Tort Poppy & Lemon

Uwielbiam domowe, prawdziwe torty! Są obowiązkowe przy większych świętach, urodzinach, rocznicach. Są inne od powszechnych ciast. Są po prostu świąteczne!

Lubię takie ciasta, które mogę skomponować z moich ulubionych smaków. Preferuję pewne połączenia i jestem im wierna. Moje torty muszą być mało słodkie, lekko kwaskowate i dobrze nasączone. No i wymarzyłam sobie taki tort, który z Zorkim robiliśmy pół dnia ;-) Połączenie maku, czarnej porzeczki i delikatnego mascarpone. Och! Dla mnie arcydzieło smaku. Porywający przepis! Stąd też na torcie pojawiły się pastelowe flagi, chorągiewki. Dobrego wiatru sobie życzę!

I jeszcze mała ciekawostka:

Różową masa powstała mi w bardzo naturalny sposób. Tak jak lubię! Dodałam płaską łyżeczkę domowego soku z buraka. Powstał przepiękny pastelowy kolor, który nie jest ani sztuczny, ani nie wymaga zaopatrzenia się w barwniki cukiernicze, które są na ogół syntetyczne.

Tort „Poppy & Lemon”

przepis na biszkopt makowy pochodzi od La Monica. Reszta mojego pomysłu :-)

  • 5 jaj „0″ lub „1″
  • 1 niepełna szklanka cukru
  • 1 niepełna szklanka mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół szklanki suchego maku
  • 1 szczypta soli

Krok 1

Dno tortownicy (24cm) natłuszczamy masłem i posypujemy bułką tartą. Nie natłuszczamy boków tortownicy.

Krok 2

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy mikserem ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy małymi porcjami cukier, nadal ubijając. Piana po dodaniu całego cukru powinna być gęsta i błyszcząca.

Krok 3

Następnie dodajemy do piany po jednym żółtku, ubijamy na najniższych obrotach, tylko do połączenia się żółtka z pianą. Postępujemy tak samo z kolejnymi żółtkami. Mąkę pszenna, ziemniaczaną i proszek do pieczenia mieszamy ze sobą. Porcjami przesiewamy do masy jajecznej, za każdym razem delikatnie mieszając (juź nie miksujemy!).

Krok 4

Gdy mąka połączy się z masą jajeczną w jednolitą, gładką konsystencję dodajemy mak (na 3 razy). Mieszamy delikatnie, aby wszystkie składniki się połączyły.

Krok 5

Wlewamy ciasto do tortownicy, wyrównujemy koniecznie wierzch i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy w 165 stopniach C, przez ok. 40 minut, bez termo obiegu. Należy sprawdzić patyczkiem czy biszkopt się upiekł, patyczek powinien być suchy po wbiciu w biszkopt, uchylamy drzwi piekarnika i pozostawiamy biszkopt do wystudzenia.

Masa cytrynowa na mascarpone

  • 4 żółtka
  • 6 łyżek cukru
  • 500 g sera mascarpone. Ja użyłam Castelli Ser Mascapone Bio
  • skórka z dwóch cytryn

Ubić żółtka z cukrem, bardzo dokładnie. Po chwili dodać ser mascarpone i skórkę z cytryny.

Wszystkie warstwy ciasta nasączyć spirytusem. Kremem przekładamy warstwy.

Zostawiamy troszkę masy na obłożenie boków tortu. Ja na sam spód daję konfiturę z czarnej porzeczki z całymi owocami.

Dekorujemy dowolnie. Ja zostawiłam trochę masy i zrobiłam gwiazdeczki z rękawa cukierniczego. Obsypałam dużymi płatkami kokosowymi Ener Bio – linia bio produktów z sieci Rossmann.

