slow down

…Piszę ten krótki tekst, siedząc w ogrodzie. Dookoła soczysta zieleń i upragnione słońce, które jest dla mnie życiodajną siłą. Mieliśmy naprawdę cudowny weekend. Zwolniliśmy tempo i zrobiliśmy sobie takie zwykłe święto przy niedzieli. Poobiednia sjesta na leżaku, która w żaden sposób nie wywołuje poczucia straconego czasu ani winy, że się odpoczywa. Kika książek obok, które czytam na przemian, bo nie mogę się zdecydować ;-)

Napisałam dwa teksty do książki (na brudno), zebrałam kilka poziomek, garść rukoli, pęczek szczypiorku. Pożegnałam już swoje piwonie. Może jeszcze będą góra dwa kwiaty. Pod wieczór pojechaliśmy do zaprzyjaźnionego gospodarstwa po truskawki. Dopiero teraz zaczynamy truskawkowe dni. Na razie spożywamy na bieżąco, później będę myśleć o przetworach. Zjadłam dziś całą miskę po kolacji (nie na kolację), bo to na nic się nie zdaje, gdyż później robię się głodna jak wilk ;-) A! I zrobiliśmy jeszcze 50 butelek cydru, który jest naszym domowym szampanem, gdyż świetnie bąbelkuje. Mamy nadzieję, że taki będzie ;-) Dopiero za kilkanaście dni możemy go spróbować. Stare zapasy już się kończą, więc szybko przystąpiliśmy do domowej produkcji.

I tak sobie myślę, że takie chwile tworzą dobry dzień, który pod wieczór spokojnie możemy uznać za bardzo udany. Mam nadzieję, że u Was też było słońce i małe chwile odpoczynku. Podobno piękna pogoda ma się utrzymać przez dłuższy czas. Najwyższa pora!

Dobrego tygodnia i spokojnego poniedziałku moi Mili!

Po lewej: zielona przesyłka, która przyszła od mojej drogiej Czytelniczki – Kasi. Bardzo Ci dziękuję! Werbena pachnie cudownie i już rośnie sobie w glinianej donicy.

****

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (96)

  1. Betiszka’s avatar

    Mimi jesteś wielka…

    Jak czytam posty to przenoszę sie do innej krainy, innej rzeczywistości….
    Po prostu marzę…

    A my dziś mieliśmy również milutki dzień, razem z meżem odwiedzilismy naszych sąsiadów Czechów :)
    Taki dzień tylko we dwoje :)

  2. Mimi’s avatar

    Betiszka -
    :-)))
    naprawdę? Ojej! Ja nic takiego szczególnego przecież nie piszę. Ale dziękuję bardzo, że mogę Cię na trochę oderwać…
    Cieszę się, że sympatycznie spędziliście dzionek. Tylko we dwoje. Super!
    A Czechy za mną chodzą ;-) Od zimy nie byłam.
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za Twoje przesympatyczne słowa.

  3. scraperka’s avatar

    witaj Mimi:) strasznie się cieszę, że miałaś wspaniały weekend:)))
    u mnie również było bardzo miło, słonecznie, z uśmiechem na twarzy i oczywiście czasu na sjestę nie brakowało. byliśmy za Wrocławiem i całe dwa dni spędziliśmy w ogrodzie. kocham takie weekendy.
    u nas peonie też już powoli przekwitają i niewiele ich jeszcze pozostało.
    i również jedliśmy poziomki z krzaka, bo takie smakują najlepiej:)
    już niedługo zakupię jakieś fajne słoiczki i porobię przetwory na zimę:)))) to będą moje pierwsze , więc trochę się obawiam, alle jakoś dam radę z babcinymi przepisami w rękawie:)
    z niecierpliwością czekam na wyprzedaże z Twojej szafy, bo je uwielbiam! oj bardzo!
    i jeszcze małe pytanie: powiedz mi kochana , gdzie kupiliście taką białą ławeczkę , którą jakiś czas temu mieliście przy łóżku?:) ja z racji wielkości mojej sypialni musiałam ustawić łóżko przy oknie i za „nogami” mamy małą dziurę do ściany, którą można by świetnie zapełnić właśnie taką ławeczką… :)
    buziaki

