Po tygodniowej przerwie

Witajcie moi Mili!

Coś się ostatnio złośliwość rzeczy martwych do mnie przyczepiła i nie daje mi spokoju. Dziś miał być pierwszy wpis z naszego wiosennego wypadu do Budapesztu na weekend + 2 dni, ale chyba utraciłam najlepsze zdjęcia z tego krótkiego pobytu podczas ściągania z karty :-( Tekst do wpisu napisany, który za chwilkę Wam opublikuję, ale zdjęć brak. Niemniej jednak muszę się z Wami przywitać, tym bardziej, że planowałam Was pozdrowić z wyjazdu, ale na miejscu okazało się, że nie mamy w mieszkaniu internetu. I takich historii było jeszcze parę, ale nie ma co! To tylko małe potyczki dnia codziennego. Na szybko zrobiłam dla Was kilka wesołych i wiosennych collage ze zdjęć, które udało mi się zgrać i odzyskać. O resztę będziemy walczyć sposobem ;-)

Kochani! Trzymajcie za mnie kciuki jutro koło godziny 10:00 mam kolejną rozmowę z wydawnictwem. Nie obiecuję sobie zbyt dużo, nie liczę na super przychylną wycenę, ale mam nadzieję, że ta firma okaże się może trochę bardziej życiowa i pomocna. Temat jest naprawdę bardzo trudny. Sponsora brak, nakład 200 – 300 sztuk to nic wiele, a ja też nie ukrywam, że mam swoje małe wymagania i wizje. Chciałabym być w pełni zadowolona z tego małego, pierwszego albumu. Na razie ciągle boję się druku, bo wiem, że druk bardzo zmienia zdjęcia i kolory.

Muszę kończyć, aby przyszykować jeszcze trochę materiałów i zażegnać małe złośliwości rzeczy martwych ;-) Wcześnie rano musimy wyjechać, aby być na czas.

Dziękuję bardzo, że czekaliście tu na mnie! To mi dodaje odwiecznej siły :-)

Podobne wpisy:

Tagi:

Komentarze (49)

  1. amelia’s avatar

    M.
    ale wiosenny ten Twój Budapesztowy collage..a co do utraty zdjęć,to byłam kiedyś na samotnej wyprawie w Collioure z analogowym jeszcze wtedy aparatem..nie zauważyłam z emocji,że mi się rolka nie przewija..do dziś nie wiem jak to możliwe i w sumie tak jakby mnie tam nie było..ale tobie coś zostało i to coś lepsze jak nic..
    jutro trzymam kciuki mooocno!!!!!

  2. Jo’s avatar

    Trzymamy kciuki u rąk i nóg :), a na poczet książki zrobimy zapisy i przedpłaty, będziesz miała większy argument w negocjacjach:)

  3. Mimi z Sopotu’s avatar

    Mimi, do krwi za jutro. Pewne rzeczy są tylko kwestią czasu, jak Twój album, czy mój dom, one po prostu MAJĄ się wydarzyć. To oczywistości. Dobrze, ze wróciliście, z Wami równowaga w sieciowym śwatku :)

    Skrobnij, jak poszło :*

  4. Myszka’s avatar

    Mimi i u mnie ostatnio złośliwość rzeczy martwych. Najpierw zepsuła się pralka a później w ten sam dzień wysiadły hamulce w samochodzie.
    Powodzenia jutro!!!

  5. Mimi’s avatar

    amelia -
    było bardzo ciepło i bardzo wiosennie :-) A z analogowymi aparatami, to były takie przeboje. Też takie miałam nie raz ;-)
    Dziękuję za kciuki. Nie nastawiam się, ale wiadomo, że chciałabym wrócić z trochę lepszą wizją tego marzenia. Duża buźka :***

    Jo -
    jesteś niesamowita! Dziękuję za wielkie chęci i ciągłe wsparcie!

