W połowie stycznia przyszła zima i niespodziewanie zamarzła mi zupa na ganku. Iglaki przykryła puchowa czapa, a drewno, które kupiliśmy do kominka okryte zostało białą kołdrą.
Jedni się cieszą, inni zaś nie. Cieszą się pewnie dzieci, górale i narciarze. Można powiedzieć, że to w sumie pierwszy taki większy śnieg tej zimy. W nocy spadło do 25 centymetrów śniegu i nawiało nam z dachów na okna. Podobno zima trochę zagości. Tak zapowiadali nasi telewizyjni panowie od pogody. Wieszczyli z troską, że w najbliższych dniach będzie mroźno i biało. Można za zimą nie przepadać, prawda? Można na nią narzekać, lecz jedno jest pewne. Lepiej niech sobie będzie teraz, niż w marcu. Tak sobie myślę!
Wczoraj nieco zdyszani, wróciliśmy ze spaceru. Postanowiliśmy, że będziemy wchodzić codziennie na krótki spacer. Z herbatą ma się rozumieć ;-) Trzeba zimę trochę polubić.
Podobne wpisy:
Tagi: Beskid Mały, spacer, zima 2012
-
Na stronie Bogutyn Młyn pojawiły się produkty Alce Nero Włochy i jest tam pyszna gorzka czekolada BIO. Takiej dobrej jeszcze nie jadłam .
-
droga wwM ( white winter Mimi))
Piękne kadry i tak ciekawie zaznaczona ( dyskretnie ) Wasza obecność , przedostatnie zdjęcie zachwycające .
Ciepłe ( bo gorąca herbate już piliście ) pozdrowienia
Bolena -
Jak zawsze, pieknie!!
-
Dokładnie Mimi tak jak piszesz :) lepiej zeby była teraz niz w marcu ;) choć ja zimę lubię, a nie znoszę czytać w styczniu jak ktoś narzeka i marzy o wiośnie… wszystko ma swój czas i miejsce :) jak w PL to widziałam już pączki na krzaku – i co? pewnie teraz zmarzły, co nie wróży nic dobrego :/
Ale w Norwegii w marcu śnieg będzie na pewno…
Powiem Ci, ze ja tyle śniegu co pokazujesz w mych norweskich okolicach widziałam jak wróciłam z PL – 07.01 a potem to odwilż była :/ teraz mrozik mamy ale śniegu niewiele…
Lubię takie pikniki na śniegu :))) fajna ta „Twoja” zima :)
Pozdrowionka :))) -
ale herbaciany korek pachnie wspomnieniami dziecinnich lat, kiedy na wycieczkach, w pociągu, na trawce, herbata miała właśnie taki korkowy zapach;) który wcale nie przeszkadzał, a który się zapamiętało:))))
a z górki na pazurki na sankach było?cmoki
Sylwia:)
-
koszyczek piknikowy super!
ja uwielbiam cieszyć się Taką zima jaką przedstawiłaś na zdjęciach, cieszyć się jak dziecko… czystym śniegiem itp., Koniecznie muszę wtedy zrobić anioła, porzucać się śnieżkami, pobiegać, pojeść śniegu, iść na łyżwy… uwielbiam strącać z drzew śnieg na siebie, budzi się wtedy naprawdę we mnie dziecko i radość wielka i za to lubię zimę.
Maja Zochna nie chodzi jeszcze i niepewnie staje co za tym idzie nie mam butów zimowych na tyle wodoodpornych żeby ją na śnieg puścić, ale za to dałam Jej skosztować śniegu.