Podobne wpisy:

Tagi: ,

Komentarze (82)

  1. Mimi’s avatar

    llooka -
    to tylko dwa latka Bo Mimi ;-)
    Fajnie, że pamiętasz smak tego z czerwoną porzeczką :-)
    Uścisków moc, duża buźka :***

    Gosia -
    …fajnie się czytało. Dzięki! Lubię znać takie historie kulinarne ;-)
    To rzeczywiście coś zupełnie innego, ale Ty masz w głowie pełno przepisów, więc zrobisz tort po swojemu. Taki wysoki, dobrze nasączony, pełen dobrych smaków.
    Pozdrawiam ciepło w ten deszczowy dzionek. Liczę na słoneczny weekend. Światła mi brak…

    partycja.g -
    bardzo dziękuję! Za odwiedziny i miłe słowa :-)
    Pozdrawiam ciepło. Oby do wiosny!

    Bree -
    …czyli miałaś jakieś święto? Wszystkiego najlepszego! Samych dobrych i pełnych słońca dni. A jak nie miałaś, to przecież nie zaszkodzi serdecznych słów.
    Twoje zestawienie smaków też mi bardzo pasuje.
    A lemon curd uwielbiam, ale nie mam, gdzie kupić. A sama rzadko robię, gdyż zawsze mi cytryn brak… I tak się smakiem oblizuje ;-)
    Duża buźka :*

    Piedra preciosa -
    koniecznie!
    Ciepłe pozdrowienia :*

    amaggie -
    przyjdzie dzień, że zrobisz. Mówię Ci!
    Moc pozdrowień i dobrego dzionka :* Pa!

    Celina -
    O! Świetne są Twoje skojarzenia :-) Lubię te lata i chciałabym czasem móc się przenieść. Lubię vintage! Tylko zwiewnej sukienki brak, ale pracuję nad tym ;-)
    Mam w planie pewną aranżację w stylu lat 60.
    A torty są wspaniałe i bardzo świąteczne. Wiem, że Cię zainspirowałam i zrobisz!
    Buźka :*

    Edith -
    dobre pytanie. Ja też się zastanawiam. Chcę opracować masę na mleku kokosowym, które nie jest nabiałem i wspaniałym zamiennikiem. Codziennie coś wymyślam, aby moja dieta była bardziej zróżnicowana, bogatsza, smaczna, ale przede wszystkim w moim kierunku. Trzeba się natrudzić, ale to dla zdrowia. Mleko kokosowe daję już do naleśników, racuchów. Tu już nie muszę mieć mleka. To już coś!
    Dam znać, gdy coś opracuję! Lubię się dzielić.
    PS
    na 90% będę do Ciebie dziś pisać @. Kurier mam być dziś!

    ********
    odpowiedzi na komentarze cdn.

  2. Megulla’s avatar

    Wygląda pysznie! Ach Mimi narobiłaś mi smaku na taki torcik, a ja jestem teraz na diecie :( Ale zadowolę się marchewkami z sosem koperkowym :)

  3. ewelajna’s avatar

    Mimi, Kochana moja, te Twoje Dwa Latka mignęły jak powiew wiatru – aromatycznego wiatru…:):):). Jestem zawsze blisko i zawsze z wielką radością czytam nowe posty i oglądam wszystko piękne co pokazujesz. Cieszę się Twoimi – Waszymi radościami i mam nadzieję kiedyś na spotkanie..
    Lekki tort to tez mój ulubiony, choć specjalistką w tej dziedzinie nie jestem…
    Talerzyki na ciasto przepiękne:)
    Mimi, 100 lat i uścisków najcieplejszych moc posyłam Ci na to święto!

  4. Bree’s avatar

    Ja tez czekam na przyplyw smacznych cytryn :)by ukrecic lemonka :)
    aaa tak mialam kilka dni temu swoje swieto :) kolejnych latek przybylo :) dziekuje pieknie :* sciskam

  5. magda’s avatar

    Piękny tort:) Uwielbiam takie! Ja zrobiłam ostatnio torcik dla synka!:) pozdrawiam i zapraszam….http://macebelive.blogspot.com/2012/03/urodzinkikameralnie.html

  6. Magda’s avatar

    Wygląda obłędnie, ciekawe połączenie. Też nie lubię takich mdłych tortów, a mascarpone jest dobre zawsze i wszędzie ;)
    Czy po dodaniu tego soku z buraków krem zmienił smak? Mam nadzieję, że nie, bo to dobry patent :) Jeszcze jakoś naturalnie barwisz kremy?

