Więcej światła!

Bardzo długo zeszło nam przy leśnej sesji, z lampami z Lyonu, ale obiecałam Wam, że będą, więc dotrzymuje słowa. Voilà!

Jutro jedziemy do Krakowa, zatem „do usłyszenia” pod wieczór.

Od środy lampy w sprzedaży w sklepie Myzorki Design. Zapraszamy!

Podobne wpisy:

Tagi: ,

Komentarze (71)

  1. Mimi’s avatar

    DorotaD -
    bardzo, bardzo dziękuję za Twój komentarz. Co tu mówić! Rozumiem Cię doskonale. Ja na swojej pierwszej stancji, za czasów liceum zrobiłam sobie rolety rzymskie z resztek tapet. Były super! W pełni sprawne! Mechanizm z kija i sznurka ;-) Doceniam ludzi kreatywnych, który potrafią cieszyć się z małych drobiazgów. Cieszyć i tworzyć. A nadawanie drugiego życia różnym przedmiotom jest ze mną za pan brat.
    Bardzo miło się czytało Twój komentarz. Dziękuję i cieszę się ogromnie, że mogę Cię na swój sposób inspirować.
    Moc pozdrowień. Pa!

    Myszka -
    :-))) cieszymy się!

    Marta -
    dobre pytanie. Też się czasem nad tym zastanawiam, i ubolewam, że wymiera zupełnie zawód – plastyk – wystawiennik. Moc uścisków i słonka na weekend :*

    amelia -
    ale fajnie!
    Lubię takie równoległe historie :-)))
    Przesyłeczka wysłana wczoraj. Czekaj na listonosza!
    Buźka :*

    Tomek -
    O kurcze! Super, że archiwum też żyje. Dzięki!
    Z częściami jest spory problem. Często brak ich powoduje, że nie można zrealizować fajnych projektów, pomysłów. Czasem kupujemy nawet jakąś brzydką lampę, która ma np. ładną podsufitkę lub kabel. Wszystko to wielkie poszukiwania.
    Najlepiej na starociach. Pozdrawiamy serdecznie i życzymy owocnych projektów :-)

    anita sie nudzi -
    :-)

    Jo -
    byłaś pierwsza na lampę z 4 zdjęcia, więc jest Twoja :-)
    Pozdrawiamy ciepło i bardzo dziękujemy za budujące słowa!

    Laurentino -
    znam ten ból ;-)
    Dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie! Słoneczne uściski.

    scraperka -
    niestety, ale już poszła :-( Jo, była pierwsza. Przedwczoraj zarezerwowała.
    Ale nie przejmuj się! Mamy nowe projekty w głowie i nawet może nowe widoki na części, akcesoria do lamp. Wiem już +/ – co lubisz, więc mam to na uwadze.
    Uściski i buziaki :*

    kasia -
    gdzie Kasiu? O Kraków pytasz?
    W domu mamy cały czas kawy z Cafe Silesia. Ich profesjonalizm nas zachwyca i świetne ziarna też!

    agalu -
    Och! Tak mi się ciepło na sercu zrobiło. Cieszę się bardzo, że przyszłaś tu posiedzieć. Nie ma lepszych słów. Dziękuję kochana! Ja też Ci odpisałam w wcześniejszym komentarzu, że chciałabym z Tobą pogadać ;-)
    Duża buźka :***

    ********
    Odpowiedzi na komentarze cdn.
    Wracam do paczek ;-) Miłego dzionka!

  2. Megliken’s avatar

    Te lampy są zjawiskowe! A sesja zdjęciowa jest po prostu genialna! Uwielbiam Wasze fotografie!

  3. scraperka’s avatar

    Wielka szkoda, ale z pewnością jeszcze pewnego dnia wypatrzę coś dla siebie:)
    ściskam mocno i cudnego, spokojnego weekendu życzę:*

  4. agalu’s avatar

    Mimku, oczywiście, wyślę Ci swój nr na maila :-)

  5. Mimi’s avatar

    Natalia -
    my też pierwszy raz widzieliśmy taką lampę.
    Jest już myślę, że szczęśliwy posiadacz tej sztuki ;-)
    Pozdrawiam ciepło! Do szybkiego, następnego!

    Bree -
    nam też trudno się było z nimi rozstać, ale zarobić też czasem coś trzeba ;-)
    Duża buźka :*

    Dominika -
    myślę, że dziś powinna być u Ciebie przesyłeczka.
    I cieszę się ogromnie, że lubisz do mnie wracać.
    Dzięki!

