Domowa boulangerie

Pieczenie chleba nie przestaje mnie cieszyć i fascynować. Moja domowa piekarnia rozwija się nadal. Pewnego dnia pomyślałam sobie, że pora zmierzyć się z bagietkami. Próbowałam różnych przepisów, ale żaden nie zasłużył na wpis i pełne polecenie.

Receptura jest z pozoru łatwa. Mąka, ciepłe drożdże, woda, sól. No, ale właściwe proporcje i dobra mąką nie wystarczy. Potrzebna jest jeszcze jedna cenna „przyprawa”, bez której bagietki lub chleba upiec się nie da. Wiecie, o czym mowa, prawda?

Przepis na bagietki znalazłam w książce „Francuzki nie tyją” – Mireille Guiliano. Książka jest pełna świetnych i łatwych przepisów. Wiedziałam, że to będzie mój przepis!

Bagietki są bardzo chrupiące o wspaniałym delikatnym miąższu, który jest pełen nieregularnych dziur. Są bardzo sprężyste i pachnące. Oderwijcie koniec świeżej bagietki, która jest jeszcze ciepła i zjedzcie tę piętkę. Sami ocenicie, że to coś wspaniałego i zdumiewająco łatwo je zrobić.

Składniki na 4 sztuki

  • 1 łyżeczka suszonych drożdży
  • 2 szklanki ciepłej wody (około 35-38 stopni)
  • 4 do 6 szklanek maki tortowej (ja daje 5 szklanek)
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 jajko roztrzepane z łyżką stołową zimnej wody

Krok 1

W małej miseczce rozmieszać widelcem drożdże w 1/2 szklanki ciepłej wody. Odstaw na 15 minut.

Krok 2

Zmieszać mąkę z solą. Dodać mieszankę drożdży i pozostałe 1,5 szklanki wody. Wymieszać na lepką masę. Wyrabiać przez 10 minut. Ciasto powinno być trochę lepkie i gładkie. Przełożyć do miski, nakryć wilgotną ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, żeby urosło. Ciasto musi podwójnie zwiększyć objętość.

Krok 3

Spłaszczyć ciasto i podzielić na 4 części. Z każdej utoczyć kulę i uformować bagietkę. Przełożyć na lekko natłuszczoną blachę. Ja używam specjalnej blachy do bagietek. Zdecydowałam się na ten zakup, ponieważ bagietki traciły swój kształt i rozlewały mi się na grube bułki typu weka. Teraz musimy zaczekać, aż urosną prawie dwukrotnie.

Krok 4

Rozgrzać piekarnik do 250 stopni. U mnie to maksymalna temperatura w moim piekarniku. Posmarować bagietki rozbełtanym jajkiem. Naciąć ukośnie na wierzchu bardzo ostrym nożem.

Krok 5

Wlać do brytfanny 2 szklanki gorącej wody i postawić w nagrzanym piekarniku na dno, żeby zapewnić im wilgotność. Ta gorąca woda działa cuda. Bagietki nie będą suche!

Piec przez 15 minut, potem obniżyć temperaturę do 220 stopni i piec przez 5-10 minut, aż bagietki staną się złotobrązowe.

Ostudzić na kratce przed pokrojeniem.

Voilà!

Bon appétit!

PS

z czerstwych bagietek możecie zrobić świetną bułkę tartą. Wystarczy kawałki suchej bagietki bardzo mocno ubić w moździerzu. Jeżeli oczywiście coś Wam zostanie ;-)

Ciasto przykryte wilgotną ściereczką rośnie sobie. Pora sprzątać domowe „laboratorium” ;-)

Ciasto przed i po wyrastaniu. Widać, że mocno podwoiło objętość. To cieszy piekarza!

W sumie urosło tak bardzo, że zrobiłam jeszcze mały chlebek na patelni miedzianej.

Po uformowaniu bagietki trafiły do swoich foremek. Trochę z nich wyskakują. Ciasto rosło jak na drożdżach :-)

Wraz z upieczeniem bagietek wyszło słońce, co widać na zdjęciu. Rumiane, chrupiące, słoneczne. Pyszne!