  7. Kamila’s avatar

    Wpis wyostrzył moje kubki smakowe ;)
    Ależ smacznie wygląda! Wykwintne, domowe torty uwielbiam -zwłaszcza w wykonaniu mojej mamy (niestety póki co niedościgniony wzór).

  8. Mimi’s avatar

    Ptacha -
    masz rację :-) Moje pastele nie mają końca. Nie przestaną mnie chyba zachwycać.
    I podoba mi się stwierdzenie, że „przemycam” w postach swoją eko postawę. To prawda! Fajnie, że to widzisz! Dzięki!
    Głównie dlatego, że pragnę aby moja strona była dla każdego. Przejście na „czystą” dietę jest bardzo ciężkie i wymaga wielu wyrzeczeń. Ja tak jem od 5 lat, a ostatnie 2 lata to już całkowita rewolucja i ogromna samodyscyplina. Nie chcę nikogo namawiać, gdyż do tego trzeba być przekonanym. Znam osoby, które bardzo chciały. Były na takiej diecie 2-3 miesiące i porzuciły, bo mi mówiły, że trudno było i monotonnie. Ja wiem, że jest trudno. Ja wiem dobrze. Nie zeszłam ani na krok z tej drogi. Życie mnie do tego zmusiło i walka o zdrowie…
    Odnośnie Rossmanna Tak, tak. Mowa o drogerii. Jest tam taki dział z głównie paczkowaną żywnością. Niestety u nas dość mało dostaniesz, ale są: orzechy, rodzynki, ocet winny, przecier pomidorowy, syrop klonowy, oliwa, makarony. Niby mało, ale zawsze coś. Ta linia nazywa się ENER BIO. Pytaj w większych Rossmannach. Niestety nie w każdym to jest. Natomiast płatki kokosowe kupiłam w Niemczech. Tam produktów ENER BIO jest bardzo dużo. Zawsze robię sobie zapas, gdy już tam jestem. Gdybyś chciała takie płatki to mogę Ci kupić.
    Dziękuję za Twoje serdeczności :*

    jaga -
    O! Fajowo :-) Napiszę!

    kasia -
    jest, jest! Musi być :-)
    A barwnik z buraka jest super. Daje piękny kolor, stara szkoła ;-)
    Ser mascarpone – uwielbiam, szczególnie mi podchodzi ten Castelli Ser Bio. Czuć różnicę w smaku i jest taki delikatny, maślany. Mniam…
    No, ale teraz basta z takimi pysznościami, bo nabiału nie mogę często (nawet ekologicznego).
    Pozdrawiam ciepło i duża buźka :*

    Basia -
    żaden klops! Moja Miała :-) No co Ty!
    Wszystko gra. Życzenia zbieram od kilku dni :-) I dziękuję Ci za każde literki :-)

    ***********
    odpowiedzi na komentarze cdn.

  9. Megulla’s avatar

    Och zapomniałam spytać o barwnik z buraka! Czy przedstawisz post z pastelowymi jajkami świątecznymi? Pytam tak wcześnie, bo w tym roku po raz pierwszy organizuję Wielkanoc dla rodziny :) Kocham pastele i chciałabym właśnie takie jajka, ale z naturalnych barwników. Zależy mi na kolorze: zielonym, niebieskim i różowym :)

  10. kasia’s avatar

    Megulla-akurat czytam to moge ci podpowiedziec:na rozowo-sok z buraka lub gesty wisniowy,na zolto-szczypta namoczonego w spirytusie szafranu,na zielono-sok wycisniety z przegotowanych lisci szpinaku,na seledynowo-podczas ucierania dodac bialko,w ktorym przez noc moczyly sie ziarenka kawy,tylko nie wiem czy uda sie to na jajkach,ja tak przy okazji,a Mimi poda Ci tajniki najlepsze,pozdr.

