Wesoła myśl jest niczym wiosna

Mrozy odpuściły i natychmiast poczuliśmy, że w naszym domu zrobiło się dużo cieplej. Góralskie kapcie porzuciłam przy łóżku i obydwoje zdjęliśmy po jednym swetrze ;-) Zaspy śniegu topią się i nikną w oczach. Nasłuchuję tylko, kiedy spadnie cały śnieg z naszego dachu, który zawsze budzi grozę i obawę, że zawaliło nam się pół domu.

W sobotę trochę zabrałam się za sprzątanie i zmianę wystroju. Prognozy pogody mnie radują. Trzeci tydzień lutego przyniesie ze sobą pierwsze dodatnie temperatury, a czwarty upłynie nam całkowicie „na plusie”. Tak zapowiadali nasi telewizyjni od pogody. Jestem przekonana, że śnieg jeszcze spadnie parę razy, ale mam nadzieję, że nie utrzyma się długo.

Póki co, dokarmiamy naszych braci mniejszych, bo ciężko cokolwiek znaleźć na zmarzniętych i jeszcze przykrytych śniegiem polach. Stołówka pod chmurką czynna co najmniej do końca marca.

Po szaroburym czasie, który obfitował w nadmiar bieli (bynajmniej u nas) przedwiośnie jawi mi się w pastelowych kolorach, które poprawiają humor. Dodają nadziei. Posadziłam też kiełki i wypróbowałam aż dwa przepisy na bliny, które Wam wkrótce pokażę.

Dobrego, nowego tygodnia moi Mili.

Wiosna upłynie pod hasłem: „chcemy więcej światła!”. Teraz mam dobrze, gdyż Zorki robi oryginalne lampy.

Uwielbiam te „gołe” żarówki, które wcale nie świecą po oczach ;-) Wystarczy dobrać odpowiednią moc żarówki.

Z jednego punktu świetlnego, powstały – dwa! Oto pomysł na więcej światła!

Teraz na małym półpięterku mamy: lampę wiszącą oraz kinkiet, który nazwałam „Jardinier”, gdyż powstał z starego, emaliowanego klosza. Praktycznie z każdego punktu świetlnego można podpiąć drugą lampę.

Zamówiłam też w UK wspaniałe, retro dzwonki na rower, gdyż mój dzwonek przy rowerze był zdecydowanie za cichy ;-)

A te, pięknie dzwonią – ring, ring :-)


*********

W weekend też był czas na degustacje herbatek, które dostałam od Oli. Bardzo się ucieszyłam, gdy je zobaczyłam :-)

Czyżby Ola wiedziała, że mam filiżanki do tej herbatki?





Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (60)

  1. Monika’s avatar

    Fantastyczny ten dzwonek.
    A ja mam pytanie-prosbe: czy daloby sie podpytac Zorkiego gdzie kupil scrabble, ktore dostalas na urodziny? Nie moge sie z nich wyleczyc!

  2. Ewamaison’s avatar

    świetna kolorystyka, jak zwykle bardzo miło się tu przebywa, dziękuję za odpowiedź dotyczącą drożdży sypkich na normalne ;-) pozdrawiam Cię serdecznie, ewa

  3. kasia’s avatar

    Mimi,mam pytanie troche nie na temat,czy moglabys mi podpowiedziec jakie soki dostepne na rynku sa godne polecenia,bez tych wszystkich dodatkow,a Twoje wskazowki sa dla mnie bardzo cenne,moja corka zmaga sie z takimi dolegliwosciami jak Ty plus nadwrazliwosc jelita,dziekuje jak sie uda odpowiedziec,a ja za pare dni bede zamawiac ten cudny krem do rak,ktory wypatrzylam w galerii,w razie jakby sie konczyl to prosze zostaw jeden,pozdr.dobrego dnia

