Świetlisty poranek

Sobota. Godzina ósma rano. Słoneczny poranek. Aromatyczna kawa budzi mnie do życia. Wreszcie można się odprężyć i wyciszyć biegające myśli. Mam wszystko, co jest niezbędne do leniwego wyciszenia. Książka, kawa, moje zapiski i oczywiście aparat fotograficzny. Bez pstryków nie ma życia :-)

Patrzę na mój ogród i widzę, że zieleń jest już inna, ale nie szukam śladów jesieni. Nie chcę jeszcze o niej myśleć. Liczyłam, że każdy dzień tegorocznego lata będzie słoneczny i naprawdę cierpiałam, kiedy tak nie było. Człowiek im starszy tym bardziej potrzeba mu słońca i ciepła. Hm…coraz bardziej tego doświadczam. Lipiec był deszczowy i wyjątkowo zimny, a w sierpniu było lato tylko pod koniec miesiąca. To za mało. Zdecydowanie za mało!

Trzeba teraz łapać każdy promyk słońca. Jeszcze w zielone gramy! Jeszcze jest lato! Dlatego po chwili odpoczynku na leżaku padło hasło. Pakuj koszyk! Ale o tym opowiem Wam już po weekendzie.

Dobrej niedzieli moi Mili. Słońca i odpoczynku!

Podobne wpisy:

Tagi: , , , ,

Komentarze (54)

  1. ewelajna’s avatar

    Mimi, cudna ta Wasza sobota! Pastelowa, delikatna… i spokojna co widać:). Moskitiera jak z bajki…:)
    Zabieram widok na las… i życzę Wam równie wspaniałej niedzieli!
    P.S. ten meil już się pisze…:)

  2. Mimi’s avatar

    ewelajna -
    moskitiera potrzebna bo plaga os w tym roku. Nie da się wysiedzieć, a ja uczulona jestem bardzo mocno na ukąszenie osy :-(
    Widok Ci posyłam i słonko moje. Lecę na leżak nabrać sił na cały tydzień.
    Buziaki :*
    PS
    niech się pisze :-) Nie ma pośpiechu. Ja też mam zaległości w mailach. Ogromne!

  3. ABily’s avatar

    Świat przez Twoj obiektyw mimo wszystko wygląda znacznie lepiej niż w rzeczywistości:)Ogladajac Twoj blog tego lata przebolalam niedostatki pogodowe:)Pozdrawiam

  4. Dan’s avatar

    Bonjour ! Je me décide à mettre un commentaire, je ne comprends pas le texte mais je voudrais te dire que tes photos sont de toute beauté et que c’est un régal de venir sur ton blog.
    Amitié de France
    Dan

  5. Patrycja’s avatar

    Taki świetlisty poranek na takiej werandzie/ tarasie (?), wymarzony. „Bez pstryków nie ma życia”, skąd ja to znam:) Ja też łaknę słońca, tak mało go było tego lata, ale liczę na ciepły, łagodny wrzesień:) Miłej niedzieli!

  6. Helena’s avatar

    Cudne weekendowe nic nie robienie! Widać na zdjęciach, że pogoda u Was dopisała, bo światło jest idealne. Kawka w takim miejscu musi smakować świetnie!
    P.S. Mimi masz piękne spodenki z moim ukochanym Toile de jouy! Jak tylko gdzieś widzę coś z tym wzorem to ciężko mi się oprzeć, uwielbiam! Zaraz po foremkowym moje ukochane uzależnienie ;-)
    Pozdrawiam Was serdecznie! Miłego niedzielnego wypoczywania :-)

  7. paula_71’s avatar

    U mnie dziś piękne słońce…chyba na pożegnanie.Jutro już będę na wyspie,deszczowej,wietrznej.
    Wakacje minęły nie wiem kiedy,był czas relaksu,bieganiny,chwytanie chwili i promieni słońca :) Opalone jedziemy do bladziochów ;)

    Pozdrawiam niedzielnie.

    p.s.zdjęcia zachwycające,jak zawsze.