    Edith -
    już wszystko wiesz ;-)
    Pamiętam o Twojej prośbie i wkrótce coś się wymyśli.
    Buziaków moc?
    PS
    muszę zobaczyć Wasze święto :-)

    Basia -
    dziękuję za miłe słowa. Proszę pisz na galeria@camomille.pl
    Czasem nie odpowiadam do ręki, ale staram się! W razie „w” zawsze tu jestem!
    Pozdrawiam ciepło.

    Roma -
    bardzo, bardzo dziękujemy za budujące słowa.
    Tworzymy z siły, którą Wy nam dajecie!

    jaanna -
    tak! To są prawdziwe płyty! Lampy winylowe :-)
    Oj, rączki mnie świerzbiły również, ale powstrzymałam się. Wiedziałam, że doświadczony ogrodnik ma rację. Powiem Ci też, że kalendarz Marii Thum zawsze mnie fascynował. Od kilku dni nie ma nas w domu. Każdą chwilę spędzamy na polu. A z chwili robi się kilka godzin. Narzędzia zbieramy po ciemku. Wczoraj zwaliło mi się ogromne drzewo na pierwszą grządkę. Najlepiej zagospodarowaną. Zgniotło część sadzonek :-((( Byłam zrozpaczona, ale powiedziałam sobie, że nie dam się! Miałam już rzucić narzędziami, ale zostałam i walczyłam z resztą z łzami w oczach.
    Ogrodnika los nie jest łatwy.
    Wkrótce zielony raport budiet i pikniki lyońskie.
    Ogromne zielone :-***

  6. Mimi’s avatar

    Megliken -
    serce rośnie! Dziękujemy! Planujemy więcej takich sesji. Chciałabym też, aby w książce się znalazły takie foty. Jak myślisz?

    scraperka -
    jesteś bardzo wyrozumiała! Myślę, że coś mam dla Ciebie w głowie ;-)
    Dziękuję Aniu!

    agalu -
    cudownie!!!
    :-))) Czekam…

  7. Aga’s avatar

    Ale się cieszę, że będę mieć lampy od Was:) I to jakie lampy!
    Robimy z mężem pracownię w domu w takim ciemnym pomieszczeniu od strony lasu i tam potrzeba nam mnóstwo światła, więc następne będę lampy do pracowni:) Na pewno coś wybierzemy:)
    Przeczytałam o zwalonym drzewie na grządce, przykro.. mi ostatnio pies wdarł się do warzywnika i wykopał częśc poziomek, buraczków i ziół, ale zostawił nam za to kość:)
    pozdrawiam ciepło

  8. amelia’s avatar

    po 1 dziękuję!! dziś doszło,się rozczuliłam na maksa:-))

    po 2 bardzo mi przykro z powodu grządki,znam to uczucie niemocy,zresztą wiesz co mnie ostatnio spotkało i jeszcze sarny ciągle przyłażą jak do restauracji ,ale jak pisałaś los ogrodnika nie jest łatwy,trzeba czasem popłakać ,ale iść do przodu..
    czekam na zielony wpis !!!
    ściskam
    a.

  9. amelia’s avatar

    ps.mam już pierwsze swoje truskawki!!!

  10. Celina’s avatar

    Cudne lampy i sesja zdjęciowa w lasku też , pamiętam pierwszą, chyba były tam lampy w róże . Najbardziej podoba mi się lampa koło krzesła , śliczna.

  11. kasia’s avatar

    pytalam o kawke w Lyonie,pozdr.

  12. Sylwia:)’s avatar

    Amelia! no co Ty? truskawy! Ty to Jesteś przodowniczka :)) A dyniowe pole odżyje, na pewno, zaczarujesz i wskrzesisz:)))))
    Pozdrawiam Was Ogrodniczki M i A
    Sylwia:)

  13. amelia’s avatar

    Sylwio
    ożywa,chęć życia jest silniejsza.
    a moje truskawy nie foliowe a już są,tyle ,że u mnie cieplej jak u Mimi
    ściski
    a.

  14. Mimi’s avatar

    Aga -
    lampy już w drodze ;-) Mam nadzieję, że będą Wam przyświecać dobrym światłem. Tego życzymy z całego serca!

    amelia -
    to tyci drobiazg, ale wiem, że Ty się cieszysz :-)
    Dziś padam na pysk. Naprawialiśmy szkody, które wyrządziło drzewo. Eh, szkoda gadać. Niestety sadzonki to nie płot. Nie da się ich naprawić :-( Ogrom pracy na marne, ale taki los ogrodnika. Trzeba być tego świadomym, aby być silnym.
    Duża buźka :*
    PS
    Och! Zazdroszczę truskawek. To moje ulubione owoce. Ja może, gdzieś u moich rolników kupię jak się uda.

