Dyniowe gnocchi

Jestem okropnym łasuchem na wszystkie dania typu: kluseczki, pierogi, kopytka. Dla mnie to idealne menu na jesienną porę, gdy za oknem słońca brak i gdy jest mi zimno. Takie jedzenie pociesza, rozgrzewa i jest miło syte. Pamiętajcie, że dobry nastrój to odpowiedni stan ducha i ciała. Jedzenie jesienne powinno dać nam energię i dobry humor.

Gnocchi dyniowe, to takie włoskie kopytka. Sympatyczna odmiana naszych poczciwych kopytek. Dynia dodaje niesamowitego koloru, który raduje nasze oczy i rozjaśnia talerz ;-) Wszak, człowiek je oczami.

Kluseczki są bardzo delikatne. Dynia jest tu prawie niewyczuwalna. To informacja dla tych, którzy za dynią nie przepadają. Jednak dobre właściwości dyni zostały oddane.

Dynia jest bogata w karoten, żelazo, witaminy z grupy B, C, E, D, PP. Sami dobrze wiecie, że witamina D poprawia nasze samopoczucie. Takie kluseczki są też mniej kaloryczne od tych tradycyjnych. Dynia ma tylko 30 kalorii na 100 gramów. Nie na darmo jest nazywana królową ogrodu.

Polecam dla osób, które są na diecie bezglutenowej. Myślę tu o naszej Asi. Moja Droga to przepis dla Ciebie! Mam jeszcze słodkości dla Ciebie, ale to będzie w kolejnych wpisach. Jeszcze chwilkę zaczekaj, dobrze?

Dyniowe gnocchi

  • 300g miąższu z dyni
  • 3 spore ziemniaki
  • około 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej. Czasem trochę więcej. Wszystko zależy od ziemniaków i dyni. Nie wliczam tu mąki do posypywania stolnicy i do wyrabiania ciasta.
  • 1 jajko „0″ lub „1″
  • gałka muszkatołowa
  • sól morska niejodowana

Ziemniaki ugotować w mundurkach. Nie rozgotować! Obrać i przecisnąć przez praskę. Dynię pokroić w grube plastry i udusić w małej ilości wody i zmiksować. Do masy ziemniaczanej dodać mus dyniowy, jajko, sól, gałkę muszkatołową. Wyrobić na stolnicy, dosypując stopniowo mąkę, tak aby ciasto dało się formować. Na tym etapie podsypujemy mąką. Z wyrobionego już ciasta uformować wałek, pokroić na małe kluseczki i ugotować w osolonym wrzątku. Kopytka gotują się błyskawicznie (około 2 minuty od ich wypłynięcia).

Podawać z z roztopionym masłem, tartą bułką, a nawet kleksem kwaśnej śmietany.

Jak coś zostanie to można zamrozić lub podsmażyć na patelni na drugi dzień. Wtedy są jeszcze lepsze. Smacznego!

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (73)

  1. gioia’s avatar

    Zdjecia przepiekne! Mam w kuchni dynie,ale poki co pelni role dekoracyjna,szkoda mi jej kroic tak fajnie wyglada :( Przepis na pewno kiedys wyprobuje bo lubie kluseczki,pierogi rowniez,ale przyznaje,ze zupelnie nie mam do nich reki…Moze w koncu kiedys,po wielu niepowodzeniach uda sie zrobic cos smacznego ;)) Milego dnia!

  2. only beautiful things’s avatar

    Mimi, ale mi smaka narobiłaś! Już wiem czym ugoszczę moje kuzyneczki w przyszły weekend :) A zdjęcia jak zawsze mistrzowskie i baaaardzo apetyczne! Świetne połączenie surowego drewna i energetycznego pomarańczu dyni :)

  3. Edith’s avatar

    bingo! w lodówce zostało pół dyni po zeszłotygodniowej dyniowej zupie, więc dziś na obiadek będą gnocchi :)
    aha, i koniecznie muszę Ci powiedzieć, że zrobiłam w ubiegłym tygodniu Mimi’s cookies :) Kochana, są obłędne! nie wiem nawet czy bardzie mi smakują same, czy z domowym dżemem :) W każdym razie wcinamy, aż nam się uszy trzęsą :)
    A zdjęcia jak zwykle piękne :))) Uwielbiam na nie patrzeć :)
    Ściskam Cię serdecznie znad herbaty gruszkowej z goździkami i łyżeczką pigwy, opatulona w koc w kratkę – w końcu trzeba się jakoś rozgrzewać, gdy na dworze taki ziąb :)
    ps. Mimi, dasz mi znać gdy przyjdą mydełka, czy mam się jeszcze przypominać?

