Nowe, stare kąty

Postanowiłam pokazać Wam trochę więcej moich kącików, których chyba jeszcze nie znacie. Nie wiem dlaczego nie pokazywałam ich wcześniej. Nie mam tu żadnego wytłumaczenia. Pewnie były zagracone, z małym bałaganem i źle mi wychodziły na zdjęciach. Nie miałam jakoś pomysłu na te kadry, ale Goście z Anielskiego Zakątka poradzili sobie ze zdjęciami całego domu znakomicie! Ich spojrzenie na nasz dom bardzo mi pasuje. Bez napięcia, stresu, aranżacji i udziwnień. Zresztą bardzo oryginalne kadry i ujęcia pokaże jeszcze Ula na swoim blogu. Myślę, że już wkrótce.

A co u nas? Pożegnaliśmy przesympatycznych letników z Wrocławia i czekamy na drugą turę turnusu ;-) Sprzątam, piorę , prasuję. Ot, zwykłe czynności. Niestety nadal ciągle pada i od rana siedzimy przy sztucznym świetle. Stajemy się coraz gorszymi meteopatami, ale nie my tylko. Na szczęście! Na polu robimy prowizoryczne zadaszenia, aby ochronić pomidory, ogórki i inne warzywa. Świetnie sprawdzają się podwyższone grządki, gdyż na nich nie stoi woda. Dobry drenaż zrobił swoje. Wszystkie sadzonki czekają na słońce, aby mogły nabierać smaku i siły. Niebawem zbiory sałaty, klika odmian. Będzie wtedy wielka uczta i wpis kulinarny :-)

Wkrótce opowiem Wam trochę więcej na temat naszej książki. Są już rozdziały i wpisy podzielone na tematy. Mam nadzieję, że taki misz – masz będzie Wam odpowiadał. Chciałabym, aby dla każdego było coś miłego :-) No i ciągle nie mam pomysłu na tytuł. Może konkurs? Ale boję się, że nic nie wybiorę i głupio wyjdzie.

Czekamy na słońce i weekend, który podobno ma być bardzo słoneczny. Wtedy dam sobie trochę luzu i wystawię buzię do słońca. Będę jak ten jaszczur w pełnym słońcu leżeć i pisać kolejne teksty do książki. Pracujemy nad tym projektem zupełnie po godzinach ;-) Powiem Wam, że nie zdawałam sobie sprawy, że z przygotowaniem do druku jest tyle pracy. Oby tylko wszystko szło do przodu. Bez potyczek!

Trzymajcie za mnie kciuki w ten piątek. Jedziemy do drukarni na ostateczne rozmowy i podpisanie umowy. Dam Wam znać. Myślcie mocno! Razem raźniej!

Salon z jadalnią.

Półpiętro i mały kącik wypoczynkowy.

Drzwi na strych, które ozdobiłam w prosty sposób. A na strychu: magazyn kartonów, sanatorium rzeczy uszkodzonych, pralnia i składowisko „przyda się” :-)

Kuchenna półka.

Miejsce za kominkiem – parter domu. Mój bardzo stary, składany leżak czeka w kąciku :-)

Barometr idzie na deszcz, ale liczę, że wkrótce pójdzie na słońce :-)

Schody na piętro. Po lewej półpiętro z drugiego zdjęcia. Na wprost sypialnia.

Bukiet tulipanów, który dostałam od Uli oraz nasze małe śniadanko.

Ulubiona tabliczka w salonie.

Mój najładniejszy syfon od llooki. Drugi przeźroczysty kupiłam w Budapeszcie na jarmarku staroci.

A na obiad przygotowałam dla naszych Gości ekologiczną kaczkę, z suszonymi śliwkami i marokańskimi przyprawami oraz ziemniaczki z koperkiem. Chyba smakowało ?

PS

bardzo serdecznie pozdrawiam Kasię z Łodzi. Dzisiejsza rozmowa postawiła mnie na nogi i dodała energii :-)))

Komentarze (100)

  1. Mimi’s avatar

    ella -
    dzięki kochana!