  4. Ela’s avatar

    Mimi , wszystkie Twoje przedmioty i zestawienia są bardzo piękne. Każde „spotkanie ” z Toba na blogu jest dla mnie wyczekiwane. Ja również pamiętam Twoje wszystkie realizacje,spotkania zaczełam od czasów strony http://www.monikakantor.art.pl i galerii camomille,więc to już trwa kilka lat.Mamy podobne pasje-sztukę,ładne przedmioty,film , ksiażki. Mnie pozostają spacery by być blisko natury , wyjazdy i wycieczki, niestety mieszkam w bloku i coraz bardziej mi to doskwiera…..Tęsknotę za zyciem blisko przyrody pogłębiaja obrazy z Twojego życia..jakoś zrobiło się tak sentymentalnie…może o tym nie wiesz, ale jesteś mi bardzo bliska. Zyczę ci słońca, rzucam garść jego promieni w Twoją stronę :):)

  5. Iwona’s avatar

    Ja też się cieszę, że idzie ocieplenie, bo opał znika nam w zastraszającym tempie.
    Dokarmiam dziki, które co noc przychodzą pod nasze ogrodzenie, wynoszę im wieczorem obierki z jabłek, ziemniaków. Podglądanie ich jest tak fascynujące, że ide spać o 1.00 i zaraz wstaje, bo Marcelka sie budzi. Aby do wiosny :-)
    Lampy urokliwe. Czekam na bliny :-)
    Pozdrówka!

  6. scraperka’s avatar

    jej ale mi ulżyło:*** nawet nie wiesz jaki kamień z serca spadł.
    wyobrażam sobie co przeżywałaś!
    teraz coś na obniżenie ciśnienia zażyj:)
    ściskam mocno

  7. Mimi’s avatar

    Jo -
    myślę, że może kiedyś trafi się lampa dla Ciebie. Rozkręcamy się ;-)
    A dzwonkiem dzwonię i dzwonię. Na wiosnę!
    Pozdrawiam ciepło :*

    amelia -
    :-) Dobre!
    czyli same wiosenne znaki. To lubię!
    Mam nadzieję, że woda opanowana. U mnie lawina z dachu jeszcze nie zeszła…
    Buziaki :*

    Ptacha -
    o tak! To kolor „pirańskiego morza”. Turkus to lato. Bezkres morza. Bardzo lubię!
    Odleciałam, odfrunęłam w marzenia. Wystarczy mi tylko rzucić hasło :-)
    A w Pirano było dziś 15 stopni i pełne słońce.
    Pozdrawiam ciepło i do szybkiego, następnego!

    Kamila -
    zatem już dziś życzę Wam szerokiej drogi! Spokojnej, bezpiecznej i prostej.
    Będzie dobrze! Raczej są dobre prognozy.
    A moja lawina jeszcze na dachu ;-)
    Uścisków moc! I jeszcze raz – szerokiej drogi!

    gioia -
    tak, tak! Dobrze pamiętasz :-)
    A podłoga mi trochę ściemniała, ale to nic. Bejce mają to do siebie, że pod wpływem światła zmieniają kolor. Gosiu! Zaraz Ci napiszę @ odnośnie okien. Mam pomysł!
    Przepraszam, ale musiała chwilę się zastanowić.
    Buziaki :*

    Kasia -
    my też już mniej dogrzewamy się piecykiem ;-) Kołdra też – sztuk jeden!
    Wszystko idzie ku lepszemu. Spaliliśmy bardzo dużo drewna, ale raczej nam nie zabraknie do końca sezonu grzewczego. Chociaż tu w górach dość długo trzeba grzać kominkiem.
    Wiem, jak to jest ogrzać wysokie pokoje. Mieszkaliśmy w starej kamienicy. Wysokość ok. 3,5 metra. Ciepło było tylko przy suficie ;-) Ale piękne są takie pokoje i biblioteki pod sufit wysoki. Ach! Uwielbiam!
    Pozdrawiam ciepło.
    PS
    marokańskie mieszkanie było na łamach Salonu i Sypialni. Jakoś 3 lata temu.

