Chleb z rodzynkami

W kolejce grzecznie czekał wpis o chlebie, który Wam obiecałam, ale myślę, że na ten chlebek warto było czekać. Byłby wcześniej, ale brakowało mi zdjęć. Specjalnie dla Was zrobiłam go po raz kolejny. Chleb jest ważnym elementem naszego pożywienia. U mnie prawie najważniejszy! Bo chleb – to chleb. Musi być zawsze! A ten jest bardzo fajny, gdyż trochę bakalii sprawia, że to taki chlebek śniadaniowy. Świetny do miodu, konfitury, serów. A nawet z samym masłem smakuje wyśmienicie. Pasuje także z kubkiem gorącego kakao lub kawy zbożowej.

Przepis powstał na bazie prostego chleba na zakwasie, który znajdziecie {tu}.

  • 500 g mąki orkiszowej typ 750
  • 2 łyżeczki soli morskiej
  • łyżeczka cukru trzcinowego
  • 300 g wody
  • 6 – 8 g świeżych drożdży
  • 150 g aktywnego zakwasu pszennego
  • pół szklanki rodzynek i trochę suszonych moreli, fig

Mąkę przesiać do miski i dodać sól. Odlać trochę wody, aby rozpuścić drożdże z łyżeczką cukru, odstawić w ciepłe miejsce, aby zaczęły pracować. Do mąki dodać zakwas, drożdże i resztę wody o temperaturze około 35 stopni. Wyrabiać 10 minut w mikserze. Pod koniec dodać rodzynki, bakalie, ale nie więcej niż w przepisie, gdyż bakalie potrafią bardzo obciążyć chleb. Morele lub figi trzeba pokroić na małe kawałeczki.

Wyrobione ciasto ma być elastyczne i mało klejące. Jeśli podczas wyrabiania jest wilgotne i mokre, dodać trochę mąki, jeśli zbyt suche i ciężkie – nieco wody. Ja wyrabiam ciasto równo 10 minut. Jeżeli będzie zbyt długo wyrabiane w robocie, rozgrzeje się, a włókna glutenu mogą się rozpaść. Wtedy nie wyrośnie dobrze. Przykrywamy lnianą ściereczką, odstawiamy w ciepłe miejsce. Idealna temperatura pomieszczenia, do którego odstawiamy ciasto do wyrośnięcia, wynosi 21 – 24 stopnie. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, zagniatamy ponownie, formując klasyczny bochenek i układamy do formy, aby ponownie podrosło. Przed pieczeniem można posmarować chlebek wodą z masłem i odrobiną cukru. Można też użyć mleka lub jajka. Piec w temperaturze 220 stopni przez około 45 minut.

Po prawej: chleb pszenno – żytni z dodatkiem mąki kukurydzianej.

A pod śniegiem mam jeszcze tymianek, który jutro użyję do focacci ziołowej.

I pyszną szałwię, która przysmażę na maśle do ziemniaków.

W koszu chleby różniste. Te ciemne, żytnie znajdziecie w przepisach w numerze 3/2013.

Wspaniała konfitura od Edith pasowała do tego chleba idealnie. Dziękuję za ten rarytasik! Kardamon i morele, to boskie połączenie.

Zastanawiacie się co leży na podłodze? To pierwsze, próbne wydruki „trójeczki”.

Dziś była mała narada, liczenie stron i rozpiska dalszej pracy.

A Lista Przebojów Programu Trzeciego leci sobie… Słuchacie?

Dobrego weekendu! My jesteśmy trochę zasypani śniegiem, ale zapas mąki jest!

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Komentarze (89)

  1. Marta’s avatar

    Mimi ja dzisiaj cały dzień ze statywem latałam, ale i tak niezbyt jestem zadowolona z efektów. Za ciemno jest i już :(
    Szkoda, że nie mam takiego chlebka na pocieszenie. Wygląda pysznie i wyobrażam sobie, że pachnie i smakuje jeszcze lepiej (o ile to możliwe).
    A jeśli chodzi o „trójeczkę” to muszę przyznać, że nieźle nas uczysz cierpliwości :))) przebieram nogami i chciałabym ją już, natychmiast:) zwłaszcza, że takie pyszne przepisy w niej będą.
    Ściskam Was mocno i niech Was nie zasypie za bardzo, bo tymianku nie będziesz mogła odnaleźć :)

  2. Karolina’s avatar

    Piękne zdjęcia :) Twoje pomieszczenia mają niezwykły klimat :) Zawsze podziwiałam i podziwiam osoby, które potrafią tak niebanalnie urządzić swój dom, tak niezwykle, tak po swojemu, tak oryginalnie:) Pozdrawiam!