P.S. Przesyłka przyszła cała i zdrowa; cieszyłam się nią nie mniej niż prezentem. a najcenniejszym była karteczka ręcznie napisana, co obecnie jest rzadkością. Tak właśnie wyobrażałam sobie Twój charakter pisma, pasuje do Ciebie bardzo…kubeczki pójdą jutro w ruch, tak jak piękna miseczka i miareczki, a prezent ach cudny! komplecik. dziękuję za radość Mimi, jak dziecka szczerą… -
Ja tam wychodzić nie muszę! Pojeździłam na Twoich saneczkach, popiłam to co między kubeczkami i rumieńce same wylazły! I złego słowa nie powiem! Życie jest piękne o każdej porze roku! Mnie tam pasi! Wiatr za oknem hula, bo gdzieś musi! I tak to już jest, że w Szczecinie zawsze wieje bardziej. Nie lubię, ale cóż, był czas przywyknąć…tylko przez to łazić się nie chce…no i dlatego idę na sanki! Na Twoje sanki! Pa,pa! aga
-
a u nas wczoraj wieczorem padał cudny, gęsty śnieg – wielkie białe płatki! piękny zimowy spektakl, o jaki teraz coraz trudniej – nie mogłam się napatrzeć! miałam wielką nadzieję, że rano przywita nas puchowa śniegowa kołderka, ale niestety na termometrze +1, więc wszystko zamieniło się w brudną wodę :( Ale na szczęście chociaż wczoraj przez okno mogłam na prawdziwą zimę popatrzeć :)
-
Ale macie pięknie, nas Pani Zima omamiła na jedną noc i znowu ciapa :(, też wychodzę z założenia, że jak nie ma śniegu na Boże Narodzenie, to właściwie być nie musi, ale pięknie skrzy się każda śniegowa gwiazdka w promieniach zimowego słońca – tyle w tym magii :).
Nie wiem czy bywacie na http://allthebeautifulchristmas.blogspot.com/ ale ja tam weszłam i pod urokiem takiej zimy trwam do dziś :) -
Pięknie napisane, bardzo fajnie czyta się w styczniu o pierwszych krokach zimy:-)
Zdjęcia cudowne, ciepłe, zachęcające do wyjścia, tylko, że u mnie częściej ostatnio brak słońca i świat już wygląda zdecydowanie inaczej:-(
Za zimą z Twoich zdjęć można tęsknić…
Pozdrawiam. -
Mimi cieszę się że uwieczniłaś zimę na zdjęciach, ja kompletnie o tym zapomniałam, a w sumie jakaś pamiątka by się przydała, w końcu nie co roku mamy zimę dopiero w połowie stycznia. W 3 city śnieg spadł w piątek 13-ego, na moment, akurat gdy firma przeprowadzkowa zdążyła zapakować cały nasz dobytek, a potem byłam tak zajęta urządzaniem mieszkania, że dziś gdy już wszystko (no prawie) jest na swoim miejscu śladu po śniegu nie ma.
N robiłam ciasteczka shortbread z przepisu Ushii, przepis jest banalny, a wypieki wychodzą przepyszne, oczywiście najlepsze na ciepło.
Mimi widzę, że popijaliście sobie napój z IKEA, jak Wam smakuje? -
Mimi cieszę się że uwieczniłaś zimę na zdjęciach, ja kompletnie o tym zapomniałam, a w sumie jakaś pamiątka by się przydała, w końcu nie co roku mamy zimę dopiero w połowie stycznia. W 3 city śnieg spadł w piątek 13-ego, na moment, akurat gdy firma przeprowadzkowa zdążyła zapakować cały nasz dobytek, a potem byłam tak zajęta urządzaniem mieszkania, że dziś gdy już wszystko (no prawie) jest na swoim miejscu śladu po śniegu nie ma.
N robiłam ciasteczka shortbread z przepisu Ushii, przepis jest banalny, a wypieki wychodzą przepyszne, oczywiście najlepsze na ciepło.
Mimi widzę, że popijaliście sobie napój z IKEA, jak Wam smakuje,bo ja się za każdym razem waham czy go kupić czy nie. -
świetnie :) … że będą lampiony … to była bardzo fajna zapowiedź pasteli wiosny :) … z konikami nic nie szkodzi będą z makaronikami w innym sektorze :) … przepraszam … nie napisałam wczoraj bo poczta strajkowała … Uściski :)
-
Mimi, ślicznie zimowo. Nie przepadam za tą porą roku, ale chyba tęskniłabym, gdyby nagle zniknęła ;-) Mam fajne zimowe wspomnienia z dzieciństwa.
Ale!
Szykuję wiosenne różności i jedna będzie dla Ciebie – taki mały zwiastun ciepełka. Mam nadzieję, ze uda mi się wkrótce wysłać, na razie czekam na materiały :-)
I sznurek biało-czerwony się znalazł! :-)) Jednak go nie wyrzuciłam, tylko sturlał się wgłąb szuflady :-))) -
Taką zimę białą i w swoim czasie bardzo lubię, chociaż męczy mnie noszenie kilku warstw materiałów na sobie, to jednak ma to swój urok – w końcu nie jest nudno.
