Made by Melka

Niezwykle zdolna Melka, wpada z tym wpisem prawie pod świąteczne drzewko ;-) I chociaż choinka jeszcze nie lśni srebrzystością anielskich włosów, to już coraz bliżej tego dnia. Dziś wysłałam ostatnie przesyłki i cieszę się, że udało mi się wszystko zapakować (nawet te książki, które zostały kupione koło wtorku i środy). Po tym wielkim pakowaniu spojrzałam na swój dom, który przez ten czas popadał w ruinę i bardzo daleki był nawet od artystycznego porządku. Na pierwszy rzut poszło wietrzenie i trzepanie wszelakich dywaników, a później kurze, kurze, kurze. Teraz, pod wieczór pachnie mydłem marsylskim. To znak, że dom się pucuje ;-) Jeszcze na dziś nie skończyłam pracy, ale teraz jest przerwa na wpis i Listę Przebojów Programu Trzeciego. Ostatnio tak jakoś w piątek pojawiają się wpisy, które często robię podczas słuchania radia i listy. To dowód, że człowiek lubi mieć jakiś rytm.

Ale wróćmy do Melki i jej wspaniałych prac, które znajdziecie na Etsy. Spora część z Was zapewne już widziała moją podobiznę na ostatniej stronie w książce „Dobry wiatr”, ale jest jeszcze druga buźka, której nie widzieliście.

Tadam! Oto my! Razem. Nie mogło być inaczej :-) Mimi & Zorki by Melka. Tak bardzo podobają mi się te projekty, że postanowiliśmy sobie jeszcze zrobić nasze buźki na magnesach i przypinkach. Teraz Zorki nosi w klapie Mimi, a ja Zorkiego przy torebce ;-) Bardzo życzliwa firma Inkipinki wykonała to na medal!

Jeszcze życzeń Wam nie składam, gdyż szykuję dla Was świąteczne pocztówki, które wyślę Wam w niedzielę pod wieczór. Do życzeń musi być osobny wpis, aby tradycji stała się zadość. Zresztą życzenia muszą mieć taką swoją oprawę, prawda?

Mimi taka trochę jak pączuś, a Zorki jak szczypiorek ;-) Fajnie!

Ale najbardziej podoba nam się to, że Melka „ubrała” nas w takie marynistyczne akcenty.

****

U nas śniegu prawie nie ma, ale srogi mróz od początku grudnia trzyma.

Podobne wpisy:

Tagi: ,

Komentarze (56)

  1. Mimi’s avatar

    anita sie nudzi -
    Naprawdę? To miło :-) I fajne jest to, że każda z Was ma swoje wybrane, często wzruszające lub bawiące rozdziały w książce. Super!
    Pozdrawiam ciepło na ten świąteczny czas. Buźka :*
    PS. Swoją drogą to na rysuneczkach mamy takie młode buźki ;-)

    Dominika -
    O! Co za temperatura, euforia! Ale tak to już w życiu bywa, że jeden chce śnieg, a drugi prosi o słońce :-)
    Pozdrawiam ciepło na te Święta. Pyszności i radości życzę.
    Dziękuję, że się buźki podobały :-)

    giveto -
    J’aime aussi :-)
    Merci bien! Joyeux Noël!

  2. Mimi’s avatar

    ula -
    U nas taka ilość śniegu, to żaden śnieg. My na to mówimy cukier puder na choinkach.
    Tu potrafi być tak, że 1,60 sadzonek nie widać ;-)
    I cieszę się, że aż mlasnęłaś na nasze buźki :* To znaczy, że chciałaś nas zjeść ;-)))
    Duże uściski dla Was na te Święta. Pięknych, domowych chwil Wam życzę. Pyszności i radości :-) A my spędzamy waśnie tak jak napisałaś… Życie płynie.

    Agata -
    Dziękuję za życzenia, pamięć, odwiedziny.
    I cieszę się, że śnieg do Was dotarł, aby Twoja pociecha miała radość. Gdy jest się dzieckiem to śnieg ma duże znaczenie, inny wymiar. Dla dzieci powinien być zawsze :*
    Świąteczne buziaki :*

    KUCHARNIA Anna Maria -
    Dziękuję z całego serca.
    Łapiemy takie chwile, aby Świąt nie zmarnować.
    Ciepłe świąteczne pozdrowienia. Wesołych!

    Jolanna -
    :-)

    marta-
    Chuchałam, dmuchałam i doleciała przed świętami :-)
    Wpadnę w odwiedziny do Ciebie. Buźka :*

    Sylwia:) -
    Słońce Ty moje! Ty chyba siedzisz w mojej głowie? To była cudowna niespodzianka, niesamowicie trafiona. 3x już podchodziłam do tego albumu. Pierwszy raz w Paryżu (bite 2 lata temu), drugi w Budapeszcie (język mnie zraził, ale dla ilustracji chciałam), a 3 raz był najbardziej bajkowy, gdyż nawet zbiegł się z bardzo ważną dla nas nocą. I tu zadanie dla Ciebie. Zobacz, gdzie książka była drukowana i porównaj z (?).
    Tyle razy miała być moja. A Ty mi ją wysyłasz na Święta :-) Nigdy tego nie zapomnę! To następny dowód, że mamy naprawdę szczególną wieź. Byłam ogromnie szczęśliwa, że znalazłam właśnie tę książkę pod choinką i cieszę się, że nie rozpakowałam przesyłki wcześniej, tylko w Wigilię. Jaka wigilia, taki cały rok! Tak zawsze mówiła moja Mama. Brakuje mi słów, aby Ci podziękować. Jestem trochę zagubiona w tym szczęściu, ale jesteś moim Skrzatem. To już wiem! Całuję i ściskam najmocniej :***

  3. Sylwia:)’s avatar

    Uff, wczoraj znowu mnie moce nieczyste nie wpuszczały na bo mimi, więc z opóźnieniem „reaguję” :)
    … a już się bałam, że pomyślicie, że mi kompletnie odbiło, ale co tam :)))) Uśmiech mam szeroki
    … dopiero w domu zwróciłam uwagę, gdzie wydrukowana, hi hi hi, śmiałam się, że drzewo do lasu ciągnę :))))))))))))
    … radość moja przeogromna!
    … też ją uwielbiam, bo trudno się nie uśmiechać, kiedy się patrzy nawet na samą okładkę, a w środku, to już uciech 100.
    Ściskam Was, Skrzaty Moje!
    Sylwia:)

  4. Mimi’s avatar

    Sylwia:) -
    O kurcze! Czyli to nadal tak się dzieje. Hm… Nadal nie doszliśmy do tego, dlaczego (?).
    I w żadnym wypadku nie pomyśleliśmy, że Ci odbiło, wręcz przeciwnie, że siedzisz w naszych głowach, jak ten Skrzat ;-)
    A książkę można czytać i oglądać w nieskończoność. Ilustracje i opisy są przecudowne. I skrzaty przyszły do Mimi i Zorkiego na Wigilię. To naprawdę coś WIELKIEGO!
    Na zawsze zapamiętamy, że od 24.2012 swego Skrzata mamy :-)))
    Ściskam mocno i buziaków 102 dla Skrzata co czerwone portki ma ;-)))

  5. Avrea’s avatar

    świetne są :)

  6. Hania’s avatar

    Witam,
    jestem tylko „podczytywaczem”, szalenie jednak zainteresowanym wydanymi przez Ciebie książkami….:) Czy można je jeszcze zakupić????

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.