Impresje, wspomnienia i plany

Dokładnie rok temu byliśmy na wakacjach w Piranie – SLO. Pierwszy wpis z tego przecudownego miejsca znajdziecie tu. To były jedne z najlepszych moich wakacji. Zresztą Słowenię umiłowałam sobie bardzo. To mały kraj, który zachwyca cudownymi widokami zwłaszcza w pasie nadmorskim. To tu na Istrii szukałam filmowej Maleny. Pamiętacie ten wpis? Zrobiłam tam naprawdę sporo zdjęć. Tylko małą cześć pokazałam na blogu. Tak to bywa, gdy na urlop wyjeżdża się trochę po sezonie. Kiedy wróciliśmy był już październik. Panował chłód i nastawały coraz to ciemniejsze dni. Może dlatego wpisów było tak mało. Nie pasowały do aury, czy też chowałam te chwile, gdzieś na samym serca dnie?

Na dziś przygotowałam dla Was parę zdjęć z oblanego złotym słońcem Piranu. Pamiętam dokładnie wszystkie zachody słońca, które było mi dane tam ujrzeć. Były niesamowite. Od barokowego złota przechodziły we wszystkie odcienie ciepłej moreli.

Już dziś wiemy, że w tym roku tam nie wrócimy. Pomimo planów Piran musi zaczekać, ale na 70% uda nam się w połowie następnego tygodnia wyskoczyć na ostatnią już turę naszego urlopu. Może za rok powrócimy do małego miasteczka z pięknym portem, by ponownie odwiedzić zaułki i miejsca, które ciągle wspominamy. A teraz dopinamy wszystkie sprawy na ostatnie guziki i planujemy mały wyjazd. Jeszcze na naszych letników czekamy i innym małe wakacje umożliwiamy. Głowa pęka od nadmiaru obowiązków, ale grunt, że jest plan! O tym opowiem Wam już w następnym wpisie. Mam nadzieję, że opowiem… Trzymajcie kciuki!

Słonecznego i ciepłego weekendu Wam życzę!

Podobne wpisy:

Tagi: ,

Komentarze (43)

  1. paula_71’s avatar

    Mimi,przeniosłam się w to miejsce,poczułam zapach wody,zachodu słońca…Och,gdyby istniała kapsuła przenoszenia za pstryknięciem palców…

    Trzymam kciuki za Wasz wypad :)

    Pozdrawiam cieplutko.

  2. Helena’s avatar

    Mimi, piękne te zdjęcia, to światło. Crème de la crème!
    Mam nadzieję, że uda się Wam zrealizować wakacyjne plany. Ciekawa jestem gdzie tym razem Was poniesie :-)
    Ściskam! Dużo słoneczka życzę!

  3. Mimi’s avatar

    paula _71 -
    maszyna do teleportacji. Taaa! Zawsze mi się marzy ;-)
    Trzymaj kciuki, trzymaj!
    Uściski :*

    Helena -
    …tym razem będzie wiadomo, gdzie nas poniesie. Jeżeli się uda, to wkrótce dam znać.
    A świtało w Piranie było niesamowite. Każdy dzień pod wieczór wyglądał, jak obraz impresjonistów. Tęsknie za tym małym krajem.
    Pozdrowień moc!

  4. paula_71’s avatar

    Właśnie,teleportacja,tego słowa mi brakowało :)

  5. Joanna’s avatar

    Ach, ta woda. Wodowe przepiękne zdjęcia. Ja chcę nad wodę !! :)
    Serdeczności !

  6. ewelajna’s avatar

    Mimi, ja tez chciałabym jeszcze wrócić do Piranu:), bo miejsce ma w sobie dokładnie to ciepło, które pokazujesz na zdjęciach:). Odbicia w wodzie takie prawdziwe i na wyciągnięcie ręki… Arkady z ostatniego bardzo ciekawie zrobionego zdjęcia dawały przyjemny cień…
    Przyjemnego snucia planów i radości w realizacji:)i dobrego weekendu – ja jadę do mamy:)

  7. Mimi’s avatar

    paula_71 -
    :-)

    Joanna -
    ja też :-)))
    Szukam wody na naszej planowanej trasie ;-)

    ewelajna -
    zatem życzę Ci słonecznego weekendu z Mamą.
    Czy paczkę Twoją wysyłać na Fredry, tak?
    A do Piranu można wracać, wracać, wracać…
    Chociaż ja raczej nie wracam…
    Uściski :*
    PS
    upiecz Mamie coś dobrego :-)