    Mimi z Sopotu -
    …a to prawda! Też tak sądzę. Na wszystko przychodzi swój czas. Trzeba tylko wierzyć. Nie mam wielkiego ciśnienia. To już kolejna rozmowa, więc podchodzę bez większych emocji.
    Oczywiście, że zdam relację. A Ty czekaj jutro na listonosza!
    Uścisków moc :*

    Myszka -
    u nas też naprawa w aucie ;-) Nie wymieniałam wszystkich złośliwości rzeczy martwych, bo szkoda tyle marudzić ;-)
    Życzę Ci od jutra startu bez potyczek! A najlepiej od dziś! Od zaraz!

  6. Marta z Meis Ideis’s avatar

    Witajcie z powrotem:)
    za jutro trzymam kciuki i tak jak pisze Mimi z Sopotu pewne rzeczy mają się wydarzyć i już – ja też czekam z utęsknieniem na mój dom (wierzę, że kiedyś to nastąpi). Zazdroszczę tej „prawdziwej” zieleniny i bliskosci do Budapesztu. Ja to jakby nie patrzeć wszędzie mam daleko, ale za to Lwów tuż tuż – mam nadzieję, że w tym sezonie się wybiorę na wycieczkę:)
    pozdrawiam

  7. Edith’s avatar

    Mimiku wiosenna – cudnie!
    Trzymam mocno kciuki! Uda się :)

  8. kasia’s avatar

    Takie cudne kolory to od razu wiosne przywołują…przynajmniej w duszy,bo za oknem u nas marnie!!
    U Ciebie kochana to się zawsze mozna naładować dobrą energią!!
    Nie martw się zdjęciami Monisiu…zachowaj obrazy w serduchu!!
    Sprzęty zawodzą,człowiek zawodzi!:(

    Targu Wam zazdroszczę…uwielbiam takie swojskie klimaty!

    Jutro niech będzie WIEEELKI DZIEŃ!!Niech sie uda!!!Tak życzę!!!

    Sciskam kochana!!

  9. Kasia (Ptacha)’s avatar

    Oooo, genialny pomysł Jo ;) ;* ja się już wpisuję po książkę – niech się wszystko uda !
    Mimi kolaż rekompensuje brak Ciebie i postów przez tą chwilę – rześki, zielony i taki wiosenny – ale mam nadzieję że zdjęcia nie przepadły bezpowrotnie.
    Uściski ;)

  10. Wiesia’s avatar

    Witaj !
    Też dołączam do osób którym brakowało Mimi :-)
    Trzymaj się dzielnie , myślami będziemy z Tobą :) Dużo ciepełka :*

  11. Mimi’s avatar

    Marta z Meis Ideis -
    …i ja wierzę z Tobą! W Twoje i moje marzenia :-)
    A Lwów też wspaniały. Każdy z nas ma gdzieś blisko, daleko…
    I już dziś życzę Ci pomyślnych planów na pobliską wycieczkę do Lwowa.
    Moc pozdrowień!

    Edith -
    :-) Dziękuję!
    Jutro Twój goździk drukuję :-)

    kasia -
    …nie, nie martwię się. To tylko zdjęcia, ale myślę, że można to jeszcze odzyskać.
    Dziś nie mam na to czasu, ale zawalczymy z Zorkim przy wolnej chwili.
    Dziękuję za pocieszenie. To miłe :-)
    I dziękuję za Twoje kciuki, życzenia serdeczne :-)
    Spokojnej nocy :*

    Kasia (Ptacha) -
    jesteście szalone dziewczyny moje!
    A collage musiałam Wam posłać soczysto – wiosenny. Kolorów nam trzeba!
    Uściski :*

    Wiesia -
    i ja myślałam o Was… Planowałam wpisy, zdjęcia.
    Bardzo się zżyłam z Wami. Oj, bardzo!
    Dziękuję moja Droga :-)

  12. Dorota’s avatar

    Witaj Mimi!
    Powodzenia na jutrzejszych negocjacjach. Trzymam kciuki (widzę, że nie tylko ja, więc na pewno będzie dobrze).