  4. Joanna’s avatar

    Mimi, normalnie to Ty rozpieszczasz mnie na swoim blogu ;). Oryginalny przepis oraz cudowne, pomarańczowe kompozycje dyniowe. Uczta dla oka, uczta dla podniebienia. Teraz jestem straszny żarłok więc dziękuję za pokusy i biegnę na targ po dynię i etc. coś czuję, że to przepis, który przypadnie mi do smaku.
    Uściski ! :)

  5. Celina’s avatar

    Zaliczę się do grona wielbicielek potraw mącznych, dobrze że jestem chudzielec i mogę jeść wszystko. Sesja zdjęciowa dyni niesamowita!.
    Mimi, dziękuję za przesyłkę , dywanik śliczny przypomniał mi moje beztroskie dzieciństwo. Miłego dnia.

  6. Mimi’s avatar

    Sielskie Klimaty -
    takie dynie to skarb ;-) One uwielbiają rosnąć blisko kompostownika. To im bardzo służy. Kluseczki moje zostały zrobione z dyni – hoikado. To jest ta pokrojona na zdjęciu. Jest bardzo pomarańczowa i chyba najlepsza w smaku. Ja bardzo lubię!
    Fajny masz pomysł z euro – palet. Super!
    Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Dobrego tygodnia!

    Drycha -
    super, że aranżacje przypadły do gustu. Cieszę się!
    Moc pozdrowień :-)

    julianka -
    to fakt. Są bardzo jesienne.
    Dziękuję za ciepłe słowa.

    Jolanna -
    UWIELBIAM! Kluski śląskie z dziurką :-)
    Jestem już głodna. Pora na obiad.
    Dziękuję, że się podobało. Do następnego!

    alizee -
    :-)
    Dzięki za Twój zachwyt! Uśmiecham się do komputera :-)))
    Posyłam moc uścisków!

    marta -
    tak! Dynia jest bardzo słoneczna. Co będzie, jak się skończy?
    Pozdrawiamy Was ciepło. Mam nadzieję, że żyjecie po malowaniu i efekt zadowalający.

    Kasia -
    cieszę się ogromnie :-)))

    Helena -
    ach, odsmażane są pycha! Pierogi lubię jeszcze bardziej.
    Pomarańcz też nie jest moim kolorem. We wnętrzu moim go brak. W garderobie jeden sweterek ;-)
    Uścisków moc!

    Agnieszka -
    dynie na balkonie! Ale super!!!
    A na scrabble długo czekałam. Teraz będę często gościć na moich fotkach, bo są fajne. Życzę smacznych kluseczek. Przepis jest naprawdę bardzo dobry.

    agalu -
    bardzo, bardzo dziękuję za życzenia. Nie ma ich końca ;-))) To takie miłe. Ciągle spływają o mnie. I dziękuję za info odnośnie mrożenia dyni. Ciasta z dynią są super!
    Pozdrów ciepło małego osobnika, co pierożki i kluseczki zajada ;-)

    kasia -
    piękne zestawienie!
    Gorzka czekolada i słodka dynia. Mniam!
    Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam ciepło.

    Reszta odpowiedzi za chwilkę…
    :-)

  7. Mimi’s avatar

    Karolina z Manderlay -
    ja mam to samo z dynią i kluseczkami. Zawsze mi mało ;-)
    Kopytka dyniowe zrób koniecznie. Chłopaki Twoje oszaleją :-) Jestem przekonana.
    Uścisków moc :*

    jaśminowasia -
    o to mi właśnie chodziło. Będzie przepis dla Ciebie oparty na tych płatkach.
    Wkrótce :-)

    Ewa -
    czyli witaj w klubie dyni & klusek :-)
    Fajnie, że blat się podobał. Sebastian dumny ;-)
    A ja dziękuję za miły komentarzyk. Do następnego!

    Bree -
    wszystko jest. Ściana i blat :-)
    Poszliśmy na całość. Deski dostały drugie życie.
    Cieszę się bardzo, że fotki się tak bardzo podobały :-)))
    Dziękuję!

    ula -
    no to masz przepis z wesela siostry ;-)
    Zupełnie niespodziewanie. Zrób koniecznie!
    Uścisków moc :*

    jaśminowasia -
    …i o to chodzi Asiu.
    Drobne myśli i czyny potrafią nas radować.

