Chciałabym Was zabrać na mały zimowy spacer. Taki ciepły, nieśpieszny, styczniowy. Nie musicie ubierać się ciepło. Herbaty też dla każdego wystarczy ;-) Jeśli macie tylko ochotę to zapraszam do Zorkiego. Tym razem On wyświetli małą projekcję „One day in winter”. A ja powiem jeszcze tylko tyle, że chciałabym Wam ruchomym obrazem pokazać, jak piekę chleb, robię zakwas chlebowy, pieczone jabłka na patyku i dalej oswajamy naszą zimę.
Poniżej zdjęcia z planu filmowego na małą zechętę :-)
Dobrego, pięknego weekendu Wam życzę moi Mili. Zimno się robi. Pora do łóżka wskoczyć :-)
Podobne wpisy:
Tagi: film amatorski, short film, video
-
Mimi, obejrzałam filmik z wielką przyjemnością i tak jak napisałam w komentarzu u Zorkiego, piękna jest Wasza codzienność:) Bardzo, bardzo mi się podoba:)
Niebieska porcelana z ostatnich zdjęć przypomina mi mój rodzinny dom, do tej pory są tam takie egzemplarze, nawet mam parę sztuk u siebie.
pozdrawiam:))) -
byłam widziałam i trwam w zachwycie … ale to tylko słowa i nie oddadzą tego co przekazujecie w tym pięknym obrazie … naturalna kolej następujących po sobie zwyczajnych chwil układających się w sposób na życie … sposób tak prosty i o ironio tak trudny … :) … trzeba umieć o niego zawalczyć :) …
Mimi a tak między nami dziewczynami to mam nadzieję, że krucha istoto nie targałaś tego całego majdanu sama … przez ten las niczym z powieści Pasternaka :) … Zorki mam nadzieję pomógł ?:) … cieplutko ściskam i więcej … więcej takich klejnocików :)
-
Jak zwykle śliczne zdjęcia. Czy ja dobrze widzę ze jajka maja „sztrykowane” ubranka? Ja chętnie obejrzę filmik o pieczeniu chlebka. Po ile będą bilety na ta projekcję?
-
Tez lece na film…i dzieki za taka czestotliwosc wpisow ostatnio,dobrego weekendu,mrozny bedzie na pewno,pozdr.
-
brrrr ale macie zimę brrrrr :p
-
Fantastyczny!!!! A zima u Was piękna:)
Uściski:)
-
Bardzo piękny ten Wasz zimowy dzień :-) Chętnie bym zostawiła projekt, który muszę zrobić i teleportowała się do Was. Brakuję mi ostatnio takich wolnych chwil, tym bardziej dziękuję za filmik z piękną muzyką!
Buziaki! -
Filmik obejrzany! Cudny! W ostatnim czasie, kiedy zima przestała być prawdziwą zimą, macie też trochę szczęście, że możecie się nią cieszyć. Chociaż wiem, że to też uciążliwość. Mam nadzieję, że może w przyszłym roku będziemy mogli zobaczyć ją u Was na żywo :)
I jeszcze Ci napiszę coś, co uzmysłowiłam sobie dopiero po obejrzeniu filmu, a co krążyło mi w głowie od czasu pobytu u Was, a czego nie potrafiłam sprecyzować.
Masz coś w swoich gestach, ruchach, co właśnie jest taką celebracją powolnej codzienności. Coś spokojnego i delikatnego.
Pozdrawiam serdecznie! -
Kochana Mimi… DZIEKUJE !!!! :’)
-
..wiesz Mimi..kiedy czytam książkę, a potem idę do kina, by zobaczyć, jak artyści ‘widzą’ słowo pisane, to prawie zawsze towarzyszy mi rozczarowanie…przeczytałam ten króciutki post z rozmarzeniem. no i weszłam na stronę Zorkiego.
nawet nie wiesz, jak się ucieszyłam! jest tak, jak się spodziewałam.