    U mnie dzisiaj było cudowne wiosenne słońce i jeszcze wieczorem na deser Twoje collage w cudownych wiosennych barwach. Tak chce mi się żyć i wierzyć, że moje plany (a może raczej marzenia), choć nierealne, spełnią się. Wierzę też, że Twoje „albumowe” plany również się ziszczą.
    Pozdrawiam Dorota

  13. Mammamisia’s avatar

    Piękne wiosenne zdjęcia i kolorki, które tak uwielbiam. Będę trzymać kciuki i życzę powodzenia jutro.
    Pozdrawiam!
    Iza

  14. Lavande’s avatar

    …gdybym była wydawnictwem, to w ciemno wydałabym Twoją książkę:) ale Trzymam kciuki, coby Ważniejsi poznali się na tym!

    Piękne zdjęcia!

  15. Bree’s avatar

    hejka, trzymam kciuki za jutro i czekam na dobre wiesci :)
    piekne zdjecia….. pozdrawiam

  16. mika-monika’s avatar

    kochana Mimi nie może być inaczej wszystko będzie ok – ja najmocniej z najmocniej trzymam kciuki :) oczywiście marzę o Twoim albumie z dedykacją osobiście przywiezionym do domq na kurzej stópce wszak obiecałaś moja kochana :)

    buziaki i czekam na odzyskane zdjęcia Zorki sobie świetnie z tym poradzi
    miłęgo i udanego dnia

  17. sonia’s avatar

    Mimi, jak się cieszę, że plany książkowe powoli obrastają w rzeczywiste piórka. Mocno trzymam kciuki, żeby wszystko poszło po Twojej myśli (prawdę mówiąc mam w tym interes – chciałabym mieć w domu Twoją książkę:)). Co ma być to będzie, jeśli to wydawnictwo Ci pisane, to się uda. A jak się nie uda, to znaczy, że będzie coś lepszego i warto poczekać. Ściskam wiosennie
    PS. Pięknie wyglądasz w zielonym sweterku!

  18. Linka’s avatar

    Mimi czarujesz swoich fotografiami :o).
    Zaluje ogromnie ze zlosliwosc rzeczy martwych dopadla i post o Budapeszcie jest pozbawiony zdjec, ale i tak juz niem oge sie doczekac jak przeczytam – pieknie piszesz, dzieki temu obrazy mozna swietnie sobie wyobrazic! :o)
    Mimi kochana, mysle o Tobie i kciki trzymam za 10:00!!!
    :o)

  19. gioia’s avatar

    Pieknie Ci Mimi w kolorach wiosny!

  20. Aneczka’s avatar

    MIMI- kciuki trzymam! I czekam na dobre wieści!

    Nie wiem czy mi sie tylko wydaje, czy rzeczywiscie cos zauwazylam na Twoich zdjeciach…a moze to tylko swiatlo?

    Buzi!

  21. Celina’s avatar

    Mimi trzymam mocno kciuki i powodzenia.Piękna zieleń na zdjęciach, jeszcze troszeczkę, troszeczkę musimy zaczekać na naszą zieleń. Jeszcze raz powodzenia!.

  22. Aga’s avatar

    Mimi zdjęcia jak zwykle cudne:)
    Trzymam dziś mocno kciuki:)
    Też wierzę że wszystko przychodzi w swoim czasie, choć czasem trudno nam w to uwierzyć…
    pozdrawiam ciepło Aga

  23. Yba’s avatar

    Prawdziwa wiosna na Twoich zdjęciach, taka soczysta i ciepła. Mam nadzieję, że te stracone uda się Wam odzyskać, musi się udać!
    Trzymam kciuki za udane negocjacje z wydawnictwem :)

  24. kasia’s avatar

    Cos mi mowi,ze bedziesz zadowolona z rozmowy,daj znac,pozdr.

