Dwa dni, dwie kawy

Na rozgrzewkę po tygodniowej przerwie zapraszam na aromatyczną kawę. Nie pamiętam dokładnie, kiedy to było… Jakiś czwartek, jakiś wtorek. Końcówka zeszłego miesiąca. Słoneczne i ciepłe dni tej jesieni.

Od czasu, gdy mieszkamy na wsi zupełnie inaczej traktujemy wyjazdy do miasta. Oprócz tuzina spraw, które trzeba załatwić, obowiązkowo musi być przerwa na kawę. Często każde z nas biega w swoją stronę. Koło południa pada nieśmiertelne hasło.

- Przerwa na espresso – zarządził Sebastian, smakosz małej czarnej ;-)
- No to przerwa!

I tak spotykamy się na kawie, aby omówić dalszy plan dnia, rozwiązać jakiś problem lub po prostu pobyć w wielkim mieście.

Lubimy ten kawiarniany gwar. Ludzie wchodzą, piją kawę, rozmawiają, przeglądają poranna prasę. Stukot filiżanek, wycie ciśnieniowego ekspresu i wszechobecny zapach kawy. Zupełnie inne zaś są chwile, gdy kawiarnie nagle pustoszeją. Nie ma prawie nikogo, panuje cisza… To też ma swój urok.

Nasze przerwy w kawiarniach są czymś na co zawsze czekamy. To takie małe przyjemności z aromatyczną kawą. Można wyciągnąć książkę z torby i przeczytać dwa rozdziały lub pstrykać fotki. Fajnie jest też spotkać znajome twarze lub pogadać z barmanem. Dobra i przyjazna kawiarnia daje poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Jest, gdzie wracać na małą czarną.

- 1 -

Cafe Bar „Szara”

Rynek Glówny 6 – Kraków

Espresso – 4,50pln

W skali od 1 do 10 – otrzymało 7. Duży plus za niską cenę i gorącą filiżankę.

****

- 2 -

Cafe „Dym”

ul. św. Tomasza 13 – Kraków

Espresso – 5,00pln

W skali od 1 do 10 – otrzymało 6. Duży plus za najlepszy ogródek w mieście, stałych bywalców i sympatycznych barmanów.

A jakie miejsce otrzymało pełne i mocne 10 punktów?! O tym opowiem Wam już wkrótce!


Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Komentarze (73)

  1. Mimi’s avatar

    kasia -
    to są świetne herbaty. Można je parzyć kilka razy. Bardzo dobra jakość.
    Polecam w pełni!

  2. kasia’s avatar

    no to wiedzialam kogo spytac,dziekuje i trzeba bedzie posmakowac

  3. Marta’s avatar

    Mimi potrafisz sprawiać niespodzianki, po długiej ciszy wpis i to jeszcze tak apetyczny i aromatyczny. Jak by nie patrzeć kolejne kulinarne miejsca warte odwiedzenia, bowiem Twoje poprzednie wskazówki bardzo się przydały, ale o nich już niebawem:) Nie ma co dotrzymam słowa, tylko potrzebuję czasu:)

  4. Mimi’s avatar

    kasia -
    :-)

    Marta -
    nie ma pośpiechu. Przecież wiesz, że ja zawsze czekam na Twoje wspomnienia.
    Wczoraj wspominaliśmy Was i degustację piwa ;-)
    Cieszę się bardzo, że wpis mój na rozkręcenie po przerwie przyjęty na plus ;-)
    Jutro Cię pakuję i po weekendzie wysyłam. Przepraszam, ale wcześniej nie dam rady i jeszcze piątek wolny.
    Uściski dla Was!

  5. Linka’s avatar

    Witaj Mimi,
    :o) ja choć kawy nie piję to kocham się w jej zapachu, a czytanie książki w kawiarni wśród tego aromatu i stukotu filiżanek brzmi tak magicznie, że aż chce się tego spróbawać! :o)))))))
    Gdybym miała być w Krakowie, na pewno pójdę Twoimi śladami! Oj tak. A i „rozmowa” o Twoim tamtejszym, wcześniejszym mieszkaniu mnie zaciekawiła, już sobie wyobrażam ten piec … i te dwa pudełka… ;o)
    Ach tyle tu wyjątkowych emocji zawsze u Ciebie, uwielbiam tutaj zaglądać!
    Pozdrawiam miło,
    Linka

  6. Marta’s avatar

    Mimi spokojnie, nie ma pośpiechu:) My teraz zabiegani jesteśmy remontujemy moje centrum terapii i mamy strasznie dużo pracy, a czas leci jak szalony:) Miło nam, że nas wspominacie:) My również ciepło o Was myślimy:)

  7. Mimi’s avatar

    Linka -
    cudownie, że lubisz tu być, że biegasz po komentarzach i wyobraźnia Twoja przywołała na myśl moje pierwsze mieszkanie w Krakowie. To takie czułe.
    Dziękuję Linka, Karolinka :-)

    Marta -
    domyślam się! Trzymam kciuki za Twoje centrum terapii.
    A nasze wspólne wspomnienia i myśli łączą się czasem. To czuję na odległość…
    Fajnie tak :-)

  8. Sabik’s avatar

    kawa- ta poranna, ta popołudniowa i ta wieczorna z mleczkiem…be kawy nie ma życia… Dziękuję za namiary na krakowskie miejsce-kocham Kraków:-)
    Trafiam do CIebie z Camomille:-) będę zaglądać!! paa

  9. Mimi’s avatar

    Sabik -
    Miło mi, że do mnie trafiłaś :-) Widziałam Twoje zamówienie. Dziękuję!
    A kawa – to kawa! O krakowskich dobrych miejscach na kawę jeszcze będę pisać.
    Pozdrawiam ciepło. Zaglądaj do mnie koniecznie! Pa!