    Celina -
    masz dobrą pamięć :-) Zgadza się!
    Pozdrawiam ciepło i słonka na weekend życzę.

    kasia -
    a!!! W Lyonie. Taaa. Naszukaliśmy się, aby nie pić French Coffee, której pić się nie da ;-) I po kilku dniach znaleźliśmy. Powiem w sekrecie, że to miejsce planuję dać do książki.

    Sylwia:) -
    …ja już czuję zapach tych truskawek. Zjadłabym miseczkę ze śmietanką i cukrem. Pyszota!
    A do Ciebie moja Droga wysyłam tyci drobiazg po weekendzie. Miał iść przedwczoraj, ale nie udało się. Myślę, że na wtorek – budiet!
    Buźka :* i słońca na weekend! Niech te mury – DO GÓRY!

    amelia -
    To prawda. U mnie dużo zimniej i mniej słońca jest.
    Góry lubią chmury. Mimi – nie.
    Buźka raz jeszcze :*

  15. Sylwia:)’s avatar

    Pną się, wznoszą i już „sufit” będzie w przyszłym tygodniu! Jak ten czas zasuwa!
    Jejku, dziękuję za serce i dobre słowo:)) i za „cukier” :))))) nieustannie:)))
    Sylwia:)

  16. Mimi’s avatar

    Sylwia:) -
    oj zasuwa. Aż za szybko. Robię wszystko, aby go zwolnić, ale on swoje.
    A cukru to Ci nawiozę :-))))
    Śpij słodko. Ja uciekam do poduchy. Butle melisówki wypiłam ;-) Tego mam w ogrodzie najwięcej ;-)))

  17. jaanna’s avatar

    …aj,aj to się narobiło…tyle Waszej pracy,tyle serca,troski a tu masz ci los:(((
    Przykra sprawa,rozumiem Was,ale taka ogrodników dola-nic pewnego.W nagrodę od losu coś pewnie mocniej obrodzi-oby:)
    Mnie ta wstretna zima pomniejszyła kolekcję host(które ubóstwiam)o 10 najcenniejszych okazów:(dobrze,że reszta rośnie pięknie.Ukochana róża,której kwiaty pachną gruszkami choruje od początku sezonu i chyba w tym roku wogóle nie zakwitnie:(((

    Nie upadajcie na duchu-wspieram Was dobrymi myślami:-)))))Los będzie łaskawy na innej grządce!
    Ogromne Zielone :-***

  18. Jo’s avatar

    Dziękuję, Mimi, jest prawie taka, jak Ci jakiś czas temu wysyłałam, że szukam :).
    Ktoś mi kiedyś powiedział, że jeśli czegoś szukamy, to ten przedmiot na nas już czeka :). I oddziałuje wzajemnie przyciąganie. Dzięki Wam potwierdza się teoria :)

  19. Andrzej’s avatar

    Kapitalnie wyjątkowe oświetlenie:)

  20. ula’s avatar

    Oj, Mimi, jak mi się przykro zrobiło, kiedy przeczytałam o tym drzewie zwalonym na grządki, wiem jaki trud wkładasz w te swoje pole i ile Cie to kosztuje pracy więc tym bardziej to smuci, ze tak się porobiło, ale nie poddawaj się kruszynko, ja dzisiaj zaczynam wysadzać do gruntu w swoim łysym ogrodzie swoje zdobyczne sadzonki ;)
    ;))
    buziaki zielone i jakie tam chcesz;)))

  21. Mimi’s avatar

    jaanna -
    dokładnie. Narobiło się niemiło, ale co zrobić. Nie wolno się poddawać, gdyż nie tędy droga. Strasznie było mi smutno i żal. Pomidorki przejechały w kartonie przez pół Polski i nie ucierpiały, a później przygniata je drzewo :-(
    Dobrze, że nie wszystkie. Koralik został i Hetman. Bawole serce upadło :-(
    Dziękuję za ciepłe pocieszenie. Wierzę, że inne grządki obrodzą hojnie :-)
    Duży, zielony :-***

    Jo -
    super! Marzenia się spełniają :-)
    I też wierzę w te słowa:
    „(…) ,że jeśli czegoś szukamy, to ten przedmiot na nas już czeka”.
    Dziękujemy za serdeczności!

    Andrzej -
    MIŁO NAM :-)
    Dziękujemy i pozdrawiamy ciepło.

    ula -
    co zrobisz, kiedy nic nie zrobisz.
    Nie poddaje się! Idę dalej :-) Nawet zaraz idę na działkę zobaczyć jak się pomidory mają. Muszę je 2x dziennie odwiedzać. Buraczki, szpinak i inne mam pod agrowłókniną, aby ładnie kiełkowały. Więc przykrywam i odkrywam :-)
    A Tobie życzę przyjemnego sadzenia do gruntu. Szczęśliwej ręki!
    To bardzo ważne!
    Duża buźka po raz kolejny dziś :*

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.