Dear February

„Dear February” – to jakby ciąg dalszy naszego pierwszego filmu z cyklu: krótkometrażowe, amatorskie filmy. Pierwszą część wyświetlił Zorki, a volume II przypadło mnie. Cieszę się, że właśnie dziś mogę Was zaprosić na kolejny spacer. Ujęcia były kręcone głównie w ubiegłym tygodniu. Było okropnie zimno. Zdecydowanie zimniej niż podczas kręcenia pierwszej części. Już nie dało się biegać w kurtce i luźno zawiązanym szaliku. Tym razem mam na sobie: dwie czapki, podwójny szal i gruby wełniany płaszcz. Nawet w ciągu dnia było minus 20 stopni. Zwróćcie uwagę, że na filmie nasz potok nie jest jeszcze zamarznięty. A teraz mamy lodowisko na rzecze. Patrz wpis: „Ice on the river„.

Film nadal utrzymany jest w podobnym rytmie i nastroju, który dyktuje poniekąd pora roku – zima. Zapewniam Was, że na wiosnę też będziemy kręcić nasze małe filmiki, które będą kwitnące, zielone, pachnące i szalone. To mają być prawdziwe obrazy. Krótkometrażowe zapisy z życia, które zgodne są z naturą, miejscem i porami roku.

Na koniec jeszcze tylko dodam, że „Dear February” ma być czymś w rodzaju manifestu, małej prośby, aby zima pomału odchodziła. Abyśmy wkrótce mogli powitać pierwsze oznaki przedwiośnia. Wyjątkowo mocno czekamy na wiosnę. Czekamy razem z Wami!

with love

Wasza Mimi

Udało się ponownie wstawić film. Nie ma na tą chwilę opcji HD, ale to nie jest najważniejsze.

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (122)

  1. Gosia’s avatar

    ps. mimi, nie wiem jak Ci dziękować za pokierowanie do Liski po przepis na pączki – zrobiłam dziś pierwsze w moim życiu i wyszły! cieszę się jak dziecko :D

  2. Mimi’s avatar

    Laurence -
    Salut! Ca va?
    thank you very much, that you liked the movie. It is really nice!
    I am glad that you translate text by google. I also translate your comments :-)
    I know two hundred French words :-))) maybe more? But your language is beautiful! MAGNIFIQUE, SUPERBE! Maybe one day I’ll learn. C’est mon rêve :-)
    Thanks for the link to your site. Bonne Chance!
    a bientot Laurence!

    Gosia -
    ale fajny komentarzyk. Super nazwa! I ta tabliczka :-)
    Sama prawda, Gosiu! Bo przecież: i wieś, i zieleń trzeba szanować.
    A ja czekam bardzo na wiosnę :-) Z Wami lepiej mi to wychodzi. Naprawdę!
    Dziękuję :*
    PS
    zaspy mamy na mój wzrost ;-)

    Linka -
    dziękuję, dziękuję, dziękuję!
    A naleśniki, to Zorkiego robota. Jest mistrzem naleśników!
    :-) Ja tylko wtedy śpiewam piosenkę o naleśniorkach i stukam sztućcami :-) Ale nie będę tu słów podawać ;-)))

    gioia -
    @ odpisany, ale to już czytałaś :-)
    O muzyce zrobię kiedyś wpis szczególny. A to jest:
    http://www.christinavantzou.com/ABOUT.html
    Buziaki :*

    ***********
    odpowiedzi na komentarze cdn.

  3. Mimi’s avatar

    ika -
    to nas bardzo cieszy! Postaramy się o dłuższe ujęcia. Mamy nadzieję, że Was nie zanudzimy ;-)

    lo -
    jakoś sobie radzimy, ale łatwo nie jest. Odśnieżamy nawet drogę dojazdową. Mamy zaspy na 1,60. Śnieg robi się już ciężki i trochę trzeba siły, aby przerzucać ten biały „puch”. Ale wiosna będzie nasza! Mamy plany :-)
    Uwielbiam suszyć na mrozie pranie. Później jest takie sztywne – jakby wykrochmalone. U mnie co chwilę coś się suszy, wietrzy :-)
    Uścisków moc :*
    PS
    też marzy mi się ponownie Paris :-)

    marta -
    cudowny komentarz! Dziękuje Ci za to, że mogłam Cię zatrzymać na te 3 minuty w totalnym bezruchu. Jestem przeszczęśliwa :-)

    Sylwia:) 2x -
    he, he! Widziałaś jeden i drugi :-) Ten pierwszy był fajny, ale chyba jeszcze zbyt letni. Dałam na chwilkę starą wersje, ale zrobię coś nowego. Tylko muszę mieć na to trochę czasu. Całuję, ściskam :* Cmok.