  8. konstancja30’s avatar

    Mimi od kilku dni wreszcie opanowałam to galopujące przez moje neurony stado i dostrzegłam piękne poranki i popołudnia na moim tarasiku :) … lato nie było dla nas łaskawe … po tak ostrej i długiej zimie wygłodniali oczekiwaliśmy więcej … a tu klapa … obudzone pod koniec sierpnia słoneczko jest jak długo oczekiwany prezent … też chłonę … też magazynuję i chciałabym aby to trwało jak najdłużej … uśmiecham się i czekam … ciekawa gdzie „włóczykij” powędrował z tym koszem … miłego dnia :) Kochani :)

  9. Edith’s avatar

    Mimi, cudownego odpoczynku Wam życzę! Łapcie słonko, ja też łapię :) Buziaki dla Was :*

  10. lo’s avatar

    Mimi, piękne są te Twoje świetliste, lekko zamglone zdjęcia. Masz wielki talent… do wielu rzeczy. Pozdrawiam i życzę dobrego tygodnie (świetlistego).

  11. Lucyna’s avatar

    Cudowne chwile na cudownym tarasie z cudownym mężczyzną u swego boku, cudowna książka w ręce o tym wszystkim świadczą cudowne zdjęcia.

  12. llooka’s avatar

    Po pierwsze uwielbiam zeszyty PIGNA a takiego w pszczółki jeszcze nie mam, ale jeśli jest w Krakowie, to do nadrobienia:) Zapiski, kreśloły? Jak bez nich żyć? Kolekcjonuję moje zeszyty i czasami po przeględnięciu wykorzystuję stare, zapomniane pomysły…
    A takie spontaniczne wypady są najlepsze! Ależ jestem szczęśliwa, że lato ciągle w pełni i też się bronię przed jesienią.
    Uściski letnie WAM przesyłam!

  13. Bree’s avatar

    …blogo.. :) cudownie tam macie :)
    zeszyt piekny, slodka ma okladke, ja musze kupic nowy zapisnik bo gubie powoli moje karteluszki :) pozdrawiam niedzielnie

  14. Mimi’s avatar

    ABily -
    dziękuję! Miło to słyszeć.
    Posyłam słoneczne pozdrowienia :*

    Dan -
    Bonjour!
    c’est très beau ce que vous écrivez. Merci!
    bonne journée!
    Mimi

    Patrycja-
    to taki taras, weranda. Moje ulubione miejsce, gdy jest słońce.
    Ja też bardzo liczę na słoneczny wrzesień. Nie śpieszy mi się do jesienni. Oj, nie!
    Pozdrawiam ciepło i słonecznie.

    Helena -
    spodenki są firmy Marc Cain z szmateksu ;-)
    Jak je zobaczyłam to oszalałam. Mam je już ponad 7 lat.
    Uwielbiam wzory w stylu Toile de jouy. Mam nawet lekkiego fioła na tym wzornictwie ;-) Zatem, witaj w klubie!
    Sobota była cudownym dniem. Mam dużą fotorelację. Będą dwa wpisy!
    Dziękujemy pięknie za pozdrowienia. Uściski :*

    paula_71 -
    szczęśliwej podróży!
    Pewnie żal Ci wyjeżdżać, ale wszystko się z czasem kończy.
    Ślicznie opalone buzie zapewne wzbudzą zachwyt!
    :-)

    konstancja30 -
    he, he :-) Pamiętasz włóczykija. Super!
    I tym razem powędrował i pozwiedzał i pojadł sobie też :-)
    Sama radość! Będę o tym pisać!
    Buziaki :*
    Odpocznij trochę kochana! Należy Ci się!

    Edith -
    łapiemy! łapiemy!
    Zmykam na leżak :-)))
    Jest ciepło! Hurra!!!

    lo -
    piękne słowa mi posyłasz. Dziękuję!
    :-)))

    llooka -
    a ja od lat zbieram zeszyty PIGNA. To jest dość stary wzór.
    Pewnie nasza Karolina z Manderlay go zna, bo Ona też je uwielbia i zbiera :-)
    O jesieni jeszcze nie ma mowy!!! Ja chcę jeszcze na urlop pojechać! Chociaż na tydzień.
    Uściski i buziaki :* Ciepłe, jak to słońce!

