Lyon {rouge}

Jakiś czas temu mówiłam Wam, że Lyon jest bardzo kolorowy. Podczas naszego pobytu zrobiłam dużo tematycznych zdjęć, które same zaczęły układać się w pary i kolory. Zatem zaczynamy! Dziś Lyon na czerwono! Voilà!

Krzesełka w bistro i plakat na ulicy.

Czerwony sklep z winami i szampanami.

Menu na tablicy i garnek muli.

Dziewczynka w czerwonym płaszczyku nie chce iść dalej, a Pinokio pilnuje sklepu z zabawkami.

Na Rue Sebastien gra się w bule. Największy w historii turniej gry w bule lyońskie –został powołany w tym mieście.

Witryna Lanvina i nowe wzory okularów.

Pierwsze w tym roku truskawki z Prowansji. Były przepyszne!

Lyon to kulinarna stolica Francji. Czerwonych witryn było bardzo dużo.

Amarylisy przed Les Demoiselles de Rochefort .

****

Wkrótce Lyon {marron}

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (37)

  1. Marta’s avatar

    Ale wspaniałe zdjęcia, cudownie to pokazałaś, nic tylko się pakować i wyruszać do Francji. Moja przyjaciółka mieszkała kiedyś w Lyon i przywiozła mi breloczek z Pinokio, takim samym jak ten z Twojego zdjęcia:) Aż łza się w oczku zakręciła:) Ściskam słonecznie:)

  2. Mimi’s avatar

    Marta -
    ale fajnie! Sądzę, że mogła go kupić w tym właśnie sklepiku. Tam były takie rzeczy.
    Dzięki za sympatyczny komentarzyk :-) Ściskam mocno!

  3. jaśminowasia’s avatar

    ale cudowne zdjęcia, a to z dziewczynką jest genialne :)
    przesyłam uściski

  4. Mimi’s avatar

    jaśminowasia -
    dziewczynka była wspaniała i miała bardzo swój świat.
    Duża buźka :*

  5. Ania’s avatar

    Super kolory i pary. Pinokio magnesik wisi u nas na lodowce jako pamiatka z Toskanii. Czekam z niecierpliwoscia na kolejne kolorowe inspiracje. Usciski.

  6. JUKA’s avatar

    Bajecznie i truskawkowo :)

  7. scraperka’s avatar

    witaj kochana:)
    dziękuję za bardzo miłe słowa:*
    zdjęcia przepiękne. Te czerwone witryny sklepowe, barowe, restauracyjne mają swój niespotykany klimat… jak to jest , że u nas raczej takich się nie spotka na ulicy… no może drobne wyjątki. Ale to właśnie dzięki temu, że są takie odległe i ,że znajdują się w takim miejscu jak Lyon, to są takie fantastyczne!
    Zawsze byłam zakochana w tych francuskich tablicach z Menu:)
    ściskam wieczorową porą:*

  8. Mimi’s avatar

    Ania -
    fajnie, że się podobało! Myślę, że mam jeszcze Lyon w trzech innych kolorach. Uściski i ciepłe pozdrowienia dla Was :-)

    JUKA -
    truskawek zawsze mi mało ;-)
    Buźka :*

    scraperka -
    czerwonych witryn było bardzo dużo. Chyba najwięcej. To miasto jest zachwycające! A ja uwielbiam grać w kolory :-)
    Pozdrawiam ciepło wieczorową porą, chociaż wieczór chłodny.

  9. scraperka’s avatar

    :) Po Twoich fotorelacjach muszę znaleźć jakiś termin i pojechać tam jak najszybciej.
    czekam na marron Lyon :)
    a wieczór u nas również nie należy do najcieplejszych. podobno weekend też ma być chłodny. Tym bardziej musimy się ciepło pozdrawiać:)))

  10. FojAga’s avatar

    Pięknie. Aż chciałoby się tam pojechać już dzisiaj, zaraz :)

  11. Mimi’s avatar

    scraperka -
    to prawda.
    A Lyon polecam Ci gorąco. Mam jeszcze „perełki” dla Was :-)

    FojAga -
    :-)))