Domowe masło i bagietki. Poezja smaku!

A tak prezentuje się po upieczeniu mały chlebek, który wyrastał i był pieczony w miedzianej patelni. Niby to samo ciasto, ale smak, kształt i naczynie zrobiło swoje.

Po bagietkach upiekłam olbrzymi chleb z 1kg mąki pszenno – żytniej, który zawiozłam do zaprzyjaźnionego gospodarstwa ekologicznego. Taka pomoc międzysąsiedzka.

Taki chleb utrzymuje świeżość przez kilka dobrych dni. Przepis wkrótce!

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

  1. Syl’s avatar

    Ah podziwiam, podziwiam, podziwiam, ja chociaz dodaje milosci:-) to z drozdzami jestem troche na bakier ale bede nadal probowala:-))) Ah jak ja uwielbiam ten Twoj Blog!!! i te fotki, i te pomysly, i ta estetyke i… wszystko!:-)))))
    ppappapapa

    Syl

  2. ella’s avatar

    mi rosnie (mam nadzeję, że rosnie) ciasto na bułki na jutro na drogę :)
    Na tą ksiązkę poluje już jaki czas, wszędzie niedostęna :( Może se da zamowić w empiku ? popytam.
    Przepis mam nadzieję wypróbuję po powrocie, czy tortowa jest niezbędna? Dużo się chyba nie rozni od zwyklej pszennej ?

  3. lo’s avatar

    Mimi,
    jak ja ostatnio jestem z Tobą zgrana. Ostatnio Budapeszt, a dzisiaj bagietki. Pół godziny temu wyjęłam bagietki cebulowe ze swojego piekarnika. Dobrych przepisów na pieczywo nigdy dość. Z radością i ciekawością wypróbuję Twój.

  4. Mimi’s avatar

    Syl -
    nie wolno się poddawać. Drożdże trzeba zrozumieć i później idzie gładko. Trzymam za Ciebie kciuki!
    Dziękuję za ciepłe słowa i Twój zachwyt :-) Szalenie to miłe! Pozdrawiam ciepło!

    ella -
    ale Wy będziecie u mnie w niedzielę, prawda? Bo trochę teraz zwątpiłam…
    Książkę kupiłam bardzo dawno. Myślę, że można ją zamówić w Empiku.

    lo -
    ale fajnie :-)))
    Cieszę się bardzo! Oby tak dalej!
    Pozdrawiam ciepło.

  5. Małgorzata’s avatar

    No Kochana… czapki z głów.. bagietki wyglądają na wyśmienite:) jestem pełna uznania:)

  6. Mimi’s avatar

    Małgorzata -
    mówisz? Poczekaj jeszcze na resztę fotek :-)
    Dziękuję za przesympatyczny komentarz.

  7. konstancja30’s avatar

    Mimi … to, że ja jestem uzależniona od Twoich zdjęć i wszystko co pokazujesz w odruchu zbliża mnie do pewnego bardzo słynnego psa :) jest od jakiegoś czasu w moim domku uznane jako pewnik … ale teraz masz nową wielbicielkę … moja Nieletnia obiecała mi jutro te bagietki na kolację … i to mi się baardzo podoba :) … teraz mi wybaczyła skakanie przy oponkach z aparatem … teraz bo jak zobaczy efekty to będę miała szlaban :) … pozdrawiam :)

  8. ula’s avatar

    Wiedziałam… wiedziałam, że tak to zrobisz, że nie będzie siły na to, żeby ich nie upiec ;))), są przecudowne, aż pachną przez ekran, a rosną to pewnie tak dlatego, ze uruchomiłaś dodatkowe pokłady no wiesz czego :))), tej wspaniałej przyprawy, którą wypełniasz cały swój domek, no i co widzę… TE ściereczki, jak ja lubię ten rodzaj płótna, pamiętam takie z domu babci, oczywiście śladu po nich nie ma, ale sam dotyk tego materiału porusza we mnie najpiękniejsze wspomnienia, znalazłam u siebie obrus stary z podobnego materiału, pewnie już wiesz co to oznacza ?? :)))))))))))))), jutro na bank upiekę Twoje bagietki, jak oczywiście wytrzymam do jutra :))
    ciepło i uściski ślę do Was.