    Helena -
    chodzi mi o garnek żeliwny – średnica 21 do 24. Kolor biały, czarny, turkus, krem. Obojętnie! Oby nie pomarańcz i modrak :-) Myślę, że mogą tam być dobre ceny. Może nie tak niskie, jak w tk maxx, ale korzystne.
    A z odśnieżaniem to różnie bywa. Wczoraj nikt nie przyjechał do nas. Dzisiaj było trochę lepiej, ale lekko po czasie ;-) Oby do wiosny! Pa :*

    Iwona -
    hm…nie wiedziałam…
    Wszystkie modele?

    Gosia -
    no co Ty, Gosia! To drobiazg :-)))

  4. Basia’s avatar

    Witaj Mimi.

    Ogromnie wzruszył mnie ten filmik (łezki z oczu poleciały) może to sprawka hormonów nie wiem. Oglądając go – zalała mnie feria różnych uczuć. Z mojej perspektywy miejsce, które przedstawiasz nawet zimą wygląda po prostu uroczo i magicznie. Sceny z życia, zwłaszcza moment kiedy któreś z was sięga po drewno by napalić w kominku kojarzy mi się z ciepłem i takim bardzo przytulnym domem. A płynący strumień to taki znak, dla mnie że czas płynie i do naszej upragnionej wiosny jest bliżej jak dalej :) Powiem jedno, zima przedstawiona w filmie jak dla mnie mówi – nie jestem taka straszna, trzeba mnie tylko polubić :) Pozdrawiam ciepło z mojego zaśnieżonego ogrodu :)

  5. oladios’s avatar

    Piekna robota – dobrze sie oglada

  6. Kamila’s avatar

    Cóż mogę napisać …. ogromna przyjemność oddać się tej krótkiej chwili i przenieść się w Wasze okolice. Bliskie jest mi Wasze poczucie wrażliwości.

  7. Jola’s avatar

    Moniko, a co z patelnią po smażeniu ryby? Też bez płynu? Nie zostanie na niej zapach? I da się na niej potem smażyć np naleśniki? Pozdrawiam Jola

  8. iwona’s avatar

    Mimi nie wiem czy wszystkie modele, nie wiem jak sprawa wyglada z garnkami… Ale kupilam kiedys taka forme ceramiczna do pieczenia babki, wyglada bardzo ladnie, czerwona, dopiero w domu widzialam napis „made in china”, przykro mi bylo… Potem chcialam kupic czajnik, ale czajniki tez sa wyprodukowane w Chinach. Szkoda…

  9. Margot’s avatar

    Mimi tak! Dokładnie Boutique Retro :)) Tak to była kawałek czasu ale w pamięci pozostał:) Świetnie, że odnalazłaś taki punkt zwrotny w życiu bo to bardzo ważne aby dawać sobie i swoim bliskim (i nie tylko:) codziennie szczęście. Dziękuję serdecznie za odwiedziny! Pozdrawiam ciepło:)

  10. Mimi’s avatar

    Basia -
    Bardzo Ci dziękuję za Twój pełen wzruszeń odbiór.
    Radość, smutek, łezka w oku… tak są dzisiaj unikalne. Twoje emocje są piękne!
    Ja czasem też tak mam. Coś mnie poruszy, wzruszy, rozczuli dostrzętnie… Rozumiem Twoje wzruszenie. Bardzo dobrze odebrałaś płynący strumień. Tak znak upływającego czasu. Lubię też pokazywać niebo, które zawsze będzie dla mnie symbolem upływającego czasu i życia. Zimę można polubić, to prawda! Trzeba ją polubić! Bywa długa i ciągnąca się. To przecież spory kawałek naszego życia, a marnowanie każdego dnia jest dla mnie sporym grzechem. Dziękuję pięknie za czuły komentarz. Pozdrawiam serdecznie :-)

    oladios -
    to dobrze! To bardzo dobrze :-)
    Dziękuję!

