Ubiegły tydzień był niezwykle intensywny i pełen wrażeń. Gościliśmy w naszym domu ekipę z IKEA FAMILY – Live. Wszystko potoczyło się tak nagle. Co prawda najpierw było sporo rozmów, przesyłanie zdjęć do wglądu, wypełnianie ankiet i chwila pod znakiem zapytania. Minęło lato i jakoś nie wierzyłam, że uda się nam przejść pewnego rodzaju selekcję. Pewnego dnia dostaliśmy odpowiedź, że nasz dom spodobał się i IKEA Live jest nim bardzo zainteresowana. Goście przybyli z różnych krajów i miast: fotograf z Kopenhagi, stylistki z Göteborga. Z Londynu zaś przybył asystent fotografa i kierownik zespołu. Byłam pod ogromnym wrażeniem i miałam sporą tremę prawie do samego końca ;-) Chyba całe przedsięwzięcie mnie trochę przerosło i chociaż nie była to moja pierwsza sesja dla magazynu wnętrzarskiego, to jednak praca z tak dużą i zagraniczną ekipą budziła respekt. Tym bardziej, że fotograf, którego było nam dane poznać pracował kiedyś dla magazynu Martha Stewart – Living. Jego zdjęcia są urzekająco piękne.
Nasz dom podczas tych dni przeszedł spore zmiany. W sypialni były trzy różne ustawienia. To był taki „makeover by IKEA” z przywiezionych przez stylistki rzeczy. Nie na wszystko się godziliśmy, więc rozmowy były momentami burzliwe, ale doszliśmy do porozumienia. Przede wszystkim nie chciałam utracić swojego stylu i charakteru.
Sesja momentami była bardzo ciężka. Pogoda płatała figle i światło zmieniało się z minuty na minutę. Przeszły przez te dni chyba wszystkie pory roku za oknem. Słońce, deszcz, a nawet śnieg z deszczem.
Niestety nic Wam na tą chwilę pokazać nie mogę, gdyż prezentowane były najnowsze tkaniny, które IKEA planuje wprowadzić na wiosnę 2012. Dopiero po publikacji na łamach IKEA Live będę mogła pokazać Wam zdjęcia. Taka była umowa, więc muszę dotrzymać słowa. Coś tam jeszcze pokaże MyZorki :-)
Codziennie piekłam świeże pieczywo dla naszych gości i małe słodkości do kawy. Przygotowałam też domowy ser, prawdziwe masło i drożdżówki. Lunche dla ekipy były proste, zdrowe i polskie. Chciałam przybliżyć im regionalne i tradycyjne wyroby. Przerwy na kawę wspominamy najlepiej, bo właśnie wtedy był czas na luźne rozmowy. Odbyła się też sesja w kuchni, która ma pokazać domowy wypiek chleba. Czułam się trochę, jak w programie telewizyjnym ;-)
Teraz musimy czekać na wiosnę i publikację. Nasz dom ma się ukazać w wiosennym numerze 2012. Zapewne będę przypominać o tym fakcie, gdy termin będzie bliski. Jeszcze tylko wywiad przede mną i pora na wielkie sprzątanie po sesji. Do tej pory jeszcze tego nie zrobiłam. Nie było kiedy…
Zeszły tydzień był, jak jakiś szalony sen. Sama nie wierzę jeszcze, co się tu działo. Na razie muszę ochłonąć i uspokoić wrażenia. Wielki świat mnie czasem przeraża. Dobrze, że chleby moje nie miały stracha i rosły pięknie :-) I smakowały chyba też. Ekipa dostała nawet bułki na drogę.
Dziękuję Wam za kciuki, wsparcie i dodanie otuchy. Z Wami podwajam siłę. Doświadczyłam już tego nie raz. Dziękuję z całego serca!
Drugie śniadania były na tarasie, gdy tylko wychodziło słońce.
Podobne wpisy:
Tagi: IKEA, IKEA FAMILY
-
No to naszą MIMI „rzucają ” w wielki świat:)))) Gratuluję !!!!!
Na pewno wszyscy uczestnicy sesji będą ją wspominać przez długi czas….bo takich ludzi jak wy nie zapomina się nigdy!!!! Na pewno ugościliście ich po królewsku!!!
Już nie mogę sie doczekać wiosny żeby zobaczyć waszą sesję !!!Ściskam Was mocno!!! Lecę do Zorkiego podpatrzyć resztę sesji:)))))))
Tak bym chciała Was osobiście uściskać i co pomyślę że mam wolny weekend i zaklepałabym sobie u Was pokój to coś mi wypada i moje plany biorą w łeb!!!! Ale co sie odwlecze…….
Pozdrawiam Patti -
Bardzo się cieszę, że to właśnie w Twoim domu Ikea postanowiła zrobić sesję. Podziwiam Twój dom i choć nigdy w nim nie byłam osobiście to już tyle w nim przebywałam wirtualnie ,że czuję się jakbym go znała doskonale. Wierzę, że praca z ekipą była trudnym i żmudnym zajęciem ale też myślę, że efekty tej pracy będą warte Twojego wysiłku. Czekam więc z utęsknieniem na wiosnę:)
Pozdrawiam:) -
Mimi to co napisalas o werandzie,to kolejny dowod jak uzdolniana jestes osoba! Dekor jest wspanialy,zreszta kazdy szczegol-sama balustrada jest cudowna! Polaczenie z naturalna deska na podlodze-poprostu super! Marzy mi sie taki domek wlasnie-istnie „amerykanski” :))) Kochana,napisze pare slow na maila jutro z rana wlasnie w zwiazku z paczuszka ;)) Calusow moc!