  25. Natalia’s avatar

    trzymam kciuki za powodzenie :)

  26. Brygida’s avatar

    Piękny collage !!! ja w Budapeszcie jeszcze nie byłam – dlatego muszę to naprawić w najbliższym czasie , mam w końcu niedaleko;) moją słabość do Twoich fotografii już znasz więc tym bardziej trzymam mocno kciuki za udane negocjacje !!!
    Pozdrawiam:)

  27. ula’s avatar

    mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, ale jeśli coś będzie nie po Twojej myśli
    to poszukamy alternatywy, nie martw się :) ja wierze, że się uda wszystko z książką co zamarzysz. Przekonwertowanie zdjęć ze standardowego sRGB, który w sieci się sprawdza dobrze ale w druku to już mniej żeby nie było przekłamania kolorów, i żeby wyciągnąć ze zdjęcia to co najlepsze biorąc pod uwagę jeszcze ustawienia monitora dla wprawnego grafika to żaden problem, nie martw się :)

    A co do znikniętych zdjęć, z karty można odzyskać jeśli nic nie nadpisane było na niej, ostatnio też wcięło nam paręset zdjęć przy zgrywaniu z karty i odzyskaliśmy, w razie czego dzwoń to pomożemy ;)
    uściski!

  28. Sylwia:)’s avatar

    Ale się nabrałam, przy pierwszym zdjęciu zielonego sweterka, krateczki i przepięknych kwiatów dookoła, myślałam że to na menekinie. Ale numer, uśmiałam się, kiedy zobaczyłam ostatnie zdjęcie:))) Za dużo mojej wyobraźni;)
    Mimi, kiedy piszesz, że druk bardzo zmienia zdjęcia, to jawisz mi się niczym Miss Potter, kiedy sprawdzała kolory druku jej pierwszych książeczek:)))) Bądź jak Miss Potter!!!!! Kciuki trzymam mocno!!!!!!
    Sylwia:)

  29. Sylwia:)’s avatar

    … a i te 200-300 sztuk to stanowczo za mało; Twoich wiernych fanek jest tyle, a przecież jeszcze będziemy chciały dobrym ludziom dać w prezencie:))))

  30. Karolina z Manderlay’s avatar

    Mimi kochana, to trzymam kciukaski za owocne spotkanie i Twoje marzenie (które zresztą jest również naszym:)! I już nic więcej nie piszę, żeby nie zapeszyć. Niech się dzieje, co ma się dziać.
    Collage, jak zawsze dodaje energii, nastraja pozytywnie:) Twoje foto obrazy mają zbawienny wpływ na mnie. Ach, i ślicznie Ci w wiosennym ubranku. Uściski!

  31. jaanna’s avatar

    Zupełnie nie wiem czemu,ale w zielonym sweterku wyglądasz dla mnie jak pomidorek:w środku dojrzały w krateczkę a na zewnątrz jeszcze zielony;-))))
    Trzymam kciuki za album i ustawiam się w kolejce.
    Wierzę,że odzyskacie zdjęcia,trzeba tylko poćwiczyć cierpliwość:)
    całuski:-**

  32. apetyczneW’s avatar

    ach… nie martw się! :) wspomnienia napewno pozostaną jeśli jest co wspominać :) mówi się trudno jak zdjęć nie ma :( ale kolaże poniżej wpisu są jak najbardziej inspirujące i wiosenne budujące :) pięknie! :) też bym teraz chętnie gdzieś pojechała :) a czemu wszyscy na wiosnę jadą do Budapesztu?

  33. Marta’s avatar

    Jejkuuuu jakie wiosenne zdjęcia, tego mi było trzeba, dawka energii do najbliższego słońca. Bardzo Wam dziękuję:) Mam nadzieję, że zdjęcia odzyskacie, bo czekam na więcej. Pozdrawiam

  34. Gosia’s avatar

    i jak poszło?

