Christmas Time

Jutro tu będę dla Was. Będzie moja kuchnia, będzie wpis i podziękowania. Dużo podziękowań się szykuje!

Dobrego weekendu moi Mili. Ja na dziś muszę już skończyć pracę. Marzę o objęciach Morfeusza ;-)

Do jutra!

Dodano 17.12.11

W końcu coś mam! Mam kawałek mojej kuchni dla Was, która w tym roku przybrała nieco inne dekoracje, ale ciągle jestem wierna kolorystyce biel + czerwień. Przytargałam starą, wiszącą szafkę z werandy, która właściwie zapoczątkowała małe zmiany. Nie ma szaleństwa i nadmiaru ozdób typowo świątecznych, ale kąty są posprzątane ;-) Czyste ściereczki, trochę światełek, gałązki świerkowe na stole. Miedziane garnki, patelnie i formy do pieczenia wyszorowane sodą. Syzyfowa praca, ale dwa razy do roku trzeba to zrobić.

Jeszcze parę dni temu pisałam do Was w naszych komentarzach pod postami, że na pieczenie pierniczków, to mi chyba w tym roku czasu nie wystarczy. Napisałam i dostałam! Tego samego dnia przyszła paczka od mojej Drogiej czytelniczki Sonii z pysznymi piernikami. To była dla mnie całkowita niespodzianka :-) Ciasteczka są pyszne! Czuć dużą ilość korzennych przypraw – to lubię! Podjadamy je już w naszych rytualnych przerwach koło południa na kawę. Nawet w takich dniach jak teraz, gdy pracujemy po 12 godzin nie może obejść się bez przerwy na kawę.

Sonia! – bardzo Ci dziękuję za pyszną niespodziankę. Wszystko było tak pięknie zapakowane. Sprawiłaś mi ogromną radość :-) Wszystko torebeczki, wstążeczki i karneciki – zachowałam na pamiątkę. Wkrótce również opowiem Wam o pewnym imbryku i pokażę inne wspaniałe prezenty od: Iki, Sylwii, Gosi.
Niebawem też wpis z życzeniami świątecznymi dla wszystkich moich Czytelniczek i Czytelników.

Dobrego weekendu moi Mili.  Mimo wszystko na tyle ile jest to możliwe, życzę Wam spokojnego przygotowywania się do świąt. Wszak równo za tydzień – Wigilia.

Taką piękną lampę w stylu: paris bistro zrobił mi Zorki na Mikołaja. Uwielbiam jej zielony, emaliowany klosz.

Pyszne pierniczki od Sonii już na talerzu :-)




Podobne wpisy:

Tagi: ,

Komentarze (85)

  1. Mimi’s avatar

    Wiesia -
    cieszę się od rana, bo kuchnia w końcu posprzątana :-)
    Wczoraj była. Dziś się już przykurzyła. Nawet się rymuje ;-)
    Dziś idę sprzątać sypialnię. Niedziela handlowa – można pracować :-)
    Uścisków moc :*

    Piedra preciosa -
    trzymam bardzo mocno kciuki za Twoją białą kuchnię na niebieskiej ścianie.
    Będzie klimat śródziemnomorski, prowansalski, wiejski? Fajnie! Już mi się podoba :-)

    Gosia S. -
    wracaj Gosiu, wracaj. Będzie mi bardzo miło :-)

    ula -
    …a ze mną te gary i garnczki były od lat. Tak wędrują sobie.
    Ja mam słabość do emalii, miedzianych garnków, starych form do pieczenia, słoików typu: weck. Zbieram i używam. I chyba nie mam tego po Babci ;-)
    U nas zupa często w emaliowanych miskach serwowana. Jak tylko jest to np. kartoflanka lub inna polska.
    Powiem Ci w sekrecie, że „Pimpek” ma kumpla. Zorki wkrótce napisze :-)))
    Dobrej niedzielki dla Was. Buziaki :*

    Edyta Kurek -
    miło Was słyszeć :-)
    Zorki się cieszy, że komplement dostał :-)
    Pozdrawiamy Was ciepło, wspominamy, pamiętamy!
    Szczególne buziaki dla Zosi :*