  3. kasia’s avatar

    Mimi bardzo chce zacząć piec chleb, tylko czy sobie poradzę? Napisz proszę, który z Twoich przepisów będzie dobry na początek.Najłatwiejszy. Bardzo lubię też chlebki na zakwasie, ale nie wiem jak go wychodować. Proszę o wskazówki, a może ktoś dysponuje nadmiarem i może się podzielić.
    Pozdrawiam.Buziaki.

  4. Egretta’s avatar

    Chlebuś piękny, pachnie aż u mnie :) Czuję w ustach tę chrupiącą skórkę…mmm. Masz rację, chleb musi być :) I dlatego my też pieczemy kiedy to tylko możliwe. Powiedz w jakim piecu pieczesz swój chlebek?

  5. Yvette’s avatar

    ojjjj biore przepis i zabieram sie do roboty :)

  6. Mimi’s avatar

    alucha -
    Tak, tak! Na pierwszym! Oby długo. Będziemy na niego głosować :-)
    Ja też nie mogę tego słuchać, że chleb tuczy. To nie chleb tuczy tylko: chemia, spulchniacze, lecytyna sojowa. Od tego człowiek puchnie, gromadzi toksyny, źle funkcjonuje cały metabolizm. Ja chciałabym doczekać takich czasów, aby bochenek chleba kosztował 10 zł i był z mąki bez dodatków, prawdziwe ziarno. Biedniejsi musieliby piec w domu, a bogatsi byliby zdrowsi. No i byłby bardziej szanowany, zjadany do okruszka, a nie wyrzucany na śmietnik. Ale zdrowy obywatel to nic dobrego…Eh, szkoda gadać przy niedzieli. Fajnie, że wpadłaś. Pozdrawiam ciepło :-)

    Agnieszka -
    Proponuję Ci zacząć od najprostszego chleba na drożdżach. Może taki bez wyrabiania. Pisałam o nim na BoMimi. Znajdziesz pod hasłem: domowy chleb.
    POWODZENIA! Trzymam kciuki :-)

    EdiPassione -
    Trójeczki radiowej i trójeczki na papierze :-)))

    Gosia -
    No tak, bo Ty biedaku tak późno dostałaś „Dobry wiatr”, ale siostra Cię wyprzedziła. Widzisz nowy czasem jest sprytniejszy ;-)
    Fajnie, że czekasz. Powiem Ci, że trochę roboty sobie przysporzyliśmy przy tym wydaniu, gdyż nam się zachciało małych dodatków. Ufff. Ja to zawsze mam szalone pomysły. Termin w drukarni się zbliża, a ja dokładam sobie roboty. To nic! Myślę, że docenicie małe „smaczki”. Nam się bardziej podoba.
    Duża buźka :*

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  7. Bella’s avatar

    Może i ja spróbuję? Zawsze piekłam chleby na zakwasie w zasadzie nigdy nie używałam drożdży , czas na zmiany? Nowy rok , nowy chleb. Pozdrawiam ciepło:)))

  8. Mimi’s avatar

    Wienia -
    No, taki mały ;-) Doszłam do lekkiej wprawy. Czas i praktyka robi swoje, jak w każdej dziedzinie. U nas dziś mroźno i biało. Byliśmy na spacerze, a teraz trzeba dalej książkę składać. Piątek, świątek czy niedziela :-) Wymyśliłam sobie nowe „smaczki”, więc mam za swoje.
    Uściski :*