  4. Sylwia:)’s avatar

    Mimi! dzisiaj był chyba taki właśnie dzień, mam nadzieję, że dla „wszystkich”, chociaż pewnie tak się nie da dla „wszystkich”. Ale dla mnie też był. Wszyscy wyjechali na „proszony obiad” i zostałyśmy tylko ja i Łaja:). Leniuchowałyśmy na całego ;) W ciszy i z „ptasim radiem”. Cały dzień na ganku, w fotelu bujanym, z przerwą na pieczenie, ale przede wszystkim z książkami, albumami w ręku, kapeluszem na głowie. Po obiedzie spadł deszcz, tak przyjemny, „prościutki”, podlał co trzeba i sobie „poszedł” :) Dobry dzień!
    Ściskam Cię bardzo mocno!
    Sylwia:)
    P.S. … a i jeszcze mnie dzisiaj kogut pogonił z kurnika, aż za mną wyleciał, ale Łaja mnie obroniła :)))

  5. amelia’s avatar

    u mnie weekend samotny i pracowity..piękne te Twoje piwonie i Wasze
    s l o w d o w n
    a.

  6. Mimi’s avatar

    scraperka -
    Czyli też na zielono i słonecznie :-))) Super! Oby więcej takich weekendów.
    Ławeczkę robił nam stolarz. Prosty wzór, więc może też Ci jakiś majster zrobi :-)
    A ciuszki już przyszykowane. Trzeba tylko fotki i opisy zrobić, pomierzyć łaszki czyli najgorsza robota ;-) Ale zrobi się!
    Duża buźka na koniec dzionka :*

    Sylwia:) -
    zawsze bałam się zadziornych kogutów ;-) Kur nie, ale kogutów – tak!
    Łajka Twój przyjaciel zawsze na straży :-)
    Cieszę się, że tak sobie fajnie leniuchowałaś. Już Cię widzę w tym kapeluszu, w fotelu bujanym. Uroczo! Ściskam Cię z całych sił!

    amelia -
    no wiem. Właśnie czytałam.
    Przytulam pod wieczór ♥
    mocno.
    Buźka :*

  7. kasia’s avatar

    to dobrze,ze sie naladowalas,nacieszylas sloncem,u Nas wiecej chmur jak slonca.Jak czytam to mam wrazenie,ze zyjecie w raju,cisza,natura i te wszystkie cuda do spozycia,cydr wyglada jak leciutki szampan,mamy najdluzsze dni wiec trzeba korzystac,przysnia mi sie te piekne poziomki,dobrego poniedzialku,

  8. Anna’s avatar

    Witam,
    podczytuję od dawna ale dopiero teraz zdecydowałam się zostawić komentarz;)
    Czy jest szansa na Wasz przepis na cydr?
    Pozdrawiam!

  9. scraperka’s avatar

    Właśnie napisałam do Al w sprawie tej ławeczki:)
    będą robić nam półkę na wino , więc i ławeczkę może machną:)))

    a fotografie ciuszków to rzeczywiście najbardziej żmudna robota. przechodziłam przez to przy wiosennym wietrzeniu szafy:) było roboty oj było!

    zapomniałam dodać, że na książkę czekam i już się doczekać nie mogę! a jak poszło spotkanie w wydawnictwie?
    buziaki

  10. jaśminowasia’s avatar

    jaki cudowny wpis, jutro po pracy tu wrócę
    buziaki przesyłam

  11. Mimi’s avatar

    kasia -
    wiem, że lubisz szampana. Wiem! Ja też ;-)
    Wiesz…Chciałabym te najdłuższe dni jakoś przytrzymać, spędzić szczególnie, zapamiętać. Wstajemy wcześniej, aby dzień był dłuższy. Szkoda mi słońca, śpiewu ptaków, brzasku porannego.
    Poziomkowych snów, Kasiu! Buźka :*