  12. Gosia’s avatar

    Ty to masz wyczucie w łączeniu zdjęć, kolorów…. pięknie
    nie mogę się doczekać kolejnych :)

    mówisz, że Lyon jest kulinarną stolicą Francji, hmmm dziś w bajce ‘Ratatuj’ szczurek mówił, że Paryż, a w Paryżu najlepsza jest restauracja Gusteau ;D

    Ps. w UK też grają w bule, są nawet kluby
    tutaj jest jedno zdjęcie z rozgrywek gdybyś chciała zerknąć ;)
    http://www.malgorzatamyslicka.blogspot.co.uk/2012/05/bekit-nieba-i-rozowe-niezapominajki.html

  13. Ola_83’s avatar

    Mimi, super:-) Ja tez ostatnio bawiłam się w czerwone Lille:-) pozdrawiam!

  14. Mimi’s avatar

    Gosia -
    mówisz?
    Myślę, że Lyon {marron} też fajnie się połączy.
    A Ratatuj jest super :-)
    Dziękuję za link. Zaraz sobie zerknę :-)

    Ola_83 -
    tak, tak. Wesoły rower :-)
    Świetne Twoje Lille.
    Buźka :*

  15. anna’s avatar

    Coucou Mimi …jak slicznie pokazujesz to moje adoptowane miasto..w sobote jest najwiekszy „vide grenier” na croix rousse..houpiii..ale bedzie mi brak was na nim !

  16. Petit Pastel’s avatar

    Bardzo apetyczna porcja zdjęć, czerwień na nich nabiera zupełnie innego blasku :) Czekam z niecierpliwością na kolejne odsłony Lyonu!

  17. Mimi’s avatar

    anna -
    Och! Nic mi nie mów. Bardzo nam było dobrze u Ciebie.
    I to całe croix rousse i Rue Sebastien, i Gros Caillou.
    I targ Bio w sobotę. Wkrótce nasze pikniki na Place Belleville.
    million de bisous :*

    Petit Pastel -
    miło mi! Lubię słowo – apetyczna – ne.
    :-)))

  18. Ana’s avatar

    Witaj, Mimi :) Już tyle czasu nie pisałam, ale musiałam skomentować zdjęcia! Pamiętasz jak dawno temu opisywałam Ci magiczną dzielnicę Lyonu Croix-Rousse, gdzie wszystko było trochę jak ‘z innej bajki’? Czy Twoje zdjęcia nie przedstawiają przypadkiem tej dzielnicy? Pamiętam sklepy z winami i tę bajkową czerwień… Mam jeszcze te obrazy przed oczami… Pozdrawiam Cię gorąco! Cieszę się bardzo, że udało Wam się zwiedzić Lyon!

  19. kasia’s avatar

    jak zawsze zdjecia oddaja ten klimacik,o ktorym piszesz,nic o tym miescie nie wiem i ciesze sie ,ze moge go poznac literkami,u Nas tez juz mozna znalezc takie podobne wystawy,sklepiki,ale ciagle czegos w tym brakuje,chyba duszy.A te targi…chyba sie nie doczekamy takich u Nas,uwielbiam Twoje relacje i choc tam nie bylam to czuje sercem jakby mi bylo to bliskie,czesto sie nad tym zastanawiam,moze nastapila jakas pomylka z miejscem urodzenia?no troche zartuje oczywiscie,duza buzka na dobranoc..

  20. Mimi’s avatar

    Ana -
    tak, tak! Pamiętam. A to są zdjęcia w dużej mierze z Croix-Rousse. Tam mieszkaliśmy u naszej Drogiej Anny. Tam spacerowaliśmy najwięcej, gdy jeszcze mieliśmy resztki sił w nogach ;-) Lyon jest magiczny i bardzo nas zachwycił. Cieszę się, że dziś posłałaś mi te literki. Cieszę się, że obudziłam Twoje obrazy. Lubię takie historie!

    kasia -
    jeszcze o mieście Wam opowiem. Jeszcze Wam zdradzę z czego słynie i pokażę fajne fotki, które będą Ci ponownie bliskie. Dobre z tym miejscem urodzenia.
    Moja Mama zawsze mi mówiła, że ja powinnam była się urodzić w innym mieście. Noszę to zdanie przez całe życie.
    Duża buźka na dobranoc :***

  21. Wiesia’s avatar

    Na czerwono pozwiedzałam , fajna ta dziewczynka :-)
    Nowe wzory okularów to coś dla mnie :-)

  22. Joanna’s avatar

    Mimi, nie lubię czerwonego ale dziś z przyjemnością obejrzałam Twoją wersję – jest cudna :). Pozdrawiam ciepło.