  9. ika’s avatar

    Coś wspaniałego! tak o tym napisałaś,że naprawdę aż chciałoby się ułamać kawałek jeszcze ciepłej bagietki i z masełkiem swojej roboty spałaszować :)
    Normalnie Mimi pastwisz się nad nami! ;)
    Buziaki kuchareczko :*

  10. ella’s avatar

    tak tak, my się widzimy 7.08 :)))

  11. Edith’s avatar

    Mimi, książką „Francuski nie tyją” zachwyciłam się kilka lat temu (chyba już trzy?) i robiłam z niej kilka potraw, ale bagietek nigdy nie próbowałam – muszę nadrobić zaległości. A Twoje zdjęcia mnie do tego ogromnie motywują :)
    Pozdrawiam Kochana!

  12. An-na’s avatar

    Cieszę się, że wypróbowałaś ten przepis, bo ja – choć piec umiem i lubię – akurat ten zostawiłam sobie na potem, wydawał mi się zbyt prosty ;)… Piękne bagietki! A że książkę Mireille i ja rekomenduję na swoim blogu, muszę wreszcie upiec te bagietki !

    Pozdrawiam :)

  13. Mia’s avatar

    Przepis wydrukowany, właśnie zaczęło padać, więc warunki do pieczenia są. Jutro zabieramy się z Adką za bagietki :) Ostatnio jak tylko zaczyna padać pieczemy coś. Wypróbowałam już wiele zaległych przepisów, chociaż jeden plus tej pogody.
    A ten chlebek to na patelni piekłaś? Tak po prostu?
    Piękne zdjęcia robisz, jak zwykle z resztą.
    Pozdrawiam!

  14. yba’s avatar

    Cudowne te bagietki. Zrobię je, spróbuję. Za jakiś tydzień lub dwa.
    Mimi, po jakim czasie rozumie się drożdże? Ile trzeba z nimi mieć do czynienia żeby je zrozumieć?

  15. Zosia’s avatar

    Zagladam tu od jakiegos czasu. Bardzo mi sie podoba Twoj styl wnetrzarski i stylizowanie zdjec.
    Pytanie: jakiej foremki uzywasz do pieczenia bagietek?

  16. jaśminowasia’s avatar

    zjadło mój komentarz, więc piszę jeszcze raz, Mimi, jak ja marzę, by zjeść bagietkę, ale mogę to przeżyć dlatego, że wczoraj upiekłam „swoje” drożdżówki :)
    przecudowne zdjęcia z klimatem, pozdrawiam ciepło :)

  17. amelia’s avatar

    o la la …heaven.. I’m in heaven:-))))))

  18. Myszka’s avatar

    Smaka mi narobiłaś:) Bagietki wyglądają rewelacyjnie! Nigdy jeszcze nie piekłam żadnego pieczywa ale jak patrzę jak pięknie Ty to robisz, to aż mi się chce:)

  19. Mimi’s avatar

    konstancja30 -
    taka pomoc to skarb! Zatem życzę Wam dziewczyny cudownego weekendu z bagietkami! Buziaki posyłam :*

    ula -
    piekłam tym razem dla moich zaprzyjaźnionych rolników i dla nas. Taka pomoc międzysąsiedzka, chociaż wcale blisko do siebie nie mamy ;-)
    Wiesz, że ja uwielbiam takie ściereczki i obrusy. Zresztą Ty też :-)
    Coś czuję, że zimą będziemy tworzyć z resztek same cuda.
    Posyłam tuzin buziaków :*

    ika -
    upiekłabym Ci gdybyś mieszkała ciut bliżej. Naprawdę!
    Buziaki moja Droga :*

    ella -
    ufff! Już myślałam, że będę pranie suszyć suszarką :-)
    Kamień z serca!
    Spokojnej i miłej podróży.
    PS
    odnośnie mąki, bo pytałaś wcześniej. Tortowa jest bardzo lekka i bagietki mają delikatny smak i dużo dziur. Możesz dać też zwykłą pszenną lub orkiszową.