-
Wielkie gratulacje.. cały czas trzymałam kciuki by było to owocne dla Ciebie – i przyniosło sporo dobrego ;) i w sumie odkąd tylko podejrzewałam, że coś się może stać życzyłam tego co Najlepsze… nie tylko życzyłam w duchu ale po prostu jakaś pewność miałam, że dobrze będzie…
-
:))) na razie pokazałam Ci ją w Twojej wyobraźni, dlatego Ci się przyśniła, a jest piękna bo wszystko co nas otacza co nam pokazujesz z taka pasją i miłością jest piękne bo pięknie o tym piszesz, a marzenia się spełniają, czy to nasze czy Twoje, więc…. wiesz że ja sobie swój dom wyśniłam i wymarzyłam , byłam w nim w swoich snach, dlatego kiedy pierwszy raz do niego weszłam po uprzednim obejrzeniu czterech innych domków, wiedziałam że to ten bo już go widziałam wcześniej, tak samo miałam z mężem, uczyłam się w szkole koło jego miejsca zamieszkania, byłam tam, w bloku w którym mieszkał, chociaż jeszcze go nie znałam… ot tak mam od zawsze, więc… jak się obie weźmiemy za te marzenia to… sama widzisz, musi coś z tego się urobić, nie ma bata ;))), a przyjedziemy na pewno, tylko odsapniesz trochę
buźka dla Was ;)) -
Dziękuję Ci kochana. Za taki kurs od podstaw pieczenia chleba, byłabym Ci bardzo wdzięczna. Próbowałam znaleźć adres e mail, ale nie widzę. Chciałam do Ciebie napisać. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.
P.S Bardzo się cieszę, że taka sesyjka się u Was odbyła. Jesteś zdolną i wspaniałą kobietą. Jeszcze raz serdeczne gratulacje i uściski.
Iza -
Mimi! Wspaniała przygoda Was spotkała i ciekawe doświadczenie :) Przyłączam się do wielkich oczekiwań na wiosnę i publikację, bo to co pokazałaś wygląda bardzo, bardzo zachęcająco! A jeszcze Mimi w kuchni podczas pieczenia chleba! Na razie idę znów oglądać zdjęcia, bo zakochałam się w Waszej werandzie!
-
Mimi, festiwal szynki zostaje przeniesiony na przyszły rok.Pozdrawiam serdecznie.
-
musze sie pochwalic,ze wlasnie wyjelam z piekarnika bagietki,to bylo moje trzecie podejscie i nareszcie sie udalo,ale sie ciesze,pozdr.
-
wow ! gratulacje ! Nie mogę doczekać się zdjęć :)
-
Mimi! Wspaniale i strasznie się cieszę, wspaniałe przeżycie! Zawsze z miłą chęcią podglądam najnowsze trendy na ikea family live, cieszę się, że będę mogła podejrzeć też Twoje wnętrze, już nie mogę się doczekać! I oczywiście tych nowych tkanin z kolekcji wiosennej :)
Moje żyrandolki od Ciebie wyglądają przepięknie i nadal nie mogę nacieszyć oczu :)Buziaki!
-
O matko, ależ Ci zazdroszczę:) Nie tyle może samej sesji ( wiemy obie co to za tyra:):) – ale pracy z takim fachurą!!! Wiele bym dała, żeby móc podpatrzeć jak pracuje. W każdym bądź razie OGROMNE GRATULACJE:)
Co do samej Ikea – przyznaje, że nie byłam jej zbyt wielkim zwolennikiem. Ostatnimi laty miałam wrażenie,, że traktuje nas troszkę po macoszemu – tzn dostawaliśmy inne, w moim mniemaniu „uboższe” trendy niż w innych państwach. Ale brałam ostatnio tkaniny do stylizacji do którejś z moich sesji i bardzo mile byłam zaskoczona. Nie tylko tkaninami.
Wiem od Uli, że niedługo do Was przyjeżdżają – udanej zabawy zatem, świetnych zdjęć, i znowu Wam zazdroszczę:)
ściski, Asia -
Dokładnie. Nasza Ikea jakby założyła, że Polacy są trendami daleko w tyle ( no dobra, może trochę są:):):), ale jednak ten dystans się coraz bardziej dynamicznie skraca. Widzę coraz więcej świetnie zaprojektowanych domów i to z wnętrzami naprawdę na światowym poziomie. A z tkaninami w Ikea już się chyba ruszyło – kilka właśnie pokupowałam. Tym bardziej czekam na te wiosenne.
Jeszcze raz Was pozdrawiam serdecznie,
zielona:) -
Witam,
jakim aparatem i obiektywem fotografujesz swoje prace?
Pozdrawiam.
‹ Poprzednie · 1 · 2














Mam na imię Monika, ale mówią na mnie Mimi. Jestem uzależniona od poszukiwania pięknych rzeczy z całego świata. Nałogowo oglądam magazyny wnętrzarskie oraz piękne blogi. Bywam też dj-em na imprezach domowych. Kocham podróże i prace w ogrodzie. Nigdy nie rozstaje się z aparatem fotograficznym :) Preferuję żywność ekologiczną i prawie wszystko, co francuskie :-)


















Komentarze (95)
RSS dla komentarzy do tego wpisu
Trackback: http://bomimi.decostyl.pl/2011/10/18/ikea-live/trackback/