  23. Jo’s avatar

    Oj, Pinokio, Pinokio :), gdzie żeście go wypatrzyli :)
    Wasze kolaże zawsze się same robią i ta zdrada truskawek w kolorze blue też jest jak najbardziej na miejscu :)
    Lampka dotarła w jednym kawałku, sznur pięknie pleciony, podziękowania wielkie i uznanie dla Zorkiego :), musi na swój złoty czas poczekać, lampka znaczy się, bo trzeba trochę kuchnię przerobić, a to potrwa, jak to u nas :), ale honorowe miejsce się znajdzie :)
    I WSZYSTKIEGO DOBREGO NA DZIEŃ DZIECKA , bo na szczęście szczera radość w Was się nie zdążyła zakurzyć :)

  24. Natalia’s avatar

    Najbardziej podobo mi się chyba fotka z amarylisem,
    pierwszy raz widze przed restauracją kwiaty cięte w wazonie :)

    Pinokio prze tymi drzwiami też jest uroczy

    Mimi przenosi w zupełnie inny świat tymi fotkami :)

  25. Mimi’s avatar

    Wiesia -
    też uwielbiam fajne oprawki. A dziewczynka była rewelacyjna. Za żadne skarby świata nie chciała dalej iść ;-)
    Duża buźka :*

    Joanna -
    no to bardzo się cieszę :-)))

    Jo -
    Och! Dziękujemy za informację. Cieszymy się ogromnie, że lampa doszła w całości i cieszy Was. Życzę Ci szybkiej modernizacji kuchni, aby lampa mogła zawisnąć nad stołem. Zorki bardzo dziękuję za miłe słowa.
    I dziękujemy za życzenia z okazji Dnia Dziecka. Ja Wam dziś poślę wesołą i kolorową fotkę z małymi życzeniami. Moc uścisków :*

    Natalia -
    cieszę się, że mogę przenosić Was w inny świat. To dla mnie cudowny zaszczyt.
    Dziękuję Ci!
    Pozdrawiam serdecznie :*

  26. agalu’s avatar

    Mimi, och, jak ja lubię takie zdjęcia :-) i jeszcze te czerwone akcenty! mniam!
    Chyba mogłabym zamieszkać w Lyonie :-)
    Nr tel. wysłałam :-)
    Buziaki na Dzień Dziecka! :-)))))

  27. Ptacha’s avatar

    Ale sobie z rana popodróżowałam ! :D
    Cudownie w kolorach, literach. parach ! Wspaniała podróż, wspaniałe miejsce – Francję poznaję dzięki Tobie Mimi ;). Może kiedyś będę miała sposobność sama jej zakosztować ;) a na razie dziękuję za wirtualną wycieczkę ;).
    Z czerwonym Ci do twarzy Mimi, a i w Twoich ogródkowych zieleniach wyglądasz pięknie – niech na poletku wszystko Wam rośnie w górę i oby plony były wystarczające ;), ja też mam trzy pomidory na balkonie ;) i mięta taka dorodna i melisa niczego sobie, a to tak cieszy ! ;D
    Gorrrrące pozdrowienia !

  28. Myszka’s avatar

    Dziewczynka co nie chce iść dalej przypomina mi o pewnym chłopcu, który jurto skończy 3 latka:)

  29. Syl’s avatar

    Ajajajaj jak slicznie kochana Mimi! uwielbiam te klimaty, jak zwykle magicznie wszystko pokazalas :-) czekam na wiecej! Sciskam i pozdrawiam:-)! Mi wlasnie wysiadl laptop i walczymy, zeby odzyskac wszystkie pliki:-( Buzka

  30. Edith’s avatar

    Mimi, uwielbiam Te Twoje zestawienia! Są takie… Twoje :) A dziewczynka w czerwonym płaszczyku przypomniała mi o książce Romy Ligockiej pod tym samym tytułem – smutna, ale piękna. Jeśli jeszcze nie miałaś okazji przeczytać, to polecam!
    Ściskam i dziękuję za dobre słowa u mnie :)