    Kamila -
    cieszę się bardzo, że nasze wrażliwości są bliskie. Dziękuję!
    Miłego, domowego weekendu.

    Jola -
    jeżeli gorąca woda nie wystarczy, to można jeszcze czyścić solą i sokiem z cytryny.
    Wg mnie te patelnie nie chłonną tak mocno zapachów. Ja mam kilka patelni, gdyż lubię podział naczyń kuchennych na odpowiednie dania. Pozdrawiam.

    iwona -
    hm…Wielka szkoda. Ja dostałam właśnie czajnik od Siostry i jest made in france.
    Muszę się zagłębić w ten temat. Dzięki za info.

    Margot -
    o rany, to było tak dawno… Niesamowite!
    Ja już nawet nie pamiętam, co tam pisałam, ale miło mi, że Ty pamiętasz moje pierwsze internetowe zapiski :-))) Super!
    Pozdrawiam ciepło i miłego weekendu życzę. Pa :*

  11. kasia’s avatar

    Moze jeszcze sie naucze zyc kazda chwila tak jak Wy…niewazne czy jest cieplo czy zimno,pogodnie czy nie,czas tak szybko nam ucieka…Fajnie,ze jestescie Moi Mili ;)

  12. Ania M.Z.’s avatar

    Mimi,
    piękny, wzruszający i nadzwyczaj prawdziwy filmik. Na codzień przebywając w towarzystwie Twoich Obrazów – czuję go podwójnie… Sztuka, pasja, wrażliwość… i tak możnaby wymieniać…
    Pozdrawiam Serdecznie,
    Ania

  13. justyna’s avatar

    Witaj Moniko:)

    Piękny film…jak wiele można powiedzieć używając tylko obrazu i muzyki (niesamowita!). Świetnie oddaliście klimat tego zimowego miesiąca. Czekam na więcej. Pozdrawiam Cię ciepło, Justyna.

    P.S. Czuć już powolutku wiosnę. Nasze psiaki, zmieniają powoli sierść:)

  14. Megulla’s avatar

    Zadziwiające, że Twoje filmy nie chciały mi się otwierać, gdy byłam w Belgii, a teraz, gdy przyjechałam do Polski na kilka dni to mogę je w końcu obejrzeć.
    Bardzo bardzo bardzo mi się podoba ten film. Ma w sobie taką… melancholię :) Cudowny! Polecę go moim znajomym!
    W Polsce faktycznie zimno i tyle śniegu, że ubieram kilka warstw zanim wyjdę z domu :) Przesyłam ciepłe uściski!

  15. Helena’s avatar

    :-( Zaczęłam przeglądać moją ceramikę le creuset aby sprawdzić gdzie została wyprodukowana i mi się miseczka na zupkę zbiła buuuu. A gdzie naczynka są wyprodukowane nadal nie wiem, bo nie znalazłam, dalej nie szukam bo znowu coś mi się rozbije :-(
    Idę po coś słodkiego na pocieszenie :-)
    Buziaki!

  16. Iwona’s avatar

    Helena! Na ceramice nie znajdziesz chyba informacji gdzie produkt zostal wyprodukowany. Moja forma „owinieta” byla takim kartonikiem z roznymi informacjami i tam malutkimi literkami wydrukowane bylo „made in china”, az mi sie cos zrobilo, jak to zauwazylam… Chcialam jeszcze kupic inna forme, no i marzylam o tym czajniku, ale nie kupie!!! Wole sobie kupic ceramike z Boleslawca. Z Boleslawca mam piekna forme na pizze i bardzo jestem z niej zadowolona. A czajnik, tez juz bardzo ladny znalazlam, wyprodukowany w Belgii, niestety bez gwizdka, ale wszystkiego miec nie mozna:-)

