Dobre światło

Wczoraj pod wieczór ustał wiatr i jakoś tak cieplej się zrobiło… Wpadłam do domu po wodę i kanapki, gdyż cały dzień pracowaliśmy w polu. Zobaczyłam piękne światło, które wpadło do domu i chwyciłam za aparat. Zrobiłam szybkie zdjęcia, bez większego zaangażowania. „Złota godzina”, która wcale nie trwa godzinę to czas, kiedy światło jest najlepsze. Promienie słoneczne są nisko nad horyzontem, światło jest delikatne, miękkie i rozproszone. Takie moje!

****

A dziś ciąg dalszy planowania grządek. W tym tygodniu musimy zakończyć wszystkie prace, które zaplanowaliśmy sobie. Wczoraj przyjechał obornik! Co za radość :-) Planuję dwie uprawy: tradycyjną i na podwyższonych grządkach. Zobaczymy, która lepiej obrodzi. Trzeba się uczyć na własnych błędach.

Dobrej środy moi Drodzy!

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (60)

  1. monique’s avatar

    Doskonale Cię rozumiem , moja mama mieszkała kiedyś na leśnej działce , tam zawsze było mi za zimno i za ciemno .. warunkiem nowego domku było wszechobecne światło , dlatego też mieszkamy na wpół na polu i mamy 16 dachowych okien :))) Jejku to aż nie możliwe że w jednym kąciku Polski jest jeszcze tak zimno, a w drugim ciepełko .. u nas kwiaty na balkonie już prawie od miesiąca i biegamy w bluzach lub krótkich rękawkach .. posyłam Ci zatem duuuuużoooooo słoneczka którego tak potrzebujesz !!!! a o bólu to i ja wiem co nieco , moja pergolka i skrzyneczki dały mi ostatnio ostro w kość , ale co ja poradzę kocham to z wszystkimi wadami świata :)))) pozdrawiam gorrrąco !!

  2. Norbert’s avatar

    To gdzie ty mieszkasz @monique że tak dobrze u ciebie?

  3. Mimi’s avatar

    joanna_n -
    scraperka zrobiła dobrą robotę, gdyż dokopała się w koszu tych powiadomień. Teraz już wiadomo, gdzie poleciały ;-) I ja też nie mam pojęcia czemu tak się dzieje.
    Cieszę się bardzo, że tak lubisz moje bibeloty i klamoty. To miłe!
    A pink – też bardzo lubię :-)
    Uściski i ciepłe pozdrowienia!

    sabbag -
    dość stary. Bardzo go lubię!

    jaanna -
    dziś było istne szaleństwo. Rozrzucanie „pączków” na grządki, zbijanie kompostownika, wypełnianie kwater wszystkimi warstwami. Dałam siatkę na sam spód, gdyż boję się o gryzonie :-) Udało mi się dostać metalową. Nie chcę plastiku pod warzywami i w glebie. Pojechaliśmy jeszcze po siano i posadziliśmy co nieco. Pogoda była cudowna, iście letnia. Chyba jesteśmy zmęczeni, ale plan wykonany. Jutro jeszcze ostatnia kwatera.
    Przy okazji mam do Ciebie pytanie. Czy rabarbar posadzony w tym roku można zrywać, czy dopiero za rok? Coś słyszałam, że rabarbar musi rok przeczekać.
    Wielki zielony:***
    PS
    dziś jak tak ziemię uprawiałam, to o Tobie myślałam ;-)

    Wiesia -
    dziś było cudownie. Słońce do zachodu!
    To lubię :-) To mi daje siłę.
    Pozdrawiam ciepło! Buźka :*

    Dominika -
    posadź, posadź – dopinguję Cię. Zawsze coś wyrośnie.
    Majówka ma być w całej Polsce bardzo ciepła, więc wierzę, że wkrótce wróci do Ciebie słoneczko. Tego Ci bardzo życzę!

    Ania vespertine -
    najlepsza to godzina :-)

    thYmkA -
    byłam! Widziałam! Obłędnie pięknie :-)
    Dziękuję za zaproszenie na Twój balkon. Świetna robota!