    Edith -
    książka ma z pięć lat. Bardzo ją lubię. Wiedziałam, że Ty też :-)

    An-na -
    mnie jakoś ten przepis przekonał bez chwili namysłu i polecam Ci bardzo!
    Wkrótce też planuję z tej książki zrobić własne francuskie ciasto, ale tego się trochę boję. Zobaczymy! Grunt to dobry przepis!

    Mia -
    tak, piekłam na tej patelni, która była natłuszczona i oprószona mąką. Chlebek sam wyskoczył. Bardzo lubię piec w miedzianych naczyniach.
    A na weekend życzę Wam cudownego dnia z bagietkami. Ucałuj Adę od Mimi :*
    Powodzenia w kuchni!

    yba -
    trzeba dużo piec. Ja piekę 3 x w tygodniu, gdy mam gości. Jak nie ma gości to jakieś 2 x w tygodniu. Mam już nić porozumienia z moimi chlebami i bułkami. Nie przyszło to jednak tak od razu. Trochę czekałam na efekty, ale nie poddawałam się. Dasz radę!!!

    Zosia -
    moje formy są ze stali niebieskiej. Naszukałam się zdrowo tego. Wszędzie były tylko teflonowe lub powlekane warstwą teflonu lub innej powłoki non – stick. Były też aluminiowe, ale za długie do mojego piekarnika.
    Cieszę się, że do mnie zaglądasz. Zostań na dłużej. Pozdrawiam ciepło.

  20. Mammamisia’s avatar

    Bagietki wyglądają przepysznie. Na pewno skorzystam z przepisu. Zdjęcia przecudne. Ostatnio przeczytałam Powroty nad rozlewiskiem, głównie ze względu na opisy domowego ogniska. Uwielbiam tam fragment o pieczeniu chleba. U Ciebie czuć tę miłość, którą wkładasz we wszystko co robisz. Pozdrawiam serdecznie! Iza

  21. Mimi’s avatar

    amelia -
    ♥ – ♥
    daję Ci jeszcze okulary różowe w serduszka. Cmok!

    Myszka -
    ale masz śliczny login :-)
    Witaj Myszka i zostań na dłużej! Proszę się rozgościć.
    Częstuję bagietką, serek też się znajdzie :-)
    Pozdrawiam ciepło.

    Mammamisia -
    są bardzo dobre! Sprawdzałam różne przepisy, ale ten polecam bez dwóch zdań.
    Opisy w książkach o chlebie i prawdziwym jedzeniu bardzo lubię. Chyba pora wrócić do „Pana Tadeusza”. Dziękuję bardzo za Twoje słowa. Staram się każdą czynność wykonywać z miłością. Nie zawsze mi to wychodzi, ale dbam o to. Dziękuję raz jeszcze!

  22. agalu’s avatar

    „z tego co zostanie – bułka tarta” – hyhy, zostanie! dobre sobie! :-))))
    Upiekę w piątek i zabiorę na drogę, bo w sobotę jedziemy wreszcie na wakacje!
    Dziękuję za przepis, zdjęcia jak zwykle cudne :*

  23. Mimi’s avatar

    agalu -
    zatem wszystkiego najlepszego na wyjazd. Samych słonecznych i pełnych radości dni. Odpocznij i wracaj do nas. Muszę Cię odwiedzić.
    Posyłam moc pozdrowień! Pa :*

  24. Aleksandra’s avatar

    Nie mogę się nadziwić z jaką miłością piszesz o czymś co z pozoru wydaje się być błahe i mało istotne, co oczywiście nie jest prawdą bo dobry swojski chlebek i domowe masełko dla mnie są jak kawałeczek nieba który mam na wyłączność. ^,^