  31. jaanna’s avatar

    ..przepiękna ta czerwień z Waszych zdjęć:)a menu du jour brzmi znakomicie-nabrałam ochoty na tartę ze szpinakiem:-D…..oj rozegrałabym partyjkę w bule…może w sobotę jeśli pogoda dopisze,bo jak narazie leje.
    Na deszcz się godzę,bo dobry dla roślin,ale czemu jest tak zimno:(?…dziwny kraj…zimny maj…

    Proszę zabieraj nas często do Lyonu -tak tam pieknie….
    Dzięki za dzisiejszą wycieczkę:)
    Mokre Zielone:-***

  32. Mimi’s avatar

    agalu -
    myślę, że bardzo by Ci się tam podobało.
    Dzięki za telefonik. Dam Ci znać, gdy będę dzwonić.
    Może jakoś w następnym tygodniu. Do usłyszenia! Buźka :*

    Ptacha -
    zabiorę Cię jeszcze nie raz na moje wirtualne wycieczki. Cała przyjemność po mojej stronie! Życzę Ci owocnej uprawy balkonowej. Niech zioła i pomidory dadzą Ci potęgę smaku i ogrom radości. Tak trzymać! Duża buźka :*

    Myszka -
    ale fajnie :-) Zatem wszystkiego najlepszego dla sympatycznego chłopca.
    Uśmiechu i radości!

    Syl -
    oj, to zawsze mało miła praca, ale mam nadzieję, że wszystko uda się Wam zgrać i przenieść. Życzę powodzenia i buźka raz jeszcze :*

    Edith -
    nie, nie czytałam tej książki. Poszukam sobie.
    I cieszę się, że zestawienia takie moje. Nie ma lepszego odbioru.
    Uścisków moc po raz kolejny :-)))

    jaanna -
    O tak! Też mam ochotę na tartę ze szpinakiem. U mnie rośnie szpinak powoli, ale rośnie. Zimno jest okrutne. Ledwo 12 st. Zimny wiatr i dużo chłodu. Na deszcz też się godzę, jest bardzo potrzebny, ale takie zimno to już raczej nikomu dobrze nie robi. Co zrobić. Dobrze mówisz: „dziwny kraj…zimny maj…”
    Trzeba się wspierać ciepłym słowem. Buziaków zielonych tuziny dwa :*
    PS
    podobno długi weekend ma być słoneczny i tego trzeba się trzymać!

  33. Roma’s avatar

    Jakie fantastyczne zdjęcia, czerwień to dla mnie mocny kolor, dobry do akcentów kolorystycznych, ale w Twoim wydaniu i nawet w takiej ilości wygląda fajnie… Pozdrawiam *

  34. thymka’s avatar

    :-) ja też uwielbiam bawić się w zestawienia kolorystyczne…
    po powrocie z Paryża miałam wrażenie, że moje zdjęcia są przypadkowe, za mało przemyślane, że nic z nich nie będzie …

    gdy je obejrzałam – podobnie jak u Ciebie – zaczęły się same układać kolorami, fakturami … do dziś nie przetestowałam wszystkich kombinacji!

    MIMI – uwielbiam Twoje oko w fotografii!!!

  35. Agnieszka’s avatar

    słodkie, pastelowe piękności

  36. DailyDaisy’s avatar

    czerwony to najpiękniejszy kolor świata! pełen emocji :) cudowne zdjęcia!!!!!! :)

  37. Mimi’s avatar

    Roma -
    ja też lubię czerwień jako akcent. Fajną dominantę. W Lyonie wyjątkowo mi pasował :-)
    Dzięki, że się podobało. Wkrótce piknik i Lyon {marron}.

    thymka -
    Och! Cieszę się tak bardzo, że uwielbiasz :-)))
    Dziękuję Ci bardzo za ten ciepły komentarz!
    Do szybkiego, następnego!

    Agnieszka -
    miło mi! Dziękuję!

    DailyDaisy -
    o tak! Emocji i ekspresji ma bardzo dużo.
    Dziękuję i pozdrawiam ciepło w ten deszczowy dzień.
    Do „usłyszenia”.

Komentarze wyłączone.