    Ada -
    miło mi, że tak sądzisz :-)))
    Urocze!

    anna -
    już pytałaś o ten kubek ;-) To ten właśnie Twój, który Ci obiecałam. Nie jest to wzór Digoin. To tylko Cath Kidston, ale coś na podobny styl. I wierzę, że wkrótce będziesz u nas gościć. Takie mamy plany ;-))) Buźka :*
    Idę zaraz na pole przykryć warzywa i słyszymy się koło 21:00

    Jo -
    no! Powiem Ci, że wszystko to co napisałaś w komentarzu będzie na łamach książki :-) Ty mnie już znasz ;-) wyszło nawet bez wielkiego planu. Bo to takie moje tematy, którymi codziennie żyję.
    I dziękuję za Twój kolejny zachwyt nad naszym domkiem. Cieplej mi :-)))

    agalu -
    wpadnie, wpadnie… Trzeba pogadać ;-) W ten weekend się umówimy na mały tel.
    Ja do „niedopowiedzianych” kadrów mam słabość ogromną. Może i jest to na dłuższą metę nudne, ale ja nie potrafię inaczej. Gdybym to zmieniła, nie byłabym sobą. Do szybkiego, usłyszenia. Naprawdę usłyszenia. Aż nie wierzę, ale cieszę się na samą myśl :-)))

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  2. Agata’s avatar

    Mimi pięknie…tak tak spokojnie ,gdy patrze na te zdzjęcia to mam wrażenie że mieszkaja tam anioły,wiesz bije taki spokój ciepło radość, cierpliwość sama pozytywna energia sama harmonia wszystko tak się razem fajnie zgrywa, pięknie pięknie pięknie jak ja bym tak chciała
    pozdrawiam serdecznie
    Agata-dadacia
    ps:pokochałam czarne mydło razem z jego „ciekawym zapachem”:)przypominam ze ustawiam sie w kolejce po olej ale to za jakiś tydzień @ się przypomne:)

  3. Agata’s avatar

    a widze na fotce ze śniadankiem kefir OSM Wadowice-kupiłam dla mnie pycha ale mąż i dziecko określili ze „blee” małymi krokami próbuje ich”przestawić”na lepsze jedzenie :)a jakie mleko jest ok wiesz w miarę?:)pozdrawiam
    Agata-dadacia

  4. Karla’s avatar

    Piękny domek…klimatyczny, pogodny, ciepły:)Jestem zachwycona! A czekanie na książkę napawa mnie coraz większą radością!! Mimi napisz nam proszę więcej o naturalnych kosmetykach i ewentualnie miejscu gdzie można je dostać. W dzisiejszych komentarzach widziałam wpis o czarnym mydle, mogę wiedzieć coś więcej? Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie! I trzymam kciuki za powodzenie całego książkowego przedsięwzięcia:).

  5. Dominika’s avatar

    Mimi
    Wspaniałe zdjęcia. Właśnie czegoś takiego dziś potrzebowałam bo złapałam małego doła od wczoraj leje jest obrzydliwie. A po Twoim wpisie i zdjęciach uśmiechnęłam się nabrałam energii do działania (zdjęcia mnie zainspirowały do zmian).Po prostu dzięki.

  6. Mimi’s avatar

    Marzena -
    …no zniekształca, ale nie każdy. Standardowe są najlepsze, bo takie zawsze były w analogach i były niezastąpione. Zresztą zmiana obiektywu nic tu pewnie nie zmieni. Trzeba by jeszcze oko wymienić, a tego raczej nie chcę ;-)

    Brygida -
    powita, powita! Musi :-) Trzeba się tego trzymać.
    Życzę powodzenia na zielonych grządkach. Niech Ci wszystko pięknie rośnie i zdrowy plon przynosi. I dziękuję bardzo, że się podobało. Ponownie! To cieszy :-)))

    scraperka -
    Czemu nie? Przecież nie mieszkamy na końcu świata, prawda? W sierpniu będziecie blisko ;-)
    Dzięki za zachwyty! Ja jeszcze nie doszłam do Ciebie na Twoje nowe pokoje z nowymi meblami. Jutro Cię wysyłam. Dziś nie dałam rady :-( Czekałam na kuriera ,ale nadal nie dojechał. Jutro pojedziemy na pocztę z samego rana.
    Duża buźka :*
    PS
    tabliczka jest emaliowana, krzyżaki malowane :-) Aż taka zdolna nie jestem ;-)

    maggie -
    O matko! Jaki cudny komentarz :-)
    Chyba nie zasłużyłam, ale ciepło mi na sercu – bardzo.
    Wielkie dzięki!

    Myszka -
    bo Ty lubisz taki styl. Mini = Mimi :-)))
    Dzięki!