  35. Piedra preciosa’s avatar

    Witajcie w domu! Mi taka strata zdjęć bardzo by popsuła humor, dla mnie zdjęcia z podróż to podstawa,dlatego ostatnimi czasy zabieram ze sobą na spacery kilka aparatów (wiem szaleństwo).
    Mimo utraty danych kolaż wyszedł jak zwykle bajeczny, zawsze się zastanawiam jak Ty te kolaże robisz, bo zdjęcia to jedno, ale przeplatane są grafikami.
    Nie wiedziałam, ze starasz się o sponsora, bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła, oby się udało! Tak jak jedna z nas napisała, możemy zrobić listę i przedpłaty jeśli to pomoże, jestem całkowicie za :) Już mam miejsce zarezerwowane na Twój album.
    Ściskam mocno i trzymam nadal kciuki!

  36. Mimi’s avatar

    Dzień dobry!
    Na szybko zdam Wam relację ze spotkania w piątek w sprawie mojego albumu/książki.
    Wydawnictwo odpada z wielu powodów, ale głównie dlatego, że moja książka jest zbyt mało komercyjna. Robimy wycenę prywatną w drukarni na dwa formaty (mniejszy i większy). W poniedziałek mam dostać wycenę przy nakładzie 300 sztuk. Myślę, że to będzie bardzo zaporowa kwota. Owszem, możemy zlecić 500 sztuk. Cena jednostkowa będzie znacznie lepsza, ale kwota na rachunku będzie dla mnie nie do przeskoczenia. Oprócz tego całym składem graficznym musielibyśmy się zająć sami, aby obniżyć koszty. To multum pracy i nie mamy w tej dziedzinie dużego doświadczenia. Staram się o numer nadania ISBN dla książki. Sponsora brak.
    Ot tyle z nowinek ;-) Dziękuję Wam bardzo za wszystkie kciuki i kolejne słowa pełne szczerego wsparcia.

    A teraz przejdę do komentarzy :-)

    Dorota -
    oczywiście, że się spełnią! Trzeba zawsze być blisko marzeń. Ja każdego dnia myślę o moim największym. U mnie dziś szaro i buro. Wczoraj spadł śnieg, ale Wasze komentarze są dla mnie ciepłym słońcem :-) Dobrego, domowego weekendu. Pa :*

    Mammamisia -
    cała wiosna przed nami :-)
    Dziękuję za kciuki. Uścisków moc!

    Lavande -
    :-) dziękuję, że tak myślisz. To ciepłe i miłe.
    Pozdrawiam ciepło na weekend w ten deszczowy dzień.

    Bree -
    dobrych wieści ciągle brak, ale nie poddajemy się.
    Jeszcze w zielone gramy :-)
    Dziękuję!

    mika-monika -
    marzenia do spełnienia! Wszystko z czasem się uda.
    Na razie widoki nikłe, ale nie ostatnie. Pozdrawiam ciepło na weekend.
    Zorki walczy z fotkami ;-)

    sonia -
    jeszcze piórek brak ;-) ale przynajmniej już wiemy, że tylko sami możemy to zrobić.
    Wydawnictwa mają swoje prawa i szukają tematów, które szybko zejdą z półki. Z drugiej strony wydawnictwo też musi na tym zarobić, więc wcale nie jest to takie super dla mnie. W poniedziałek przyjdzie do mnie konkretna wycena na dwa formaty i zobaczymy czy to w ogóle dźwigniemy sami ;-)
    Dziękuję za komplemencik. Miłego, ciepłego weekendu. Buźka :*

    Linka -
    trochę zdjęć odzyskanych. Będą jeszcze wpisy z Pesztu!
    Dziękuję za Twoje wsparcie, kciuki i dobre słowa. Jak zawsze!
    Duże uściski :*

    gioia -
    dziękuję kochana! Buźka :*

    Aneczka -
    he, he. To tylko złudzenie optyczne ;-)
    Buzi!