  25. ewelajna’s avatar

    Mimi, „Francuzki…” na półce:) – lektura z przed czterech lat… – muszę wrócić…:). Teraz konfitura brzoskwiniowa „dochodzi” na płycie( za raz zapakuję w słoiczki), a ja kombinuję czy jutro nie zrobić tych bagietek… Ciekawa jestem tez smaku chlebka z takiej patelni…
    Śpij dobrze, Pani Bagietkowa:)

  26. Ellu’s avatar

    … super!!! mój ukochany będzie szczęsliwy… uwielbia bagietki … a ja niestety nie trafiłam na przepis który nie skończyłby się fiaskiem… a to skóra twarda jak skała a to środeczek w smaku nijaki… a teraz proszę , wierzę Mimi że bagietki dla ukochanego wyjdą wspaniale!!!

    Miłego weekendu

    Ellu

  27. amelia’s avatar

    śniło mi się dzisiaj wypiekanie bagietek:-))

  28. alizee’s avatar

    Wow!!!! Ależ pyszne zdjęcia, uwielbiam takie. Nawet mogę nie jeść…. choć nie zjeść taaaakich bagietek to po prostu grzech. Ja mam jakiś taki fajny przepis, gdzie po włożeniu bagietek do piekarnika trzeba spryskiwaczem psiknąć kilka razy by nadać im chrupkości.
    Chętnie wypróbuję ten przepis zwłaszcza, że z drożdżami tak jak pisałaś oswoiłam się i już nie są dla mnie obce ;-)
    Czy takie formy na bagietki można gdzieś kupić?

    Serdecznie pozdrawiam

  29. marta’s avatar

    Pychota, po powrocie z urlopu może spróbuję. A blaszki do bagietek to gdzie można nabyć? Z góry dziękuję za odpowiedź:)

  30. monique’s avatar

    oj Mimi wyglądają oszałamiająco !!!!!!!!!! koniecznie muszę wypróbować !!! Zdjęcia do zjedzenia !!!!!! ściskam mocno ..

  31. Mimi’s avatar

    Aleksandra -
    fajnie to ujęłaś. Tylko z pozoru błahe.
    Dziękuję za odwiedziny i miły komentarz! Pozdrawiam ciepło. Dobrego weekendu!

    ewelajna -
    u mnie też tyle lat :-) Ciągle wracam do tych przepisów. Niektóre, jak ten musiały nabrać mocy :-) Czy Ty kochana robisz sama ciasto francuskie? Ja planuję się zabrać, bo kupne ma dużo konserwantów i emulgatorów i nie kupuję.
    Buziaki na weekend i słońca worek dla Ciebie!

    Ellu -
    to prawda! Bagietki mają tendencje do mocnego wysuszania podczas pieczenia. Woda w piekarniku jest konieczna i lekka mąka. Pozdrawiam i słonecznego weekendu życzę!

    amelia -
    ach, Ty moja marzycielko :-)

    alizee -
    blachę z niebieskiej stali kupiłam na http://www.amazon.fr/
    Jak znajdę cały link do tego art. to podam w post scriptum.
    Formy są super. Bagietki wyskakują z nich i nie trzeba teflonu i warstw typu non-stick. Takie blachy są na wieki. Polecam bardzo!

    marta -
    zrób koniecznie. A gdzie kupić to patrz komentarz powyżej :-)

    monique -
    i smaczne są niesłychanie!
    A przesyłkę dostałaś?
    Uściski!

