Żeby nie było, że zimy nie było ;-)

W połowie stycznia przyszła zima i niespodziewanie zamarzła mi zupa na ganku. Iglaki przykryła puchowa czapa, a drewno, które kupiliśmy do kominka okryte zostało białą kołdrą.
Jedni się cieszą, inni zaś nie. Cieszą się pewnie dzieci, górale i narciarze. Można powiedzieć, że to w sumie pierwszy taki większy śnieg tej zimy. W nocy spadło do 25 centymetrów śniegu i nawiało nam z dachów na okna. Podobno zima trochę zagości. Tak zapowiadali nasi telewizyjni panowie od pogody. Wieszczyli z troską, że w najbliższych dniach będzie mroźno i biało. Można za zimą nie przepadać, prawda? Można na nią narzekać, lecz jedno jest pewne. Lepiej niech sobie będzie teraz, niż w marcu. Tak sobie myślę!

Wczoraj nieco zdyszani, wróciliśmy ze spaceru. Postanowiliśmy, że będziemy wchodzić codziennie na krótki spacer. Z herbatą ma się rozumieć ;-) Trzeba zimę trochę polubić.

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (92)

  1. espresso9’s avatar

    Ładnie pokazana biała zima.
    Lubię taką zimę,ale krótką :))

  2. Linka’s avatar

    Piekny spacer Mimi, uwielbiam takie.
    To nawet przyjemne wracac z takiego zimowego spacer do cieplego domku i miec rumience na twarzy :o).
    Pozdrawiam cieplo,
    Linka

  3. Celina’s avatar

    Na stronie Bogutyn Młyn pojawiły się produkty Alce Nero Włochy i jest tam pyszna gorzka czekolada BIO. Takiej dobrej jeszcze nie jadłam .

  4. amelia’s avatar

    ..zdjęcia od Mimi to najpiękniejsza „ozdoba” domu..coś o tym wiem !!!!
    szczerze p o l e c a m wszystkim !!!!
    a.

  5. Bolena’s avatar

    droga wwM ( white winter Mimi))
    Piękne kadry i tak ciekawie zaznaczona ( dyskretnie ) Wasza obecność , przedostatnie zdjęcie zachwycające .
    Ciepłe ( bo gorąca herbate już piliście ) pozdrowienia
    Bolena

  6. Magda’s avatar

    Jak zawsze, pieknie!!

  7. Dag-eSz’s avatar

    Dokładnie Mimi tak jak piszesz :) lepiej zeby była teraz niz w marcu ;) choć ja zimę lubię, a nie znoszę czytać w styczniu jak ktoś narzeka i marzy o wiośnie… wszystko ma swój czas i miejsce :) jak w PL to widziałam już pączki na krzaku – i co? pewnie teraz zmarzły, co nie wróży nic dobrego :/

    Ale w Norwegii w marcu śnieg będzie na pewno…

    Powiem Ci, ze ja tyle śniegu co pokazujesz w mych norweskich okolicach widziałam jak wróciłam z PL – 07.01 a potem to odwilż była :/ teraz mrozik mamy ale śniegu niewiele…

    Lubię takie pikniki na śniegu :))) fajna ta „Twoja” zima :)
    Pozdrowionka :)))

  8. Mimi’s avatar

    Bree -
    tak, to prawda. Trzeba się zaprzyjaźnić i batonikiem z herbatką przekupić ;-)
    Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam ciepło :*

    gioia -
    he, he! Fajnie :-)
    Powiem Ci, że my tu jaszczurek mamy dużo, ale musi być bardzo, bardzo ciepło. Wtedy moje koleżanki wychodzą i grzeją się na kamieniach. Bardzo się lubimy. Zaraz napiszę Ci @. Buziaczki :*

    scraperka -
    uczyłam się, uczyłam, ale nie zaskoczyło. Ba! Nawet dobrze mi szło, ale nie poczułam siły, przekonania, chemii. Ja tak już mam ;-)

    Ola -
    dziękuję za Twój zachwyt!

    n. -
    widziałam przepisy na blogach, ale ja jeszcze sama nie robiłam. Myślę, że to łatwe powinno być. To takie kruche, maślane ciasto. Daj znać, jak zrobisz pierwsza. Pozdrawiam ciepło :-)

