O pewnym filmie słówko…

…Już wkrótce opowiem Wam o niezwykle ciepłym i wzruszającym filmie, który udało mi się obejrzeć w ubiegły weekend.

Może ktoś z Was już wie, o jakim filmie będzie mowa?

Pozdrawiam ciepło w ten zimny wieczór.

Do szybkiego usłyszenia!

Dodano: 25.11.

„Zawsze wiedziałem, że kiedyś opowiem historię, której bohaterowie będą mieć fobie – sam miałem je od wczesnego dzieciństwa. Pamiętam, gdy byłem mały i musiałem wyjść z domu, uchylałem drzwi i wyglądałem na zewnątrz, sprawdzając, czy jest ktoś na ulicy. Jeśli spóźniłem się do szkoły, nie było szans, żebym wszedł do klasy jako ostatni. Pogorszyło mi się w okresie dorastania. Wtedy jednak rozwinęło się też moje zamiłowanie do kina. W ciemnej kinowej sali mogłem bezpiecznie doświadczać strachu, niepewności, radości i nadziei; mogłem doświadczyć wielkich emocji nie zastanawiając się, czy ktoś się na mnie patrzy”.

Jean-Pierre Améris

****

Przepis na miłość” – oryginalny tytuł „Les Emotifs anonymes„, który powinien pozostać, ale nie pozostał. Zresztą to już nie pierwszy raz tak krzywdzi się filmy nadając im banalne tytuły. Ale sam film nie jest banalny, tylko wzruszający. Główni bohaterowie Angélique – (Isabelle Carré) i Jean-Rene – (Benoît Poelvoorde) są nadwrażliwi i bliskie kontakty wywołują w nich panikę, strach i inne kłopoty. Ona, gdy się stresuje to śpiewa lub powtarza te same zdania, on się poci i natychmiast musi zmienić koszulę. Próby ukrycia ich nerwów przechodzą momentami granice wyobraźni. Reżyser Jean-Pierre Améris kręcił wcześniej wyłącznie ciężkie filmy, które były raczej mrocznymi opowieściami. Tym bardziej plus dla reżysera, gdyż dość płynnie wskoczył w zupełnie inną bajkę. Recenzje były dość przychylne. Pisano, że film podobny jest do „Amelii” i apetyczny, jak „Czekolada”. Z tym się trochę nie zgadzam, ale można doszukać się małych podobieństw, więc przymykam na to oko.
Również mały zwrot ku musicalowi nie jest tu jakoś szczególnie dobry, ale gdy Poelvoorde śpiewa „Oczy czarne” to już wszystko gra ;-) Zresztą aktora lubię bardzo, więc takie role jeszcze bardziej pogłębiają moją sympatię.
Mimo komediowego tonu, film jest bardzo czuły, ciepły i naprawdę wzruszający. Nic Wam więcej opowiadać nie będę, aby nie wprowadzać Was za bardzo w całą historię.

Dla wszystkich, którzy jeszcze nie widzieli – gorąco polecam na weekend.

A teraz kilka fotek z mojej domowej pracowni czekolady.

Sceny z filmu

*****

Podobne wpisy:

Tagi: ,

Komentarze (67)

  1. jaśminowasia’s avatar

    jakie pyszności… lubię kukurydzianą mąkę :) ciepło ściskam Mimi :*

  2. Joanna’s avatar

    Mimi, przepiękne czekoladowe fotografie. Powiadasz, że na trufle podasz przepis ? Już nie mogę się doczekać. Do filmu się zmobilizuję w przyszłym tygodniu bo jutro mam egzamin na prawo jazdy :) – do niczego nie miałam głowy ostatnio. Trzymaj kciuki, proszę :). Ściskam.

  3. scraperka’s avatar

    witaj :)
    obejrzałam i jestem zachwycona! film uroczy, ciepły, wzruszający… moment, gdy Jean-Rene znajduje Angélique w szafie jest niezastąpiony i jest kwintesencją całości. wspaniała opowieść
    oczywiście nie obyło się bez
    dzięki Tobie spędziłam bardzo miły wieczór.
    ściskam

  4. scraperka’s avatar

    zjadło mi „nie obyło się bez tabliczki czekolady” :)

  5. Mimi’s avatar

    Iwona -
    ja też mam na VHS. Nagrywałam, gdy pierwszy raz leciał film w TV. To było chyba z 10 lat temu. Dobrego, marcepanowego tygodnia :-)

    amelia -
    :-)
    już dziś wiemy, że szafa cudo!

    scraperka -
    a ja dziś Cię pakuję :-)
    Dobrego tygodnia!