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  7. agalu’s avatar

    Mimku, tak, umówimy się :-) Cieszę się, jak… jak nie wiem co! ;-)))))))

  8. Mimi’s avatar

    ewelajna -
    no tak! Ty teraz na wysokich obrotach. Życzę wytrwałości i szybkich powrotów do domu. Zapewne jesteś bardziej zmęczona.
    Dziękuję kochana za Twoje serdeczne słowa. Zawsze będę powtarzać, że masz dla mnie takie olbrzymie pokłady dobrych słów, które potrafią rozwiać każde chmury.
    Często myślę o Tobie. Twoją konfiturę z brzoskwiniami i przyprawami korzennymi jadłam z wielkim namaszczeniem. Była pyszna! Będzie mała pamiątka dla Ciebie :-)
    Ściskam Cię mocno! Pozdrów moje krzykliwe mewy i do szybkiego, następnego.
    Wstąpię do Ciebie na ciasto ;-) Tak dawno nie byłam, że aż wstyd…

    B2 -
    fajnie napisane! To prawda. Ja też lubię takie wnętrza. Wydaje mi się, że w naszym domu jest sporo luzu i takiej swobody. Cieszę się bardzo, że to widzisz. Dla mnie to powód do radości i zadowolenia. Uśmiecham się do komputera i posyłam Wielkie dzięki. Pa :*
    PS
    cieszę się, że mogę Cię usłyszeć ponownie :-) Pamiętam bardzo Twój pierwszy komentarz. Mam pamięć do literek :-)

    Celina -
    Jejku!!! JAK BARDZO SIĘ CIESZĘ!!!
    Wypiję dziś lampkę wina za Twoje zdrowie!
    Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę :-) Brak mi słów.
    PS
    jutro jadę po mleko dla pomidorków ;-)))

    anita sie nudzi -
    jestem przekonana, że widniejesz!
    Duża buźka :*

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  9. scraperka’s avatar

    hihi:)
    w sierpniu będziemy blisko, ale postanowiliśmy dla odmiany wybrać się do Krakowa pociągiem, aby nie mieć problemu z zaparkowaniem auta. zobaczymy jak się ułoży, ale dziękuję za zaproszenie:*

    a widzę, że już byłaś u mnie. zaraz odpowiem:)
    z wysyłką nie ma żadnego problemu! przecież wiesz, że jeśli o mnie chodzi to mi nigdy się nie spieszy, no może tylko gdy wiem, że niedługo gdzieś wyjeżdżam…

    jesteś zdolna i nie gadaj głupot:))))
    miłego wieczorku
    ściskam Ciebie mocno

  10. kasia’s avatar

    A kubek jest sliczny,i z serca Wam zazdroszcze tej mleczarni,pozdr.

  11. sonia’s avatar

    Czytam, oglądam, podziwiam, jak zwykle. Myślę sobie o tym, jak fajnie, że kiedyś trafiłam na Camomille i tak się zaczęła nasza wirtualna znajomość (która może kiedyś wreszcie się „stanie” w realu), bo każdy taki wpis jest jak pianka na kawie, ciepłe jabłka z cynamonem czy co tam komu miodem na duszę spływa. Podziwiam Cię od zawsze, wiesz o tym. To chyba zakrawa na jakąś mimimanię, bo ostatnio będąc na zakupach na targu staroci i zastanawiając się, czy kupić duży biały kosz zadałam sobie pytanie: A czy Mimi by taki kupiła? Wypadło, że byś kupiła i ja też kupiłam:) Za całe 15 zł:) Teraz w koszu puszą się poduszki we „flagowych” poszewkach od Ciebie. BTW- u nas w TK Maxx pojawiły się krówki i ciastka w pięknych pudełkach z serii Keep Calm& Carry On. Pewnie smakowo takie sobie (jeszcze nie próbowałam), ale opakowania ekstra. Gdybyś chciała daj znać na@ to więcej napiszę. Uściski.

  12. kasia’s avatar

    Super Sonia to ujela :kazdy wpis jak”pianka na kawie”i tez bylby fajny tytul

  13. amelia’s avatar

    lubię sobie podpatrywać cudze „życia”..dzięki Ci za to!!
    pozdrów pomidorki, niech się trzymają dzielnie :-))
    a.