    Gosia -
    szafka jest bardzo stara. Kupiłam za 50 zł na Allegro. Nie czyściłam jej nawet ze starej farby. Pomieszkała rok na werandzie, zmieniała zapach na ładny i przyszła do kuchni. Chyba już tu zostanie :-) A Ty dzwoń do swojej mamy koniecznie i zbieraj pozostałości z przeszłości. Tego jest już coraz mniej. Ach, już widzę Twoje skarby :-)
    Inspiracje na dziś!

    ika -
    bo Ty lubisz podobny styl. Tak mi się wydaje, prawda?
    Twoja kuchnia też jest urocza i są tam takie „moje” cuda i wianki ;-)
    Duży cmok!

    Ela -
    tak! Fajnie, że to widzisz. To bardzo miłe.
    W kuchni u mnie dużo się dzieje. Bardzo dużo gotuję, piekę chleby. Kuchnia nie może być u mnie, jak wystawa. Są rzeczy, które muszę mieć pod ręką.
    I lubię jabłka w kuchni na zimę i gałązki. Orzechy też :-)
    Chciałabym móc zawsze Was inspirować. I dziękuję Ci za takie budujące słowa. Bardzo dziękuję!

  2. Helena’s avatar

    Bardzo lubię zaglądać do Waszego domku. Kuchnia w świątecznym wydaniu jest przepiękna! Cudny ten słój z foremkami, szafka z czerwoną caffettierą i kolekcją kanek, miedziane naczynka to moje marzenie – może kiedyś. Pierniczki bardzo apetyczne, moje już schowane w puszce :-) Lampa wyszła rewelacyjnie, piękny prezent. Dla mnie kuchnia to najważniejsze miejsce w domu, w Waszej na pewno miło spędza się czas przygotowując pyszne smakołyki. A potem pałaszując je w kąciku na poduchach :-)
    P.S. U mnie w tym roku prezenty również będą owinięte podobnym sznurkiem :-)
    Posyłam uściski! I również życzę miłej przedświątecznej krzątaniny :-)

  3. Mimi’s avatar

    Roxy -
    ja też zimowa nie jestem. Śnieg preferuję tylko w okolicach świat i tyle. Wystarczy!
    U mnie w nocy trochę śniegu spadło. Do Ciebie też śnieg doleci ;-)
    Dziękuję za odwiedziny i miłej niedzieli życzę.

    Helena -
    Tak. Kuchnia to serce domu. Tu i w pracowni przebywamy najwięcej. Na zimę ustawiam w kuchni większy stół, który wiosną i latem mam na tarasie, gdyż tam wtedy jemy i przebywamy najwięcej. Ach, jeszcze trzeba trochę zaczekać.
    Posyłam Ci moc pozdrowień :* Również miłego, spokojnego przedświątecznego czasu. Do szybkiego następnego!

  4. Marta’s avatar

    Kolejny raz muszę to napisać „U Was jest pięknie”, tak świątecznie, te szyldy, imbryczki, kaneczki wszystko pasuje, każda rzecz ma swoje miejsce. chciało by się wrócić do Was i zobaczyć na własne oczy wersję zimową Domu pod Jaszczurkami:) Bo ten wystrój tworzą nie tylko przedmioty, ale również zapachy i Wy oczywiście, ale to już pisałam chyba tutaj kiedyś. Pozdrawiam o dziwo dzisiaj słonecznie:)

  5. Ewa’s avatar

    Witaj Mimi!
    Piękny u Was przedświąteczny wystrój! Buzia mi się uśmiecha na widok garnków, chochli… czyszczenie sodą – jak u mojej babci dawno temu kiedy uwielbiałam Boże Narodzenie. Teraz, czas mnie zmienił…
    Pierniczki wyglądają smakowicie :-) Czuły gest i w dodatku jaki trafiony!
    Mamy podobnie też lubię swoją kuchnię i robię w niej wiele rzeczy nie związanych z gotowaniem.
    Pozdrawiam Was serdecznie!
    P.S. Lampa od Zorkiego cudna!