    Megulla -
    Witaj serdecznie i zostań na dłużej w moim malutkim świecie :-)

    Sylwia:) -
    a ja Ci jeszcze nie podziękowałam za maila z przygodą :-) Och! Świetnie się czytało. Jestem pod wrażeniem.
    A termosy takie zbieram. Mam słabość i sentyment. Ciekną, pachną korkiem, muszą stać na baczność, ale ciepło trzymają przez cały dzień. Buziaki :***

    Ola -
    niesamowite, że nie macie tam śniegu. Człowiek ma dziwne skojarzenia ze Szwecją. Myśli, że tam zima, że ho, ho! Może jeszcze zawita do Was zima biała. Mroźna, śnieżna królowa. Jak myślisz?

    Kasia -
    o tak! Takie herbatki tylko w zimie smakują, prawda?
    W lecie człowiek innymi smakami żyje. Teraz nie można się wychładzać. Dlatego lubimy te wszystkie imbiry, goździki, cytryny, żurawiny ;-) Człowiek nauczony jest sezonowości. W życiu nie zjadłabym teraz np. pomidora lub zielonego ogórka.

    lo -
    ojej. Mam nadzieję, że nic poważnego Ci nie jest.
    Ach! Uwielbiam apfelsdtrudel. Najlepszy jadłam na Węgrzech koło granicy z Austrią.
    A domowy jogurt robi się bardzo łatwo. Zapewne się nauczysz.
    Zaraz sprawdzę pocztę. Pozdrawiam i uważaj już na siebie. Pa :*

    Kasia -
    pewnie, że tak. Człowiek nie musi rezygnować z termosu pysznej herbaty, bo żyje w mieście. Ja kilka lat mieszkałam w Krakowie i termos był często ze mną, gdy zima była sroga. Zresztą ja pół życia jeżdżę z własnym prowiantem ;-)

    *********
    komentarzy cdn.

  9. jaśminowasia’s avatar

    Mimi, każdy Twój wpis, to dla mnie święto,
    uwielbiam ten moment, poczytam, lubię, jak piszesz, popatrzę na piękny świat, dajesz mi tyle siły, bardzo mocno za to dziekuję, ściskam mocno :*

  10. Sylwia:)’s avatar

    ale herbaciany korek pachnie wspomnieniami dziecinnich lat, kiedy na wycieczkach, w pociągu, na trawce, herbata miała właśnie taki korkowy zapach;) który wcale nie przeszkadzał, a który się zapamiętało:))))
    a z górki na pazurki na sankach było?

    cmoki

    Sylwia:)

  11. monika’s avatar

    koszyczek piknikowy super!
    ja uwielbiam cieszyć się Taką zima jaką przedstawiłaś na zdjęciach, cieszyć się jak dziecko… czystym śniegiem itp., Koniecznie muszę wtedy zrobić anioła, porzucać się śnieżkami, pobiegać, pojeść śniegu, iść na łyżwy… uwielbiam strącać z drzew śnieg na siebie, budzi się wtedy naprawdę we mnie dziecko i radość wielka i za to lubię zimę.
    Maja Zochna nie chodzi jeszcze i niepewnie staje co za tym idzie nie mam butów zimowych na tyle wodoodpornych żeby ją na śnieg puścić, ale za to dałam Jej skosztować śniegu.
    P.S. Przesyłka przyszła cała i zdrowa; cieszyłam się nią nie mniej niż prezentem. a najcenniejszym była karteczka ręcznie napisana, co obecnie jest rzadkością. Tak właśnie wyobrażałam sobie Twój charakter pisma, pasuje do Ciebie bardzo…kubeczki pójdą jutro w ruch, tak jak piękna miseczka i miareczki, a prezent ach cudny! komplecik. dziękuję za radość Mimi, jak dziecka szczerą…

  12. marta’s avatar

    Fajna ta Wasza zima, taką to i ja lubię, niestety z miastową zimą jest mi trudno się zaprzyjaźnić, jest nie przewidywalna, brudna i… zalała mi gabinet:( Ach byle do wiosny…