    Ola_83 -
    Ale powiem Ci, że mam coś malutkiego dla Ciebie. Wyślę wkrótce :-)
    Cieszę się, że zapach chleba Cię zwabił. Fajnie :-)
    Życzę dobrego czasu z poszerzaniem wiedzy. To przecież bardzo cenny czas.
    Dzięki, że wpadłaś pomimo braku czasu. Duża buźka :*

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  9. Agnieshka’s avatar

    Mimi, ale mi narobiłaś ochoty na taki domowy chlebek :) Chyba w następny weekend spróbuję… Z niecierpliwością czekam na trójeczkę, bo cz. 2 pochłonęłam w mig. Tak jak sobie obiecałam przy winku, serach i winogronach :)) Książka rewelacyjna, a zdjęcia po prostu boskie i… smaczne ;)) Pozdrawiam!

  10. Gosia’s avatar

    ale za to dotarł przed samymi świętami, więc to jak prezent pod choinkę :)
    a małe ‘smaczki’ na pewno docenimy :))) i to dobrze, że wymyślasz, bo ile pomysłów może pomieścić jedna głowa? trzeba je realizować, żeby zrobić miejsce na kolejne, prawda?
    :)

  11. Olga’s avatar

    O rany a ja tak wieczorową porą, patrzę na te pyszności …. ale to już chyba za późno na kromeczkę … a może jednak ;)))
    No i Jaromir na pierwszym :)
    A mój P. często podśpiewuje : strawa, cukor a kava a pol litra beherowki … wspominając jego starą piosenkę :)
    Pozdrowienia ciepłe ślę

  12. Maki.moniaki’s avatar

    Wyglada niezwykle smakowicie:)Koniecznie musze wyprobowac!….Czy mozna zapisywac sie na trojeczke?:)) Pozdrawiam serdecznie:)

  13. Ola_83’s avatar

    Mimi, niestety studia pochłaniają bardzo dużo mojego czasu, gdyby były tylko one byłoby ok, a tak muszę łączyć wiele rzeczy naraz. Niedługo mam egzamin i w zasadzie cały czas się uczę…
    Naprawdę masz coś dla mnie?:-) Ojej to czekam z niecierpliwością:-)
    buziaki!

  14. veggie’s avatar

    piękne zdjęcia, w to, że chlebek smakował nie wątpię, sama piekę podobny i znika w mgnieniu oka :-)

  15. Mimi’s avatar

    Melka -
    Mówisz, że pięknie? Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna. Mam nadzieję, że „trójeczką” Was miło zaskoczymy. Sądzę, że zrobiliśmy mały krok ku lepszej fotografii ( nie patrz na zdjęcia na blogu, gdyż tu są cykane z ręki, do książki takie nie mogą iść, gdyż są za mało ostre. Wiadomo, że druk jeszcze spłyca ostrość, a i matowy, eko papier również. Ciekawa jest bardzo Waszego odbioru. Duża buźka na poniedziałek :*
    Dobrego tygodnia!

    jaanna -
    Ja wiem, ja wiem, że taki ładnie wyrośnięty chlebek to ma taką „pupcie”, że tylko głaskać ;-))), ale jak chcesz mieć rustykalny wygląd, to trzeba troszkę zabawić się z chłopakiem ;-))) Możesz nacinać bardzo ostrym nożem, szczypać końcówką ostrych nożyczek lub żyletka, skalpel. Wszystko, co bardzo ostre. Nacinanie chleba musi być płynne, szybkie. Nie możesz go tarmosić, gdyż Ci opadnie. Nacinam wszystkie chleby (oprócz foremkowych razowców), które piekę w formach odkrytych. Gdy piekę w żeliwnym garnku, to chleb sam mi pęka, gdy zdejmuję pokrywę. POWODZENIA!
    I zgadzam się z Tobą, że takiego chleba nie powinny jeść nawet zwierzęta. Straszne czasy nastały, a będzie jeszcze gorzej. Ostatnio czytałam, że mąka przemysłowa będzie jeszcze tańsza, a chleb w piekarni będzie mógł się piec jeszcze krócej. Wszystko dzięki chemicznym dodatkom. To już nie jest chleb :-( Eh!
    Zielone na nowy tydzień :***
    PS. Żartujesz z Królem Maciusiem? Zrobiłam wielkie oczy :-)))