    Sabik -
    myślę, że przypadnie bardzo!
    Polecam Ci z ręką na sercu :-)
    Cieszę się, że przesyłka doszła cała i zdrowa. A z tym dzwoneczkiem, to musimy coś zaradzić. Zapraszam 30.11 będzie Dzień Darmowej Wysyłki.

    ula -
    muszę dopracować sam smak. Muszą być idealne!
    Wszak czekolada nie lubi półśrodków.
    Amerykańskiego kina oglądam bardzo mało. Za to pochłaniam wszystkie filmy francuskie. Lubię też kino arabskie np. irańsko – francuskie.
    Fajnie, że fotki się podobały. Pracujemy w dzień z lampą błyskową. Trochę się ostatnio nauczyliśmy, ale jeszcze długa droga przed nami.
    Spokojnego, ciepłego tygodnia!
    Pa :*

    amelia -
    nawet nie wiesz, jak się cieszę!!!
    To znaczy, że moje ostatnie nauki nie poszły w las ;-)
    Superbe!

    ika -
    ach! Czekoladowe ciasto. Mniam… Lubię ten bałagan w kuchni, bo to znaczy, że będzie coś słodkiego ;-)
    U mnie świąteczne wpisy od Mikołaja. Wcześniej jakoś nie potrafię.
    Film Ci się bardzo spodoba. Jestem przekonana!
    Dobrego dzionka i słonka!

    Marta -
    SUPER! Kiedy zdjęcia jedzenia, słodkości są apetyczne – to dla mnie uśmiech :-)))
    Uczę się teraz fotografować jedzenie. Nigdy wcześniej nie byłam zadowolona z moich zdjęć kulinarnych.
    Posyłam Wam dużo siły na przeprowadzki, remonty i inne prace.
    Do szybkiego zakończenia gabinetu!
    Pa :*

    jaśminowasia -
    to dobrze! Bo już mam dla Ciebie opracowane ciasteczka. Są tak pyszne, że oszalejesz ;-) Wpis będzie wkrótce, bo muszę zrobić po raz drugi ten słodki wypiek.

    Joanna -
    trzymam kciuki!!! Będzie dobrze!
    A trufle będę w grudniu w scenerii świątecznej. Przepis trochę modyfikuję, czyli ułatwiam ;-) Nie znoszę ciężkich przepisów.
    Uścisków moc i trzymam łapki zaciśnięte :*

    scraperka -
    SUPER!
    Cieszę się, że mogłam Ci coś polecić i wieczór był miły. Scena z szafą jest urocza, to prawda! Też kiedyś chowałam się do szafy…
    My wczoraj byliśmy na koncercie Czesław Śpiewa Miłosza. To była premiera. Było niesamowicie. Jestem pod wrażeniem! Teraz zmykam do pracy i paczek ;-)

  6. scraperka’s avatar

    oooo Czesław Śpiewa jest świetny – zazdroszczę koncertu :) musiało być niesamowicie… Miłego dnia Mimi:) cieszę się, że pakujesz moją paczkę. Już się nie mogę doczekać jak ją rozpakuję! pozdrowienia

  7. Basia’s avatar

    Mimi :) uwielbiam patrzeć na Twoje zdjęcia kiedy krok po kroku pokazujesz co smacznego wyczarujesz z przedstawionych w artystyczny sposób składników.
    A stare książki z przepisami to najlepsze co można posiadać :)
    Pozdrawiam jesiennie :) i czekam na ten smaczny przepis :D

  8. lo’s avatar

    Puk, puk… Pukam tak jak obiecałam. Czekoladowo pomarańczowe ciasto z Ladurée czeka na Ciebie u mnie. Film był uroczy. Byliśmy całą rodziną. Wszyscy zachwyceni. Mój trzynastolatek po wyjściu z kina spytał się mnie: to kiedy robimy czekoladki? Chyba już wkrótce. Pozdrawiam serdecznie i życzę uroczego tygodnia. Bardzo czekoladowego.