    Celina -
    tak! Jeszcze troszkę musimy na zieleń poczekać. U mnie dziś zupełnie jesiennie, a nawet zimowo. Wczoraj spadł śnieg :-/
    Duża buźka i dziękuję za literki. Pa :*

    Aga -
    to prawda. Też tak czasem mam, że trudno mi uwierzyć w pewne marzenia, ale marzę ciągle, aby trzymać je w garści.
    Z całego serca Ci życzę, aby Twoje sny, marzenia, plany były realne. Były Twoje!

    Yba -
    część odzyskana
    Coś się na wpisy nada :-)
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny!

    kasia -
    też tak trochę liczyłam, ale trochę się przeliczyłam ;-)
    Zaczekajmy do poniedziałku. Dostanę bardzo szczegółową wycenę prywatną.
    Dziękuję Kasiu za Twoją ciągłą wiarę, którą mi dajesz.

    Natalia -
    dziękuję bardzo!
    Moc pozdrowień na weekend :-)

    ******
    odpowiedzi na komentarze cdn.

  37. Mimi’s avatar

    Brygida -
    to fajnie, że masz niedaleko bo Budapeszt to świetne miejsce na mapie!
    Polecam bardzo!
    I dziękuję za Twoją słabość :-)
    Pozdrowień moc!

    ula -
    dzięki za pomoc! Zorki coś działa jakimś programem. Część już mamy.
    A na kolorach to ja mam fioła, więc dostosowywanie będzie czasochłonne, jeśli w ogóle będzie. Może inaczej. Kiedyś będzie!
    Na szczęście firmy robią proof. Zobaczymy! W poniedziałek mam dostać szczegółową wycenę na maila. Dużo dobrego dla Was na weekend! Mam nadzieję, że uda Ci się trochę odpocząć. Buźka :*

    Sylwia:) -
    namiar wyobraźni wskazany zawsze! Pamiętaj!
    Wyobraźnia to nasza taka wewnętrzna plaża. Tylko tam możemy szukać wszystkiego ;-)
    Ach, Miss Potter :-) Ja kolory sprawdzałaby do bólu, ale każdy taki poglądowy druk kosztuje troszku. Ciężka sprawa z taką knigą, ale na wszystko przyjdzie czas.
    Duże buziaki i mam nadzieję, że masz trochę słońca, bo ja mam śnieg, grad i deszcz.
    Pa :*

    PS
    powiem Ci, że nie wierzę, że sprzedam więcej niż 200 sztuk.
    To i tak ilość – kosmos! Ja mogę wydrukować 500, cena jednostkowa będzie lepsza, ale kwota ogólna na rachunku chyba na pożyczę w banku :/

    Karolina z Manderlay -
    dziękuję za komplemencik. Człowiek po zimie tak chce kolorów jak oszalały ;-)
    Musimy się jakoś spotkać. Ciągle mam dla Ciebie taką propozycję, która mi chodzi po głowie od dłuższego czasu. Dziękuję za ciepłe słowa.
    Dobrego, domowego weekendu dla Was :* Buźka ogromna!

    jaanna -
    ale fajowo :-))) Grasz w pomidora?
    Uwielbiam zielone pomidory i wszystkie inne. Czekam na te pomidorowe dni tak bardzo. Zdjęć trochę odzyskanych i dalej walczymy.
    Duża buźka od pomidorka :*

    apetyczneW -
    :-) a kto jeszcze jedzie?
    Budapeszt jest warty odwiedzin. My często tam wracamy…
    Nie ukrywam, że forint dobrze stoi względem złotego, więc zakupowo też się opłaca.
    Zdjęcia trochę odzyskane. Będą wpisy!
    Pozdrawiam ciepło :-)

    Marta -
    tak wiosna była na całego. Tylko dlaczego u nas teraz tak zimno?
    Różnica temperatur lekko na tą chwilę 22 stopnie.
    Brrr.
    Wpisów więcej będzie! Duża buźka – zawsze słoneczna :-)))

    Gosia -
    trochę więcej już wiem, ale euforii nie ma.
    Więcej Gosiu na ten temat powyżej dzisiejszych komentarzy.
    Pozdrawiam ciepło!