  16. Mimi’s avatar

    Eryka -
    Twoje komentarze są zawsze takie pełne energii :-) Tak je odbieram. Musisz być bardzo energetyczną osobą. Dziękuję Ci za to!
    I cieszę się, że czekasz na „trójeczkę”. Kleci się, kleci. Trochę roboty sobie przysporzyliśmy, ale liczymy na to, że będzie ładniej. Ufff. Czas mi jakoś goni, pędzie…Chyba dlatego, że ciągle takie krótkie dni, ale do wiosny też coraz bliżej (jakby nie patrzeć).
    Dziękuję Ci za Twoją pozytywną energię i mocne literki. Pozdrawiam ciepło i posyłam dużo dobrego na nowy tydzień. U nas biało i mroźno :*
    Do szybkiego, następnego! Buźka :*

    jaanna -
    Och! Placek z absyntem, to brzmi cudownie! Może po takim placu chwycę za pędzel ;-) Odczuwam, że brakuje mi malarstwa…Może przyjdzie czas, że wrócę do sztalug.
    A ciasto miałam takie z okruszków, ale pyszne! Zrobiłam wariacje na temat crumble. Spód był z resztek, okruchów, które pozbierałam z wszystkich puszek po świątecznych pierniczkach, ciasteczkach. A na górę trochę zmęczone zimą szare renety i dużo kruszonki. Do tego była ubita śmietana. Miód malina! Ale ten absynt to mi teraz pracować nie da ;-)))
    Kusicielka!

    ika -
    Jesteś niesamowita! Uśmiałam się z tego, że odwracałaś laptopa :-)))
    Kurcze! Dla takich komentarzy warto siedzieć po nocach. Wczoraj nam zeszło, ale myślę, że małe „smaczki” zrobią fajną robotę.
    Uściski gorące i dziękuję za ciągły doping!
    Dobrego tygodnia! Ściskam mocno :-)

  17. Mimi’s avatar

    juklandia -
    Saute lub z masełkiem domowym ;-)
    I domyślam się, że lubisz regały pełne książek. My też lubimy. Książka to książka. Nie można mieć ich za dużo, zawsze jest za mało. Ja mam słabość także do albumów, gdyż kocham malarstwo, fotografię, wnętrza, świat. Nie wspomnę już o książkach kucharskich ;-) Dobrego tygodnia!
    PS. Gratuluję zdania egzaminu.

    jaśminowasia -
    Wiem, wiem… Te b/g są takie mizerne, bez smaku i wyglądu. Jesteś biedna z tą dietą, ale bardzo dzielna! Posyłam dużo dobrego na ciężki czas. Wszystko mija…Pamiętaj proszę! Ściskam mocno :*

    celina -
    No właśnie. To jest dowód, że piekarnie nie mają już dobrego chleba. Owszem, są wyjątki, ale to kropla w morzu. Doszliśmy do takich czasów, że wszystko, co domowe jest dużo lepsze. A pamiętam, jakie pyszne chleby były w geesowskich piekarniach. Przepaść…
    Cieszę się, że paczuszka dotarła i sprawiła małą radość. To takie drobiazgi, ale wiadomo, że małe cieszy :-))) DZIĘKUJĘ!

    entomka -
    Wysłałam Ci link do zakupu. Czasem tak bywa, że coś się prześpi, ale na szczęście jeszcze są dobre książki. Pozdrawiam ciepło i myślę, że wkrótce zabierzesz się za pieczenie chleba. Na wszystko przychodzi czas… Widzę to po moich Czytelniczkach.
    Pozdrawiam ciepło na ten tydzień.

    Ewamaison -
    :-)

    Aneczka -
    Brawo dla Ciebie za piękny tostowy chlebek. Widziałam fotkę :-)
    Cieszę się, że wyszedł Ci taki śliczny i smaczny. SUPER!
    A taki Ci kiedyś upiekę :-)
    Buzi :*

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.
    Wracam dalej do pracy. Do później!