  32. Joanna’s avatar

    Czyli jednak niezbędna jest forma do bagietek.. – jeśli chce się piec bagietki. Cóż, nabędę i upiekę :). Mąka tortowa, mówisz ? Hmmm, nigdy nie korzystałam. Cudownie, że człowiek wciąż się uczy.
    Zaczarowana Twoimi zdjęciami. Uściski ślę :)

  33. Mimi’s avatar

    Joanna -
    robiłam parę razy bez formy. Na początku nie chciałem jej kupować, ale bagietki rozlewały się tworząc takie grube weki. Nie przypominały bagietek. Mi ciasto jakoś bardzo mocno rośnie.
    To zakup na wieki. Stal niebieska jest niezniszczalna!
    Maka tortowa jest bardzo lekka i puszysta. Tak jest w oryginalnym przepisie. Spotkałam się też z tym we Francji, że do bagietek dają mąkę tortową. Coś w tym musi być. Robiłam też z orkiszowej i pszenno – żytniej. Te były jednak najbardziej francuskie i od czasu do czasu można zjeść trochę białego pieczywa. Uściski ślę! Dziękuję, że fotki się podobały.

  34. Kamila’s avatar

    Witaj Mimi!

    Po kilku godzinach obcowania z garami pełnymi wrzącej konfitury, nikt mnie nie zmusi do odpalenia piekarnika ;)
    Ciekawy przepis , ale do wykorzystania jesienią.

    Pozdrawiam

  35. Joanna’s avatar

    No właśnie Mimi, próbowałam bez formy robić ale efekt bez sensu. Gdzieś napisałaś, że jak znajdziesz formę z niebieskiej blachy to umieścisz linka :). Trzymam za słowo, bo ja noga z języków obcych nie poradzę sobie z przeszukaniem strony którą podałaś.. Dziękuję za inspirację w kwestii mąki :) Pzdr.

  36. Edith’s avatar

    Szukając formy do bagietek natknęłam się na taki oto egzemplarz – stal niebieska, produkcja francuskiej firmy De Buyer, no i nie trzeba sprowadzać z Francji :) https://www.robin.pl/podluzna-forma
    Myślę, że byłaby ok. Ale proszę jeszcze o ocenę specjalistkę od francuskich bagietek :)
    Ściskam!

  37. szewczykana’s avatar

    o matko i córko :) wyglądają jak z prawdziwej francuskiej piekarni… widzę że muszę nabyć formy do pieczenia bagietek i ruszyć z produkcją. zdjęcia jak zwykle powalają !
    Jesteś Wielka !

  38. Mimi’s avatar

    Kamila -
    nie dziwię się :-)
    Już wyobrażam sobie Twoją konfiturę. Mniam!
    Uściski i dobrego weekendu!

    Joanna -
    już Ci daję link do polskiej strony, bo już można je nabyć w PL
    https://www.robin.pl/podluzna-forma.

    Edith -
    kawał dobrej roboty! Moje formy są firmy De Buyer – Francja. Kupiłam na Amazonie, ale pokazały się też w PL.
    Formy są świetne i profesjonalne. Jakoś można bez teflonu, prawda?
    Uściski!

    szewczykana -
    :-) dziękuję bardzo!
    Pozdrawiam ciepło. Do pieczenia zapraszam! Lepsze od jogi :-)

  39. Joanna’s avatar

    Mimi – dziękuję !!! Jesteś super !!! Uściski !!! :))

  40. ika’s avatar

    Mimi, wierzę Dobra Duszko, ale nim ona doleciałaby do Poznania to nie była by już ani ciepła ani chrupiąca ;)
    jak przyjadę to mi upieczesz, dobrze? :)

  41. Mimi’s avatar

    Joanna -
    powodzenia życzę i pysznych bagietek!

    ika -
    upiekę Ci chleby różniste i bagietki też :-)

  42. kasia’s avatar

    piekne te bagietki,a ten chleb,masz reke do tych rzeczy,siedze teraz na gluchej wsi z internetem goscinnie,ale jak wroce to zaraz pieke,chociaz caly czas walcze z chlebem,juz sie martwie,ze mam piekarnik do bani,ale po takich zdjeciach znow bede probowac,bede bardzo szcesliwa jak mi sie taki chlebek kiedys uda,a jak sie zdenerwuje to przyjade na kurs pieczenia,chyle czola super wypieki pozdr.