    Bree -
    tak! Błogo bo słońce jest!
    Wtedy wszystko wydaje się inne, lepsze, cieplejsze. Moje!
    Pozdrawiam niedzielnie.

  15. Joanna’s avatar

    Cudowny poranek ! Też prowadzę różnego rodzaju zapiski. Kiedy byłam młodsza były to pamiętniki, teraz po prostu: zapiski. Lubię grzbiety sprężynowe i twarde okładki by można było na kolanie prędko coś zapisać :). Czekam na relację z czasu po pakowaniu koszyka i serdecznie pozdrawiam.

  16. Mimi’s avatar

    Joanna -
    też lubię twarde okładki w zeszytach. Najlepsze były takie stare bruliony w twardej oprawie, mocno szyte.
    Relacja z soboty będzie wkrótce. Było tak fajnie, że szybko zrobię wpis. Sama nie mogę się doczekać. Chyba nawet kroją mi się 3 tematy z jednego dzionka :-)
    Pozdrawiam i do szybkiego następnego!

  17. monina’s avatar

    a co czytasz???? :) cudnie jak zawsze, niezmiennie:) pzdr

  18. magdetta’s avatar

    Mimi, Twoje zdjęcia mają magię przyciągania! :) Z niecierpliwością czekam na Twój kolejny post! Pięknie tam u Ciebie!! Pozdrawiam! :)

  19. Mimi’s avatar

    monina -
    kończę książkę „Jeszcze dzisiaj nie usiadłam”.
    Uściski :*

    magdetta -
    naprawdę? To wspaniale!
    Do następnego! Pa :-)

  20. Ola_83’s avatar

    Pyszne zdjęcia:))
    Oj tak, takie leniwe, ale niedzielne poranki to kwintesencja mojego rodzinnego domu, gdzie w piżamie chodzimy wypić kawę pod orzechem:) mamy taki swój „Pensjonat pod orzechem”,nawet specjalna tablica zawisła:) tu u siebie brakuję mi tego bardzo!idealny poranek miałaś!mój weekend niestety bardzo pracowity był…a jutro już poniedziałek!
    pozdrawiam ciepło!

  21. jaśminowasia’s avatar

    wspaniałe zdjęcia, lubię się zatrzymać…
    cały czas uczę się cieszyć każdą chwilą, a Ty mi w tym pomagasz, dziekuję i pozdrawiam ciepło :)

  22. monina’s avatar

    mhm…już ją sobie zamówiłam! :) pzdr

  23. Domi’s avatar

    Lekko, zwiewnie i przyjemnie tu u Ciebie Mimi – dlatego tak lubię zaglądać :) A tego „pstrykania” to Ci troszkę zazdroszcze – mój biedny aparacik jest niestety zepsuty przez co ogromnie cierpię. Chyba na czas naprawy zdmuchnę kurz ze starego Flexareta mojego dziadka :) Gorąco pozdrawiam.

  24. aga’s avatar

    Nastrojowo :) Co do lata mam podobne odczucia, ale do jesieni mam wyjątkowy sentyment :) PS. Świetne gatki Mimi :))) Pozdrawiam!

  25. Karolina z Manderlay’s avatar

    My też słonko mamy i chwytamy, tylko poranki i wieczory takie chłodne. Liczę jeszcze na ciepełko, bo lipiec nas „wymroził”;) U Was cudownie jasno, spokojnie i absolutnie nastrojowo. Zeszyt Pigna nature jako główny bohater spisał się na medal, ale po nim się można było tego spodziewać;) Spodenki „w deche”! Buziaki posyłam i uściski, bo dawno mnie nie było!

  26. ella’s avatar

    My też łapiemy ostatnie ciepłe, ba ! nawet upalne dni.
    Dzis przed upalem w gory ucieklismy, a z malej wycieczki zrobila sie ogromna calodniowa eskapada z czworką szalejących dzieci – teraz nasze jedno padniete spi , a i ja zaraz pojde w jego slady :)
    Oby tak dalej z pogodą:)
    Ja wrzesień uwielbiam, zwłaszcza taki cieplutki – to moj miesiąc :)

  27. stula’s avatar

    marzę o choć jednej maleńkiej godzince z Tobą na werandzie w ciepły słoneczny poranek. kawa wypita w takim towarzystwie i w takich okolicznościach – naładowanie akumulatora życia na cały tydzień:)