  18. Avrea’s avatar

    Ale smakowicie wygląda Twój chlebek Mimi ,aż mi zapachniało … muszę w końcu wziąć się za pieczenie chleba…
    a na „trójkę” już nie mogę się doczekać :)))
    trójki czasem słucham ;)
    pozdrawiam
    Ag

  19. Gosia’s avatar

    Mmmmm mniam! Mojej Agatce na pewno by smakował zwłaszcza z dżemem :) Ja próbowałam już przeróżnych przepisów na chleb i nie upiekłam ani jednego, bo nie umiałam zrobić zakwasu :( Mam na oku Twój przepis na chleb pieczony w garnku (naczyniu zamkniętym), ale na razie nie mam piekarnika ;P

    Fajnie, że książka już się „klei” :) dwie pierwsze czyta się na jednym wdechu. Są rewelacyjne! Pozdrawiam ciepło! :*

  20. kasia’s avatar

    A u Nas dzis jest sloneczko i leciutko grzeje!przesylam go tez do Was,oby juz jak najczesciej grzalo,pozdr.na nowy tydzien

  21. Sylwia:)’s avatar

    Wiesz Mimi, przed chwilą wyjęłam z piekarnika chlebek „garnkowiec” i kiedy przełożyłam go na kratkę do ostudzenia, to sobie przypomniałam, co jest najpiękniejszego i najfajniejszego w „domowej piekarni”. Dla mnie, to poza oczywistym zapachem, radującym odgłosem, kiedy pukamy w jego spód, zachwycające jest jak „chleb mówi”. Nie wiem, jak na takie stwierdzenie zareagowaliby lekarze specjaliści, ale ja obstaję przy swoim: chleb pięknie „mówi”;))) Ta trzasko-mowa jest cudowna, zawsze nachylam się, żeby posłuchać :)))).
    cmoki-smoki
    Sylwia:)

  22. juklandia’s avatar

    Z piekarnika pachną jabłka z cynamonem, świece migoczą, a ja przy tekstach różnej jakości wypatruję trójeczki :D

  23. Justa Sariad’s avatar

    Witaj Mimi,

    zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami i zapewnieniami,
    przypominam się… :)
    Pamiętasz o mnie?

    Pozdrawiam
    i rzucam śnieżkami w Twoją /Waszą stronę :)/
    Justa

  24. Eryka’s avatar

    … będzie jeszcze ładniej?…
    niesamowite skoro poprzedniczki takie śliczne:)
    to cała TY! niestraszne dodatkowe prace, ważny efekt – w tym jesteś cudowna,
    dlatego wszystko spod Twojej ręki wychodzi takie doskonałe.
    Twój chlebek mnie zawstydza, rekompensuję sobie smakiem i zapachem jaki roztacza się w całym domu, no ale ciągle nad moim pracuję. Na sobotę znajomy piekarz przygotuje mi zakwas, chcę spróbować upiec pierwszy raz na zakwasie. Dziś jeszcze piekłam na drożdżach, ale zmobilizowałaś mnie do zrobienia kroku dalej:)
    Bardzo miło przeczytać dobre słowa od Ciebie, dziękuję bardzo, nie wyobrażasz sobie ile one dodały mi energii:)) A ta potrzebna jest zawsze, szczególnie zimową porą. Oby do Wiosny, to dopiero energetyczna panienka:)) Też tęsknię za Nią:)
    Póki co robię wszystko, żeby jak najlepiej wykorzystać ten czas.
    Dziękuję za Twoje dobro:) Ściskam mocno:***

  25. fu’s avatar

    Jaka skórka! Do Sevres z nią, niech robi za wzorzec! ;D
    Wyobrażam sobie smak i zapach tego chleba. I to, jak go maczam w maśle z szałwią, ojej…
    Widać, że pieczenie chleba to dla Ciebie czysta przyjemność, że to jest rytuał, a nie szara życiowa konieczność.
    Tak, chleb należy przenieść z szufladki „zwyczajne” do szufladki „magiczne” :)

    Czy można się zapisywać na III część książki? Bo jak tak, to ręka w górę :)

    Noworoczne uściski! :)

  26. Roma’s avatar

    Niesamowite te zdjęcia Twoich chlebków, piękna jest ta popękana skórka. I masz rację, że chleb to chleb i musi być! Trudno mi zrozumieć trochę ludzi, którzy nie jedzą chleba…(?) Ściskam:-)

  27. Edith’s avatar

    Mimi, właśnie upiekłam! Pycha!!! Wygląda i smakuje obłędnie :) Dziękuję Kochana za kolejny zjawiskowy przepis :) Posyłam ciepełko prosto z piekarnika w ten siarczysty mróz!