  14. Aga’s avatar

    Piękne te Wasze kąty:) i to w każdym kadrze. Bezpretensjonalne, ciepłe, radosne…
    Pewnie jak Wy sami:)
    ps. lampy od Was nabierają mocy, mąż zapracowany nie ma czasu powiesić a ja nie mogę się doczekac.
    moje pomidorki także czekają na słońce i ciepełko..
    pozdrowienia ślę Aga

  15. Sylwia:)’s avatar

    … no te szyjki z kapslami, to dopiero!
    zawsze mi się kojarzą z dziadkiem, przez lata 90-te, kiedy był zachwyto-zalew „inności”, plastiku itp. dziadek miał na przekór takie butelki „sprzed potopu”, bo twierdził, że „to się kiedyś przyda”, wtedy krzywo patrzyłam na te „zjawiska”, potem gdzieś się potłukły, już nie ma syfonów, butelek z kapslem, ale i tak jeszcze kilka innych „okazów muzealnych” uratowałam!
    CMOKI-SMOKI
    Sylwia:)

  16. Mimi’s avatar

    kasia -
    ja tam lubię, gdy się rozpisujesz ;-) Twoja słowa są ciepłe i dobre. Czuję w nich zawsze dużo dobrej emocji, empatii i szczerości. Znasz moje słabości i potrzebę słońca. Dziękuję za każde literki moja Droga! Mają świetny wpływ na mnie :-)

    ula -
    ale fajnie, że pamiętasz tak dobrze wszystkie smaki. To mnie cieszy :-)))
    Wiesz, że lubię dzielić się dobrymi, prawdziwymi smakami. Pamiętam, że smalczyk Wam smakował :-) Lubię, gdy moi Goście jedzą z wypiekami na twarzy. To mnie raduje i uszczęśliwia! Dziękuję za te wspomnienia. Bardzo!
    Uścisków moc :*

    kasia -
    :-)))))))
    To wszystko dlatego, że nie ma w nas niepotrzebnej złości, zazdrości. Ty tak dobrze odbierasz i otwierasz się na mój świat, więc dlatego dobrze się tu czujesz. To wszystko Twój wybór i Twoje otwarte serce. Nie może być inaczej :-)
    DZIĘKUJĘ CI ZA TO PO STOKROĆ!

    Lena -
    a ja dziękuję za Twoje odwiedziny i miły komentarz :-) Cieszę się, że do mnie trafiłaś i już zostałaś na dobre. Mam nadzieję, że zawsze moje wpisy będą dla Ciebie małą inspiracją. Pozdrawiam ciepło i do szybkiego, następnego!

    Anna -
    Znaczą bardzo dużo! Oj, znaczą! Naprawdę.
    Przecież moje wpisy są dla Was. Nie robię tego dla siebie, więc doceniam Twoje serdeczne literki. Dziękuję!

    Agata -
    ojej :-) Takie miłe słowa pod wieczór, to jak kubek ciepłego mleka na dobranoc.
    Dziękuję za wszystko! Bardzo przyjemnie było to przeczytać.

    Będziemy w kontakcie! Pa :*

    PS
    mleko dość dobre ma też OSM Wadowice. Moim zdaniem lepszego „kupnego” nie dostaniesz. Z ich mleka można nadal zrobić mleko zsiadłe. W Wadowicach na targu są też dwie osoby z mlekiem od krowy. Trzeba tylko wcześnie rano tam być. Rozumiem, że masz blisko do Wadowic, tak?

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  17. Roma’s avatar

    Piękny dom i piękne przedmioty, mogę patrzeć bez końca na Twoje kąty – to poprawia mi humor :) I trzymam kciuki za książkę, szczególnie za trudne rozmowy. Uściski!

  18. Ptacha’s avatar

    Yyyhhh, cudownie ! Nastroiłam się pozytywnie i czytaniem i oglądaniem u Ciebie :D.
    Ja to Mimi nie mogłabym do Ciebie przyjechać, bo już nie chciałabym stamtąd – od Was wyjeżdżać, siłą byście mnie musieli usunąć ;D. A najchętniej siedziałabym na stryszku i doglądała pacjentów z sanatorium :>. Lubię strychy ;D.
    Pięknie, elegancko, z charakterem i konsekwencją ! Tyle pięknych przedmiotów !
    Urzekasz mnie nieustannie ;*

  19. Natalia’s avatar

    umarłam i jestem w raju!!!

    kiedy widze białe drwewno na ścianie dostaje gęsiej skórki z wrażenia-przecudny klimat!

    „Miejsce za kominkiem” jest moim ulubionym
    chyba często piłabym tam kawe i czytała coś…

    Mimi jesteś WIELKA!

  20. Megulla’s avatar

    Och tak Mimi bardzo bym chciała jednego kręgla:D Myślałam, że zemdleję ze szcześcia jak to przeczytałam :D Ale w tej chwili nie wiem na co mogłybyśmy się wymienić. Ojejej. A może chciałabyś coś z Belgii?