  11. Mimi’s avatar

    Jagoda -
    he, he. Bardzo blisko moich
    14.11 :-)
    Moc pozdrowień :*

    apetyczneW -
    je się też oczami. Lubię, gdy to co spożywam jest ładne. A tort był cudownie pyszny :-)

    Aga -
    no tak! Jak dwie babcie Krysie, to dyspensa na całego :-)
    Dziękuję za ciepłe życzenia i każde odwiedziny. Liczę bardzo na ciepły weekend. U mnie w końcu stopniał śnieg, nawet na stokach jest już mało. Grabie czekają, nasiona też. Może uda się wyjść do ogrodu i rzucić się w wir prac ogrodowo – leśnych ;-) Pozdrawiam ciepło z Jaszczurek!

    jaanna -
    O rany! Przywołałaś moje wspomnienia. Jadłam kiedyś taki tort! Na maśle z poziomkami! To było chyba 25 lat temu, ale pamiętam do dziś. Poziomki, biszkopt i masa na prawdziwym maśle. Masło sama robię w okresie letnim, gdy kupuję śmietanę z gór. Moi letnicy takie dostają. Jaja też mam pyszne, ale muszę daleko jechać do gospodarzy. Biszkopt na takich jajach jest taki żółty :-)
    Przypomnij mi proszę bliżej sezonu poziomkowego o takim torcie, dobrze? Postaram się zrobić. Możemy się tak umówić?
    Słodkie, poziomkowe buziaki :*

    *********
    odpowiedzi na komentarze cdn.

  12. amelia’s avatar

    prawdziwy vintage!!a te różowe różyczki czy gwiazdki niemal idealne!!!
    w tych zdjęciach czuć prawie jego smak!!!
    ściskam
    a.

  13. jaanna’s avatar

    Jasne,że przypomnę:)…niech no tylko dojrzeją poziomki…To miłe mieć z Tobą podobne wspomnienia i dzielić je:)
    A masło domowej roboty to pychota(nie znam nikogo kto by go nie lubił),też robię od czasu odkrycia śmietany pasteryzowanej tylko(nie uht,nie homogenizowanej).Czasami kupuję masło od”baby”na targu.Trzeba się trochę natrudzić,ale dla tego smaku warto.Współczuję Ci,że mlecznie możesz poszaleć rzadko:(A po jaja to mam jeszcze dalej…
    pozdrawiam:-*

  14. Kasia (Ptacha)’s avatar

    Mimi, serdeczności dla Ciebie nigdy dość, mam ich cały wielki wór, bez dna ;> ;)))
    Ja jestem w pełni przekonana do zdrowej żywności i takiej szukam, choć przyznam że nie są to łatwe poszukiwania, bo kiedy zaczynamy bardziej świadomie podchodzić do wyborów tego co jemy i czytać etykiety spożywcze to … w przeciętnym sklepie włos się na głowie jeży i np. z całej wielkiej chłodziarki z jogurtami zostaje nam jogurt naturalny i to nie każdej firmy :(. I takich przykładów można by mnożyć ale warto zadbać o dietę, „selekcjonować” produkty dla własnego zdrowia – bo to co jemy naprawdę ma wpływ na nasze zdrowie – dlatego w pełni Cię Mimi popieram i Twoje eko starania ;)
    Ogromnie dziękuję za „zakupową” propozycję, nie będę Cię na razie kłopotać ale mam inną prośbę :>, a to może na e-mail galerii żeby nie robić zamieszania ?