    Anna -
    miło mi, że zdecydowałaś się na pierwsze literki :-) Cydr robimy z angielskiego, naturalnego zestawu (brewkit). Kupisz na amazonie lub na ebay. Trzeba sobie radzić póki nie ma jeszcze jabłek i gruszek. Zobaczymy jaki wyjdzie. Teraz fermentuje sobie ;-)
    Pozdrawiam po raz pierwszy!

    scraperka -
    nie było spotkania :-(
    Przełożone na środę. Czekam…
    Buziaki raz jeszcze!

    jaśminowasia -
    wróć…Zawsze czekam na Ciebie!
    Ściskam mocno :-)

  12. scraperka’s avatar

    ach to w takim razie jeszcze raz powodzenia i trzymam kciuki do środy:)
    dobrej nocy

  13. anna lyon’s avatar

    Czesc Mimi..fajnie ze mogliscie nareszcie spedzic fajny week-end..trzeba naladowac baterie na zime.U nas tez te dwa dni byly sloneczne..
    buska

  14. Mimi’s avatar

    scraperka -
    :-)
    DZIĘKI!

    anna lyon -
    pierwszy taki ciepły. Naprawdę! Oby więcej takich!
    Dobrze, że u Ciebie też słonko było :-)
    Buźka :*

  15. marta’s avatar

    Ach Mimi… Wasz weekend przywraca mi równowagę. Ostatnio daję się zwieść pewnym podszeptom „złych” ludzi, że tylko wtedy, jeśli gdzieś wyjadę, zrobię coś ekstra: koncert, kino, warsztaty kulinarne etc., to dopiero będzie „udany” weekend… A ja po prostu poopalałam się na leżaku, posiedziałam z książką na werandzie, poszłam „za miedzę” na urodzinki pewnej milutkiej, rocznej panienki i rozmawiałam z bliskimi….
    Peonie pojawiły się u mnie tylko trzy i niestety dwie się nie obudziły, pozostając w pąkach. Poddałam się w końcu i wybrałam do kwiaciarni: jedna, druga, trzecia i nic! Nie ma, nie było i nie będzie, co się dzieje?
    miłego tygodnia!

  16. Gosia’s avatar

    nasza niedziela zabiegana (sobota ulewna), ale na szczęście słoneczna choć do ciepłych dni trzeba będzie jeszcze poczekać, podobno wrzesień ma być ładny, prawdziwe lato poczujemy pewnie dopiero w Polsce ;)
    w tym roku musimy iść do ‘naszego’ sosnowego lasu na spacer, powoli zapominam ten słodki zapach, a nie chcę…

    udanego tygodnia :)

  17. Piedra preciosa’s avatar

    Gdy czytam o Waszym dniu coraz bardziej pragnę odwiedzić Wasze tereny w sierpniu…może dziś podejmę kolejną próbę przekonania męża. Wiem, że u Was odpoczęlibyśmy tak w 100% mimo ogromnej odległości do pokonania.

  18. Agata’s avatar

    Mimi:) ja zawsze miło tu wpaść do Ciebie :)ja też miałam spokojny dzień taki bez pośpiechu choć moja córka i jej dwie kuzynki powodowały ze nabierałam tempa czasami:))))pierwszy raz w tym sezonie był basen w ogrodzie i tzw-szaleństwo:)))truskawki nasze eko mogę tylko pooglądać bo dzieciaki ledwo dają się im zaróżowić i pochłaniają na bieżąco:)
    wyczytałam tu coś o cydrze…czy to cider (nie wiem dokładnie jak to się pisze)ten angielski???napój wspaniały?jak go „produkujecie” gdy już jabłka są? ja poprosze koniecznie o przepis!!!!!
    ściskam serdecznie :)
    Agata-dadacia

  19. jaanna’s avatar

    Droga Mimi,udała Ci się ta ,,pocztówka z lasu”:)))
    Dobrze,że troszkę odsapneliście,miło tak czasami poleniuchować,a czasami nawet trzeba!Miło słyszeć,że książki przybywa:))))))
    Poziomki,też dziś podjadałam,a z kolacją mam tak samo-po prostu:,,ja bez kolacji nie chcę spać…”a dzisiaj kuszą mnie jagodzianki,które wczoraj upiekłam..mmniam..ale nie dam się…
    Za peoniami już tęsknię..,moje przekwitły,ale dostałam wielki pęk w piątek wiec jeszcze cieszą oczy,ale tylko oczy bo nie pachną:(dziwne…chyba jakąś chemią zsypane:(TEraz moja lipa czaruje mnie swoim zapachem:)
    Cydru,chyba nie piłam….muszę spróbowć.
    Pozdrów chłopaków:)
    Zielona:-*