  21. Magda’s avatar

    Ależ mi się u Was podoba!:) Trzymam kciuki za rozmowy!

  22. llooka’s avatar

    Uwielbiam te strychowe drzwi! Czy ta konsolka pod oknem już była? Jakoś nie zakodowałam jej;)
    Buziaki, a ja idę kończyć się pakować:)

  23. Mimi’s avatar

    Karla -
    cieszę się, że czekasz na książkę. Mam nadzieję, że jej zawartość będzie dla Ciebie cenna i miła. A! i napiszę Ci @ w sprawie mydła.
    Dobrego dzionka :*

    Dominika -
    u ja się uśmiecham do Ciebie :-))) Cieszę się, że mogłam Cię trochę oderwać od rzeczywistości. U mnie dziś nadal leje. Oby do słońca!

    agalu -
    Ty jesteś słodka! Już się cieszysz, a jeszcze nic nie wiesz ;-))))
    Do „usłyszenia”.

    scraperka -
    jasne! To zrozumiałe. Będzie jeszcze inna okazja.
    A ja zaraz jadę z Twoją paczką na pocztę. Duża buźka :*

    kasia -
    mówię Ci, że Ci kiedyś taki kefir i śmietanę wyślę ;-)
    Zapakuję porządnie i dojdzie.

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.
    Wracam do pakowania paczek. Do później!

  24. Mimi’s avatar

    sonia -
    a ja myślę sobie, że jak fajnie, że tyle się już znamy w tym wirtualnym świecie i chyba coraz bliżej nam do spotkania ;-) Na 10 lat Camomille dostaniesz kwiatka :-)
    I dziękuję Ci po raz kolejny za ten wspólny czas. To Ty namówiłaś mnie na mini agroturystykę i masz dla mnie zawsze tyle dobrych słów. Twoje porównania są takie ciepłe, smaczne i miodem płynące, ale nie sztucznym! PRAWDZIWYM!
    Dziękuję z całego serca ♥
    Twoja Mimi
    PS
    muszę się wybrać do TKMAXX, bardzo dawno nie byłam.

    kasia -
    Sonia jest uroczą babeczką :-)
    „Pianka na kawie”
    Hm…
    Mam nadzieję, że Twoja głowa dziś bez bólu. Ściskam mocno!

    amelia -
    a Ty pozdrów całą szklarnię! Wszystkie ogórasy, melony i bakłażany!
    Dziękuję za mailiczka. Wieczorem się usłyszymy. Czekamy na słońce. Czekamy…
    Duża buźka :*

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.
    Zorki woła na kawę :-) PRZERWA!

  25. Kasia’s avatar

    Śliczne te dotąd nie znane zakątki ;-) Ja też czekam na słońce i książkę ;-) Pozdrawiam ciepło!

  26. Agata’s avatar

    Mimi ja przez ciebie wieczorami nic nie robie tylko na twoim blogu siedze i czytam ogladam podziwiam zazdroszcze(tak pozytywnie)podpatruje uczę się ,czytam femke ,made in kasia, czary z drewna i przez was dziewczyny mój ślubny myśli ze mi odbija:)dziś zakupiłam zestaw kaletniczy w lidlu i wkońcu mam dziurki w paskach ktore były za duże:) szykuje sie do zakupu maszyny do szycia itditd… kwietniki ,słowem kobiety jesteście WSPANIAŁE!!!inspirujecie dodajecie wiary w siebie dzieki takim blogom jak Twój Mimi ja przestałam się nudzić sama ze sobą nie mam czasu tego opisywać ale DZIĘKUJE i za piekno twojego bloga domu sposobu życia ,za czarne mydło(moj lider kosmetyczny),wode róźana(ubóstwiam) ,pewnie zakocham sie w oleju arganowym:)
    pozdrawiam serdecznie:) tak mam do Wadowic 15 minut mieszkam od drugiej strony kierunek na Skawine ,przez Witanowice koło Brzeźnicy ,kupiłam Mleko OSM W-ce ale tak jak pisałam wczesniej mąż i córka nie bardzo na mleko , kefir wymiata:)twaróg też pycha a z ich smietany zrobiłąm masło:)
    pooooooooozzzdrawiam i łączmy siły (skoro ten sam rejon) w rozpędzaniu chmur deszczowych!!!!!!!!!!!
    Agata-dadacia

  27. Jo’s avatar

    jeszcze jeden wnętrzarski wpis i będziemy się bili o pokoje i łóżka w Jaszczurkach :), nie będziecie mieli wolnych terminów w kalendarzu ;), a swoje dziecko zatytułujcie sami, choć BoMimi też byłoby ładnie, bo ta książka to cała Ty ;)