  15. Jo’s avatar

    Mimi, pewnie teraz będziesz musiała przemyśleć dla letników kursy pieczenia ciasteczek, ubijania masełka i pastelowej fotografii ;)

  16. Mimi’s avatar

    Megulla -
    każda dieta się kiedyś kończy ;-) A marchewki też dobre!
    Ciepłe pozdrowienia, pa :*

    ewelajna -
    dziękuję, dziękuję, dziękuję! Za wszystko!
    Za podobieństwa, wspólny czas i każde Twoje czułe słowa. Dwa latka przeleciały i bardzo mnie zmieniły, ukształtowały. Z Wami mi dobrze iść przed siebie. Bez skrótów i obejść. I dziękuję, że zawsze znajdujesz dla mnie czas.
    A w tortach jestem chyba dobra. Tak mi się wydaje ;-)
    Trochę ich już zrobiłam, ale nadal nie potrafię zrobić domowego ciasta francuskiego, które trzeba wałkować, wałkować, wałkować ;-) A Ty potrafisz!
    Duża buźka :*

    Bree -
    zatem jeszcze raz wszystkiego najlepszego! Sto lat!
    :-) Słońca i miłości!

    magda -
    dziękuję za komentarz i link do Ciebie. Zerknę sobie przy wolnej chwili.
    Pozdrawiam ciepło :-)

    Magda -
    nie, zupełnie nie zmienił smaku. Trzeba tylko użyć mocnego koncentratu, który warto lekko posłodzić miodem. Dajesz bardzo mało, więc nie czuć. Burak jest silny.
    Polecam jeszcze kurkume dla żółtego koloru, ale uwaga! Jest lekko wyczuwalna. Trzeba wcześniej zmieszać z cytryną i miodem.

    Kamila -
    pewnie! Mamcine torty – najlepsze :-)
    Pozdrawiam ciepło :*

    Megulla -
    na święta robię tradycyjne jajka w łupinach cebuli, czyli mało pastelowe są ;-) Tak już mam. Tak robił mój Tata, a teraz ja…Nie potrafię przerwać tradycji.
    Pastelowe będą tulipany na stole :-)

    kasia -
    jesteś niezastąpiona! Dziękuję za pomoc, rady :-)
    A sok z liści szpinaku?! Tego nawet nie wiedziałam.
    Myślę tylko sobie, że to może jajek nie chwycić, ale trzeba próbować!
    Ale do barwienia kremów, lukru – jak najbardziej!
    Dzięki Kasiu :*

    amelia -
    to takie pastelowe, kremowe gwiazdeczki.
    Zjadasz i jesteś w siódmym niebie :*
    Duża buźka :*

    jaanna -
    super! Będą poziomki, będzie tort.
    Już go widzę :-)))
    Moja codzienna dieta ma wiele ograniczeń, ale ja już przywykłam. Grunt, aby zdrowym być. Pozdrawiam ciepło i do szybkiego następnego!

    Kasia (Ptacha) -
    cieszę się na ten wór bez dna! Oj, bardzo!
    Wiem, wiem. Ja do sklepu idę po góra 5 rzeczy od czasu do czasu. W tym 3 nie są spożywcze ;-) Moi letnicy to wiedzą doskonale. Sami widzieli, co się u nas je :-)
    Reszta metodą poszukiwania. Internet na szczęście mi to ułatwia + wyjazdy do rolników. Dużo też sama robię. I dziękuję, że popierasz, otwierasz się na taki świat.
    A! No i pisz śmiało na galeria@camomille.pl Czasem trzeba chwilkę poczekać na odpowiedź, ale pisz!

  17. Sielskie Klimaty’s avatar

    Mimi – przede wszystkim wielkie buziole z okazji dwóch latek!!! (mam trochę zaległości) I szczerze liczę na to, że jeszcze wiele uroczych postów napiszesz i wieloma pięknymi fotografiami się podzielisz!!!
    Za torcikami nie przepadam ale to wcale nie oznacza, że nie jestem łakomczuchem – drożdżaki, tarty, szarlotki na kruchym cieście pochłaniam bez opanowania:-) Poczekam zatem na następny wpis o kawusi, którą uwielbiam (choć niektórzy mówią, że moja kawa to raczej mleko z kawą). Jeszcze raz wielkie buziaki i do następnego! Magda