    Piedra preciosa -
    dla mnie zdjęcia to zawsze największa pamiątka, ale na szczęście to tylko pobliski Budapeszt. Kiedyś straciłam zdjęcia z innych, dalekich krajów. Och, było mi bardzo smutno.
    Dziękuję za chęć pomocy. Rozczulacie mnie tą listą przedpłat :-)
    Sponsora nadal brak. Czekam do poniedziałku, aby poznać bardzo szczegółową wycenę dla osoby prywatnej bez osób dodatkowych. Zobaczymy!
    Wiosenne zdjęcia jeszcze będą. Dziś trochę się odzyskało.
    Moc weekendowych pozdrowień. Pa :*
    Mimi z białego lasu

  38. Jo’s avatar

    Mimi, myślę, że spokojnie zróbcie wycenę, i poważnie przemyślcie naszą propozycję, że chętni zapłacą z góry za książkę kwotę całą lub zaliczkę, wtedy będziecie mieli część na druk. Poza tym jeśli cena będzie w miarę, to sporo będzie chętnych,żeby taką pozycję nabyć dodatkowo na nietuzinkowy prezent dla nietuzinkowych osób, a trochę ich przecież jest :).
    A może z tym wydawnictwem wcale by takiego szczęścia nie było, tak możecie o wszystkim zadecydować sami i ostateczny wygląd książki będzie Waszym sukcesem :).
    Czekamy z niecierpliwością, odwagi, po pierwszym wydaniu sponsorzy znajdą się sami i propozycje posypią się masowo :).
    POSTULUJĘ więc, żeby następny post to była ZAPISYWAJKA NA TWOJĄ KSIĄŻKĘ ! ! !

  39. Adriana’s avatar

    Popieram pomysł z zapisywajką :)już ustawiam się w kolejce po książkę oczywiście z autografem autorki.Pozdrawiam serdecznie i gorąco w ten zimny dzień.

  40. Mimi’s avatar

    Jo -
    to, prawda. Wydawnictwo wiele narzuca i też musi na tym zarobić. Samemu może i ciężej, ale spokojniej. W poniedziałek przyjdzie wycena szczegółowa na dwa formaty. Wtedy zobaczę czy to ogarniam w zerach ;-) Dziękuję za pomysł z zapisywaniem się na książkę. Zrobię to wkrótce, gdy tylko przeliczę koszty i poznam cenę końcową. Chciałabym poznać Wasze zdanie, które jest dla mnie szalenie ważne. Podam Wam cenę i sami zdecydujecie czy jesteście w stanie tyle wydać na mój pierwszy album. Zapisy na książkę będą konieczne, gdyż dodruk wcale nie jest taki łatwy. Drukarnia nie będzie trzymać moich płyt, gdyż one się ulatniają i tracą na jakości. Muszę znać realną ilość, którą mogę sprzedać bez wielomiesięcznego magazynowania, gdyż na to pozwolić sobie nie mogę. Za dużo trzeba wyłożyć z własnej kieszeni. Wydawanie własnym sumptem to naprawdę spory wydatek, ale zobaczymy w poniedziałek.
    Dziękuję za wspaniałe pomysły i wkrótce będzie taki wpis!

    Adriana -
    autografy dla wszystkich z ogromnym uśmiechem :-)
    Ale zaczekajmy do dnia poznania wyceny.
    Dziękuję i również pozdrawiam ciepło w ten zimny dzionek.