    Mimi z Sopotu -
    MAMY PRZESYŁKĘ!!! Mimi i Zorki na tapecie :-)))
    Ale super!!! Zaskoczyłaś mnie tak bardzo!!!
    Ależ Ty zdolna jesteś! Napiszę jeszcze @.
    Ja też nie mam dużo światła w domu, gdyż mieszkamy pod taką górą, która nas zasłania. U mnie dom słabo zawsze od słońca nagrzany. To jest ogromny minus. Słońce teraz wpada, bo jest wyżej, ale ponad pół roku mam ciemnice.
    Jeszcze raz dziękuję Mimi za przesyłkę i Twoje serce. Wszystko takie dopracowane, idealne! CUDNE ♥ ♥ ♥

    ika -
    oj, dbaj o siebie! Posyłam Ci zatem duuuuużo zdrowia i szybko wracaj do siebie.
    Na majówkę masz być zdrowa!
    A zdjęcia do książki mam bardzo w głowie. Och, bardzo!
    Codziennie o tym myślę.
    Duże buziaki :*

    ******
    odpowiedzi na komentarze cdn.

  4. Mimi’s avatar

    Gospodarnanarzeczona -
    wiem coś na ten temat, gdyż sami zamówiliśmy pół furmanki i łatwo nie było. U nas będą uprawa tradycyjna i na podwyższonych grządkach, które naprawdę mamy wysokie. Kilka warstw wewnątrz + siatka metalowa na sam spód. Pamiętaj, że w takich grządkach lubią zagnieździć się gryzonie, ale jak masz siatkę to nie ma obawy.

    agalu -
    tak, tak! Pimpuś i Świnka :-)
    A zioła w doniczkach to sama radość :-) Niech Ci się wszystko bujnie zazieleni!
    Moc uścisków :***

    kasia -
    Och! Dziś było cudownie! Bardzo ciepło i słońce do zachodu :-)
    Zmęczenie spore, ale to zdrowe zmęczenie. Zrobiliśmy naprawdę sporo.
    A narzekać nie warto. To prawda. To nigdy nie pomaga, tylko pogarsza.

    monique -
    u mnie tak naprawdę dziś był pierwszy ciepły dzień. Taki do krótkiego rękawka, ale nigdy wcześniej nie było nawet dość ciepło.
    Co zrobić, takie położenie.
    A Twoje 16 dachowych okien brzmi imponująco. Super!
    Pozdrawiam ciepło!

    Norbert -
    :-)

  5. jaanna’s avatar

    Mimi,ale fajnie ,że o mnie pomyślałaś przy robocie:)),a ja sobie dziś myślałam,że chętnie popracowałabym z Wami na Waszym poletku…i okazuje się,że pracowałam…;-))))
    A rabarbar,kochany rabarbar rzeczywiście nie lubi być podskubywany przez 12-18 miesięcy po posadzeniu,szkodzi mu to,ale jak nie mamy cierpliwości…to co tam:)Zrywając,należy przytrzymywać łodygi przy korzeniu i wykręcać.Unikać łamania i cięcia łodyg i zbierania zbyt dużej ilości,ponieważ powoduje to choroby grzybowe.

    Wczoraj dostałam pierwszy rabarbar na ciacho od sąsiadki,bo mój jeszcze malutki i młodziutki,ależ się ucieszyłam:-)))))
    Zielony,słoneczny :-***

  6. Mimi z Sopotu’s avatar

    Mimi, to w ciemnicy jednoczę się z Tobą. Masz górkę mówisz… To wiedz Siostro, że kupiłam 3 lata temu działkę pod Trójmiastem na morenowym wzgórzu, różnica wys. na działce 11 m, wiesz, tak „dla odmiany” jak na telepatyczną Syjamkę przystało. I górka to jedno, ale że po niewłaściwej stronie to drugie :))))

    p.s. cieszę się, że sprawiłam Ci/Wam radość. Dla mnie jest ta jeszcze większa :)

  7. Mimi’s avatar

    jaanna -
    dzięki za cenne wskazówki! Postaram się go nie zjeść tylko nawozić i hodować ;-)
    I dobrze, że napisałaś o sposobie zrywania. Gdzieś to już słyszałam, ale teraz zakodowałam!
    Cieszę się, że czułaś moje myśli. Naprawdę widziałam oczami wyobraźni Ciebie i Twoje rozsady :-) Coś w tym jest!
    Dziś kolejny dzień w polu, ale słońce mamy od rana! Jest siła!
    Zielony, słoneczny :***

    Mimi z Sopotu -
    he, he :-) U nas to samo. Góra jak góra, ale strona nie ta ;-)))
    Jeszcze raz dziękujemy za Mimi i Zorkiego w okienku :-)
    Słonecznych buziaków moc :*

  8. marta’s avatar

    Cudowne statki!… jak to się mówi w naszych stronach :)
    pozdrawiam
    marta

  9. Gracjan’s avatar

    Świetny artykuł :))

  10. giveto’s avatar

    it’s beautifull, love this kitchen!!
    véro

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.