    Bożena -
    tak, tak – czytałam! Jestem pod wrażeniem tej Osoby.
    Bardzo Ci dziękuję za to, że mogę się powołać na Ciebie w sklepie z winami. Nie omieszkam. Wszak dobre wina lubię :-)
    I z wielką przyjemnością zobaczę tam Twoje prace.
    Odnośnie jeszcze makrobiotyki. To nie jest tylko sama dieta. Makrobiotyka to również określony sposób życia, ale Ty to zapewne wiesz. Trzeba też mocno zmienić swoje myślenie. Nauczyć się oddzielać dobro od zła. Oprócz tego makrobiotyka nie zamyka się na inne diety. Ta dziedzina jest bardzo otwarta. Grunt aby nasz pokarm był czysty (prosty), nieprzetworzony, bez chemii.
    Do zobaczenia kiedyś w Papuamu :-)
    Dziękuję za cenne informację.

    Iwona -
    eee. Chyba nie tak strasznie :-)
    Horror to jest, jak robi się z dyni te stwory szczerbate na halloween.
    Nie znoszę tego.
    A kluseczki na śniadanie wcale mnie nie dziwią. Ja mogę je jeść na każdy posiłek ;-)
    Pozdrawiam ciepło.

    gioia -
    kup moja Droga dynię ozdobną i trzymaj w domku. A jadalną zjedź ze smakiem, bo to niezwykle zdrowe warzywo.
    A kluseczek Cię nauczę, jak się kiedyś spotkamy. To naprawdę jest proste.
    Przesyłka wysłana :-) Mam nadzieję, że sprawnie dotrze do Ciebie.
    Buziaki ogromne :*

    only beautiful things -
    no powiem Ci szczerze, że blat był trochę pod tą dynię robiony. Lubię takie połączenia w kolorach. Zresztą jesiennie miało być ;-)
    Cieszę się, że się podobało. Miłego weekendu z kuzyneczkami i kluseczkami już dziś życzę :-)

    Edith -
    miło mi to słyszeć. Zatem dołączyłaś do grona Mimi’s cookies :-)
    Trochę nas już tu jest. Ja też te ciasteczka uwielbiam i wkrótce będzie Mimi’s cookies II.
    O mydełkach dla Ciebie pamiętam i mam to na uwadze, ale wiesz…Pamięć bywa zawodna, więc w razie „w” przypominaj mi się :-)
    Wyjątkowo długo idzie ta paczka. Mam nadzieję, że nie zaginęła. Różnie to bywa z przesyłkami z Afryki. Uściski i pozdrowienia.

    Joanna -
    a Ty mnie takimi słowami. Dziękuję!
    Mam nadzieję, że dynie udało Ci się dostać.
    Dobrego gotowania i do szybkiego usłyszenia. Trzymaj się zdrowo!
    Pa :*

    Celina -
    ja też mam sentyment do tych dywaników. Gdy je zobaczyłam u importera to byłam taka uradowana :-) Cieszę się, że przesyłka sprawiła Ci radość i przyniosła miłe wspomnienia.

  8. marchewka’s avatar

    Cudowne, piękne zdjęcie naprawde gratuluje, wszystko co tworzysz ma niesamowity urok i smak.

  9. Edith’s avatar

    właśnie robię gnocchi! :)

  10. Mimi’s avatar

    Edith -
    no to miłego gotowania.
    Smacznego :-)

  11. Marta’s avatar

    Mimi jesteśmy cały czas w trakcie remontu, to jest jednak duża powierzchnia, a czas leci, na szczęście mam czas do końca miesiąca, później muszę przenieść gabinet z przychodni w nowe miejsce, niestety część moich mebli zginęła w przychodni, szukają 3 tydzień:)
    Nie wiem czy przez to całe zamieszanie dziękowałam Tobie za paczkę, wszystko doszło, jak zwykle zapakowane z serduszkiem:), nawet Paweł się zachwycał, a Charliemu spodobały się sznureczki:), cały czas z nimi chodzi. Dziękuję za „większe” toniki i za świąteczny element:) Pozdrawiam

  12. ella’s avatar

    mniam lubię dynie:) Przepis do wypróbowania, zwłaszcza, że uśmiecha się w kuchni do nie taka jedna ;D

  13. Sabik’s avatar

    Brawo- dyniowe gnochi są pyszne!Znam i lubię bardzo:-)A może to Skorpiony tak mają, że lubią jarskie potrawy:-) W zamrażarce mam jeszcze dyniowy mus więc pewnie niedługo i ja nasycę się dyniowymi kopytkami
    :-) Bardzo mi się spodobało radełko- właśnie takiego szukam…:-)pozdrówka!!