  28. magda’s avatar

    zdjęcia genialne! że tez mi takie nie wychodzą ;) uwielbiam takie poranki, leniwe w szlafroku z kawką ……. szkoda, że są tylko dwa takie w tygodniu
    pozdrawiam magda

  29. Iwona’s avatar

    Piękne pastelowe zdjęcia! Z rozrzewnieniem wspominam moje poranki z kawą na tarasie. Teraz jak mi się uda wypić, to piję zimną i na stojąco . Ale Marcelka szybko rośnie i może niebawem, za rok, wrócę do tych chwil.
    Pozdrawiam cieplutko!
    Iwona

  30. kasia’s avatar

    to ja tez sie pisze na takie „doladowanie”jak stula,moze sie skrzykniemy i zrobimy warsztaty terapeutyczne?,co do pogody to troche mozemy sie nacieszyc slonkiem,mnie tak jesien nie przeraza jak zima,bo jeszcze ostatniej nie zapomnialm.A takie spontaniczne wypady to sa najlepsze,ciekawa jestem co wymyslilas?pozdr.dobrego tygodnia i czarujny zeby bylo slonce

  31. ika’s avatar

    Takie poranki to ja rozumiem :))
    Jak najwięcej takich w zwolnionym tempie życzę
    i czekam na relacje z wyprawy ;)
    Miłego dnia Mimi!

  32. monika’s avatar

    Mimi obyś mogła mieć więcej takich dni w życiu; bo samo czytanie wprawia w dobry nastrój. Kawa na tarasie jest nie od dziś moim marzeniem…Rodzinnie mieszkałam w domku.. teraz jestem z własną nową rodzinką wciśnięta do bloku i bardzo się dusze… marzę o kawie na tarasie z mężem ale teraz już słuchając nadchodzących tuptających bosych stupek naszej dziewczynki…- Marzenia też się zmieniają:)

  33. ula’s avatar

    Letni zaczarowany świat _dla niektórych_ , a codzienność dla innych ;)) pięknie namalowane Twoje chwile łapania lata i spokoju w Waszym jaszczurkowym zaciszu,
    ten weekend też i nas nieco spokojniejszy, a to gminne dożynki, a to naprawianie zmywarki, koszenie trawy, wreszcie nasadziłam świeżą bazylię i miętę, może jeszcze zdążą przed jesienią podrosnąć w ciepłych słonecznych wrześniowych promieniach,
    kawa na tarasie i ciche rozmowy – nieocenione z widokiem na brzoskwinię uginającą się pod ciężarem owoców no i ten zapach nagrzanych słońcem brzoskwiń ….
    mam i wiem jak to smakuje ale! Twoje „malowanie” mnie rozmarzyło bardzo:))
    czekam na relacje z… kolejnego raju jaki tam masz koło siebie :))
    buziaki wielkie!

  34. gioia’s avatar

    Ostatnie zdjecie na ktorym widac las jest jak z zaczarowanej krainy…To swiatlo,soczysta zielen,ze zdjecia bije niesamowity spokoj…Wszystko wyglada tak jakby czas sie u Was zatrzymal…Nie znam slow aby opisac jak bardzo mi sie u Was podoba! Z kazdym zdjeciem zakochuje sie coraz bardziej w „Domu pod Jaszczurkami” :) Jak najwiecej takich pieknych porankow kochana Mimi!

    P.S. Cudne te Twoje malinowe buciki i bardzo fajne polo Zorki’ego ;))

  35. mika-monika’s avatar

    Mimi Twój zeszyt kolejny raz uświadomił mi jak zdarza mi się zazdościć dzisiaj dzieciakom że mogą mieć tak pieknie w plecaku tornistrze torbie a nie maja :( chciałabym móc przenieść się do czasów moich szkolnych ale miałabym raj plecakowy !!! te kolory te notesiki zeszyciki …
    zdjęcia dodajace otuchy moze jesień będzie prawdziwa złota polska? bardzo bym chciała bo jak wszyscy wiemy lato nas w tym roku miało totalnie gdzieś :(
    czekam na relacje gdzie tym razem zabrałaś koszyczek :)
    miłego tygodnia – u nas już szkoła wariatkowo w pracy i na budowie jak KOnstancja ogarnęła tupot .. nie wiem mój ciągle jeszcze biegnie … może kiedyś się zatrzyma tylko kiedy?