  20. Mimi’s avatar

    marta -
    no właśnie. Czasem można nic szczególnego nie robić i świetnie spędzić dzień.
    Z piwoniami tak bywa, że czasem pąki nie chcą się rozwinąć. Bywają lata, że jest ich mniej, a rok po przesadzeniu wcale nie kwitną.
    Wszystkie kwiaty wiosenno/letnie są tak krótko. Za krótko!
    Pozdrawiam Cię ciepło :-) Nie daj się zwieść podszeptom. Ty sama wiesz najlepiej jak spędzić udany dzień. I takich dni Ci bardzo życzę!

    Gosia -
    zatem ja już dziś życzę Wam cudownej pogody w Polsce. Prawdziwego, polskiego lata. Niech sosnowy zapach nigdy Was nie opuści. Nigdy!
    Moc uścisków :*

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  21. Gosia’s avatar

    dziękuję :)
    musimy naładować nasze wewnętrzne baterie, więc bardzo bym chciała żeby było ciepło i słonecznie :)

  22. Magdalena’s avatar

    ahh Mimi , u mnie slonca bylo bardzo malutko chociaz nie nazekam bo i tak mialam udana niedziele…truskawki wlasnie przedemna stoja i kusza :) co prawda z zadnego zaprzyjaznonego gospodarstwa ale od sympatycznej pani w sklepiku…
    i ja tobie zycze pieknego poniedzialku!

    dobranoc!

  23. Ameliowa’s avatar

    Witaj kochana Mimi, pamiętasz jak pisałaś o La petite France? Pamiętam, że jak zobaczyłam wpis o tym bistro to byłam gotowa wskoczyć w pociąg by zjeść śniadanie we Francji, jednak zapał mój opadł. Wczoraj byłam w Krakowie, spędziłam tam dwa dni, nocowaliśmy na św. Tomasza. Zupełnie zapomnialam o tym bistro, wogóle jakoś nie skojarzyłam. Przypadek jednak istnieje, idziemy do wynajmowanego pokoju a tam… tuż przy naszym wejściu la petite france w pełnej krasie… Dzisiejsze śniadanie było…niesamowicie pyszne! Bagietki cud malina, kawa latte smakowała wybornie, sery genialne, talerz szynek mmm…. Musiałam sie podzielić wrażeniami, nie tylko ja jestem zachwycona nawet mój sceptyczny tato powiedział że było pysznie ;)

  24. Petit Pastel’s avatar

    Och Mimi, moje ukochane piwonie! Cudne! Ja też miałam truskawkowy weekend – trzeba korzystać, póki się da :) I widzisz – wyprosiłyśmy to słoneczko, będzie coraz lepiej. Wszystko Wam pięknie wyrośnie, na 100% :) Pozdrowionka!

  25. kameralna’s avatar

    Tu spokojnie, sielsko, pastelowo, a tuż za rogiem – nie mogę w to uwierzyć – Zorki szaleje z pistoletem! Jego landrynkowa marynara i Twoje peonie w kroplach cydru… No kochani, musicie nam to wszystko wyjaśnić :D
    Ale tak na oko, po zdjęciach i na szybko, to mi wychodzi klasyczna liryka kryminalna :D Stylowa sprawa.
    Uśmiechów i radości w nowym tygodniu :)

  26. ika’s avatar

    i bardzo dobrze Mimi, że zwolniłaś, że znalazłaś czas tylko dla siebie i to w dodatku w tak pięknych okolicznościach przyrody ;)
    tych okoliczności {no i leżaczka też} zazdroszczę najbardziej zwłaszcza jedzonych prosto z krzaczka poziomek!!! a buuuuu ;/
    ;)

    uściski kochana, oby takich chwil było jak najwięcej, zwłaszcza, że przyczyniają się do powstania książki! :)

  27. Roma’s avatar

    Uwielbiam takie dni i spokojne popołudnia, dzięki nim z nowym zapałem i energią mogę wracać do pracy – myślę, że u Ciebie również tak jest :) Zdjęcia są cudowne! Miłego poniedziałku!

