Jesienna tarta ze śliwkami

„Tarty należą do najprostszych do przygotowania smakołyków, a robot kuchenny jeszcze bardziej ułatwia ich przygotowanie. Można oczywiście kupić gotowe spody z kruchego ciasta, ale warto umieć je zrobić samemu”.

Julia Child „Gotuj z Julią”

Zgadzam się w stu procentach z Julią Child, którą darzę wielką sympatią. Ile książek, tyle przepisów na tartę. Różnią się, co prawda niuansami, ale zawsze. Ciasto kruche każdy robi na swój sprawdzony sposób i warto dojść do perfekcji.
Na pewno macie swoje ulubione przepisy na tartę idealną. Ja mam jeden wypróbowany przepis, którego się trzymam. Jako nadzienie mogą posłużyć rozmaite owoce. Dobra tarta powinna być krucha i delikatna. Maślany posmak jest tu wręcz obowiązkowy.

Przepis, który zamieszczam poniżej jest na bardzo dużą formę do pieczenia. Możecie podzielić porcję na pół. Ja jednak wolę przygotować całą porcję ciasta. Nadmiar ciasta zamrażam do kolejnych wypieków. Nie trzymam w zamrażalniku takiego ciasta dłużej niż 3 miesiące, gdyż traci swoje dobre właściwości. Robię później tartaletki, które są niczym innym, jak odmianą tarty o mniejszej średnicy spodu. Niejednokrotnie uratowało mi takie ciasto mój stół, gdy nagle pojawili się goście. Taka zamrożona porcja dobrego ciasta, daje też poczucie bezpieczeństwa. Gdy przyjdzie zły dzień, mam asa w kieszeni, a właściwie w lodówce ;-)

Kruche ciasto

  • 250g masła
  • 125 g drobnego cukru, gdy owoce są słodkie to wystarczy 100g
  • 1 jajko od kury szczęśliwej
  • 450g mąki

Masło ucieramy z cukrem. Wsypujemy mąkę i zagniatamy. Gdy składniki dobrze się połączą, dodajemy jajko i ponownie wyrabiamy. Cisto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 min, aby odpoczęło. Rozwałkowujemy je na grubość 1/2 cm i wykładamy nim tartę. Na wierzchu układamy papier do pieczenia, na który wysypujemy groch. Nasiona obciążą ciasto, które nie urośnie i zachowa ładny kształt. Pieczemy przez 10 minut w 180 stopniach. Na tym etapie możemy dodać dowolne owoce lub inne nadzienie. Ja zawsze smaruję jeszcze podpieczoną tartę dżemem, który pasuje mi do owoców. Wstawiamy ponownie do piekarnika i pieczemy jeszcze jakieś 25 minut.

PS

śliwki w mojej tarcie były jeszcze z Węgier. Pyszne węgiereczki ;-)

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (54)

  1. Mimi’s avatar

    scraperka -
    …jeszcze Ci zostanie na 4 małe tartaletki lub resztę zamrozisz sobie na drugą tartę o średnicy 20 cm. Wszystko zależy od wielkości jajka, ale 1/2 przepisu Ci wystarczy spokojnie. Miłego pieczenia, jak dojdzie forma. Jeszcze chwilkę musisz zaczekać…

  2. scraperka’s avatar

    dziękuję za pomoc! a na zamówienie czekam spokojnie i nigdzie mi się nie spieszy. całe szczęście jestem dość cierpliwą osobą:) pozdrawiam cieplutko

  3. M.’s avatar

    witam. przyznam, że jestem kompletną nogą w pieczeniu, ale ta tarta mi się udała. koleżanka podała mi link co prawda do ciasteczek, ale w ten właśnie sposób natknęłam się na blog, a dalej już na przepis z tartą. polecam wszystkim, którzy jak ja mają odwieczny problem z robieniem zakalców :P i dziękuję za dobry przepis! następnym razem wypróbuję ciasteczka ;)

  4. Mimi’s avatar

    M. -
    BRAWO! Cieszę się bardzo, że jesteś zadowolona z tarty, przepisu, siebie :-)
    Powiem Ci, że ciasteczka są jeszcze łatwiejsze. Naprawdę!
    Próbuj śmiało! Dasz sobie radę. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.