  28. Jo’s avatar

    Kosz pełen chlebowych kapeluszy nakrapianych rodzynkami – pysznie ;)
    a Trójeczkę lubię, oj, lubię ;)

  29. Mimi’s avatar

    joanna -
    O! Dziękuję, dziękujemy! Jak podobny do „Kołodzieja”, to zapewne wypróbuję.
    I cieszę się, że czekasz na trójeczkę. Mamy ostatni tydzień przed oddaniem plików do druku. Ufff. Pracujemy i składamy do kupy, że się tak kolokwialnie wyrażę ;-)))
    Pozdrawiam ciepło!

    scraperka -
    Uśmiecham się :-)))
    Podziękuj Twojej mamie za te słowa i ciepły odbiór. Fajnie, że „Dobry wiatr” wędruje.
    Przy takich komentarzach mamy siłę dziś pracować. Przed nami bardzo intensywne dni, ale do przodu. Powinniśmy się wyrobić. Ja dziś siadam do kolejnych „smaczków” do trójeczki ;-)
    Buźka :*

    marta -
    Po pierwsze – dziękuję za dodatkowe zdjęcia. Są niewiarygodnie piękne. Natura nie przestanie mnie nigdy zachwycać. I powiem Ci, tak bardzo lubię, gdy wspominacie te nasze śniadanka. Kurcze! Pawła smak i nowe odkrycia, połączenia – to sama radość :-))) Może i chleb z rodzynkami byłby przyjęty z aprobatą? Hmm…
    Buziaki i uściski :*

  30. Mimi’s avatar

    B2 -
    Oj. Mam nadzieję, że już czujesz się lepiej, że wydobrzałaś. Dużo zdrówka Ci posyłam, nie daj się!
    U nas mroźno i biało, a my w domu pracujemy nad składem do druku.
    Ściskam mocno i trzymaj się ciepło!
    PS. Dbaj o tymianek na balkonie :-)

    Gwinoic -
    Pewnie, że przyjdzie. Trzeba dać sobie trochę czasu, oswoić się z tematem. Zacznij od najprostszych chlebów na drożdżach. Warunkiem dobrego wypieku jest też dobra mąka, świeża, która ma oznakowania i termin spożycia. Taką znajdziesz np. w Bogutyn Młyn. Wszystko przed Tobą! Mówię Ci :-)

    iga -
    Te chlebki są pieczone w garnkach żeliwnych, a razowce w keksówkach.
    Aby chleb się nie rozlewał na blaszce, musi być wcześniej ponownie wyrobiony, nawet wybity pięścią i złożony na kopertę. Wtedy trzyma kształt do samego końca :-)

    stula -
    Szykuje się, szykuje. Od 10 października, nawet ;-) Ale teraz jest kulminacja pracy.
    Uściski :*

  31. Mimi’s avatar

    Marta -
    Mówisz, że uczę Was cierpliwości. To dobrze, prawda?
    Całość nabiera już kształtów, pracy pod koniec jest najwięcej, ale do przodu. Przepisów będzie sporo, 2x więcej.
    Duże uściski i dziękuję za odwiedziny. Do następnego!

    Karolina -
    Tak? Naprawdę? To miło, że Ci się podoba :-)
    Dziękuję i pozdrawiam ciepło.

    kasia -
    Ja zaczynałam od chlebów na drożdżach, myślę, że są najłatwiejsze. Polecam chleb bez wyrabiania. Znajdziesz pod tagami- domowa piekarnia. Myślę, że to najlepsza szkoła, aby zacząć od chlebów na drożdżach. Polecam Ci też naukę na bułkach. Takie naprawdę proste znajdziesz w poście: bułki piwne.