  6. konstancja’s avatar

    Mimi właśnie to wszystko „w zasięgu ręki” mnie zachwyca … u Ciebie wydaje się to takie praktyczne i oczywiste … i piekne … a u mnie blokada … wszystko chowam i zanim powieszę półkę to zmagam się sama z sobą dłuugo … jest na to lekarstwo albo terapia :) … bo oczami uwielbiam taką kuchnię … lampa od Zorkiego śliczna … sznur poszukiwany :) … pozdrawiam … u nas słonecznie chwilami ale śniegu nawet płateczka …

  7. Mimi’s avatar

    Marta -
    musicie wrócić! Może w karnawale? Zrobimy jakiś bal przebierańców ;-) Zabierzesz gitarę. Będzie wino, muzyka i śpiew. Dziękujemy za ciepłe słowa. Fajnie, że tak ciepło wszystko zapamiętaliście. Miło to słyszeć :-)

    Ewa -
    soda dobra na wszystko ;-) A drugie co świetnie czyści garnki miedziane, to tani ketchup lub sok pomidorowy. A pierniczki, które dostałam to bardzo czuły gest. Oj, bardzo. Czuły i smaczny :-)
    U rozumiem pewne Twoje zdanie doskonale. Mnie też czas zmienił i życie się zmieniło. Podchodzę do świąt już zupełnie inaczej.
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie. Zorki dziękuje :-)

    konstancja -
    wiesz. Wszystko zależy od stylu kuchni. W takiej mojej wiejskiej to pasuje, ale w kuchni bardziej zabudowanej już nie koniecznie. Ja zawsze powtarzam, że styl wnętrza to też jego otoczenie, położenie, rodzaj domu. I domownicy oczywiście :-)
    Uściski raz jeszcze!

  8. gioia’s avatar

    Zaczne od lampki droga Mimi bo to ona najbardziej przykula moja uwage w tym wpisie :))) A dokladniej jej cudowny,zielony kolor no i ten ksztalt!! Zorki,ogromne brawa dla Ciebie!!! Jestescie z Mimi „kopalnia” talentow!! Jestescie niesamowici poprostu!
    Szafka jest wspaniala!Pieknie wkomponowala sie w Twoja kuchnie :)) No i nie moge nie wspomniec o imponujacej kolekcji garnkow,garnuszkow,patelni,sit ,chochli i innych pomocnikow! Gdy zobaczylam zdjecie wydobylam z siebie glosne „wow!” :D Natomiast pierniczki sa tak piekne ze az szkoda ich jesc! Cudowna jest Twoja kuchnia w swiatecznej szacie moja Mimi a widze ze i maly „Paco” towarzyszy Ci przy kazdym posilku :))) Super! Buziakow 100!

  9. anita sie nudzi’s avatar

    wszystko mi się podoba,zwłaszcza ta emalia i wisząca górka :] wprowadzam się :p

  10. ika’s avatar

    lubię lubię Mimi :))
    i im więcej, jak to zwiesz „cudów-wianków” ;) tym lepiej :))

  11. Brygida’s avatar

    Magicznie !!! jestem zachwycona kolekcją emaliowych, blaszanych , miedzianych naczyń, garnków, patelni, chochelek itd. Na fotografiach wyglądają cudownie ! Czy Ty je wszystkie używasz ? Szafka jest fantastyczna – uwielbiam takie bielone witryny – ostatnio zawiesiłam w mojej nowej kuchni bieloną polkę i powoli zapełniam ją różnościami.
    Pozdrawiam cieplutko!

  12. only beautiful things’s avatar

    ech, u mnie też totalny przedświąteczny chaos, w dodatku jakieś żołądkowo-grypowe dolegliwości :( ale staram się, staram :) u Was jest piękne, czerwony wspaniale pasuje do Bożego Narodzenia. Lampa wspa-nia-ła!

  13. llooka’s avatar

    Jak dobrze znów widzieć znajome już kąty:) Nawet mój Gero zajrzał przez ramię i zauważył, o mają nową półkę;))) Pięknie wszystko zaaranżowałaś! A lampa to istny cud! Ostatnio kwiczałam z radości widząc dzieło Zorkiego w słoiku;) On to ma pomysły!
    Buziaki wielkie dla Was!
    W nowym roku widzimy się u nas na bank!!!