  13. marta’s avatar

    Przepraszam za błąd, kot kliknął spację i nieprzewidywalna napisana została błędnie:(

  14. aga’s avatar

    Ja tam wychodzić nie muszę! Pojeździłam na Twoich saneczkach, popiłam to co między kubeczkami i rumieńce same wylazły! I złego słowa nie powiem! Życie jest piękne o każdej porze roku! Mnie tam pasi! Wiatr za oknem hula, bo gdzieś musi! I tak to już jest, że w Szczecinie zawsze wieje bardziej. Nie lubię, ale cóż, był czas przywyknąć…tylko przez to łazić się nie chce…no i dlatego idę na sanki! Na Twoje sanki! Pa,pa! aga

  15. ewelajna’s avatar

    Mimi, będę uparta i zapytam jeszcze raz… Czy to syrop z kwiatów bzu czarnego w buteleczce?
    Buziaków moc na dobrą noc:*
    p.s. u nas właśnie zacina paskudny śnieg z deszczem, ale nie zanosi się na poważną biała zimę…:(

  16. Edith’s avatar

    a u nas wczoraj wieczorem padał cudny, gęsty śnieg – wielkie białe płatki! piękny zimowy spektakl, o jaki teraz coraz trudniej – nie mogłam się napatrzeć! miałam wielką nadzieję, że rano przywita nas puchowa śniegowa kołderka, ale niestety na termometrze +1, więc wszystko zamieniło się w brudną wodę :( Ale na szczęście chociaż wczoraj przez okno mogłam na prawdziwą zimę popatrzeć :)

  17. Jo’s avatar

    Ale macie pięknie, nas Pani Zima omamiła na jedną noc i znowu ciapa :(, też wychodzę z założenia, że jak nie ma śniegu na Boże Narodzenie, to właściwie być nie musi, ale pięknie skrzy się każda śniegowa gwiazdka w promieniach zimowego słońca – tyle w tym magii :).
    Nie wiem czy bywacie na http://allthebeautifulchristmas.blogspot.com/ ale ja tam weszłam i pod urokiem takiej zimy trwam do dziś :)

  18. Heidi’s avatar

    Pięknie napisane, bardzo fajnie czyta się w styczniu o pierwszych krokach zimy:-)
    Zdjęcia cudowne, ciepłe, zachęcające do wyjścia, tylko, że u mnie częściej ostatnio brak słońca i świat już wygląda zdecydowanie inaczej:-(
    Za zimą z Twoich zdjęć można tęsknić…
    Pozdrawiam.

  19. Piedra preciosa’s avatar

    Mimi cieszę się że uwieczniłaś zimę na zdjęciach, ja kompletnie o tym zapomniałam, a w sumie jakaś pamiątka by się przydała, w końcu nie co roku mamy zimę dopiero w połowie stycznia. W 3 city śnieg spadł w piątek 13-ego, na moment, akurat gdy firma przeprowadzkowa zdążyła zapakować cały nasz dobytek, a potem byłam tak zajęta urządzaniem mieszkania, że dziś gdy już wszystko (no prawie) jest na swoim miejscu śladu po śniegu nie ma.
    N robiłam ciasteczka shortbread z przepisu Ushii, przepis jest banalny, a wypieki wychodzą przepyszne, oczywiście najlepsze na ciepło.
    Mimi widzę, że popijaliście sobie napój z IKEA, jak Wam smakuje?

  20. Piedra preciosa’s avatar

    Mimi cieszę się że uwieczniłaś zimę na zdjęciach, ja kompletnie o tym zapomniałam, a w sumie jakaś pamiątka by się przydała, w końcu nie co roku mamy zimę dopiero w połowie stycznia. W 3 city śnieg spadł w piątek 13-ego, na moment, akurat gdy firma przeprowadzkowa zdążyła zapakować cały nasz dobytek, a potem byłam tak zajęta urządzaniem mieszkania, że dziś gdy już wszystko (no prawie) jest na swoim miejscu śladu po śniegu nie ma.
    N robiłam ciasteczka shortbread z przepisu Ushii, przepis jest banalny, a wypieki wychodzą przepyszne, oczywiście najlepsze na ciepło.
    Mimi widzę, że popijaliście sobie napój z IKEA, jak Wam smakuje,bo ja się za każdym razem waham czy go kupić czy nie.