  9. gioia’s avatar

    Wspaniale sa Twoje zdjecia Mimi i Twoja wlasna „wytwornia” czekolady :)) Koniecznie powinien byc o niej osobny wpis! :)) Film obejrze na pewno! Poszukam go dzisiaj w sieci.Ostatnio obejrzalam film Tornatore-”Baaria”.Znasz moze? Troszke mnie rozczarowal…Szczerze mowiac spodziewalam sie czegos wiecej :/ Chyba jest tak,ze w cieniu „Cinema Paradiso” kazdy z nowych filmow Tornatore wypada blado :) Ciekawa jestem Twojej opinii o „Baaria”.Akcja dzieje sie na Sycylii :) Caluje i do uslyszenia wieczorem :*

  10. martencja’s avatar

    witaj właśnie niedawno obejrzałam ten film i należę do grona osób, którym on przypadł do gustu. Ale ja już od dawno uwielbiam francuskie kino, tak więc dla mnie to nie nowość. Nie wiem, czy może miałaś możliwość obejrzeć

    Tort weselny

    http://www.filmweb.pl/film/Tort+weselny-2010-530206

    ciekawe sektrum różnych osób oraz ich problemów. Na pewno film nie dla każdego :D ale po raz kolejny film francuski porusza i ukazuje prawdziwe życie w dość oryginalny sposób. Polecam

    A zdjęcia smakowite :D !!!

    pozdrawiam ciepło

    Marta

  11. FojAga’s avatar

    Jak u Ciebie pięknie! Uwielbiam takie miejsca i cieszę się, że Cię znalazłam :)

  12. anita sie nudzi’s avatar

    oh Mimi ,zachwycające fotografie:] jesteś moim niedoścignionym wzorem :*

  13. ula’s avatar

    :)) tak, inne kino, mam nadzieje, że kiedyś będzie bardziej docenione
    widziałaś może film irański „Dzieci niebios” jak nie to przywiozę
    genialny w swej prostocie i wymowie, moja Łucja go uwielbia
    http://www.filmweb.pl/film/Dzieci+niebios-1997-912
    buziak!

  14. Mimi’s avatar

    scraperka -
    to była premiera jego nowej płyty. Coś zupełnie innego. Słowa Miłosza i Czesław to duet na medal!
    A Ty pewnie już masz moją przesyłkę. Mam taką nadzieję :-)

    Basia -
    kupiłam ostatnio tą małą, starą książeczkę z przepisami. Skarbnica wiedzy! Ale słownictwo, jak z innej epoki. Kocham stare książki.
    Cieszę się ogromnie, że zdjęcia się podobały. Przepis na czekoladowe trufle, będzie bliżej świąt. Pozdrawiam ciepło. Uściski :*

    lo -
    super, że pukasz! Dziękuję!
    Pędzę dziś do Ciebie wieczorem :-)

    amelia -
    jeszcze trochę zaczekaj ♥

    gioia -
    właśnie nie widziałam. Muszę nadrobić i dam Ci znać.
    A domowa pracownia czekolady to u mnie zawsze, gdy zima idzie. W lecie mogę się obyć bez tego przysmaku, zimą trudniej…
    Uścisków moc :* Idzie mróz, ale nie u Ciebie ;-)

    martencja -
    ja francuskie kino pochłaniam. I te lepsze i nawet to gorsze. Lubię i tyle!
    Dziękuję za link. Już sobie szukam czasu na ten film.
    Fajnie, że oceniasz moje zdjęcia jako smaczne. To najlepsze słowa!
    Obym nie spadła z poziomu. Bo dziś będzie kolejny kulinarny wpis :-)

    FojAga -
    i ja się cieszę, że mnie znalazłaś :-)
    Zostań tu z nami!
    Pozdrawiam ciepło.

    anita sie nudzi -
    ojej, Mimi się czerwieni, jak burak ;-)
    Dziękuję!
    PS
    widziałam Cię w zamówieniu. Do szybkiego usłyszenia.

    ula -
    uwielbiam ten film! Jest taki wzruszający, poruszający i inny.
    Kino arabskie mnie fascynuje. Staram się obejrzeć każdy film, gdy tylko jest taka możliwość. Na tą chwilę polecam Ci „Lemon Tree”.
    Buziaki :*

  15. belgia od kuchni’s avatar

    Wracajac do francuskich filmow, ameliowych klimatow i brzydali, w grudniu wychodzi nowy film z A.Tautou „La délicatesse”, juz sie na niego wybieram
    http://www.youtube.com/watch?v=wvUb6x__jTc

  16. gioia’s avatar

    Wczoraj widzialam trailer tego filmu w tv :)) Do wloskich kin wchodzi dopiero 23 grudnia :))

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.