  14. Mimi’s avatar

    gioia -
    ach! Dziękujemy za tyle pochwał :-)
    Pomysłów mamy jeszcze dużo, ale z realizacją gorzej. Wieszaczki w garażu czekają i nowe wzory na boje. W styczniu i w lutym będziemy tworzyć, jak nas nasze lodowisko nie przytrzyma ;-)
    A „Paco” zawsze blisko mnie :-)
    Duże buziaki dla Was :*
    PS
    choineczka drewniana dziś dostanie napis – Sycylia 2011 :-) Cieszę się, że pomysł Ci się spodobał.

    anita sie nudzi -
    nadstawka, czyli tzw. górka mi się udała. Kupiłam ją przez Allegro i bałam się, że dojdzie w rozsypce. Ucieszyłam się bardzo, gdy zobaczyłam jej stan :-)
    Pozdrawiam ciepło i uściski posyłam :*

    ika -
    :-)))

    Brygida -
    tak! Te rzeczy, które mam na relingu i wiszącej półce są ciągle używane i muszą być pod ręką. W małych miedzianych garnkach robię suflety, sosy. Na patelniach piekę nawet chleby w piecu, zapiekanki, tarty. U góry na wiszącej półce są jeszcze dwie miski do wyrabiania ciasta :-) Miłego zapełniania bielonej półeczki i posyłam dużo ciepłych pozdrowień.

    only beautiful things -
    ojej :-( Trzymaj się dzielnie i nie daj się chorobie.
    Wracaj szybko do formy. Zdrowia życzę. Dziękuję za odwiedziny.

    llooka -
    koniecznie! Już tęsknie za Wami, więc spotkać się musimy.
    I cieszę się, że lubicie nasza kąty. Fajnie :-)
    Zorki się cieszy, że kwiczałaś na widok lampy ze słoika. Jak to robił, to mówiłam, że tym to się llooka zachwyci ;-)
    Pozdrawiamy i buziaki posyłamy!

  15. Jola’s avatar

    Moniko, jakiej wielkości jest twój biały dzbanuszek emaliowany z ikea? Wiem, że są 3 wielkości. :)

  16. Mimi’s avatar

    Jola -
    to jest najmniejszy z tych trzech. Ma około 16 cm. Taki na dwie kawy zbożowe :-) Pozdrawiam ciepło.

  17. ula’s avatar

    awhmm… ;))) ma kumpla powiadasz, to brzmi dobrze ;)) dla takiego kawosza jak ja ;))

  18. tabu’s avatar

    Pięknie w tej Twojej kuchni..po prostu oszalałam.. cudnie:) zazdroszczę Ci tej Twojej wyobraźni:) pozdrawiam serdecznie

  19. Celina’s avatar

    Piękna kuchnia, bije z niej prostota i ład. Lampa rewelacyjna i jeszcze ten kolor, mój ulubiony. Garnki emaliowane zawsze kojarzą mi się z moją Babcią . W takich garach kisiło się mleko na ser w piwnicy do której schodziło się po schodach . Ściany i sufit były zrobione z płaskich kamieni i zawsze było tak ciemno.
    Pozdrawiam cieplutko!.

  20. Sylwia:)’s avatar

    tak pięknie, ciepło i pachnąco, że nawet czuję zapach ze stołu od tych świerkowych gałązek:)))))))))
    to niesamowite, że w takim wydaniu „biały” można nazwac ciepłym kolorem:))))

    Ściskam

    Sylwia:)

  21. jasminowasia’s avatar

    jak pięknie, jak cudownie!
    ja właśnie kończę dekorowanie swojego małego mieszkania, wkrótce pokażę odrobinę, ściskam i przesyłam buziaki

  22. marta’s avatar

    Oj Mimi nie mów, nie mów bo naprawdę w karnawale się zawiniemy i wpadniemy znowu do Was:) Pawłowi już się oczy zaświeciły na ten pomysł:)

  23. Mammamisia’s avatar

    Napisze jednym słowem – PRZEŚLICZNIE!!!
    POZDRAWIAM CIĘ SERDECZNIE.
    Mimi dziękuję za odwiedziny na moim blogi. Mam nadzieję, ze uda mi sie zgrac zdjecia i zrobic jakis swiateczny wpis.
    Trzymaj sie cieplutko!
    Iza