  18. Jolanna’s avatar

    Życzę Droga Mimi dalszych blogowych latek bo nie wyobrażam sobie aby Cię z nami nie było :) Dostarczasz takiej uczty dla duszy i ciała że nie tylko ja, ale większość popada w zachwyt – to Twoja magia – piękno duszy odzwierciedlone w codzienności.
    Torcik -” Musowo wypróbować ” jak mawiała moja Babcia :))
    Buziaki słodkie dla Was

  19. Gosia’s avatar

    Mimi, właśnie ‘wpadliście’ do nas do domku :D Ikea live jest, od razu piszę, jeszcze nawet nie czytałam, więc idę :)))
    pozdrawiam :)

  20. aga’s avatar

    Tak mi się kojarzy piosenka z filmu Tulipan- Słodka Kusicielko….
    Proszę Pani! Wiosna idzie, kufajki trza zrzucić…a tu takie tam! Jak w diecie trwać, no jak się pytam? Nawet jeszcze nie zaczęłam przymierzać się poważnie do diety a tu kolejny cios! No i co? I zeżrę oczywiście, potem będę myśleć co dalej…a może uszyję spódnicę na gumie? Taką w jelonki albo reniferu! Będą skutecznie odwracać uwagę wroga od mojej J.L….I znów usłyszę -Kochanie ciebie niedługo łatwiej przeskoczyć będzie niż ominąć! Dziękuję! Dobrze, że chociaż piękna jestem(i skromna), bo w końcu schudnąć zawsze można a wypięknieć już nie…
    Bajo szerokości! aga

  21. Megulla’s avatar

    Fajnie, że trzymasz się tradycji, ale Mimiś mi chodziło raczej o to jak można uzyskać te kolory naturalnie. Wiem, że jesteś w tym dobra :) Żółty kolor z cebuli, różowy z buraczka. A zielony i niebieski też można jakoś wydobyć?

  22. Mimi z Sopotu’s avatar

    Moja Mimi Czarodziejka, Makowa Panienka, Zaklinaczka Buraczana, The Best Sister Ever!!!! :)

  23. kasia’s avatar

    ponoc niebieski kolor mozna uzyskac z czerwonej kapusty(pokrojona z octem zostawic na noc,zeby dala kolor i rano ugotowac w niej jajka),slyszalam tez,ze moczy sie bibulki w sloiku z woda i jajkami,pozdr.

  24. justyna’s avatar

    Moniś,
    cudo wizualne i napewno smakowe. Jakbym widziała wypieki mojej mamy…cuda także:) Ciepło Cie pozdrawiam, justyna.

  25. Megulla’s avatar

    kasia – bardzo dziękuję za pomoc :) Będę miała pastelowe jajka wielkanocne! Trzymajcie kciuki żeby się udało! :D

  26. Helena’s avatar

    Mniam, mniam, mniam aż mi apetyt wrócił, te różowe gwiazdki wyglądają jak mini beziki. Robimy bardzo podobną wersję tylko z kremem maślanym. Wypróbujemy na moje urodzinki Twoją mascarponową masę. Zazdroszczę tych kawałków w zamrażalce, po odmrożeniu będą jeszcze lepsze – miłego chrupania przy kawusi :-)))
    Jak patrzę na te zdjęcia to sobie przypomniałam, że dawno skubańca nie jadłam, dżem z czarnych porzeczek pasuje idealnie, tylko właśnie musi być domowy, bo te kupne są zdecydowanie za słodkie, mam nadzieję, że uda mi się zrobić w tym roku kilka słoiczków.
    Miłego słonecznego weekendu! Buziaki!

  27. Mimi’s avatar

    Jo -
    :-)

    Sielskie Klimaty -
    dziękuję za życzenia :-) Ja też liczę, że jeszcze sporo wpisów, tematów przede mną :-)
    A kawa jeszcze dziś! W formie video. Nasza kawa jest czarna jak księżycowa noc. Musiałam zrezygnować z białej kawy i dziś już nawet nie tęsknię…
    Pozdrawiam ciepło i bardzo słonecznego weekendu życzę!