po Twojemu=Waszemu:)
To jak piszesz, zostało dokładnie przełożone na film.Zobaczyłam obraz napisany Waszymi słowami! pewnie nie po polsku zabrzmiało ale tak czuję:)
uŚciski ślę
-
Och Mimi jak u was wspaniale, czułam smak miodu i zapach Twojego chlebka, łezka mi się zakręciła, bo pyszny miodzik od Ciebie już dawno nam się skończył. Zimowy filmik piękny, taką bielutką zimę to ja lubię, Charlie wskoczył na monitor jak zobaczył sikorki, a Paweł powiedział, że nie może oglądać, bo wasze śniadanie go kusi, a do obiadu należy poczekać:) U nas też mroźno i zimowo, ale ja tak lubię, od września codziennie do pracy chodzę pieszo przez pole, a przy takiej pogodzie, wędruje się przyjemnie, nawet kawa jest zbędna, taka jestem pobudzona:)
Pozdrawiam -
Mimi, myślę, że nie ma większego wyróżnienia niż to, żeby zostać zaproszonym do jedzenia przy jednym stole. Wydaje mi się, że wspólne jedzenie naprawdę nobilituje, to jak zostać dopuszczonym do największych „sekretów”. Dziękuję i szanuję:) Niebieski M&S – hi hi – rączkami klaszczę:))))
U nas też Syberia, wczoraj lis przy kurniku, zaczajony i nawet się nas nie bał, kombinował jak się dostać i czy potem wyjdzie, odpuścił tym razem. Takie to zimowo-wiejskie uroki, musi co dzikie zwierzaki głodne i dlatego takie zdesperowane.
Ściskam Cię ciepło, jak ciepły jest dym z komina:))))))
Sylwia:) -
Mimi, wspaniały i bajkowy ten Wasz filmik :))) Ten padający śnieg , dym z komina . Mimi z saneczkami i herbatką , ptaszki mające śliczny domek i jedzonko…..
Pięknie u Was !!! Zatrzymane chwile przy śniadanku…
Zimowy dzień Domu Pod Jaszczurkami…. Dziękuję ♥ -
Mimi, miło Cię widzieć trochę bardziej „na żywo” niż na zdjęciach :) Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję spotkać się z Tobą jeszcze bardziej realnie :) Bułki wrocławskie upiekłam wczoraj na kolację, na piwie z miodem gryczanym, wyszły super! Na kolację zjedliśmy na ciepło, a dziś na śniadanie na zimno i były równie pyszne, a może nawet lepsze :) Zrobiłam też śliwki w czekoladzie z Twojego przepisu – powiedz Kochana, jak długo one mogą leżeć w lodówce? Będę miała w przyszły weekend gości i zastanawiam się, czy dotrwają, czy lepiej zjeść je wcześniej. I to samo pytanie jeszcze do Twoich „firmowych” cookies w wersji klasycznej i cytrynowej – w szczelnej metalowej puszcze jak długo poleżą? Przepraszam ze taki kulinarny komentarz mi wyszedł, ale zimową porą pichcę jeszcze więcej niż zwykle ;) Pozdrawiam z mroźnego Torunia!
-
wwwMimi ( white winter woman )
Kochana dzięki za darmowe piękne zimowe widoki ,za inspiracje do prostego jedzenia ( jutro jajko obowiązkowo) , smak herbaty z syropem z czarnego bzu ( juz za nmą chodzi ) i w końcu ptaszki na… duchowy deser ( jutro idę nad rzekę nakarmić kaczki- to Twoja zasługa). -
Mimi, przepięknie Wam to wyszło. Płynące chmury i muzyka w tym momencie łapią za serce – a ja ciągnę do takich obrazów jak ćma do ognia. Wiem, ze będzie bolało, a jednak nie mogę oderwać wzroku.
Wspaniale celebrujecie chwile. Ja wiem, ze życie na wsi to nie sielanka, macie mnóstwo obowiązków i musicie myśleć o sprawach, które mieszczuchy mogą mieć w nosie ;-) Praca, praca, codzienność, ale takich pięknych chwil, „pomiędzy”, warto żyć :-) Dziękuję, ze się tym z nami dzielicie. -
Zauroczona jestem Waszymi krajobrazami….Po obejrzeniu filmu przez dłuższą chwilę siedziałam zamyślona….Koniecznie muszę Was odwiedzić. No inaczej być nie może….Nie wytrzymam. Aaaa i jeszcze coś – godzinę temu wyjęłam z pieca chleb tostowy. Schowałam i próbować będziemy podczas jutrzejszego śniadania. Dziękuję za przepis. Pozdrawiam serdecznie!!!