  28. sonia’s avatar

    Na dziesięciolecie to Ty dostaniesz cały bukiet:) Cały czas żałuję, że nie dotarliśmy wtedy na piknik, na który nas zaprosiłaś, przez ten cały bałagan z budową. Nie ma co – źle ustaliłam priorytety i nie mogę sobie tego wybaczyć. Ale w końcu zapakuję się w auto i przyjadę, ale spotkamy się w Krakowie, zgoda? Całe lato przed nami… Jak czytam o Waszych zmaganiach z książką i oczekiwaniach na efekt końcowy, to mam nieodparte skojarzenia z moim wyczekiwaniem na Wojtka, wędrówkami po różnych badaniach, usg, zgadywaniem płci dziecka i w końcu zobaczeniem tego „dzieła” na własne oczy. Tyle samo było w tym wszystkim radości, co niepokoju i niepewności. Tyle tylko, że u Was po finale będzie spokój, a u mnie zaczęła się orka:))))) Powodzenia jutro! Zgadzam sie z Jo, że BoMimi to dobry tytuł, nie wiem tylko, co Sebastian na to…;)

  29. kasia’s avatar

    Glowa ok.dzieki,namieszalam z jedzeniem i musialam pocierpiec troche.Rzeczywiscie Bomimi to dobry tytul,albo BoMimi-W UMYSLE I W KUCHNI,wszyscy wiemy,ze to w Twojej niezwyklej glowce zrodzi sie idealny tytul ktoregos pieknego dnia wiec na nic nasze pomysly,jutro trzymam kciuki,pa

  30. ika’s avatar

    Mimi, to Ty jesteś dla mnie takim słoneczkiem co to oświeca, pociesza i dodaje energii :)
    dziękuję Ci za to! :)
    a kąty bajeczne, jak z katalogu, liczę na to, że w książce będzie ich jeszcze więcej :)
    pozdrawiam Was serdecznie :)

  31. Mimi’s avatar

    Aga -
    zatem niech Ci lampy szybko ładnie świecą i zawisną!
    :-)
    Dziękuję, że tak ciepło i serdecznie nas odbierasz. Miło się czytało.
    Pozdrawiam ciepło i posyłam dużo słońca dla Twoich pomidorków. Niech pięknie dojrzewają i nabierają słodyczy!

    Sylwia:) -
    my mamy takich butelek sporo. Zbieramy od dłuższego czasu. Są nam bardzo potrzebne, gdyż rozlewamy do nich nasz cydr i piwo. Resztę dajemy do zwykłych butelek i kapslujemy. Mamy tu taką małą produkcję domowych smaków ;-)
    Spróbujesz, gdy przyjedziesz! Wszystko czeka :-)

    Roma -
    cieszę się, że się podobało! Jutro jednak nie jedziemy do Krakowa. Spotkanie książkowe przesunięte na środę. Niestety.
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny.

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.
    Idę gotować obiad :-) Do później!

  32. petra bluszcz’s avatar

    Super te Twoje kąciki i zakamarki! Wszędzie jest tak… przejrzyście :)
    Pozdrawiam!

  33. Mimi’s avatar

    Ptacha -
    literki na końcu Twojego komentarza cieszą mnie ogromnie!
    :-))) Dzięki z całego ♥

    Natalia -
    wyobraź sobie, że tu każda ściana, każdy sufit był w ciemnym brązie :| Było ciemno jak w norze. Białe ściany przyniosły nowe życie!
    A „za kominkiem” lubię sobie gazety przeglądać, gdy piecze się chleb. Tam mam takie małe pomieszczenie i piekarnik. Dla orientacji: za ścianą po lewej ze zdjęciami ;-)
    Duża buźka :* Dziękuję za Wielkie słowa!

    Megulla -
    ale się cieszę, że Ty się cieszysz :-)))
    Super!
    A ja chciałabym belgijską czekoladę bez lecytyny sojowej/ soya lecithin.
    Bo ja kocham prawdziwą czekoladę! Ale unikam w 100% lecytyny.
    We Francji dużo takich czekolad widziałam. U Ciebie pewnie też są.
    Jeśli to nie problem to już mamy wymianę :-)

    Magda -
    :-) Dziękuję!
    A rozmowy przechodzą na środę. Jutro nie jedziemy na spotkanie, czyli jeszcze czekamy i kciuki trzymamy :-)

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.