    Jolanna -
    fajnie mawiała Twoja babcia :-)
    Bardzo mi się podoba! I dziękuję, że mnie potrzebujesz. To dla mnie bardzo dużo znaczy. Bardzo!
    A jutro będzie ogrom słońca!
    Słodkie buziaki :*

    Gosia -
    ALE SUPER!!! Dzięki!!!
    Cieszę się, że mogliśmy do Was „wpaść”.
    Ostatnio często o Was mówimy. Chyba przez te Wasze kawy ;-)))
    A jutro będzie u mnie słońce!

    aga -
    :-))) Z uśmiechem trzeba iść przez życie.
    Spódnica na gumie, czemu nie ;-))) Lubię Twój niewyczerpany optymizm!
    Dziewczyno z „mojego” miasta. Całuję i ściskam :*
    Zapraszam jeszcze dziś na kawę!

    Megulla -
    kurcze, nie wiem czy skorupka jajka to łatwo przyjmie.
    Ale myślę, że trzeba rady naszej Kasi wypróbować. Nic nie pozostaje tylko wcześniejsza próba generalna :-)
    Pozdrawiam ciepło :*

    Mimi z Sopotu -
    Zorki często na mnie mówi makowa panienka, bo ja tak lubię poppy ;-)
    I polne kwiatki, maczki :-)
    Jak samopoczucie? Jak nastrój? Myślę dużo o Tobie ♥
    Całuję mocno :*

    kasia -
    jesteś boska!

    justyna -
    O tak! Był pycha :-)))
    Chyba w mojej ścisłej trójce tortów. Duże buziaki :*

    Megulla -
    koniecznie daj znać jak wyszły.
    Dobrej zabawy!

    Helena -
    kremy maślane uwielbiam! A różowe gwiazdeczki były rzeczywiście jak takie mini beziki ;-) Dobry był skubaniec ;-) Zrób koniecznie na swoje święto!
    A ja lecę teraz obrabiać fotki, aby jeszcze dziś puścić kawowy wpis.
    Obiecywałam, że po torcie będzie kawa, więc być musi!
    A jutro pędzę do ogrodu. Po ciężkim tygodniu i bardzo napiętym trzeba mi do glebo – terapii. Duża buźka :***
    Ty też odpocznij!

  28. Mimi z Sopotu’s avatar

    Miła Mi, okrzepłam, widzę pozytywy, w końcu to nie wojna, więc damy radę. Dziękuję za myśli, i że pamiętasz, a przecież masz tu (na blogu) nas tyle :)

  29. Mimi’s avatar

    Mimi z Sopotu -
    jesteś bardzo dzielna! To dobrze, że widzisz to już trochę „jaśniej”.
    Oby zdrowie było. To najważniejsze! Bo, gdy go brakuję to wszystko traci wyrazistość, sens, radość. Trzymaj się dzielnie! Myślę o Tobie bardzo często. Duża buźka :*

  30. Gosia’s avatar

    dopiero zobaczyłam – ogromnie nam miło :))
    mam nadzieję, że słońca mieliście dużo i weekendowe plany ogrodowe powiodły się :)

  31. Mimi’s avatar

    Gosia -
    :-)))
    Zorki tylko o Waszych szklaneczkach mówi ;-)
    A pogoda była w weekend cudowna. Urobiliśmy się na całego, ale trochę sprzątnięte po zimie. Pod wiadrami miałam jeszcze lód ;-)
    Postaram się o krótki wpis ogrodowy. Pa :*

  32. Gosia’s avatar

    właśnie zobaczyłam komentarz Zorkiego – jeśli tylko będą mieli te szklaneczki to zakupimy dla Was – nie ma najmniejszego problemu :)

    ja skrobałam wczoraj parapety na zewnątrz – trzy warstwy odchodzącej farby wyglądają smutno i trzeba je rozweselić :)

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.