  28. ula’s avatar

    :)) to dobrze moja droga, że miałaś małe zatrzymanie :)), nieraz potrzeba, nawet jak się wydaje, że nie ma na to pory, ja prawie bym miała taki miły dzień, ale o 23 humor mi się zważył, a dlaczego ? to nie będę pisała publicznie, bo i po co :))) , nie mniej jednak, zioła w ogródku się panosza, mam 3 pomidory i 3 papryki wsadzone, / szaleństwo !! ale się nawcinam, ale, nic to przynajmniej posmakuję :)/ kwiatki sobie odpuściłam, będą za rok, natomiast igłę po długiej przerwie wzięłam do ręki i okazało się…. że nadal umiem haftować ;))) i sprawia mi to niesamowita przyjemność, lekko poluzowałam z pracą, w tym sensie, ze mnie już nie stresuje,
    więc teraz pozostaje mi się cieszyć nadchodzącym latem wraz z tym co ze sobą niesie :))- no i nieoceniona i najlepsza, kawa na tarasie rano w sobotę i niedzielę, z mężem i pogaduchy przy niej:))
    buźka !

  29. Lovingit.pl’s avatar

    Cudownie piszesz, niemal poczułam się jakbym była w Twoim ogrodzie:)Za chwilę usiądę w swoim i poczytam:)pozdrawiam ciepło:)Lovingit

  30. Mimi’s avatar

    Piedra preciosa -
    zawsze możecie przyjechać na zimę ;-) Zobaczysz moje chłody i mrozy. O nie! Nie chcę nawet o tym myśleć. Dziś mi ciepło w nóżki od rana i mogę biegać w krótkich spodenkach :-) Spokojnie przemyślcie sobie sprawę. Duża buźka :*

    Agata -
    już Ci wszystko piszę. Póki nie ma jeszcze jabłek i gruszek, to robimy cydr z organicznego soku, który kupują nam znajomi w UK. Robi się podobnie jak wino. Butla, rurka, cukier, drożdże. Gdy przestanie „pracować” zlewasz do czystych, wygotowanych butelek i kapslujesz. Kapslowanie konieczna sprawa! Bardzo duży wpływ na jakość piwa lub cydru ma woda. Kranówka chlorowana zabije smak jabłek.
    U nas jest chyba tylko jedna firma, która ma te „cider kit” – http://www.sklep.piwowin.pl
    Niestety nie wiem na ile są to produkty organiczne. Ale w Anglii dostaniesz tego od wyboru do koloru. Są całe tuziny firm. Większość ma tylko naturalne składniki. Są też ekologiczne zestawy. Pozdrawiam sąsiadkę ;-) na nowy tydzień. Ma być ciepło i słonecznie!

    jaanna -
    he, he :-) Też tak mam! Nie ma mowy, żeby o kolacji zapomnieć, pominąć, zastąpić owocami.
    Cieszę się, że takie pyszności u Ciebie. Jagodzianek nie jadłam całe wieki, ale mi smaka narobiłaś.
    A z tymi piwoniami to dziwna sprawa. Hm…Myślę, że to wynik pestycydów. Jak może piwonia nie pachnieć, prawda? Moje pachną tak mocno, że całą noc czułam zapach.
    Chłopaki pozdrowione! Trzymają się różne, ale pokrzywówka daje radę :-) Trochę mszyc się pojawiło. Rukola rośnie obłędnie! portulaka warzywna bardzo wolno, cykoria też. Fasole do nieba! Jest radość, że jest słońce! To jest najważniejsze :-)
    Dobrego tygodnia i moc zielonych :***