  17. Jo’s avatar

    Mimi, filmik taki, że przenosi do Narni, zaraz wejdę do szafy, żeby się tam znaleźć :), skrzący śnieg, cisza lasu, kuchnia pełna ciepłego ognia, a te stopki w łóżeczku, hmm, to jakby reklama …. sama wiesz, z czym mi się kojarzy :).
    Wiosna do nas powoli dociera, dziś 10C na plusie, więc dmuchnięciem na dłoni przesyłam ją w Waszym kierunku i zdaje mi się, że tam na stole u Was widzę formę do tarty z moich stron ;)

  18. Mimi’s avatar

    kasia -
    Ty to potrafisz! Jestem o tym przekonana. Człowiek tylko czasem zapomina o tym, że dwa razy nie przeżyje żadnego dnia. Pozdrawiam ciepło i dziękuję, że odwiedzasz mnie :-)

    justyna -
    dobre wieści mi posyłasz :-) Ja też bardzo wierzę, że wiosna już powolutku nadchodzi. Dziś mrozy puściły. Śniegu mamy tu sporo. Mam nadzieję, że będzie się topić sukcesywnie, aby nie było problemu.
    I cieszę się, że czekasz na więcej! To nas buduję w przekonaniu, że warto!
    Dziękuję pięknie :*

    Megulla -
    hm…A to ciekawe? Może w Belgii vimeo ma jakąś blokadę, sama nie wiem…
    A może po prostu miałaś je zobaczyć w Polsce :-)
    I dziękuję za ciepły odbiór i chwilę z nami :*
    Do następnego!

    Helena -
    och, szkoda :-( Ale to na szczęście! Trzeba sobie tłumaczyć.
    Takie odznaczenia widnieją głównie na opakowaniu, pudełku.
    Ja mam tylko czajnik i jest made in france.
    Trzeba mieć to na uwadze.
    Dobrego, słodkiego weekendu. Uściski :*

    Iwona -
    tak! Te informację są na opakowaniu – opasce, pudełku, ulotce. Ja też mam formy z Bolesławca i bardzo je lubię. Trzeba wspierać polskie firmy :-)
    Pozdrawiam ciepło!

    Jo -
    he, he :-)))
    U nas zero na termometrze i było nawet trochę słońca. W karmniku jak w ulu :-)
    Ptaszki ćwierkają. Wiosna idzie! Czuję, że końcem lutego pożegnamy zimę. Oby!
    Tak sobie marzę i wierzę… A forma z Bolesławca. Bardzo lubię ich ceramikę.
    Uścisków moc :*

  19. Ania M.Z.’s avatar

    Piękne Mimi:)))
    Sztuka, pasja, ta autentyczność i Twój magiczny klimat… Taki sam klimat jaki bije z Twoich Obrazów, na które patrzę codziennie. Statek, Maki – pamiętasz? – oj cieszą oczy… Kolekcja Obrazków do pokoiku mojego Syna. Oj chciałby się mieć więcej.
    Pozdrawiam Serdecznie,
    Ania

  20. Amber’s avatar

    Piękny manifest!
    Proszę o jeszcze…

  21. Mimi’s avatar

    Ania M.Z. -
    Ach, pewnie, że pamiętam. „Statek” i „Maki” to moje najlepsze obrazy. I nie sądzę, aby coś je przebiło. Cieszę się ogromnie, że są u Ciebie :-) To daje mi poczucie bezpieczeństwa. Wiem, gdzie są :-) Dziękuję za odwiedziny. Miło Cię widzieć :-)

    Amber -
    będzie! Musi być!
    Dziękuję :-)

  22. Ania M.Z.’s avatar

    Szczególnie „Statek” jest magiczny:). Polubiłam go tak bardzo, że choroba morska odeszła w zapomnienie. Odkąd go mam to pływanie stało się dla mnie wielką przyjemnością. Bije z niego ciepło, siła i ta Mimi magia:).
    Pamiętaj, że zawsze możesz wypożyczyć ulubione Obrazy. Mam szczęście, że są u mnie:)).
    Myśle sobie Droga Mimi, że w klimatycznym miejscu jakim jest Wasz domek leśny – obrazy równie wspaniałe wyczarujesz:)).
    Z upływem lat coraz bardziej mi się marzy zamieszkanie w takim klimatycznym domku…
    Do miłego:)

· 1 · 2 · 3

Komentarze wyłączone.