  24. lavande’s avatar

    Witaj Mimi,

    ……i znowu buźka mi się uśmiechnęła, jak zobaczyłam Twój rysunek na końcu:) poprzednio były dynie, które pamiętam, a teraz mikołajek-słodziak:)
    chętnie widziałbym Twój rysunek przy…. wierszach dla dzieci:)

    a Kuchnia?-

    podoba mi się ten delikatny wystrój:) nie lubię, jak z każdego kąta ‘krzyczą’ ozdoby świąteczne, dlatego unikam w tych dniach dużych galerii:) …a u Ciebie widać, jak można skromniej wprowadzić magiczny=świąteczny klimat.. no i ta czerwień i biel- klasyka kolorów! Pięknie!

    spokojnego oczekiwania …
    ewa

  25. Katarzyna’s avatar

    Ależ ładna kuchnia. Chyba polubię ten blog : )

  26. Jo’s avatar

    Jak zwykle chłonę całą sobą, zwłaszcza oczami, ale piernikowy zapach pojawia się, nawet bez przymknięcia oczu:).
    Moja kuchnia się robi i długo jeszcze robić będzie, więc z przyjemnością co jakiś czas korzystam z Twojej :), u nas to też serce domu, z zapalonymi świeczkami, ceramicznymi pegazami (Miasto Ceramiki zobowiązuje ;), starym stołem i krzesłami , przydźwiganymi ze staroci, które czekają, aż latorośle podrosną i będę mogła im zmienić obicie :).
    Liryzm przebija z każdej fotki, a Zorki teraz będzie pewnie miał zamówień na lampki na pół roku :)
    Pozdrawiam cieplutko i czekam na świąteczną dawkę magicznych doznań :)

  27. UMI :)’s avatar

    Mimi śliczna ta Twoja kuchnia – aż chciałoby się zjeść w niej śniadanie… oczywiście z Tobą :) pozdrawiam

  28. Jolanna’s avatar

    Mimi – dziękuję ślicznie za komplement dla moich „masosolnych” wianków :))
    Wasza kuchnia jest boska, moja choć maleńka (mieszkam w bloku) też nabrała czerwonych rumieńców. Podałam link do Twoich Lemon Cookies

    http://jolanna-midzyziemianiebem.blogspot.com/2011/12/pada-snieg.html

    Są przepyszne !!! Dziękuję jeszcze raz za ten przepisik :)
    Ściskam mocno i pozdrawiam z zasypanego dziś śniegiem lasu.
    Jolanna

  29. Mimi’s avatar

    ula -
    kumpel już u Zorkiego. Ja jeszcze w paczkach zakopana :-)

    tabu -
    miło mi bardzo. Dziękuję za ciepły komentarz. A wyobraźnie to ja rzeczywiście mam. Oj, gotycką wręcz. Od dziecka :-) Pozdrawiam ciepło.

    Celina -
    ach, piękne są Twoje wspomnienia. Już widzę to oczami wyobraźni. Te ściany, garnki, ciemne pomieszczenia. Jeszcze raz dziękuję za dzisiejszą niespodziankę. Jestem bardzo zaskoczona. Bardzo! I posyłam wielkie dzięki!

    Sylwia:) -
    tak, biały nie zawsze jest zimny. Ja lubię tak zimę ocieplać sobie.
    I lubię, gdy pachną mi świerkowe gałązki. Posyłam moc ciepłych uścisków :*
    I jeszcze raz dziękuję za dużo uśmiechów na ten czas.

    jasminowasia -
    muszę Cię odwiedzić. Cieszę się, że się podobało.
    Pozdrawiam ciepło i świątecznie :*

    marta -
    to ja Wam powiem, że mi zawsze świecą się oczy na bale karnawałowe. Uwielbiam!
    Trzeba coś pomyśleć, zorganizować. Niech żyje bal!

    Mammamisia -
    bardzo lubię słowo prześlicznie :-)
    Dziękuję Misia!

    lavande -
    fajnie, że tak śledzisz moje rysuneczki. To takie miłe!
    Mikołaj jest lekko zadziorny i wyjątkowo lubię ten rysunek ;-) Bardzo wypadłam z takiego szybkiego rysowania, ale muszę wrócić.
    Ja też nie przepadam za wielkim strojeniem domów. Oczywiście muszą być znaczące detale, ale bez przesady. A w dużych galeriach handlowych to ja już chodzę, jak dziecko we mgle. Dziękuję za ciepły komentarz. Pozdrawiam świątecznie i do szybkiego następnego!