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  31. Mimi’s avatar

    Gosia -
    będzie! Musi być! Kiedy jedziecie do PL?
    Buźka :*

    Magdalena -
    zatem truskawkowego tygodnia Ci życzę i więcej, więcej słońca. Dziękuję za odwiedziny i do szybkiego, następnego! Pa :-)

    Ameliowa -
    pewnie, że pamiętam! Bardzo, bardzo cieszę się, że tak Ci się fajnie przytrafiło :-) Uśmiecham się teraz do komputera :-)))
    Widzisz! Czasem to za czym biegamy stoi przed nami i czeka. Bardzo się cieszę, że mi o tym piszesz. Lubię takie historie! I super, że Wam smakowało :-)))
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za sympatyczny komentarz :-)

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.
    Lecę pakować paczuszki :-)

  32. Agata’s avatar

    :)))Mimi jesteś skarbnica wiedzy i pomysłów!!!!ja spedziłam kilka lat w U.K. i zakochałam się w cydrze a ze latałam kilka razy w miesiacu do PL to moj bagaż zawsze był pełny tego napoju, szukałam w PL ale nie mogłam znaleźć nawet nie wiem czy teraz sie pojawił w sprzedaży no ale jak moge sobie wyprodukować w domku to miodzioooooo moj Tata co roku „produkuje „wino” z owoców ale w tym roku zrobimy „jabłkowy napój bogów”:)))i to eko:))))musze tylko zaopatrzyć sie w butelki i kapsle:)))już wiem ze moj mąz oszaleje :)on jest strasznym fanem:)napisałaś ze nie kranówka-to mineralna tak ?Mimi proszę wiem ze jesteś zabiegana zajeta ale może znajdziesz czas by zrobic posta(i tu i rozdział w książce) z instrukcja (łopatologiczną) jak zrobić cydra w pl:)))
    narobiłaś mi smaka strasznego:)))))
    u mnie od świtu słonko grzeje i to mocno!!!
    a i mam nowych lokatorów na poddaszu-kuny wprowadziły sie i meblowały i wykańczały sobie gniazdko bo dały nam w kość przez dwie ostanie noce, śliczne futrzaki ale dlaczego chcą mieszkać akurat u nas…
    pozdrawiam miłego słonecznego tygodnia
    Agata-dadacia

  33. Dominika’s avatar

    Mimi
    U mnie też dziś była piękna pogoda, aż chce się żyć i mam pełno energii, bo jestem uzależniona od słońca. U mnie pierwsze zebrane dojrzałe truskawki które posadziłam w ogródku i reszta warzyw i owoców też zaczyna dojrzewać. Nie mogę się już doczekać pierwszych warzyw z ogródka. Jestem dumna że wszystko się przyjęło i będę mogła kosztować tych pyszności. Kochana też Ci życzę miłego tygodnia i dużo słońca. A zdjęcia jak zwykle wspaniałe, dają mi dużo pozytywnej energii tak jak Twoje wpisy.

  34. Lavande’s avatar

    …..i właśnie po to, Bóg dał nam niedzielę:)

    ach!!! no już nie mogę doczekać się Waszej/Twojej książki, jak taki zwykły dzień w Twoim opisie jest tak Niezwykły!!!

    pozdrawiam poniedziałkowo:)

  35. Mimi’s avatar

    Petit Pastel -
    dokładnie! Wyprosiłyśmy :-)
    Teraz trzeba korzystać ile tylko się da. Dobrego, słonecznego i bardzo truskawkowego tygodnia :-)

    kameralna -
    Twój komentarz został dziś przeczytany na głos! Zorki się śmieje, ja się śmieje :-)))
    Ty jak coś napiszesz, to już napiszesz! Jesteś świetna!
    Ja mam ubaw z liryki kryminalnej. A Zorki powiedział, że dziś podciągnie emocje, aby tak lirycznie nie było ;-)
    Śmiejemy się na całego :-))) Takie komentarze to ja lubię od poniedziałku!

    ika -
    zwalniam, zwalniam. I wstaje wcześniej, aby nie tracić dzionka i słonka :-)
    Książka powstaje, rośnie w strony. W środę najprawdopodobniej spotkanie w drukarni, które w piątek nie doszło do skutku.
    Dziękuję za ciepłe pozdrowienia i posyłam Ci moje ciepłe myśli. Buźka :*