  21. Mimi’s avatar

    Aśko -
    bardzo mądre słowa. Często ludzie mówią, że marzą, a tak naprawdę to narzekają.
    Warto znać granicę.
    A sznurki biało – czerwone są u mnie przez cały rok. Pozdrawiam ciepło :*

    ella -
    Ale fajnie, że macie filmik z codziennej wyprawy na jeżynki :-) Pamiętam, jak zuch dzielnie przed śniadankiem maszerował na spacerek.
    Tu rzeczywiście powietrze jest wspaniałe. Pachnie lasem…
    Wietrzę zawsze pościel przed snem na tarasie, więc później zasypiam otulona zapachem świerkowych drzew. Pozdrawiam Was mocno! Trzymajcie się ciepło.

    Konstancja -
    i w tym roku będzie taki piknik z lampionami. Musi być!
    Odnośnie posterów to myślę, że koniki z karuzeli paryskiej nie będą grały kolorystycznie z posterami z wpisu gruszkowego. To są zupełnie inne barwy. Koniki są mocno rozbielone, mgliste. Bardziej pod zdjęcia makaroników Laduree.
    Uściski :*

    Marta -
    jutro już weekend! Życzę Wam wspaniałej zimowej zabawy.
    Czerwonych polików i moc uśmiechów :-))))
    I pysznej czekolady z chilli. Radości!

    scraperka -
    dziękuję za polecenie. To miłe!

    ewelajna -
    tak, tak! To syrop z kwiatów bzu :-)
    I bardzo pamiętam Twój zimowy piknik nad morzem. Piękny dzień, który na długo zapada w pamięci.
    Kochana, pomału potrzebuję album. Tak do końca miesiąca. Da radę?
    Uścisków moc :*

    Monisia -
    i wiesz…Gdy człowiek już ten termos zabierze i ciastko do kieszeni schowa, to już buty same się ubierają :-))) Mówię Ci! Pozdrawiam ciepło imienniczkę!

    alizee -
    mój termos trzyma ciepło (war) do 8h. Tylko jest mało szczelny. Musi stać na baczność :-) Termos to podstawa! Pozdrawiam ciepło i dobrego weekendu życzę.

    Celina -
    obierki też wyrzucamy do lasu. Mają eko warzywka :-)
    Dziś wysłałam Ci przesyłkę z kosmetykami. Przepraszam, że nie napisałam o zaksięgowanej wpłacie. Trochę się zakręciłam w tym tygodniu ;-)
    Pozdrawiam cieplutko :* Pa!

    ************
    komentarzy cdn.

  22. Konstancja’s avatar

    świetnie :) … że będą lampiony … to była bardzo fajna zapowiedź pasteli wiosny :) … z konikami nic nie szkodzi będą z makaronikami w innym sektorze :) … przepraszam … nie napisałam wczoraj bo poczta strajkowała … Uściski :)

  23. Kamila’s avatar

    Mimmi, z przyjemnością dałbym się wyciągnąć na taki spacer.
    Twoje zdjęcia przypominają mi mój rodzinny dom, zimę , sanki …
    Dzień kończył się i zaczynał na dworze …ależ to był wspaniały czas!

  24. Mimi’s avatar

    espresso9 -
    ja też :-) Podajmy sobie ręce :-)

    Linka -
    tak, gdy wraca człowiek do domu jest taki rozgrzany, dotleniony.
    Miłego, Twojego weekendu i do szybkiego następnego ;-)

    Celina -
    O! Fajnie :-) Firmę Alce Nero – lubię. Wszystko od nich mi pasuje.
    A czekoladę zamówię sobie z workami mąki. Dzięki!

    amelia -
    miło mi :-))) Wkrótce będziesz miała kolekcję.
    Jeszcze jednego Ci do kolekcji brakuje :-)
    Uścisków moc :*

    Bolena -
    ale fajna nazwa :-) Podoba mi się!!!
    wwM bardzo dziękuje Ci za wesoły i ciepły komentarz oraz Twoje odwiedziny.
    Miłego weekendu!