  8. konstancja30’s avatar

    :) poczułam się jak w galerii … Mimi dobrą chwilę zastanawiałam się gdzie się kończy zdjęcie a gdzie obraz zaczyna … i bardzo Cię proszę dziel się z nami takimi wspomnieniami światła … promieniami właśnie w długie … pochmurne jesienne dni … właśnie wtedy potrzebujemy takich impulsów :) …

    i Piran … od Twych zeszłorocznych wpisów marzę i planuję … niestety nie ten rok ale może w przyszłym … po prostu pokochałam to miejsce zanim je zobaczyłam … realizacji planów i kolejnych relacji … pozdrawiam

  9. Linka’s avatar

    Ach Mimi, zaczarowane są Twoje fotografie, i ja przenoszę się dzięki nim do tego miejsca, podziwiam, zachwycam się…
    Bajka!
    Ja miałam okazję zwiedzić Plitvička Jezera na Słowenii, podobnie moim pragnieniem jest jeszcze choć raz powrócić do tego kraju…
    Trzymam kciuki za Wasz wymarzony powrót do Piranu a tymczasem jestem ciekawa celu waszej najbliższej podróży i już nie mogę się doczekać Twoich opowiadań i ujęć :o).
    Pozdrawiam ciepło,
    Linka

  10. Celina’s avatar

    Cudowny,świetlisty, do zakochania jest Twój Piran. Złocistego słoneczka życzę (w niedziele ma być 27 stopni).

  11. kasia’s avatar

    podpisuje sie pod innymi,zdjecia oddaja super nastroj,od razu przenosi czlowieka w swiat marzen{u mnie poki co musi to wystarczyc}ale przez Twoje wpisy planow mam juz na kilka sezonow.Zycze Wam dobrego urlopu,bo zasluzylas,jak czytam to czasami sie zastanawiam skad bierzesz sily na te wszystkie zajecia,dlatego musisz sie naladowac,ja osobiscie uwielbiam wyjezdzac po sezonie,mam wrazenie ze zatrzymuje jeszcze troszke lato,dlatego wypoczywaj i baw sie dobrze,to pomoze zapomniec,ze nie mielismy lata pozdr.

  12. Mimi’s avatar

    konstancja30 -
    świetny odbiór! Planuję kiedyś z namalować obraz na podstawie tych zdjęć.
    Ciągle jednak brak mi czasu na sztalugę. To smutne, ale muszę to zmienić.
    I wierzę, że w przyszłym roku zawitasz do Pirano!
    Miasteczko powie Ci – dobro jutro! Bo jutro to dziś :-)

    Linka -
    i jak dla takich komentarzy nie robić zdjęć :-)
    Postaram się o piękną fotorelację. Dla Was – zawsze!
    Plitvička jest pięknym miejscem. Raj na ziemi!
    Uściski. Dziękuję!

    Celina -
    i ja zakochana w Pirano ;-)
    Mówisz, 27 st. CUDOWNIE! Gdybym miała bliżej poszłabym na plażę ;-)
    Dziękuję za gorący komentarz! Uwielbiam takie informacje :-)))

    kasia -
    to Wy mi tą siłę dajecie!!! Naprawdę! Dziś byłam już u kresu wytrzymałości. Jestem potwornie zmęczona, ale wystarczył mi ten wpis i teraz mam siłę za dwóch, trzech :-)
    Nigdy nie byłam na wakacjach w lipcu lub w sierpniu. No chyba, że za czasów szkolnych. Lubię wyjeżdżać pod koniec września aby szukać gdzieś jeszcze lata.
    Dziecko słońca jestem!
    Uścisków moc! Dziękuję za budujący i silny komentarz!!!

  13. amelia’s avatar

    Mimi…ja znowu napisze ,że jestem strasznie zmęczona,a Twoje zdjęcia(zwłaszcza to pierwsze )są nagrodą za ciężki dzień.M.B.
    a.

  14. Mimi’s avatar

    amelia -
    powiem Ci tyle kochana. Czuję Twoje zmęczenie, bo ja dziś też jestem padnięta i jeszcze źle się czuję. Raczej nie narzekam, ale dziś mam dość.
    Musiałam zrobić ten wpis. Wiedziałam, że da mi siły. Cudownie, że Tobie też mogłam minimalnie pomóc. Czasem jedna myśl… jeden czyn może zmienić dzień na lepszy.
    Uściski :*

  15. Dan’s avatar

    MAGNIFIQUE !!!!!
    bisous bisous
    Dan

  16. Myszka’s avatar

    przEEEEpięknie tam!!!!!!!!!!!!!

  17. amelia’s avatar

    po ciężkim dniu należy się człowiekowi jakaś nagroda!!!

    przede mną same wyzwania i do tego jestem przeziębiona,ale jak się chce mieszkać w pięknym domu trzeba sobie na to zapracować :-)
    ściskam i jak zawsze czekam na Ciebie TU
    a.