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  36. Marta z Meis Ideis’s avatar

    poczęstuję się poziomką:)
    och pyszny musi być ten Twój cydr, dziękuję za przepis też spróbuję sobie wyprodukować – ciekawe czy z papierówek można, bo tylko takie mam na działce. Czy kapslowanie jest skuteczne, nie wybuchają te szampany:)?
    Jesienią zakładam sadek ze strych odmian jabłoni i innych drzew owocowych, a w sierpniu mam zamiar posadzić zagon piwonii, by mieć własne – tegoroczne też już pożegnałam.
    Miłego tygodnia – dużo słońca by truskawki były słodkie

  37. Myszka’s avatar

    Moje poziomki w ogrodzie jeszcze zielone ale może jak wrócę z naszych małych wakacji to przywitają mnie czerwienią? (jeśli słonko wreszcie wyjdzie na dobre) Truskawek też już nie mogę się doczekać. Niestety nie mam własnych ale pojedziemy na farmę truskawkową, nazbieramy, pojemy, nacieszymy się jak dzieci:):):)

  38. kasia’s avatar

    Z kwiatami juz jest jak z warzywami,jednak postepuje to w zla strone,tez kupilam dzis piwonie i zero zapachu,teraz najwazniejsze to zatrzymac to slonce na dlugo dlugo…dobrego poniedzialku

  39. Magda’s avatar

    Błogo:) U nas też jakoś tak leniwie było i z radością zauważyłam, że nawet z liczną gromadą dzieci można zwolnić tempo;) Z weekendu pozostał kosz zerwanych czereśni i pierwsze słoiki z przetworami:)

  40. sabba’s avatar

    a ja jakos nie zasmakowalam w cydrze – ale znam tylko jego wersje bez cukru. chyba wolalabym cos slodszego. w Niemczech tez jest sporo fanow tego napoju ale wlasnie w wwersji wytrawnej..chyba sobie tez uwarze:)

  41. Wiesia’s avatar

    Pięknie u Ciebie Mimi, zielono , różowo i jeszcze pysznie :-)
    To dobrze że świeci i grzeje Słoneczko i doszły teksty do Książki :-)))
    A ja ostatnio gonię, muszę zwolnić no bo przecież Życie ucieka !!!
    Dobrego i słonecznego tygodnia, trzymam kciuki za środę !!!

  42. Mimi’s avatar

    Roma -
    tak! U mnie jest dokładnie tak samo. Bez nowej energii brak mi siły, pomysłów i czuję się wtedy źle. Dlatego staram się dbać o nowe pokłady energii. Dzięki za odwiedzinki. Dla Ciebie raz jeszcze dobrego, słonecznego tygodnia!

    ula -
    oj :-( Mam nadzieję, że to chwilowe, że przeszło, że można o tym zapomnieć.
    Nie lubię, gdy moje dziewczyny – czytelniczki coś takiego dopada.
    Ale cieszę się bardzo, że lekko poluzowałaś z pracą. To dobrze! Sama wiesz doskonale, że sami musimy o siebie zadbać. Człowiek nie maszyna. Potrzebuje odpoczynku, oddechu, relaksu.
    No i rozśmieszyłaś mnie na całego tym haftowaniem :-))) Zdolna jesteś bardzo i tego się nie zapomina. To się ma! A Ty to masz. Na wieki, wieków.
    Bez amen, żeby nie było ;-)
    Ściskam mocno i posyłam ciepłe myśli.
    PS
    pamiętaj, że mogę Ci pomóc z przelewem zagranicznym.

    Lovingit.pl -
    Ojej! Dziękuję, że tak sądzisz. Ja ciągle czuję się słaba w pisaniu. Wolę robić zdjęcia, ale staram się pisać z otwartym sercem… Wierzę, że siła prostych słów, to siła najlepsza. Dziękuję!