  8. Mimi’s avatar

    Monika -
    kupił na eBayu. Niestety nie pamięta nicku sprzedawcy.
    Ale myślę, że znajdziesz bez problemu, bo dużo jest tego tam.
    Pozdrawiam ciepło.

    Ewamaison -
    to drobiazg! Cieszę się, że mogłam Ci pomóc.
    Uściski i pozdrowienia :-)

    kasia -
    nie ma tu dużej wiedzy, ale czasem kupuję soki Maurera lub Tłocznia Rembowscy. Te są wg mnie godne polecenia.
    A kremik do rąk nie jest Organic. Od razu mówię!
    A ZJN też mam :-( Muszę bardzo znać to, co jem! Ale da się z tym żyć :-)
    Pozdrawiam ciepło. Trzymajcie się zdrowo!

    Ela -
    ach, piękny komentarz mi posłałaś. Tyle tu ciepła, dobrych słów, słońca.
    Dziękuję Ci z całego serca, że tyle lat jesteś blisko moich działań. Camomille ma już prawie 8 lat. Zleciało, przeleciało, dużo się zmieniło.
    Ale ciepło mi się robi na sercu, gdy czytam takie słowa. Dziękuję po stokroć za Twoją cenną obecność.

    ***********
    odpowiedzi na komentarze cdn.

  9. Jolanna’s avatar

    Nareszcie przypływ wiosny. Nadrabiam blogowe zaległości bo internet odmówił posłuszeństwa, zawiało go i zmroziło na pewien czas. Wasze filmiki zawsze uwielbiam, bo atmosfera bliska sercu. W naszym lesie też dużo sójek, a skrzeczą głośniej niż sroki :) Lampy od Zorkiego – są super ! Lubię ten styl – planuję małe zmiany i pewnie się skuszę na jakąś (ale to dopiero latem – teraz komunia mnie czeka, choć skromna to wydatków nie mało niestety)
    Piękne pastelki i skarbów cudnych tu widać nie mało – wszystkie bym zagarnęła hi hi.
    Pozdrawiam serdecznie.

    P.S.
    Znalazłam w internecie nowe bawełniane, białe ściereczki – w sam raz do kuchni – 2zł z hakiem 50×110 z tłoczonym fajnym wzorem i literkami WP ( wyprzedaż z magazynów wojskowych) Jak się odwróci „do góry nogami” to wychodzi Mb – Mimi blog ;-)
    Jak coś to wyślę link. Ja kupiłam sobie 10 szt.

  10. Mimi’s avatar

    Iwona -
    tak, tak! Wiem, co to znaczy znikający opał ;-)
    My w lutym spaliliśmy kilka kubików drewna i ciepło nie było, ale teraz jest już nieporównywalnie lepiej. Fajnie, że dokarmiacie i obserwujecie zwierzęta. Nam leśniczy pozwolił, więc też to robimy. Są wyjątkowo głodne i ciągle jeszcze ziemia przykryta grubą warstwą śniegu. Dziękuję za odwiedzinki i życzę wszystkiego dobrego. Pa :*

    scraperka -
    no był strach. Był!
    Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Dziękuję za pomoc!
    Uściski :-)

    Jolanna -
    Sójki skrzeczą bardzo głośno. To prawda! Na pół lasu wrzeszczą ;-)
    Mój znajomy mówił, że Sójka to „strażnik lasu”. Daje znać, gdy zbliża się niebezpieczeństwo, naśladuje odgłosy. Bardzo to wszystko ciekawe, prawda?
    Domyślam się, że wyprawienie nawet skromnej komunii, to spory koszt. Nic się nie martw. Lampy nie uciekną, zawsze coś się trafi :-) A gdyby coś Ci się bardzo, bardzo podobało to zawsze możemy Ci przetrzymać przez jakiś czas. Nie ma problemu!
    I podaj koniecznie mi lik do tych ściereczek. Cena świetna!
    Z góry dziękuję!

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.