  14. Mimi’s avatar

    Marta -
    ale fajnie, że Paweł też się zachwycał :-)
    I Charliemu coś się dostało :-) Dziękuję bardzo za wesoły komentarz. Rozjaśnił mój dziś dzień!
    Życzę Wam wytrwałości i sukcesów.
    Mam nadzieję, że meble też się znajdą ;-)

    ella -
    no to do dzieła Ela!
    Miłego gotowania :-)

    Sabik -
    chyba coś w tym jest ;-)))
    Ja jem mięso od wielkiego dzwonu. Raz na 2 -3 miesiące. Czasem nawet rzadziej, bo trudno dostać takie z chowu tradycyjnego.
    Jarska kuchnia to moja kuchnia!
    Pozdrawiam ciepło.
    PS
    radełko jest dość stare. Bardzo je lubię. Idealne do leniwych.

  15. Marta’s avatar

    Charlie dobierał się do paczki pierwszy, zresztą zobaczysz na zdjęciach:)
    Dziś przerwa w remoncie mój tata i pies zostali pogryzieni przez psa:(

  16. Mimi’s avatar

    Marta -
    oj, to smutna wiadomość :-( Mam nadzieję, że to nic poważnego.
    Trzymajcie się ciepło!

  17. Basia’s avatar

    Mimi, ależ tu smakowity przepisik zawitał, a ja uwielbiam kopytka :) to co mi pozostaje :) upolować jakąś dynię i do dzieła.

    W tym roku się zgapiłam i niestety nie wyhodowałam własnych. Ostatnio miałam okazję podziwiać takie olbrzymy w jednym z ogrodów. Zrobiło mi się bardzo melancholijnie – zachodziło słońce, mgiełka gdzieś w oddali majaczyła, a pomarańczowa dynia wspaniale kontrastowała z jesiennym ogrodem nadając mu życia i radości.

    Pozdrawiam ciepło

  18. Monika’s avatar

    Trafiłam na Twoją stronę przypadkiem i jest to najmilsze zaskoczenia dnia dzisiejszego,ba,może nawet tygodnia! Post o dyni to to czego mi-miłośniczce dżemów i tarty dyniowej potrzeba było! Ruszę dziś jeszcze na poszukiwanie dyni aby wypróbować opisywane przez Ciebie danie! PS. Piękne zdjęcia!!! Aż się chce zjeść te dynie na surowo :)

  19. Tarnina’s avatar

    Witaj Mimi!
    Fantastyczne są te Twoje zdjęcia! Właśnie to lubię najbardziej – taką sielską prostotę i piękno, które można odnaleźć w zwykłej dyni :). A na kluski też się pewnie skuszę.
    Poza tym… zaczynam się zagłębiać w Twój blog i już wiem, że będę tu zaglądać regularnie.
    Pozdrawiam serdecznie!

  20. Mimi’s avatar

    Basia -
    oj, bardzo smakowity. Mówię Ci!
    A dynie w jesiennej scenerii na polu wyglądają niesamowicie. To prawda!
    Obraz ujmujący. Wszędzie szaro i buro, ale dynie zdają się żyć w innym świecie.
    Pozdrawiam ciepło.

    Monika -
    szalenie się cieszę, że taki mały mój post był dla Ciebie miłym zaskoczeniem :-)
    Fajnie, że do mnie trafiłaś :-) Ja mam nadzieję, że innymi wpisami też trafię w Twoje gusta, smaki, upodobania.
    PS
    nic mi nie mów o tarcie dyniowej ;-) UWIELBIAM!

    Tarnina -
    Witaj serdecznie!
    Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Proszę rozgość się i miłego czytania życzę.
    Wkrótce nowy wpis.
    Pozdrawiam serdecznie i do następnego!
    PS
    kluseczki polecam z ręką na sercu ;-)

  21. Marta’s avatar

    Napiszę Ci mailu…

  22. savannah’s avatar

    Uwielbiam dyniowe przysmaki, od zupy, po ciasto i galaretke. Kluseczek jeszcze nie jadlam – wiec czas sprobowac :) Dziekuje za super przepis, pozdrawiam

  23. gioia’s avatar

    Zrobilam dzis dyniowe gnocchi i melduje ze wyszly bardzo dobre! :))Smakuja naprawde dobrze gdy sa podsmazane na maselku i z bulka tarta-tak jak napisalas! Kolejny przepis sprawdzony! Dziekuje!! :)))

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.