    Agata -
    co to dla Ciebie! Masz świetną pomoc ze strony Twojego taty. Macie doświadczenie z winem. Cydr robi się tak samo.
    Każdy angielski „starter – brew kit” ma świetną instrukcję. Wytłumaczone jest wszystko krok po kroku. Naprawdę niedoświadczony człowiek może to zrobić. Zresztą co Ci będę mówić. Ty spędziłaś kilka lat w UK, nie ja ;-) Znasz ich przepisy, które są wytłumaczone jak dla dziecka :-)
    Trzeba tylko trochę zainwestować w sprzęt, ale Wy to pewnie macie. Potrzebny jest dymion, rurka, kapslownica, kapsle, lejki itp.
    Mineralnej wody nie polecam, gdyż każda mineralna woda jest już uzdatniania. Tu potrzeba wody z głębin, czyli po prostu woda ze studni. Nic prostszego!
    Jak nie macie, to trzeba jechać do kogoś z galonem i nabrać sobie ;-)
    Powodzenia!
    I raz jeszcze dobrego dzionka :-)

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  43. Agata’s avatar

    :))))Mimi dzięki za wiarę -ja zawsze boje się ze coś „skopie” ,ale jak piszesz ze proste to może się uda:)na sama myśl slinka cieknie:)przepisy angoludków fakt są proste-i ja zawsze jak czytam to nie dowierzam:)))))) ;)muszę znaleźć studnie w okolicy:)
    co nie zmienia faktu Mimi ze taki wpis w książkę może rozpowszechnić w naszym jabłkowym kraju ten napój:)
    jak mi wyjdzie to się pochwalę:)a jak nie to też:)
    nie narzekam-ale grzeje!!!!!!!!!!!!!!:)))
    pozdrawiam

  44. Anita’s avatar

    Witaj Mimi, właśnie na blogu ewelajny przeczytałam o cydrze z dzikiego bzu zrobionym przypadkowo :)Narobiłyście mi obie apetytu :)
    Piwonia na Twoim zdjęciu pachnie…wyraźnie to czuję :)
    Pozdrawiam Was serdecznie :)

  45. Gosia’s avatar

    jedziemy samochodem z przerwą w połowie drogi – zatrzymamy się u przyjaciół w Niemczech :) dojedziemy 21 lipca :)

  46. Mimi’s avatar

    Dominika -
    SUPER! Masz prawo być dumna! Własne warzywa i owoce to niewątpliwie powód do dumy. Życzę Ci bardzo owocnych plonów.
    Ja też uzależniona od słońca jestem. Słońce to życie, powtarzam to zawsze. Człowiekowi mniej do szczęścia potrzeba, gdy jest ciepło i słonecznie. Wystarczy dobry chleb, oliwa, pomidor.
    I dziękuję Ci, że moje wpisy niosą Ci dobrą energię. Cieszę się ogromnie :-)))

    Lavande -
    piękne, mądre słowa. Dziękuję Ci!
    I wiesz… Tak sobie myślę, że ta nasza książka będzie właśnie taka zwykła, ale ona ma trafić do innego odbiorcy, który zrozumie, że zwykłe i proste jest piękne. Tak jak Ty rozumiesz :-)
    To mój cel! Nie chcę książki stylowej, przesadnej w formie.
    Chcę, aby była prawdziwa!

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  47. Inga’s avatar

    Jak zwykle u Ciebie smakowicie i zmysłowo, klimatyczne zdjęcia okraszone wspaniałym opisem, rozpływam się.
    Buziaki!

  48. Serafina Dudek’s avatar

    Co racja to racja zdjęcia są świetne, a opis którymi są uzupełnione pierwsza klasa. Pozdrawiam autorkę i czekam z niecierpliwością na więcej :)

  49. Bree’s avatar

    Ja tez zwalaniam :) czasem trzeba zrobic reset ;)
    Truskawkami sie tez narazie objadam, mam nadzieje ze zdaze zamknac je w sloiczki :) Milego tygodnia !

  50. Marta’s avatar

    Czy Ty Kobito musisz mnie tak kusić? Rukola z ogrodu, cydr, świeżutkie
    truskawki, co jeszcze?:) Bo zrezygnujemy z wakacji i znowu się do Was wbijemy:)

1 · 2 ·

Komentarze wyłączone.