    Egretta -
    Mam zwykły piekarnik z IKEA. Nic specjalnego, bez funkcji pieczenie chleba.
    Warunek: musi mieć minimum 250 stopni.
    Moc pozdrowień!

    Yvette -
    :-) SUPER!

    Bella -
    A ja zaczynałam od drożdżowych chlebów. Gdy drożdżowe wypieki: chleby, bułki, focaccie opanowałam na blachę, to przerzuciłam się na zakwas. Lubię jedne i drugie.
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za komentarz :-)

    Agnieshka -
    Bardzo, bardzo dziękuję! Mam nadzieję, że zdjęcia w trójce nie będą gorsze. Pozostał nam ostatni tydzień bardzo intensywnej pracy. Później czekamy na wydruk próbny, a następnie na termin samego druku. Ciekawa jestem jaką godzinę nam teraz przydzielą? Dwójka była na nocnej zmianie.
    Uściski i pozdrowienia :*

    Gosia -
    Prawda, prawda. Moja głowa czasami jest 6×9 :-)
    Buźka z białego lasu. Nie jedna!
    :-)

    Olga -
    He, he! Fajnie, że tu mamy taki fan club Jaromira :-)))
    strawa, cukor a kava a pol litra beherowki – pozdrawiam z piosenką na ustach ;-)

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  32. jaanna’s avatar

    Mimi
    bardzo dziękuje za rady jak znęcać się nad chlebkiem;) biorę moje chlebowe wypieki w obroty!nie chcą same pękać to ja im pokażę…!!!!

    W łikend upiekłam kokosanki z Twojego przepisu,były pyszne!dodawły nam sił wraz z,,termosianką,,na lodowisku,tylko pachniały ,,malizną,,;-D

    Mam nadzieję,że chwycisz za pędzle….tego Ci życzę całym serduchem….uśpione pragnienie….
    dbaj o zdrówko
    ściskam MOCNO
    zielone;-***

  33. Mimi’s avatar

    Maki.moniaki -
    Jeśli zakupiłaś „Dobry wiatr”, to dostaniesz powiadomienie z systemu, że już trwa subskrypcja trójeczki. Jak chcesz to podaj mi na @ Twoje nazwisko, to sprawdzę czy jesteś.
    Pozdrawiam ciepło.

    Ola_83 -
    Zatem życzę Ci połamania pióra i niech Ci czas tak szybko nie leci.
    A drobiazg wyślę w następnym tygodniu, gdy oddamy pliki, ale mam go na biurku, więc pamiętam :-)
    Jeszcze raz pomyślności! Uścisków moc, buźka :*

    veggie -
    U nas to samo. Chleb schodzi jak woda :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    Avrea -
    Przyjdzie pora, taki dzień, że chwycisz za worek mąki i upieczesz bochenek.
    Tak się to zawsze zaczyna ;-)
    A trójeczka się składa :-) Mamy teraz bardzo intensywny tydzień, gdyż ostatni przed oddaniem plików. Trzymaj kciuki!

    Gosia -
    Jak już będziesz miała piekarnik to zacznij od takich chlebów na drożdżach, one są najlepsze na pierwsze kroki. Później przeskocz na zakwas. Myślę, że tak kolejność jest dobra. Ja polecam! U mnie tak było.
    I dziękuję, że czekasz na kolejną książkę. Trójka już nabiera kolorów i kształtu.
    Pozdrawiam ciepło.

  34. Mimi’s avatar

    kasia -
    DZIĘKUJĘ! Zawsze słońca mi trzeba :-)

    Sylwia:) -
    Tak, tak! My też to uwielbiamy! Przykładamy uszy do chleba i słuchamy. Ja mówię, że on „oddycha”, a Zorki, że „gada” ;-) To jest najpiękniejszy moment, gdy chleb tak daje znać. Ta trzasko – mowa jest niebywale cudowna! ZGADZAM SIĘ!
    U nas kartka do karteczki, strona do strony. Składamy i robimy małe „smaczki”. Wszystko dla WAS!
    Ściskam mocno i tuzin buziaków na noc :* x 12

    juklandia -
    Pyszności :-) Jabłuszka na zimę – najlepsze!
    Sprawdzasz prace studentów?

