Sierpień 2011

Przeglądasz archiwum miesięczne dla Sierpień 2011.

Driftwood - w znaczeniu ogólnym to kawałki drewna dryfujące po wodzie lub wyrzucone na brzeg. I nic tu więcej nie trzeba dodawać, gdyż sam surowiec gra tu pierwsze skrzypce. Od jakiegoś czasu MyZorki tworzy swoje boje, które wzorowane są na  bojach na kraby z Florydy. 100% hand made. 100% natur eco wood & recykling. Jedyne w swoim rodzaju. Każda kolejna boja jest inna, ponieważ pomysł i kształt dyktuje drewno. W naszej pracowni powstają statki, boje, stopery do drzwi, koszyki na owoce. Oferta będzie się poszerzać i rozwijać. W planach są skrzynki i wieszaczki.

Idealne ozdoby w stylu Lexington House i Newport. Takie naturalne przedmioty nigdy się nie nudzą. Ja uwielbiam takie rzeczy. O moim zachwycie nad naturalnymi dodatkami do wnętrz pisałam w poście pt. „Inspirująca natura”.

Dziś pokażę Wam jak powstają boje w letnim atelier. Zdjęcia czarno – białe zostały zrobione aparatem Holga. Winetowanie spore, ale to typowe dla takich aparatów. Zdjęcia w klimacie fotografii otworkowej. Wpis bardziej męski bez ozdóbek, ale o to chodzi! W formie jakby katalogu. Nie zawsze przecież muszą być kabaczki i róże, prawda?

A już w następnym wpisie trochę kącików z „Domu pod Jaszczurkami” w stylu Lexington House.

Dobrego tygodnia moi Mili, wszak już dziś niedziela.

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

{rozmowy}

****

„Jak żyć? To z pozoru proste pytanie Agnieszka Drotkiewicz zadała dziesięciu różnym osobom. Usłyszała dziesięć różnych życiorysów, dla których osią jest czy była praca, sztuka, religia, natura. Dziesięć opowieści o pomyłkach, ślepych zaułkach, ale i wielkich odkryciach, olśnieniach, prowadzących do głębszego i lepszego zrozumienia tego, co w życiu ważne. O sprawach drobnych i fundamentalnych, o przełomowych wydarzeniach i spotkanych na drodze ludziach. A nade wszystko o zadanej nam na całe lata pracy dojrzewania”.

„Rozmowa jest według mnie jedną z największych wartości, a zarazem jedną z największych przyjemności w życiu”.
Agnieszka Drotkiewicz

****

Polecam Wam dziś wspaniałą książkę Agnieszki Drotkiewicz pt. „Jeszcze dzisiaj nie usiadłam”. Książka zawiera kilka nieśpiesznych rozmów, które krążą wokół cennych prawd o życiu. To takie bezpieczne recepty, które nikomu nigdy nie zaszkodziły. Warto przeczytać i usiąść na chwilę. Zatrzymać się. Nie jest to książka typu poradnik, jak osiągnąć „ doskonałość” lecz prawdziwy zbiór rozmów, które tworzą całość. Tom osobistych zwierzeń i przeżyć dziesięciu osób. To książka o tolerancji, potrzebie akceptacji, mądrości i ciągłych poszukiwaniach. Dla mnie najbardziej wartościowa i pełna zrozumienia jest wypowiedź Tessy Capponi – Borawskiej „Otwieram okno na teraźniejszość”. Tu każda litera, każde słowo jest mi bliskie i takie „moje”. Parę słów o miłości, wartościowym jedzeniu, prawdziwej wierze i o tym, że w życiu trzeba nauczyć się odmawiać.

I tu po raz kolejny kładą się na usta pewne słowa.

„Wszystko co mam, noszę w sobie” – Bias z Prieny.

Dobrego dzionka Moi Drodzy!

Zdrowia, słońca i radości.

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

We Włoszech, w Grecji, na południu Francji o kwiaty cukinii nie trudno. Podobno nawet w Warszawie na ekologicznym bazarze można dostać wszystkie jadalne kwiaty. Ojczyzną cukinii są głównie Włochy. Włoszki oraz Francuzki znają wiele zastosowań dla kwiatów cukinii. Podają je faszerowane serkiem ricotta lub przyrządzają wspaniałe omlety, sałatki, tarty.
Wszystkie takie dania są niezwykle interesujące i wykwintne, gdyż kwiaty wyglądają przecudownie w każdym daniu.
Pamiętam słowa Tessy Capponi – Borawskiej:
„Cukinie, cukinie, cukinie! Co z nimi robić?!”
- to powtarzający się jęk mojej matki, gdy pojawiają się w ogrodzie warzywnym w ilościach przemysłowych, i to wszystkie naraz (…)”.

A teraz przejdźmy do mojego pięknego bukietu, który dostałam w ramach pomocy międzysąsiedzkiej, a dokładniej za chleb i inne pieczywo. Dzielenie się jedzeniem to dla mnie wspaniała pomoc międzyludzka i bardzo ważny aspekt, gdyż tym sposobem człowiek może być samowystarczalny. To tego dążymy…

Przepis na ciasto jest banalnie prosty i bardzo dobry.

Zaczynamy od wymieszania wody gazowanej z piwem (pół na pół). Na kilka kwiatów wystarczy 150 -200ml. Następnie dodajemy roztrzepane jajko + łyżeczkę soli oraz tyle łyżek mąki pszennej, aż ciasto będzie miało konsystencję śmietany i będzie oblepiało kwiaty. Kwiaty cukinii zanurzamy w cieście i smażymy na gorącym oleju. Nie trzeba ich usmażyć na śmierć ;-) To danie ma być lekkie i szybko przygotowane. Wystarczy po 2 – 3 minuty z każdej strony. Są bardzo chrupiące i delikatne. To zasługa wody gazowanej i piwa. Smak, którego nie można porównać do żadnej innej potrawy. Rewelacyjne!

Do kwiatów cukinii zrobiłam jeszcze dip z ziołami na prawdziwym greckim jogurcie. Kremowa konsystencja zimnego jogurtu doskonale współgra z kwiatami w cieście. Ponieważ ciasta mi trochę zostało, zrobiłam jeszcze krążki cebuli i kabaczka. Pycha!

Pamiętajcie, aby usunąć pręcik ze środka kwiatka. To jedyna niejadalna część. Łodyżki natomiast są gorzkawe, ale jadalne. I jeszcze jedna uwaga! Zbieramy tylko męskie kwiatostany! Żeńskie kwiaty należy zostawić na pędach, by powstał z nich owoc.

****

I na koniec jeszcze pamiątkowe zdjęcie z bukietem kwiatów cukinii.

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

« Starsze wpisy

close