    Magda -
    dziękuję!

    Dag-eSz -
    Dokładnie! Narzekanie nic tu nie pomoże. Zima być musi! Nie powiem, ja też czekam na wiosnę i lato, ale teraz mamy zimę i też trzeba żyć pełnią życia. Szkoda życia na utyskiwania. Tym bardziej, że zima bywa długa.
    U nas taka ilość śniegu, to garstka. Tu raczej jest dużo, dużo więcej śniegu.
    „Łaskawa zima codziennie nam sprzyja” – jak śpiewał Czesława Mozil.
    Trzymaj się ciepło i zdrowo. Pozdrawiam Cię ciepło na ten szczególny dla Ciebie czas.

    jaśminowasia -
    dziękuję Ci! Po raz kolejny stwierdzam, że masz dla mnie worek ciepłych słów.
    Przytulam :*

    Sylwia:) -
    Ba! Musiały być, bo nas poniosło. Zjazdy były lekko karkołomne, ale były.
    Wywrotki też zaliczyliśmy ;-)
    A termosowa herbatka nie ma sobie równej. Zapach korka, podróży, kanapek, jajka na twardo. Kogel – mogel wspomnień. A! – będzie wkrótce u mnie kogel- mogel :-)
    Ciepłego, pysznego weekendu. Cmok :*

    monika -
    dobrze, że przesyłka już po Twojej stronie :-) Pakowałam ją tak trochę w biegu. Karteczka powinna być ładniejsza. Wybacz proszę! Ale dobrze, że wszystko dotarło całe. Niech każdy dzień z kubeczkami będzie pyszny, ciepły i wesoły.
    Dziękuję za komentarz i Twoją szczerą radość! To dziś bardzo unikalne.
    Miłego weekendu :-)

    marta -
    oj :-( Przykro mi to słyszeć. Mam nadzieję, że szkody nie są duże.
    Odpocznij w weekend. Zrób dobre ciasto i daj sobie chwilę wytchnienia.
    Pozdrawiam Was ciepło. Trzymajcie się!
    PS
    a kot też chciał coś napisać :-)

    aga -
    mieszkałam w Szczecinie 5 lat. Znam te wiatry, które często wspominam.
    I masz rację, że życie jest piękne o każdej porze roku! Trzeba zawsze o tym pamiętać. Dziękuję!

    ewelajna -
    odpowiadam raz jeszcze :-) Tak, tak! To syrop z bzu.
    Idealny na żółte galaretki i do herbatki. Piałam Ci powyżej komentarz. Przeczytaj proszę. Jest tam mała prośba. Posyłam Ci moją zimę. Już idzie do Ciebie ;-)

    Edith -
    jeszcze będzie. Jeszcze przyjdzie pani zima. Jeszcze luty przed nami.
    Jesteśmy na półmetku – prawie ;-)

    *************
    komentarzy cdn.

  25. amelia’s avatar

    oj tak,honorowe miejsce czeka grzecznie !!!!
    :-*

  26. ewelajna’s avatar

    Da, da, da… Dałaś mi kopniaka, a wszystko stoi gotowe do wysłania od… miesiąca… Trudny miała czas…, powoli się zbieram… Uścisków moc i czekam na tę zimę z utęsknieniem…:*

  27. agalu’s avatar

    Mimi, ślicznie zimowo. Nie przepadam za tą porą roku, ale chyba tęskniłabym, gdyby nagle zniknęła ;-) Mam fajne zimowe wspomnienia z dzieciństwa.
    Ale!
    Szykuję wiosenne różności i jedna będzie dla Ciebie – taki mały zwiastun ciepełka. Mam nadzieję, ze uda mi się wkrótce wysłać, na razie czekam na materiały :-)
    I sznurek biało-czerwony się znalazł! :-)) Jednak go nie wyrzuciłam, tylko sturlał się wgłąb szuflady :-)))