Świat taki biały wygląda zjawiskowo pięknie i czysto.
Marzy mi się taki termos- miałam 30 lat temu- niebieski ale stłukł się wkład – mama wyrzuciła na śmietnik, pozostało tylko wspomnienie.
U nas w lesie też bajkowo, zachwycam się póki ” biszkopt nie osiadł ” (- zawsze porównuję śnieg do wyrośniętego biszkoptu =)
Uściski Mimi -
Mimi, mało, mało, zawszę czuję niedosyt Twoich zdjęć. Chciałabym bardzo aby Ci się udało z tym albumem. Trzymam mocno kciuki.
Twoja zima jest jak z bajki. Piękny nieskazitelnie biały puch, wydeptana ścieżka, sanki (podobne miałam jak byłam mała).
Kapitalne te zdjęcia a la polaroid ze śladem po kawusi :-)
Miłego leniuchowania w weekend! -
No wlasnie koszta wydawnicze sa ogromne,tam gdzie sie dowiadywalam rowniez,ale caly czas ma to na uwadze,moze akurat…zime juz teraz lubie,dopoki butow mi nie „niszczy”,pamietam z dziecinstwa,ze zawsze byla sroga,a teraz niby jest a za chwile jest inna pora,zawsze mialam dlugo choinke,a teraz nie wiem czy przyspieszam sama,bo jakos szybciej ja rozbieram,ale tak jak mowilas cieszmy sie z kazdej pogody,wszystko zalezy od nastawienia,dobrego weekendu,mialas na mysli polewe czekoladowa gotowa,bo ja jeszcze na taka nie trafilam,pozdr.
-
oczywiscie na dobra nie trafilam,bo wiem,ze sa gotowe
-
Piękne, zimowe zdjęcia! Zima ma w sobie pewną magię i nie wyobrażam sobie tej pory roku bez prawdziwej zimy, już przez chwilę obawiałam się, że ją odwołano. Jak byłam dzieckiem to zawsze marzyłam, żeby takie przykryte puchem drzewo mieć w pokoju;) Pozdrawiam ciepło!
-
Mimi my tu na książkę czekamy przestępując z nogi na nogę … a teraz jeszcze ja przynajmniej zaczynam mieć odruch psa Pawłowa na myśl o tych truflach w czekoladzie … buuuuu :))) … cieplutko pozdrawiam :)
-
Nie lubię zimy, ale też chodze codziennie na spacery – z Marcelką. Buty przemoczone ale widoki fajne. Z nią poszłabym na sanki, a sama na narty, ale na to wszystko trzeba jeszcze sporo poczekać. Piękne zdjęcia.
Buziaki! -
pomyślałam sobie o jednym: muszę koniecznie pojechać do Ikea kupić ten sok!!! :)
uściski!
a zimy nie lubię choć ze względu na Lenę staram się udawać, że jest CUDOWNIE!
aha – ostatnio byłyśmy we dwie na sankach „na górkach” i … po godzinie musiałyśmy gnać do domu bo pęcherz miałam wypełniony po brzegi; Lena śmiała się – ale jesteć cianiara mama siku nie umie zatrzymać a takei zjazdy były!!!
‹ Poprzednie · 1 · 2























Mam na imię Monika, ale mówią na mnie Mimi. Jestem uzależniona od poszukiwania pięknych rzeczy z całego świata. Nałogowo oglądam magazyny wnętrzarskie oraz piękne blogi. Bywam też dj-em na imprezach domowych. Kocham podróże i prace w ogrodzie. Nigdy nie rozstaje się z aparatem fotograficznym :) Preferuję żywność ekologiczną i prawie wszystko, co francuskie :-)


















Komentarze (92)
RSS dla komentarzy do tego wpisu
Trackback: http://bomimi.decostyl.pl/2012/01/19/zeby-nie-bylo-ze-zimy-nie-bylo/trackback/