  41. Helena’s avatar

    Przegapiłam tego posta :-( Nie dostaje ostatnio powiadomień na maila o nowym wpisie i akurat ten mi umknął :-( Ja kciuki trzymam już od dłuższego czasu i wiem, że Twoje i jednocześnie nasze marzenie o albumie się spełni, jak nie teraz to za jakiś czas. Jestem jak najbardziej za listą chętnych i przedpłatą :-)
    Mimi, będziesz miała sporo dedykacji do napisania :-)
    PS Super Ci w takich soczystych kolorach :-) Zdjęcia jak z Paryża, tylko napisy w innym języku :-)
    Buziaki!

  42. jaanna’s avatar

    pomidor;-)))))

  43. Sylwia:)’s avatar

    Mimi, a ja wierzę że Ci się uda. Marzenia są niebezpieczne ;), bo się spełniają :)))))))
    Dzisiaj u mnie śnieg pada jak oszalały. Na szczęście zaraz się topi. Ale ziemia budzi się, mech już taki ładny, zieloniutki wychodzi, nie wiadomo skąd i kiedy.
    Ściskam Cię mocno i wesoło po wizycie w emaliowanym świecie, ha ha wygrzebałam kremowo-pistacjowe słodziaki:))))), a ich postać niech pozostanie niespodzianką!
    Sylwia :)

  44. Mimi’s avatar

    Helena -
    wiem, że Ty bardzo czekasz :-)
    I tak, jak mówisz. Kiedyś to pewnie nastąpi. Czekam dość mocno na tą wycenę i jestem szalenie ciekawa ceny końcowej. Wybrałam papier, ilość stron, karton na okładkę – zobaczymy.
    Jutro pakuję Ci formy. Dziękuję za miły komplemencik. A Budapeszt jest momentami bardzo Paryski. Trzeba tylko szeroko oczy otworzyć.
    Dobrego dzionka, buziaki :*

    jaanna -
    :-) pomidor!

    Sylwia:)
    dokładnie! Ja zawsze sobie powtarzam takie zdanie: Ostrożnie z marzeniami, bo się spełniają. Czasem musimy być ostrożni na swoje marzenia, gdyż potrafią nam wywrócić życie do góry nogami ;-) I wiem, że nigdy nie można sobie tak niby niewinnie marzyć i fantazjować. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju marzeń, ale lepiej mieć tą świadomość.
    Ach, byłaś w emaliowanym świecie. Och! Już widzę Twoje zdobycze :-)
    Ja też cosik dla Ciebie mam, ale wybacz jeśli nie dam rady wysłać przed świętami.
    Duża buźka :***

  45. Marta’s avatar

    Jestem jak najbardziej za pomysłem z zapisywajką;)
    Co do Wydawnictwa to faktycznie wymagania spore, często różne ograniczenia, a zarobki niewielkie, wiem coś na ten temat:)

  46. jaśminowasia’s avatar

    marzę o Twojej książce,
    śliczne kolory, takie soczyste!
    buziaki

  47. Sylwia:)’s avatar

    Mimi! mój Ty Dobry Skrzacie-Piracie:))))
    Buzi gigant:)))
    Sylwia:)

  48. Mimi’s avatar

    Marta -
    no właśnie. Też już do tego doszłam.
    Może sami damy radę? Zobaczymy. Dziękuję za wsparcie!

    jaśminowasia -
    …wiesz, gdybym miała książkę przełożyć na Was, to bez dwóch zdań wybieram nasze komentarze :-)

    Sylwia:) -
    he, he! Wystarczy tylko w Piracie podmienić jedną literkę i jest moje marzenie ;-)))
    Jesteś nie do pobicia!
    :-)))

  49. scraperka’s avatar

    O kurcze! dopiero teraz przeczytałam, że „zjadło” Tobie zdjęcia;/ ale szkoda, choć te prezentowane w tym poście są wspaniałe:) takie optymistyczne:)

Komentarze wyłączone.