  28. Jolanna’s avatar

    Taką zimę białą i w swoim czasie bardzo lubię, chociaż męczy mnie noszenie kilku warstw materiałów na sobie, to jednak ma to swój urok – w końcu nie jest nudno.
    Świat taki biały wygląda zjawiskowo pięknie i czysto.
    Marzy mi się taki termos- miałam 30 lat temu- niebieski ale stłukł się wkład – mama wyrzuciła na śmietnik, pozostało tylko wspomnienie.
    U nas w lesie też bajkowo, zachwycam się póki ” biszkopt nie osiadł ” (- zawsze porównuję śnieg do wyrośniętego biszkoptu =)
    Uściski Mimi

  29. Helena’s avatar

    Mimi, mało, mało, zawszę czuję niedosyt Twoich zdjęć. Chciałabym bardzo aby Ci się udało z tym albumem. Trzymam mocno kciuki.
    Twoja zima jest jak z bajki. Piękny nieskazitelnie biały puch, wydeptana ścieżka, sanki (podobne miałam jak byłam mała).
    Kapitalne te zdjęcia a la polaroid ze śladem po kawusi :-)
    Miłego leniuchowania w weekend!

  30. aga’s avatar

    Ale obciach! Każdy widzi co chce! Ja tam marzyłam o jakimś truneczku alkoholowym! Biję się po łapach! Obiecuję, że więcej nie wezmę bez pytania!…ale bez? Toż ja mam go w szafce, sama zrobiłam w tym roku!? Porażka, wszędzie alkohol widzę?! Ratunku! Idę się leczyć! Bzem, oczywiście!

  31. Mimi’s avatar

    Jo -
    tak, znam. Mam nawet na liście moich ulubionych :-) Bajkowe zdjęcia.
    Dobrego, miłego weekendu :*

    Heidi -
    miło mi. Dziękuję! Dla nas to dość nietypowe. Na ogół tu zima bywa już od
    końca listopada. W tym roku wyjątkowo późno przyszła. Zobaczymy, jak długo zostanie ;-)
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny.

    Piedra preciosa -
    no właśnie. Wpisy na blogach są sezonowe. Trzeba pokazać aktualną porę roku, bo to taki zapis wszystkich czterech pór roku.
    Do ciastek shortbread też się przymierzam, bo przecież to łatwy przepis, a ciasteczka mega maślane i kruche.
    Sok z bzu z Ikea jest dość fajny. Nie jest to najlepszy, jaki piłam, ale jest OK.
    Świetny do sporządzenia domowej galaretki. Pozdrawiam cieplutko :* i miłego nowego M – ileś tam ;-)

    Konstancja -
    jeżeli w innym sektorze to OK.
    Chciałabym aby Ci wszystko kolorystycznie pasowało. Z @ zapoznam się w weekend i dam Ci znać.

    Kamila -
    dziękuję za Twoje wspomnienia. Miło, że mnie odwiedziłaś.
    Dobrego, miłego weekendu i do następnego!

    amelia -
    tak, tak! Niech czeka na szczególny kadr.
    Dziś testowałam najlepszą czekoladową polewę ;-)

    ewelajna -
    spokojnie. Wyślij, zapakuj przy wolnej chwili.
    Jeszcze do końca miesiąca jest chwila. Nie ma pośpiechu. Duże buziaki :*

    agalu -
    ojej, ojej. Naprawdę?
    Ale miło! Z góry dziękuję!
    I dobrze, że sznurek się znalazł. Nie chciał iść na paczki ;-)

    Jolanna -
    ”biszkopt nie osiadł” – podoba mi się. Fajne stwierdzenie. Bardzo trafione!
    A ubieranie na cebulkę bywa męczące, ale też ma uroki. Chociaż ja mogłabym całe życie biegać w sandałkach i krótkich spodenkach. Uwielbiam!
    Ściskam mocno :*

    Helena -
    no działam w tym temacie. Prawie codziennie. Koszty ogromne, mało przychylne wyceny. Ale jest światełko w tunelu. Może nie będzie to książka w twardej oprawie, ale coś na kształt magazynu, journala. Cieszę się że tak lubisz moje zdjęcia. Dajesz mi siłę do działania. Wkrótce będzie mały filmik też :-)
    Dobrego, Twojego weekendu :*

    aga -
    uśmiałam się :-)))))) Bardzo mnie rozbawiłaś!
    Ale to fakt. Sok wygląda, jak naleweczka, rum itp.
    Nie lecz się kochana, tylko wypij za nasze zdrowie. Z góry dziękujemy!!!
    Jesteś przezabawna!