  43. ewelajna’s avatar

    Mimi, twarożek od pani z rynku(albo jak wolą niektórzy „od baby”), domowe pomidory i Twoje bagietki na kolację :). Troszkę śniadaniowo, ale co tam…
    Bagietki piekłam w „foremce” na bagietki mojej jednorazowej papierowej konstrukcji:). Smak pyszny, skórka chrupiąca i za to bardzo dziękuję:):):), ale konsystencja gumowata… – nic nie poradzisz bez fachowej formy… Nie mogły oddychać…
    Ze względu na smak zamówiłam sobie foremki do bagietek – mam nadzieję, że konsystencja się zmieni:)
    Dobrych snów, Mimi:)

  44. monika’s avatar

    Mimi jesteś moim natchnieniem….i niedoścignionym wzorem… pozdrawiam…

  45. Mimi’s avatar

    kasia -
    ja mam zwykły piekarnik, nic specjalnego. Nie martw się piekarnikiem, naprawdę!
    A na wizytę i wspólne pieczenie chleba zapraszam zawsze! Uściski!
    Odpoczywaj na tej głuchej wsi :-)

    ewelajna -
    piekłam już kilka razy i nigdy nie wyszły gumowate. Masz rację. Bagietki nie oddychały w piecu lub była za niska temperatura. Na początku trzeba im dać 250 stopni. To dużo!
    Forma jest bardzo praktyczna. Będziesz zadowolona. Obiecuję!
    Posyłam buziaki :*

    monika -
    ach! No co Ty moja Droga imienniczko!
    Jestem zwykłym człowiekiem. Mam wiele wad i niedoskonałości, ale bardzo Ci dziękuję za te piękne słowa od rana. Pozdrawiam ciepło!

    monika

  46. gioia’s avatar

    Mimi kochana,Twoje bagietki wygladaja niezwykle smakowicie! Gdyby nie upaly ktore teraz mamy,juz bym je piekla! :) Poczekam jednak na chlodniejsze dni bo wtedy i apetyt lepszy i zapach swiezego chlebka bardziej cieszy :) Teraz zapelniam zoladek litrami chlodnej wody :))) Przytulam mocno :*

  47. ulcik’s avatar

    Witam :) dotarłam tu dzisiaj po raz pierwszy i zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Przepiękne zdjęcia. Pozdrawiam ulcik,

  48. Lusi’s avatar

    Mimi, łyż.=łyżeczka? chodzi o drożdże??
    Ja piekę w maszynie moje chleby, ale chętnie spróbuję czegoś innego;-)
    Pozdrawiam
    Lusi

  49. Mimi’s avatar

    gioia -
    ach! Jak ja Ci zazdroszczę tych upałów. U nas dziś podobno ostatni słoneczny dzień, więc zmykam na leżak :-)
    Marzy mi się spacer nad morzem. Oj, jak bardzo!
    Całuję i ściskam mocno!

    ulcik -
    Witaj!
    Proszę rozgość się i mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej.
    A ja widziałam u Ciebie langosze. Och! lubię je bardzo!
    Nawet nie wiedziałam, że taka fajna impreza była w Krakowie.
    Pozdrawiam ciepło w ten słoneczny dzień!

  50. Bree’s avatar

    Droga Mimi :) jestem zachwycona fotkami, az slyszy sie przez nie chrupkosc bagietek ;) No piekne.. i te dodatki, nozyk do maselka, serwety… ten stolik obdrapany- w ktorym zakochalam sie od pierwszego wejrzenia :) i bagietki glowne bohaterki …… koniecznie je zrobie. Buleczke tarta zawsze robie sama :) niestety w sklepie u mnie znajdziesz cos co jedynie uchodzi za bulke tara (ciasto zasuszone i mielone z tajemniczymi skladnikam) jedynie czasem kupie od piekarza.
    Podoba mi sie to „… drozdze trzeba zrozumiec….” hihihi pozdrawiam cieplo

1 · 2 ·

To comment, click below to log in.

close