  18. lo’s avatar

    Lubię te chwile, kiedy Twój post splata się z moim życiem. Tak było z Budapesztem, Paryżem, bagietkami…. Teraz ze Słowenią. Mój mąż właśnie wraca z tego kraju. Za parę godzin podzieli się z nami swoimi wrażeniami. To jego kolejny wyjazd służbowy tam. Zawsze wraca pełen zachwytów. I jak zawsze Twoje zdjęcia zachwycają. Udanego wypoczynku.

  19. Mimi’s avatar

    dan -
    un grand merci!
    bisous bisous :*

    Myszka -
    oj, bardzo pięknie.

    amelia -
    mnie też przeziębienie bierze. Moje domowe leki ruszyły w obieg, ale trochę słaba jestem. Posyłam ciepłe myśli i wracaj szybko do siebie.
    PS
    i ja zawsze na Ciebie czekam.

    lo -
    niesamowite…
    Fajnie, że będziecie rozmawiać o tym małym, pięknym kraju.
    Zazdroszczę mu tych wyjazdów służbowych :-)
    Pozdrów męża i powiedź mu, żeby następnym razem pozdrowił ode mnie Pirano :-)

  20. lo’s avatar

    Mimi,
    ja też mu zazdroszczę, chociaż zawsze powtarza, że nie ma jak w domu.

  21. maggie’s avatar

    Ehhh dziękuję Ci bardzo za wlanie tego czaru złota w oko, serce i w duszę…
    Piękne zdjęcia jak zawsze…
    Jest co wspominać:)

    Ściskam z kubkiem gorącej herbaty z malinami:*

  22. ika’s avatar

    Te odbicia w wodzie są niesamowite!
    Masz racje, dobrze, że jest plan i cel!
    i że macie siebie :))
    inaczej nic nie byłoby warte…
    Uściski

  23. Mimi’s avatar

    lo -
    hm… Święte słowa.

    maggie -
    cała przyjemność po mojej stronie.
    Herbata z malinami :* Wieczory już zimne.

    ika -
    dokładnie moje to słowa. Zawsze to powtarzamy, aby się nie pogubić.
    Uścisków moc.
    Dziękuję!

  24. Ola_83’s avatar

    Ale piękne zdjęcia:) jak się cieszę z Twojego wpisu…ja też ostatnio wspominam nasze wakacje i nawet planowałam jakiś najbliższy post poświęcić tej tęsknocie!Rozumiem Cię doskonale!dobrze,że mamy zdjęcia!
    mam nadzieje,że Wasz wyjazd będzie udany:)
    pozdrawiam ciepło!

  25. Ola_83’s avatar

    a i wielkie brawa za ten pomysł z impresjonistycznymi zdjęciami:) ten kierunek uwielbiam i Tobie świetnie udało się go pokazać!super!ach te rozmyte odbicia:) prawdziwe uchwycenie chwili!

  26. Iwona’s avatar

    Cudne zdjęcia, przypominają mi piekne chwile spędzone w Portofino. Bylismy tam w jednej z naszych podróży poślubnych. Przez kilka lat co roku w tym samym czasie, w październiku wyjeżdżaliśmy w podróż poślubną. Bardzo poważnie udawaliśmy, że właśnie chwilę temu wzieliśmy ślub :-)
    Zazdroszczę, ale zdrowo, i życzę Ci miłego wypoczynku i wielu powodów do wyjęcia aparatu!
    Iwona

  27. Justyna’s avatar

    Droga Mimi,

    Piękne zdjęcia. Myślę, że warto przeżyć ten ciężki czas, zmęczenie dla zachwytu właśnie nad takimi chwilami i widokami.

    Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie.

  28. kasia’s avatar

    Dla Wszystkich,ktorych przypadkiem dopada przeziebienie pozwole sobie podac przepis na zupke,jest naprawde super.1 litr prawdziwego rosolku,pol szkl.drobno pokrojonego czosnku,pol szkl.swiezego imbiru,pol szkl kielkow rzodkiewki,1 lyzka masla.warzywa z rosolu zmiksowac,czosnek,imbir dusic na masle,az zmieknie,dodac do rosolu ,dodac kielki plus zielona pitruszka.Ale poki co jest slonce,ladujmy sie dobrego wekendu

  29. Mrude’s avatar

    Śliczne Zdjęcia…

  30. gioia’s avatar

    Przepiekne te zdjecia z odbiciem w tafli wodnej…poprostu przepiekne! A Twoich wspomnien,opowiesci moglabym „sluchac” bez konca…Trzymam mocno kciuki aby udalo sie Wam wrocic do Piranu w przyszlym roku.Przytulam mocno,milego weekendu kochana!