  36. Mimi’s avatar

    Ola_83 -
    u mnie też tak było…Dużo wspomnień mam z moim Rodzinnym domem i dużo sentymentów. I też pod orzechem siadaliśmy…I to był nasz czas! Nasze szczęście!
    Łezka w oku się kręci ;;
    Uściski Olu!

    jaśminowasia -
    …gdybym mogła chciałabym Ci pomóc jeszcze bardziej :-) Np. upiec bułeczkę, którą mogłabyś zjeść. Myślę o Tobie!
    Posyłam pozdrowienia i buziaki :* Dziękuję!

    monina -
    będziesz zachwycona. Mi tylko nie przypadł do gustu II wywiad z Moniką Richardson, ale to drobiazg względem całej książki.

    Domi -
    to dziadek miał dobry sprzęt. Fiu, fiu!
    Zdjęcia to zatrzymanie ulotnych chwil. Muszę to robić.
    Dobrego tygodnia. Dziękuję za odwiedziny.

    aga -
    gatki trochę śmieszne, bo mają żaglowce i piratów, ale ja lubię takie scenki rodzajowe. Szczególnie morskie ;-)
    A jesień to dla mnie czas, który ciągle niesie smutne wspomnienia. Nie przepadam, ale walczę z tym.

    amelia -
    buziaki posyłam od poniedziałku :*

    Karolina z Manderlay -
    oj, dawno Cię nie było. Tęskniłam i czekałam.
    Ty zawsze będziesz mi się kojarzyć z zeszytami PIGNA :-)
    Spodenki są „w dechę”, to prawda! Marc Cain z szmateksu ;-)))
    Mają 7 lat i wbiłam się w nie ostatnio :-) Radość ogromna!

    ella -
    fajowo! Takie zmęczenie jest czasem potrzebne.
    Dla wszystkich! Dużych i małych.
    Dobrego tygodnia i ciepłego września – koniecznie!

  37. Mimi’s avatar

    stula -
    widzisz, kto by pomyślał, że w lipcu będzie tak chłodno.
    Mam nadzieję, że następnym razem, gdy się spotkamy będzie dużo słońca :-)
    Cieszę się, że tak myślisz o mnie, że mogę dać Ci trochę siły.
    Wielkie słowa mi posyłasz. Dziękuję kochana!

    magda -
    wychodzą, wychodzą!
    A lata szkoda i brak. Teraz trzeba liczyć na ciepłą jesień. OBY!

    Iwona -
    na wszystko przyjdzie czas. Zobaczysz!
    Wrócisz do swoich ulubionych zajęć. Czas szybko leci…
    Posyłam ciepłe pozdrowienia!
    Dobrego tygodnia.

    kasia -
    he, he! Ja też jeszcze ostatniej zimy nie zapomniałam. Stach się bać tej kolejnej ;-)
    Wpadajcie moje Drogie za zajęcia terapeutyczne, pogaduchy i kawusie!
    Kiedyś się spotkamy!
    Uściski :*

    ika -
    będzie, będzie!
    Sama jestem ciekawa fotek. A takie ciepłe poranki to moje ulubione chwile. Dobry start i początek dnia.
    Oby ten weekend też był ciepły i słoneczny!

    monika -
    też mieszkałam w bloku. Wiem, jak to jest!
    Twoje marzenia się spełnią. Trzeba tylko dużo myśleć i budować fundamenty.
    Nigdy nie zwątpić.
    Trzymam kciuki!

    ula -
    ale super! Posadziłaś jeszcze zioła. U mnie już bez szans na nowe sadzonki. Słońce już tak nisko… Muszę Cię wkrótce odwiedzić. Dobrego dzionka i słonka!
    Buziaki :*

    gioia -
    buciki są szyte na medinie w Marrakeszu. Mają już 4 lata i biegam w nich non – stop.
    Są całe ze skóry i bardzo je lubię.
    Widzisz tak to w życiu jest. Ty uwielbiasz widoki na mój las, a ja na Twoją palmę i oliwki :-) Zamieniamy się?
    Buziaki Wielkie :*

    mika-monika -
    lato prawie nie było. Niestety!
    Może wczesna jesień będzie bardziej łaskawa. U Ciebie to i tak więcej godzin słońca i wyższe temperatury.
    Widziałam, że domek już pokryty. Super! Idziecie, jak burza. Uroczy będzie!
    I tak trzymać!!!