  34. Gosia.K.’s avatar

    Twój domek cudny! Każde pomieszczenie i każdy kącik zachwyca! A patrząc na ostatnie zdjęcie niemal poczułam zapach pysznego jedzonka:-)) Mam pytanie – czy mogę skopiować napis z Twojej ulubionej tabliczki w salonie? Myślę,że patrząc na niego łatwiej mi będzie zaczynać każdy tydzień:-) Trzymam kciuki za książkę i pozdrawiam ciepło w ten zimny i deszczowy dzień:-)

  35. Megulla’s avatar

    Wspaniale! W takim razie wybieram się w najbliższym czasie na zakupy czekoladowe :D

  36. Sylwia’s avatar

    Dlaczego dopiero teraz tu trafiłam, ślicznie u Ciebie. Super pozytywny blog, ale mam do nadrobienia, przyjemne chwile przede mną. Jak otworzyłam pierwszą stronę to pomyślałam, że to zdjęcia z jakiegoś wnętrzarskiego czasopisma… Pozdrawiam i będę odwiedzać.

  37. Melka’s avatar

    Uwielbiam morskie akcenty w waszym domku. Musze koniecznie kiedyś Was odwiedzić:-)w końcu dorwałam magazyn ikea z artykułem o Was. Bardzo miło się czytało i ogladało. Życzę udanego weekendu. Zapowiada się słonecznie i w końcu bez deszczu:-) pozdrawiam ciepło

  38. Mimi’s avatar

    llooka -
    nie, nie było jej tam. Przytargałam ze strychu, bo się jej nogi pokrzywiły w zimie od strychowego chłodu.
    Pakuj się i całą rodzinkę też. Jeszcze raz cudownego, smacznego urlopu. Wypocznij za wszystkie czasy, a później się widzimy :-) Buźka :*

    Kasia -
    słońce w weekend ma być w Całej Polsce. Liczę, że z książką też nic złego się już nie wydarzy. W środę jedziemy na rozmowę do drukarni, która miała się odbyć dziś, ale nie pojechaliśmy.
    Dobrego, słonecznego weekendu. Pa!

    Agata -
    SUPER KOMENTARZ! Cieszę się ogromnie, że mogłam Cię w jakiś sposób zainspirować, trochę pobudzić do działania. Kurcze, cieszę się bardzo :-))))
    I dziękuję Ci z całego serca, że mi o tym piszesz.
    Dzięki za rozpędzanie chmur. Udało Ci się!!!
    Ściskam prawie sąsiadkę ;-)

    Jo -
    :-)))
    Myślałam o tym tytule, ale chyba muszę coś więcej przekazać na okładce. Zobaczymy! Przyjdzie dzień, że wpadnie to słowo.
    Słonka na weekend i odpoczynku!

    sonia -
    nie przejmuj się już tym. Czasem tak bywa. Co prawda piknik Stop GMO był naprawdę bardzo udany, ale wiem, że miałaś wtedy duży zamęt.
    Pomysł z Krakowem – OK! Od lipca na 80% mam już wolne nasze mieszkanie, więc możecie mieć marokański nocleg ;-)
    Dziękuję bardzo za Twoje wspomnienia.
    Duża buźka :*
    PS
    Sebastian lubi BoMimi :-) Tytuł przyjdzie sam. Tak myślę…

    kasia -
    Wasze pomysły mogą być bardzo dobre, bo Wy mnie troszkę inaczej odbieracie. Trochę mam już pomysłów. Zapisuje i myślę…
    Posyłam dużo słonka na weekend i innych serdeczności :-)

    ika -
    jesteś kochana! Dziękuję ♥
    A w książce będzie trochę z ogrodu, pola, kuchni. Zobaczysz!
    Duża buźka! Słonka dla Ciebie moc!

    petra bluszcz -
    super, że przejrzyście. Tu było kiedyś tak okropnie ciemno. Każda ściana w ciemnym brązie :| Teraz jest po „naszemu”. Uściski!

    Linka -
    ojej, ojej :-)
    Wieczorkiem wpadnę zobaczyć :-) Z góry dziękuję!

    Gosia.K. -
    proszę bardzo! Niech Ci też umila cały tydzień :-)
    Cieszę się, że zdjęcia smaczne. Mam nadzieję, że dziś miałaś słońce. U mnie zachodzi, ale było. Jutro też będzie! Musi być!
    Dobrego, ciepłego weekendu. Pa :*

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.
    Lecę robić kolację :-)

  39. Mimi’s avatar

    Megulla -
    ale super!!! Cieszę się na samą myśl o prawdziwej czekoladzie bez l/s.
    :-)))) Mniam!