  31. Ewa’s avatar

    Witaj Mimi!
    Przepiękne zdjęcia! Poruszają wyobraźnię, przenoszą w inną przestrzeń. Czuję na twarzy delikatne, ciepłe promienie słońca :-) Spokój duszy…
    Podaję Ci rękę – dla mnie ostatnie dni były bardzo trudne i męczące. Dzisiaj wytchnienie przy ognisku :-)
    Wróć Kochana do sztalug. Tyle w Tobie wrażliwości, uważności – cudnie byłoby podglądać Twoje prace.
    Mimi, w tygodniu będę w Krakowie, czy mogłabyś polecić mi jakieś fajne szmateksy? Przydałoby mi się troszkę ciepłych sweterków na jesienne chłody.
    Dużo zdrówka i pozytywnych wrażeń!
    Ściskam słonecznie!

  32. Mimi’s avatar

    Ola_83 -
    koniecznie! Czekam na fotki u Ciebie.
    A impresjonizm to mój konik. Jestem mu wierna od paru już dobrych lat.
    Pozdrawiam i dużo słońca życzę na weekend.
    I radości :-)))

    Iwona -
    ale macie fajne wspomnienia. Super!
    Dziękuję też za życzenia wyjazdowe. Aparat zawsze będzie ze mną :-)
    Muszę robić pstryki…

    Justyna -
    pewnie, że warto. Ja zawsze powtarzam, że gdyby człowiek był ciągle wypoczęty to by mu nawet urlop nie smakował. Wszystko doceniamy, gdy zapracujemy na to.
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny.

    Mrude -
    cieszę się!
    Dziękuję :-)

    gioia -
    dziękuję kochana :-)
    Piran czeka, wiem to!
    Cieszę się, że fotki się podobały.
    Dobrego weekendu. Odpocznij troszkę, proszę Cię!

  33. marta’s avatar

    Mimi, oby wyjazd się udał i było tak jak chcecie i jak marzycie. A my będziemy czekać i podziwiać później wasze zdjęcia i może kolejny raz wybierzemy się śladami Mimi;) Cały czas pamiętam o wpisie, niestety zdrowie przez kilka ostatnich dni mi nie pozwalało na cokolwiek:( Ślę jeszcze letnie pozdrowienia

  34. stula’s avatar

    zostawiłam tam kawał mojego serca:)
    na samą myśl o magii tego miejsca – mam gęsią skórkę popadam w nostalgię i jak pomyślę o mojej emeryturze właśnie tam….
    ech……………..
    zresztą
    Ty wiesz.

  35. Kasia’s avatar

    I Ciebie wzięło na wspomnienia… :)
    Przeczytałaś mój wpis (ostatni w komentarzach) w poprzednim poście o Paryżu? :)

    Pozdrawiam!

  36. Ola_83’s avatar

    To się w nazywa korespondencja sztuk:) bo ja na języku polskim bardzo duży nacisk kładę na impresjonizm w literaturze, oczywiście klasyka malarstwa również się pojawia:) może Mimi Twoje obrazy wykorzystam kiedyś na tych lekcjach???:)))

  37. turkusik’s avatar

    Pięknie……Domy tańczące na tafli wody:)

  38. Bree’s avatar

    I rozjasnilas te bure dni :) piekne to miejsce, jak jest juz woda to dla mnie wszystko:) Piran – zapisane i zaklepane :) na przyszlosc. Uwielbiam takie fotki z odbiciem w tafli wody, wiesz czesto tez je robie :) nawet stoja u mnie w ramkach, lecz obrocone do gory nogamia – tak bardziej marzycielsko jest :)
    Milego nowego tygodnia Wam zycze :)

  39. Yba’s avatar

    Jej, jakie to piękne!!!!! Mimi, cudowne światło, cudowne kadry!

  40. Edith’s avatar

    Mimi, cudownego wypoczynku Wam życzę! chłoń wszystko całą sobą! i wracaj szybko, bo będę tęsknić.
    buziaki :)

  41. only beautiful things’s avatar

    Odpoczywajcie, regenerujcie siły i łapcie pozytywną energię! Pozdrowienia i życzenia udanego wypoczynku!

  42. Karolka’s avatar

    Przepiękne te falujące w tafli wody obrazy…

  43. Eulalia’s avatar

    Nie mogłam się oprzeć i zajrzałam do tego posta. Co prawda zeszłoroczny ale aż miło popatrzeć na tak piękne zdjęcia. Na dodatek miejsca, które sama kocham. Rok studiowałam w tym przepięknym kraju. Wybrzeże znam jedynie wycieczkowo. Osobiście polecam Maribor, na północy :)

Komentarze wyłączone.