    Justa Sariad -
    Już do Ciebie wysyłam mejla. Dobrze, że się przypominasz.
    Dzięki za śnieżynki :-)

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  35. llooka’s avatar

    Właśnie piekę Twój chlebuś tostowy. Dzieci mają ferie, więc cały czas słyszę „mamuś głodna/y jestem”;)
    Trzymaj kciuki za nasz chlebuś:)
    Buziaki ogromne!

  36. gioia’s avatar

    Wiele bym dala by taki chlebek na dzisiejsze sniadanie zjesc…Pachnie nim z ekranu! :*

  37. Mimi’s avatar

    Eryka -
    Dobre pytanie? Hmm… Zobaczymy. Mam nadzieję, że będzie fajniej :-)
    I to prawda, że u mnie efekt końcowy jest zawsze ważniejszy niż cała robota.
    I proszę Cię, niech mój chlebek Cię nie zawstydza. Myślisz, że moje od razu takie były? no co Ty! To wynik pracy. Wszystko przed Tobą.
    Ja też tęsknię już do wiosny, tym bardziej, że dziś bardzo, bardzo zimno. I cieszę się, że mogłam Ci posłać trochę energii. Wiem, jak bardzo jest potrzeba, szczególnie teraz. Uścisków moc i idę kończyć wpisik dla Was! Trójka gra, jestem i ja!
    Duża buźka :*

    fu -
    Dziękuję za rękę do góry i przesympatyczny komentarz :-)
    Pieczenie chleba rzeczywiście nie jest dla mnie ani kłopotem, ani szarą koniecznością. Bardzo, bardzo to lubię i odpoczywam przy pieczeniu chleba.
    Dziękuję za ciepłe literki. Uściski!

    Roma -
    Musi! Bez dwóch zdań.
    I cieszę się bardzo, że Ty też pieczesz takie piękne i pyszne chlebusie.
    Pozdrawiam na weekend z bardzo zimnego lasu.

    Edith -
    OOO! To wspaniale! Dziękuję za ciepełko. Doleciało, ogrzało…
    Buźka ogromna :*

    Jo -
    Dużo nas teraz przy Trójce siedzi. To takie fajne :-)
    Pozdrawiam w ten bardzo mroźny wieczór. Brrr.

    jaanna -
    Moja Droga! Jest paczka, ale u sąsiada. Jutro pójdę, gdyż dziś już przymarzłam, gdy byłam na dworze. Bardzo u nas zimno. Dziękuję Ci za ostatniego @. U nas ostatnie dni, aby wysłać pliki, więc muszę się maksymalnie skupić na pracy, aby wyrobić się z terminem.
    Jutro napiszę Ci mejla, gdy odbiorę paczkę. Z góry dziękuję!
    Zielone, zimowe :***
    PS. Jestem tu i zaraz budiet wpis! Przerwa murowana.

    llooka -
    I jak, i jak? Daj znać.
    No tak, u Ciebie dzieciaki mają ferie, więc pewnie zimowe szaleństwo trwa.
    U nas mróz bardzo srogi. Ściskam Was mocno i tęsknię. Do szybkiego!

    gioia -
    Oj, domyślam się. Posyłam ciepłe myśli.
    I ściskam Was mocno :* U nas zima na całego, a u Was pewnie dobrze na plusie.

  38. marta’s avatar

    Jestem pewna, że dzięki Wam i chleb z rodzynkami by mu zasmakował. Zdjęcia piękne, to prawda, ale prawda jest również taka, że tam jest pięknie, czysto, spokojnie, naturalnie i prawdziwie, prawie wcale ingerencji człowieka nie ma:) Pozdrawiam

  39. Helena’s avatar

    Przypomniałaś mi tymi zdjęciami o moim przysmaku z dzieciństwa – chlebku tureckim, z mnóstwem bakalii. Jaki on był pyszny z samym masełkiem :-)
    PS Zdjęcia trójeczki wyglądają bardzo zachęcająco :-)
    Buziaki

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.