picture of the week {35} i wiadomości z domu

Wczoraj wróciliśmy do bardzo wychłodzonego domu. Natychmiast rozpaliliśmy w kominku, ale okazało się, że mamy zapchany komin i dym cofał się do wnętrza. Dzwoniliśmy w nocy po straż pożarną, która kazała natychmiast wygasić mocno rozpalony kominek. Hm…nie było to takie łatwe, kominek, to nie ognisko, zalać wodą nie można. Przenoszenie na dwór rozżarzonych polan było sporym wyzwaniem. A później jeszcze wietrzenie mieszkania, bo dym dusił okrutnie. Nie dość, że zimno było jak w lodówce, to jeszcze wietrzenie domu trwało dość długo. Nad samym ranem z pomocą przyjechali kominiarze. Uporali się dość szybko z problemem, ale zimna i krótka noc (prawie bez snu) dała nam w kość.

Koło południa odebraliśmy wiadomość z drukarni, że jutro mamy się stawić, aby nadzorować druk. Nie sądziłam, że w tym tygodniu będziemy już na liście, więc zdziwienie było spore i radość zarazem :-) I takie to wiadomości mam dla Was prosto z domu.

Jutro zapowiada się bardzo długi, ciężki i pełen emocji dzień. Trzeba sobie zrobić dużo kanapek i termos herbatki ;-) Muszę się dziś wcześniej położyć, aby jutro jakoś wytrzymać.

Trzymajcie kciuki! Zaczynamy kolejny wspólny czas :-)

Podobne wpisy:

Tagi:

Komentarze (105)

  1. magdoola’s avatar

    Kochani trzymajcie się!!! Wiem, że pracy macie dużo ale w oczekiwaniu na „Lato” wspieram Was myślami. Codziennie zaglądam i czekam na kolejne wpisy, bo ze zrozumiałych powodów mamy Cię Mimi trochę mniej. Tęskno ale sprawa wielka:-))

  2. marta’s avatar

    Wiem Mimi co przeżyliście, sama miałam taką awarię! Biegaliśmy z szufelką i wyrzucaliśmy płonące drewno przez okno! Potykaliśmy się o kanapę, pufę, a ja byłam przekonana, że wszystko zniszczone. Chwila grozy! Jestem bardzo szczęśliwa, że to już! Czekam grzecznie na paczkę, podziwiam Was!
    marta

  3. Mimi’s avatar

    magdoola -
    Tak, już wpadliśmy w wir pracy, gdyż trzeba wszystko przygotować do wielkiej wysyłki. Zamawiamy koperty, taśmy, szary papier. Już adresuje sobie koperty, naklejam priorytety, wysyłam prośby o wpłaty. Lada dzień książka będzie u nas :-)
    Dziś postaram się o kilka zdjęć z bardzo długiej nocy. Uściski!

    marta -
    …U nas było to samo. Zorki wyrzucał żar do grilla (dobrze, że na to wpadł) i emaliowanej wanny z wodą, którą mamy na ogrodzie, ale przejście przez z dom, z kopcącym wiatrem, szufelką, miską było kłopotliwe. Wielkie polana zalewaliśmy wodą na ogrodzie. Cały dom brudny, pełen pyłu, dymu, dziury w dywanikach po iskrach. Eh! Dobrze, że tak się to skończyło, ale sprzątania było na cały łikend.
    Dziękuję za cierpliwe czekanie, oczekiwanie, radość :-)

  4. ania’s avatar

    Witaj Mimi :)
    Dziś trafiłam do Ciebie przez przypadek, ale już wiem, że będę tu częstym gościem. Uwielbiam piękne rzeczy, piękne fotki, a Twoje chwyciły mnie za serce od pierwszej chwili. Gratuluję talentu i wyczucia!
    Zanim pochłonie mnie do reszty czytanie, chciałabym zapytać, by nie przegapić,
    czy jest szansa by Wasza nowa książka trafiła również do mnie?
    Pozdrawiam serdecznie
    ania z tulikowa

  5. Alina’s avatar

    Witaj, no czytam o Tobie i o Twojej książce, i czytam …
    chciałaby ją mieć, napisz mi gdzie można kupić albo jak ja można kupić?
    Badzo proszę dopisz mnie do swojej listy zainteresowanych i zamawiających książke :)

· 1 · 2 · 3

Komentarze wyłączone.