    Katarzyna -
    będzie mi bardzo miło, gdy polubisz ten blog :-)

    Jo -
    Twoja kuchnia będzie piękna. Miasto ceramiki, powiadasz. No tak, faktycznie!
    Cieszę się, że zaglądasz do mnie i lubisz tu wracać. I dziękuję za wielkie słowa, że liryzm przebija z każdej fotki. Bardzo dziękuję!

    UMI :) -
    ale miło!
    Dziękuję, że tak myślisz.

    Jolanna -
    bo piękne te Twoje wianki. Oj, piękne!
    Bardzo oryginalne. Muszę Cię odwiedzić i zobaczyć Twoją kuchnię. Cieszę się, że przepis Ci pasuje. Super!
    PS
    u mnie też pada * – *

  30. marta’s avatar

    …bo to życie to bal jest nad bale….

  31. sonia’s avatar

    Mimi, wyznam Ci coś szczerze – guła ze mni pierwszej wody! Przez to, że dodałaś wpis do poprzedniego nie przyszło do mnie powiadomienie, że na blogu jest nowy wpis i tak sobie siedzę niecierpliwie i czekam na zdjęcia świątecznej kuchni, i czekam, i pazury obgryzam, i czekam… i pewnie bym się nie doczekała, gdybym nie zajrzała. Wszystko już chyba zostało napisane – wygląda bosko! Uśmiałam się z Twojego komentarza a propos pierniczków, bo kiedy napomknęłaś na blogu, że chyba w tym roku nie zdążysz to one już były gotowe i „dochodziły” czekając na dekorowanie i wysyłkę:) Jednym słowem: mówisz – masz:) Mam nadzieję, że będą dla Ciebie ok, bo nie są z jakiejś specjalnej mąki, ale reszta składników wiadoma, więc chyba nie ma ryzyka. Dziękuję za ten wpis i zdjęcie pierników – nie wydawały mi się u mnie takie ładne jak u Ciebie:)

  32. Mimi’s avatar

    marta -
    dokładnie! I pod taką nazwą będzie ten bal :-)

    sonia -
    :-) A ja tak zarobiona jestem, że nie miałam jak podziękować Ci przez maila. Postanowiłam zrobić wpis abyś mogła zobaczyć, jak ładnie pierniczki prezentują się na talerzu :-) Przepraszam, że nie napisałam @, ale moja skrzynka pocztowa pęka w szwach. I naprawdę nie miałam pierniczków, ani sztuki. Są pyszne :-)
    Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję. Ptaszki też urocze są – śliczne.
    O 11:00 kawa i pierniczki od Ciebie :-)
    Pozdrawiam świątecznie.

  33. kasia’s avatar

    ja tylko powtorze po Wszystkich,ze kuchenka piekna,czuc swiateczny klimacik,lampa cudo,przyjaciel pimpka tez i az milo patrzec.ja dopiero sie podnioslam z grypy jelitowej jako ostatnia z rodzinki,jeszcze mi sie nie trafilo chorowac na pare dni przed swietami,ale sie nie dam,pozdr.

  34. Celina’s avatar

    Mimi, dziękuje za piękne życzenia. Ściereczki mam, jedną schowałam-posłuży jako obrusik na wiosnę. Pozostałe trzy już „grzecznie pracują”:-)))

  35. Mimi’s avatar

    kasia -
    oj, oj. Zatem posyłam dużo zdrowia. Trzymaj się dzielnie i wracaj szybko do formy. Grypa jelitowa jest bardzo męcząca. Uścisków moc. Ciepłe myśli Ci posyłam :*

    Celina -
    to dobrze. Niech służą i święta czują :-) A ja właśnie wstawiłam plansze prezentowe na bloga. Nie ma tam Twojego prezentu, bo już światła i czasu brak, ale będzie w innym kolażu prezentowym. Dziękuję raz jeszcze!

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.