    Sylwia -
    nie ważne kiedy, ważne, że trafiłaś :-)
    Witaj serdecznie! Rozgość się i zostań na dłużej, jeśli tylko zechcesz.
    Pozdrawiam ciepło :-)

    Melka -
    fajnie, że udało Ci się dostać gazetkę :-) I cieszę się, że lubisz nasz domek.
    Zapraszamy serdecznie!
    Uściski :*
    Słonka na weekend!

  40. Kinga’s avatar

    Trafiłam dzisiaj na fajne tekstylia i pomyślałam, że mogą Ci się spodobać http://www.westwing.pl/home.php?cat=1635

  41. scraperka’s avatar

    kochana uwielbiam Ciebie:****
    właśnie rozpakowałam paczkę.
    już piszę maila.
    buziaki

  42. p-i-f’s avatar

    Mimi tak patrzę i patrzę i myślę,jak tu zaciągnąć swoje 4 kąty do Ciebie,żebyś wyczarowała mi też tak piękne wnętrze :) A potem obfocić cudnie…..No nie wymyślę,to popatrzę jak cudnie u Ciebie :)

  43. Mimi’s avatar

    Kinga -
    dzięki za link. Ciekawie się zapowiada :-)

    scraperka -
    ojej :-)))
    Ależ pięknego maila mi napisałaś. Dziękuję ponownie za Twoją radość!
    Duża buźka :*

    p-i-f -
    dobre!
    Teleport byłby rozwiązaniem ;-)))
    Dziękuję za wesoły komentarz!

  44. alizee’s avatar

    Wasze domostwo zachwyca i podejrzewam, że w bałaganie będzie mu pięknie. Foty boskie, klimatyczne, pełne takiego spokoju (jak lubię). Zresztą te Twoje klimaty marine z odrobiną industrialu….. cudne!!!!
    Jesoooooo….. a te ziemniaczki….. pyszota.

    Tytuł zostaw sobie na koniec, pomysł sam się urodzi. A ja swoją drogą nie mogę doczekać się Twojej książki :)))

    Uściski dla Was :)

  45. Mimi’s avatar

    alizee -
    masz rację! Tytuł zostawiam na koniec i wierzę, że sam się znajdzie :-)
    Dzięki, że czekasz na książkę i tak fajnie odbierasz nasz dom. Bałagan u nas często gości, nie powiem ;-) Ale to dlatego, że przestałam się tym tak przejmować, zabiegać, pucować każdy kąt. Jak nie mam czasu, to sprzątanie musi zaczekać ;-)
    Pozdrawiam ciepło w ten cudownie słoneczny dzień :-) Pa :*

  46. Pollyanna’s avatar

    W wolnej chwili, gdy mam ochotę wyrwać się ze zgiełku i tempa codzienności…
    zaglądam tu i zachwycam się Twoim domem i jego wystrojem, Twoim stylem życia i podejściem do wielu spraw…
    Trzymam kciuki za Twoją książkę i czekam na wpis ze zbiorów sałaty :-)
    Pozdrawiam Pollyanna

  47. Czerwcowi Letnicy’s avatar

    Tam jest rzeczywiscie tak pieknie, a nawet pieknie niz na zdjeciach, bo uroku tym pieknym pomieszczenia dodaja wspanili gospodarze :)
    My – czerwcowi letnicy ;) przyjedziemy znowu na pewno – pozdrawiamy bardzo goraco przesympatycznych gospodarzy!

  48. Mimi’s avatar

    Pollyanna -
    bardzo mi miło, że wracasz tu, aby trochę oderwać się od codzienności. To mnie bardzo cieszy. Książka obrasta w kartki i mam nadzieję wartościową treść.
    Pozdrawiam słonecznie na weekend!

    Czerwcowi Letnicy -
    ojej, bardzo dziękujemy!
    Rekomendacja na całego :-)
    Pozdrawiamy Czerwcowych Letników – fajnie się nazwaliście :-)
    PS
    czy dostałaś posta ze zdjęciami?

  49. Helena’s avatar

    Piękne kąty to i piękne zdjęcia. Wasze mieszkanie jest jedyne w swoim rodzaju, lubię do Was zaglądać i czerpać inspiracje.
    A te ziemniaczki z koperkiem, ech żeby tak się dało skubnąć chociaż jednego ze zdjęcia ;-)
    Buziaki!

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.