-
wszytko zostało już napisane ;))
Mnie urzekła ta prostota, a w zasadzie film może być a może właśnie jest pochwałą tejże :) to co sprawdzone i nie wydumane zawsze potrafi zachwycać , i znowu, i tak bez końca, nie nudzi się tak samo jak nie nudzi się jedzenie chleba, smak jajka na miękko, ciepła herbata, masło na ciepłym chrupiącym toście :)) czy też sen czy wieczorna kąpiel, wszystko to co jest codziennością ciągle tą samą.
czekam na dalsze migawki z jaszczurowej chatki :)
buziaki! -
mmm:)
nie ma to jak wspaniale zacząć niedzielę. Byłam tutaj wczoraj, ale widziałam post z komórki, leżąc w łóżku, więc aby nie zmarnować, postanowiłam, że zajrzę ponownie dziś rano.
Jestem zachwycona i oczarowana!
Tak jak pisałam MyZorkiemu … Mimi macie cudny krajobraz za oknem;-) ten motyw karmnika przewijający się przez cały film i ptaki szukające pożywienia z nadzieją wlatujące do ptasiego domku… cudo;-)
wasze śniadanie, jajka w ocieplaczach, i herbatka z tak wspaniałej zastawy. Wszystko pięknie skomponowane idealnie w rytm równie pięknej muzyki…
Przez te 3 minuty na prawdę czułam się jakbym odbywała ten spacer z Wami kochani. :)
Jestem pod wielkim wrażeniem, że mimo ogromu pracy potraficie tak niesamowicie spędzać czas i jeszcze dzielić się nim z innymi.
Dziękuję:* -
Amelia, będziesz dyniową królową!
Emaliowane cmoki dla „bandy trojga” Mimi, Amelii, Zorkiego:)))
Sylwia:)
P.S. Mimi, ja też jak patrzę na te pojemniczki, to sobie o Was myślę:))) -
Filmik niesamowity, ja słyszałam oddech śpiącego lasu…
i jak dobrze, że dzisiaj aby obejrzeć zimę nie muszę wychodzić na dwór, bo za oknem -12.
Skorzystałam z zaproszenia jestem z Wami, w Waszym lesie i piję Waszą herbatkę:)
Miłej niedzieli,
pozdrawiam -
Mimi,
Ciebie, Was, Waszych opowieści, relacji, fotografii, teraz i filmów, po prostu nie można inaczej odbierać! :o)))))))
(A z każdą kolejną opowieścią o Domu Pod Jaszczurkami staję coraz pewniejsza, choć zdawało się że bardziej już pewna być nie mogę, że muszę tam do Was jechać i tylko żal, że trzeba jedną porę roku wybrać na wizytę – nie da się jednocześnie zobaczyć wszystkich czterech. -
Amelia, Mimi, ja już sobie to pudełeczko w głowie ułożyłam, mam pomysł na nie;)
Cmoki
Sylwia:)
1 · 2 · Następne ›













Mam na imię Monika, ale mówią na mnie Mimi. Jestem uzależniona od poszukiwania pięknych rzeczy z całego świata. Nałogowo oglądam magazyny wnętrzarskie oraz piękne blogi. Bywam też dj-em na imprezach domowych. Kocham podróże i prace w ogrodzie. Nigdy nie rozstaje się z aparatem fotograficznym :) Preferuję żywność ekologiczną i prawie wszystko, co francuskie :-)


















Komentarze (77)
RSS dla komentarzy do tego wpisu
Trackback: http://bomimi.decostyl.pl/2012/01/27/one-day-in-winter/trackback/