Wiosna!

No i mamy wiosnę, która rozpoczęła się dziś o godz 6:14.

„Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty”.

Znany fragment piosenki Marka Grechuty zawsze mi chodzi po głowie, gdy wiosna puka do drzwi. Podśpiewuję sobie pod nosem i cieszę się, że doszliśmy wspólnie do mojej ulubionej pory roku. Lato kocham równie mocno, ale wiosna ma tą przewagę, że jest po długiej i ciemnej zimie, więc cieszy mocniej. Świat roślin i zwierząt przechodzi okres budzenia się do życia. Ptaki na dobre porzuciły karmnik i szukają teraz jedzenia na moich lekko okopanych grządkach. W ogrodzie jeszcze panuje dużo chłodu, ale ten weekend był niezwykle ciepły i słoneczny.

Poniżej mała relacja z pierwszych prac ogrodowo – projektowych. Plany w tym roku mamy szerokie, ale jeszcze nie wszystko dopięte na ostatni guzik, więc jeszcze zaczekam z nowinkami.

Jedno jest pewne. Wiosna nastała i gleboterapia rozpoczęta :-)

Przy pracach ogrodowych popijaliśmy zieloną herbatę.

Ustawiłam już kuchenkę dwupalnikową na tarasie i posprzątałam w szafkach.

W tygodniu przyszło dużo nasion z Anglii, które wyglądają obiecująco :-)

Pozbierałam też ziemię po kretach, która jest idealna do sadzenia roślin, ponieważ jest naturalnie spulchniona. Nie walczę z kretami, lubię je :-) I chociaż zyskały sobie niezbyt dobrą sławę, to u mnie mogą się czuć bezpieczne. I zauważyłam, że są bardzo mądre, gdyż bardziej przekopały trawnik mojego sąsiada, który ciągle z nimi walczy niż mój ;-)

Pozamiatałam ścieżki, wyplewiłam z grubsza grządki i w końcu mam nie plastikowy sekator i nasiona szpinaku :-)

Dostałam jeszcze nasiona pomidorów – różne odmiany. Ziemia jeszcze zimna i bez życia, ale wkrótce wszystko zazieleni się.

Rozpiska nasion, które mają być wysiane do rozsady. Po prawej stronie nasiona floksów. Uwielbiam te kwiaty. Zawsze były w ogrodzie u mojej Babci.

Nasiona, nasiona, nasiona. Dużo nasion i dużo planów.

W kubeczku po lewej stronie, dwie bardzo cenne pesteczki dyni hokkaido, które dostałam od Amelie.


Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (103)

  1. scraperka’s avatar

    I dotarłam do ostatniego postu, tego najbardziej zaległego, opublikowanego zaraz po naszym wyjeździe:) mam nadzieję, że wiosna za oknami już pozostanie… dzisiaj dała tego świadectwo, przynajmniej we Wrocławiu… chciałabym mieć ogród, ale jeszcze nie teraz. Na ten moment mogę podziwiać Wasz i ten moich rodziców:) pięknie u Was i ile nasion… pewnie cudne rośliny się z nich wyklują:) pozdrowienia!

  2. Basia’s avatar

    Oj tak wiosna, to moment tak wyczekiwany. Mnie aż rączki świerzbią, żeby podłubać w ogrodzie. Co prawda bardziej się ograniczam, ale pogrzebanie w ziemi daje mi niesamowitą radość, a jak dobrze się śpi :D

    Mimi czekam na tę Twoją dynie a zwłaszcza na jej zdjęcia. Do dziś mam obraz dyniowych gigantów z jednego z ogrodów w moim sąsiedztwie :)

  3. plisy warszawa’s avatar

    Gratuluje ! Świetny blog jak i wpis !

· 1 · 2 · 3

Komentarze wyłączone.