Przyszła zima, idą święta

W końcu udało mi się przygotować świąteczny nagłówek strony. Tamten chociaż był fajny nie pasował już bardzo. Kasztany i jesienne kolory są już wspomnieniem. Rozmroziłam nawet dzikie maliny i borówki, gdyż owoce na ogół pojawiają się w moich sezonowych banerkach.

Zima przyszła z dnia na dzień. W nocy sypnęło śniegiem i nagle mamy zupełnie inną aurę. Poszliśmy do łóżka w jednej porze roku, a obudziliśmy się w innej. Tak czy inaczej przyszła czwarta pora roku.

Jeżeli jutro będzie trochę więcej światła, to zrobię zdjęcia mojej kuchni. Jest już gotowa! Wkrótce też przepis na ciasteczka, które widzicie na zdjęciach pod kloszem. To moje Mimi Cookies II. Są niesamowite, bo robi się je z trzech różnych mąk. Asiu – też będziesz mogła je zrobić ;-)

I to tyle na tą chwilę. Ja wracam dalej do paczek ;-)

Do szybkiego usłyszenia!

Podobne wpisy:

Tagi: ,

Komentarze (64)

  1. Helena’s avatar

    Mimi przyznaj się jak Ty to robisz, że nawet mroźną zimę potrafisz ocieplić? Te zmrożone owocki, okładki książek, orzeszki, ciastka pod klosikiem (czekam na przepis, bo ja ciasteczkoholik jestem), moje ulubione bombki grzybki (mamy jednego takiego grzybka, wyblakłego troszkę, ale Mama pamięta go jeszcze ze swojego dzieciństwa – najcenniejsza bombka) cała magia Świąt na kilku zdjęciach. Ale taka prawdziwa Magia, przez duże M :-)
    Dzięki za miły początek weekendu :-) Dużo ciepełka posyłam!

  2. llooka’s avatar

    U mnie deszcz…
    Ciekawe, czy te ciacha mają w sobie orzeszki? Mimi wspaniałości pokazujesz! Widzę, ze oboje z Sebastianem nie próżnujecie. Super nowe przedsięwzięcie Zorkiego.
    Ściskam Was!

  3. Mimi’s avatar

    Helena -
    ja się dopiero tego uczę ;-) Wiesz, że zimy nie lubię i muszę szukać „ocieplaczy” ;-)
    Moje grzybki są bardzo, bardzo stare. Mam nawet takie perełki, które przyjechały z Syberii z moją babcią i ciocią. Bombki zbieram od dziecka. Gdy byłam mała i chodziłam z Rodzicami w gości i były tam jakieś ładne bombki na choince, to patrzyłam się na nie tak długo, aż jakieś dostałam. Szczęśliwa wracałam do domu z ozdobami ;-)
    Cieszę się bardzo, że magiczny banerek jest :* Wkrótce ciasteczka, które zawładną Twoim sercem ;-) Ciepłego i spokojnego weekendu. Dziękuję za ciepełko!

    llooka -
    :-) te jeszcze nie, ale zostawiłam jeszcze trochę Twoich orzechów i powidło na tartaletki zimowe :-)
    Oj, nie próżnujemy. Ja jutro muszę odpocząć. Pracowałam w tym tygodniu grubo ponad normę. Cieszymy się, że nowy projekt Zorkiego się podoba. I dziękujemy!!!
    Kuruj się i dbaj o siebie. Duże buziaki :***

  4. ula’s avatar

    :))) a ja się nie dziwię, że dostawałaś te bombki… :)))

  5. ella’s avatar

    to się przypomnę z koszyczkami :) Widzę banerek jupi! :) Cudny jest :) kolor czerwony dodaje ciepełka białej zimie :)

  6. Sabik’s avatar

    Oj to ja czekam na kolejną słodką porcję zdjęć….ciasteczek i kuchni:-))
    Miłego zawijania… ;-))

    Sabik

  7. anita sie nudzi’s avatar

    Mimi jaki cudowny banerek!aż pachnie piernikami:]
    dziękuję za wpis na moim blogu :* trzymam się jakoś,ale ten „smuteczek” to mi chyba do końca życia będzie towarzyszył.
    Piękności w twoim sklepiku znowu widziałam,niestety nie załapałam się na napis family-może jeszcze się uda do mojej galerii rodzinnej nabyć? ściskam ciepło

  8. Roxy’s avatar

    Piekny naglowek Mimi
    xx

  9. Piotr Potworowski’s avatar

    Mimi, bannerek przeuroczy, niby zimowy a jakże ciepły…szczególnie fota ze „śnieżnym mleczakiem”…no jestem ciekaw tej kuchni, może coś podpatrzę…pozdrowionka z bezśnieżnej niziny:)

  10. Yba’s avatar

    Banerek zimowy uroczy. No i zdjęcia takie świąteczne i energetyczne. A u nas śniegu nie ma :)

  11. Mimi’s avatar

    ula -
    :-) dziecko siedziało, jak zaczarowane. Nie jadło, nie piło, tylko w bombki się gapiło.
    Uścisków moc :*

    ella -
    dobrze! Ja sobie już zapisałam :-)
    Pozdrawiamy Was ciepło.

    Sabik -
    może nawet będzie jeszcze dziś. Jest trochę światła :-)
    Wczoraj nawet świstak nie włączył komputera. Tak był zmęczony…

    anita sie nudzi -
    wiem, że będzie towarzyszył Ci bardzo długo, ale z czasem staje się mniejszy, mniejszy. Chociaż nigdy nie znika. Napis załatwię Ci, choćbym miała wykopać Ci go spod ziemi :-) Trzymaj się dzielnie. Jesteśmy z Tobą! Pamiętaj!
    Przytulam i dużo myślę teraz o Tobie :*

    Roxy -
    :-) dziękuję!

    Piotr -
    no właśnie! Wiesz, że ja muszę sobie zimę ocieplać.
    Pisz, jak tam u Ciebie. W czym Ci pomóc? Projektant gotowy na start!
    :-)

    Yba -
    cieszę się, że się podoba. U mnie trochę stopniało, ale przybędzie…
    Tu zawsze jest śnieg. Dla mnie – niestety, ale nie będziemy z tego powodu narzekać ;-) Dobrej niedzielki. Idę fotografować ciasteczka i może kuchnię.

  12. konstancja30’s avatar

    wczoraj zobaczyłam słoneczko i nie pomyślałam, że to fajnie bo ładna pogoda … :) nie … pomyślałam, że dasz radę zrobić zdjęcia :):):) szorowałam bielony pomocnik z nadzieją na nowe u siebie i świąteczną odsłonę najcieplejszej z kuchni tej Twojej :) … dziś u mnie też słonecznie dlatego nadzieja zamienia się w pewność :) … a pomocnik ze starego stołu właśnie nabrał kształtu … wielkie buziaki :)

  13. Bolena’s avatar

    Pięknie odbija się świat w Twoich oczach ( obiektywie) a słowa wystukane na klawiaturze dodają smaku .Cudnie się czyta i ogląda Twój blog.
    Pozdrawiam BMS

  14. anita sie nudzi’s avatar

    ooo Mimi naprawdę :] będę ogromnie wdzięczna:* i dziękuję,za wszystko:*

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.