  32. kasia’s avatar

    No wlasnie koszta wydawnicze sa ogromne,tam gdzie sie dowiadywalam rowniez,ale caly czas ma to na uwadze,moze akurat…zime juz teraz lubie,dopoki butow mi nie „niszczy”,pamietam z dziecinstwa,ze zawsze byla sroga,a teraz niby jest a za chwile jest inna pora,zawsze mialam dlugo choinke,a teraz nie wiem czy przyspieszam sama,bo jakos szybciej ja rozbieram,ale tak jak mowilas cieszmy sie z kazdej pogody,wszystko zalezy od nastawienia,dobrego weekendu,mialas na mysli polewe czekoladowa gotowa,bo ja jeszcze na taka nie trafilam,pozdr.

  33. kasia’s avatar

    oczywiscie na dobra nie trafilam,bo wiem,ze sa gotowe

  34. Mimi’s avatar

    kasia -
    z góry dziękuję. To miłe z Twojej strony, że pytasz, myślisz…
    Ja też zdecydowanie szybciej chowam do kartonu świąteczne akcenty. U mnie już tylko światełka zostały, bo je lubię. Po choince – wspomnienie…
    A polewa własna :-) Ucierana, podgrzewana, przepyszna. Jestem dziś zasłodzona po same uszy :-))) Oczywiście sprzedam Wam tu przepis przy okazji wpisu o czekoladzie. Doszłam do perfekcji, więc mogę śmiało polecić. Dobrej nocki Kasiu :*

  35. amelia’s avatar

    najlepsza czekoladowa polewa?!! brzmi nieźle !! to czekam,a do tego trufelki ..ojej!!
    a.

  36. Justyna’s avatar

    Piękne, zimowe zdjęcia! Zima ma w sobie pewną magię i nie wyobrażam sobie tej pory roku bez prawdziwej zimy, już przez chwilę obawiałam się, że ją odwołano. Jak byłam dzieckiem to zawsze marzyłam, żeby takie przykryte puchem drzewo mieć w pokoju;) Pozdrawiam ciepło!

  37. Andrzej’s avatar

    Jaka piękna zima, do tego ta wszechobecna biel. U nas niestety zima żebracza, śnieg spadł na minut pięć, później zalał go deszcz, a teraz to pogoda nawet ciężka do określenia. No więc czekamy z utęsknieniem na wiosnę:). Piękna sypialnia w pocie poniżej.

  38. Andrzej’s avatar

    Jaka piękna zima, do tego ta wszechobecna biel. U nas niestety zima żebracza, śnieg spadł na minut pięć, później zalał go deszcz, a teraz to pogoda nawet ciężka do określenia. No więc czekamy z utęsknieniem na wiosnę:). Piękna sypialnia w poście poniżej.

  39. Konstancja’s avatar

    Mimi my tu na książkę czekamy przestępując z nogi na nogę … a teraz jeszcze ja przynajmniej zaczynam mieć odruch psa Pawłowa na myśl o tych truflach w czekoladzie … buuuuu :))) … cieplutko pozdrawiam :)

  40. giveto’s avatar

    snow !! you’re lucky!!

  41. iwona’s avatar

    Nie lubię zimy, ale też chodze codziennie na spacery – z Marcelką. Buty przemoczone ale widoki fajne. Z nią poszłabym na sanki, a sama na narty, ale na to wszystko trzeba jeszcze sporo poczekać. Piękne zdjęcia.
    Buziaki!

  42. stula’s avatar

    pomyślałam sobie o jednym: muszę koniecznie pojechać do Ikea kupić ten sok!!! :)
    uściski!
    a zimy nie lubię choć ze względu na Lenę staram się udawać, że jest CUDOWNIE!
    aha – ostatnio byłyśmy we dwie na sankach „na górkach” i … po godzinie musiałyśmy gnać do domu bo pęcherz miałam wypełniony po brzegi; Lena śmiała się – ale jesteć cianiara mama siku nie umie zatrzymać a takei zjazdy były!!!

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.