  38. gioia’s avatar

    Mimi,nie mow tak nawet w zartach bo spakuje sie natychmiast i rusze w droge! :))))

  39. amelia’s avatar

    Mimi
    też czytałam i opuściłam 2 rozdział po kolejnym „jara” -fatalna kobieta
    ściskam a.

  40. Mimi’s avatar

    gioia -
    ja też!!!!
    :-)))

    amelia-
    słownictwo trochę podwórkowe i totalny brak stylu.
    Zresztą nie przepadam za tą postacią.
    Po raz kolejny myślimy podobnie :-)

  41. Ewa’s avatar

    Droga Mimi!
    Poranki – jeszcze takie – zdecydowanie wolę od zachodów! Nadzieja nadchodzącego dnia :-)
    Chwytajmy każdy promyk słońca i wystawiajmy twarz ku niemu. Nie chowajmy się w domach! Żyję w ogromnej ufności, że jesień będzie ciepła i słoneczna z odrobiną melancholii.
    Zdjęcia pachną rzeźkością letniego poranka i mchem otulonym przez nocne mgły… a do tego zapach kawy…
    Widzę książkę, którą polecałaś. Kupiłam i co… pierwszy wywiad z Bellą Szwarcman – Czarnotą. Przeczytałam go pięć razy, bardzo potrzebne było mi przypomnienie skąd pochodzę jakie są moje korzenie. Dużo refleksji siedzi mi w głowie, mnóstwo pytań na które powinnam sobie odpowiedzieć.
    Dziękuję :-)
    Słoneczka moja Droga :-)

  42. konstancja30’s avatar

    Mimi kolejny ciepły dzień :) … Twój świetlisty poranek mnie zdopingował i zapraszam na mój „ugor” a gatki z piratami … olala to bardzo fajne gatki … w sam raz na nasz stateczek … ale zobacz sama :) … buziaczki … i czekam na piknik włoczykija :)

  43. Marta’s avatar

    Cieszę się, że słoneczko jednak z wami zostało, starałam się:)
    Nie mogę doczekać się na wpis, jestem ciekawa miejsc, których nam pewnie z braku czasu nie udało się zobaczyć.
    Pozdrawiamy słonecznie:)

  44. amelia’s avatar

    M.
    postać,to chyba za duże słowo..ale Tessa wynagradza to faux pas autorki w doborze rozmówców.
    ściskam dziś deszczowo
    a.
    ps.czy jestem jedyną osoba która uwielbia jesień?!

  45. monique’s avatar

    nieeeee Amelko :))))
    ja też ją uwielbiam …. pozdrawiam wszystkie kobietki z klubu „pod Mimową babeczką ” …

  46. ella’s avatar

    ja też lubię jesień !- najbardziej złotą – te cudne początki jesienne, szuranie w lisciach i te barwy nasycone.

  47. Sielskie Klimaty’s avatar

    ale masz wspaniały nastrój na tarasie!!!
    U Was osy a u nas plaga komarów:-( Wkoło jest tyle wilgoci, że lęgną się jak opętane. Cali jesteśmy pogryzieni. Mazury to bajka w porównaniu z tym co się tutaj teraz dzieje:-(
    pozdrowionka Magda

  48. Hazel’s avatar

    Ja uwielbiam tę porę roku, subtelne przechodzenie lata w jesien.
    Super spodenki. :)

  49. Ilona’s avatar

    Piękne zdjęcia.. można się rozmarzyć ..:-) Wypatrzyłam znajomy kubek ze Starbucksa – mam z tej samej serii, z tym że mój to Tall 12 oz Classic :-) Pozdrawiam serdecznie !!

1 · 2 ·

Komentarze wyłączone.