielbiam ;), więc dziękuję za „cynk”, do tego w takiej zachęcającej, fotograficznej oprawie ;)
    coś w tym jest, że często fatalnie tłumaczymy tytuły… a oglądaliście w oryginale ?
    I tak się teraz muszę pozastanawiać, po które zdjęcie się do Ciebie uśmiechnąć ;)
    Dobrego tygodnia Mimi ;)

  44. DomiSz’s avatar

    Mimi, zdjęcia tu dobrałaś idealnie. Wczoraj wieczorkiem udało mi się zasiąść do tego filmu… i przepadłam. Na pewno jeszcze do niego wrócę – rzadko mi się to zdarza, ale jak już trafię na naprawdę dobry film, to lubię go obejrzeć kilka razy, by nie umknął ani jeden jego szczegół :) Milusiej niedzieli życzę, Buźki.

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.