  10. Helena’s avatar

    Mimi, dobrze, że jesteś, bo zdążyłam już się za Toba stęsknić!
    Ja w pracy pijam tylko herbatkę, zieloną najchętniej, jak wracam do domku to już jest za późno na kawkę, ale za to w weekendy sobie odbijam :-) Z domowym ciachem, ciepłym kocem i książką na kolanach, idealny zestaw na tę porę roku :-)
    Miło wypić z Wami wirtualną kawkę po ciężkim tygodniu. Podłoga z pierwszego zdjęcia to moje marzenie :-)
    Uścisków moc!

  11. Inga’s avatar

    Siódemka to chyba dobra ocena :) Spisuję :) Jak będę w Krakowie odwiedzę te Twoje miejsca! Piękne i klimatyczne zdjęcia, chętnie bym się napiła tam kawki :)
    Buziaki

  12. Justyna’s avatar

    Zapewne bardzo klimatyczne miejsce na krakowskim Kazimierzu?;) Dla mnie Pożegnanie z Afryką jest najlepszym miejscem na kawę. Lepszej nie piłam. Pozdrawiam ciepło.

  13. Iwona’s avatar

    Wreszcie mam chwilę, żeby pobyć u Ciebie. Ten post jakby pachnie :-) Ja też jestem smakoszem kawy. Ona ma w sobie coś takiego, że nawet kiedy jestem zalatana i usiądę na chwilę, teraz z Marcelką na kolanach, to czuję się jakoś inaczej. kiedy wącham to przypominają mi się miłe chwile. Piję kawę w dresie, a myślami jestem w małej, włoskiej kawiarence …
    Buziaki i miłego weekendu!

  14. monina’s avatar

    kocham kawę:) a kiedy w październiku wybierałam sie do krakowa to wlaśnie u ciebie szukałam miejsc na dobre jedzenie i pyszna kawe:) pzdr serdecznosci:)

  15. Aleksandra’s avatar

    ten klimat. ta aura. magia. dla kogoś kto pije dużo kawy ale bez jej celebracji, tak niechlujnie , przez brak czasu i nawał zajęć to będzie to miłą odmianą.

  16. Gosia’s avatar

    Mimi, masz piękny blog!! :)
    Gratuluję :)

  17. Mimi’s avatar

    Helena -
    moja też :-) Podłoga – marzenie!
    Fajnie, że czekałaś na mnie. Dziękuję!
    Posyłam ciepłe pozdrowienia i dobrego tygodnia życzę :-)

    Inga -
    pewnie! To bardzo dobra nota, ale będzie jeszcze wkrótce kolejny ranking i maksymalne 10pkt.
    Pozdrawiam i do szybkiego następnego!

    Justyna -
    kiedyś też tam chodziłam. Muszę odwiedzić ponownie :-)
    Dobry pomysł! Dzięki za przypomnienie!

    Iwona -
    bardzo się cieszę, że mój post pachnie kawą!
    Ach, super!
    Życzę Ci dobrego tygodnia.

    monina -
    bardzo mi miło!
    Dziękuję za odwiedziny i ciepły komentarz.
    Serdeczności :-)

    Aleksandra -
    kawa lubi małą przerwę. Nawet, gdy jesteśmy bardzo zalatani.
    Trzeba czasem zwolnić…
    Pozdrawiam ciepło!

    Gosia -
    naprawdę?
    Cieszę się ogromnie!
    DZIĘKUJĘ!

  18. sabbag’s avatar

    z dobra kawa to jest tak – zalezy od nastroju, wystroju i czasu ile sie ma na jej wypicie. moja pierwsza kawe ktorej zapach ciagnie sie za mna do dzis pilam u rodziny mojej szkolnej wymiennej kolezanki z niemiec. dawno dawno temu. Rozespany dom, mama krzatajaca sie po kuchni, slodkie bulki i ta kawa, juz w termosie dla nas przygotowana – pyszna, aromatyczna, domowa. Druga kawa wg mnie najlepsza byla to pita przy malym plastikowym prowizorycznym stoliku w malutkiej ciastkarni/piekarni chyba na tej ulicy gdzie byl kiedys dom towarowy Centrum. Kiedy jeszcze wyboru w kawiarniach nie bylo, tam podawali pyszna kawe z ekspresu cisnieniowego w bylejakich plastikowych kubelkach. Z ukochanym, w letnie popoludnie, smak niezapomniany. No i kawa studencka u Diego, sympatycznego Argentynczyka – kiedy w kieszeni dzwieczy ostatnie Euro, nie wydaje siego na bulke czy obiad ale wlasnie na ta jego kawe – najlepsza w miescie!:)

  19. Mimi’s avatar

    sabbag -
    super są Twoje wspomnienia!
    Fajnie się czytało. Najbardziej czuję zapach tej kawy z termosu + słodka bułka na drogę. To lubię!
    Pozdrawiam i dobrego tygodnia Ci życzę!

  20. gioia’s avatar

    Zdjecie Sebastiana z aparatem- REWELACJA!!! Dobrze,ze macie swoje ulubione miejsca na mala czarna,miejsca do ktorych dobrze jest wracac :)

  21. Natalia’s avatar

    Uwielbiam Twoje zdjęcia Mimi. Niesamowicie klimatyczne.

  22. Gosia’s avatar

    trafiłam z bloga kury domowej i już wiem, że muszę tu wpadać codziennie. Magiczne zdjęcia, ulotne chwile, piękno w czystej postaci i Wy – tacy sympatyczni! :)) pozdrawiam!

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.