Rustykalny tort, czyli focaccia z owocami

To ciasto, po mojemu, nazywam „Tort biedaka” :-) Daleko mu do wykwintnych tortów, które ociekają lukrem, marcepanem i czekoladą. Ale jedzenie proste bywa zaskakująco pyszne i potrafi usunąć w cień nawet najbardziej wyszukane przepisy. Focaccia ma długą historię i początkowo, uważano ją za posiłek biedaków. Placki z mąki doprawiane były wszystkim tym, co najtańsze. Wersji focacci na słodko i słono jest bardzo dużo, gdyż nie tyle każdy region, ale nawet każda miejscowość przygotowuje je na swój sposób. Focaccia klasyczna podawana jest często przed posiłkiem dla zaspokojenia pierwszego głodu.

Uwielbiam piec focaccie na słodko. Najlepiej sprawdzają się tu wiśnie lub czereśnie. Po takim kawałku ciasta chce mi się skakać do góry z radość. Ciasto jest niesłychanie puszyste i bardzo drożdżowe. Warte grzechu! Zjedźcie póki gorące i nie odmawiajcie sobie kolejnego kawałka. Najlepiej podawać z masłem i kawą z mlekiem.

To ciasto z pewnością przysporzy Wam powodów do dumy. Dajcie tylko mu odpowiednio dużo czasu, aby dobrze wyrosło w bardzo ciepłym miejscu.

Przepis pochodzi z książki „Lubię gotować” – Jamie Oliver.

  • 1kg mąki chlebowej – ja dałam 750 i 850
  • 625 ml letniej wody
  • 30 g świeżych drożdży lub 3 saszetki po 7 g drożdży instant
  • 2 łyżki cukru
  • 2 płaskie łyżki soli morskiej
  • mąka do podsypywania

etap 1

Wysyp mąkę na stolnicę lub czysty blat i zrób w niej zagłębienie.Do zagłębienia wlej połowę wody, dodaj drożdże, cukier, sól i wymieszaj widelcem.

etap 2

Powoli, lecz zdecydowanie mieszaj mąkę z wnętrz kopczyka z resztą składników (staraj się nie naruszyć ścian kopczyka, ponieważ wówczas woda rozleje się po blacie).Kiedy masa w zagłębieniu będzie miała konsystencję gęstej śmietany, wlej resztę wody. Mieszaj dalej, aż ponownie uzyskasz taką samą konsystencję. Wówczas możesz wymieszać masę z resztą mąki z boków kopczyka – zrób to rękami posypanymi mąką, żeby ciasto się do nich nie kleiło. (Niektóre rodzaje mąki wymagają większej lub mniejszej ilości wody).

etap 3

Ten etap wymaga prawdziwego zaangażowania. Ugniataj, zwijaj, uderzaj i tocz ciasto rękami przez 4 – 5 min, aż stanie się gładkie i elastyczne.

etap 4

Oprósz ciasto z wierzchu mąką.Włóż do miski, przykryj folią do żywności i odstaw na pół godziny do wyrośnięcia w ciepłe, osłonięte miejsce. Powinno podwoić objętość.

etap 5

Kiedy ciasto podwoi objętość, wyrabiaj je jeszcze energicznie przez 30 sekund. Teraz możesz je uformować wedle upodobania oraz dodać zaplanowane dodatki.

Ja dodałam tym razem czereśnie bez pestek. Przy drylowaniu proponuję założyć fartuszek ;-)

Ciasto wystarczy rozwałkować na grubość ok. 4 cm, nadając odpowiedni kształt (koło, kwadrat, prostokąt). Na wierzchu ciasta rozłóż równomiernie owoce i powciskaj je dość głęboko palcami. Posyp ciasto cukrem. Ja daję 2 łyżki. Rozłóż na nim wiórki masła. Ponownie odstaw do wyrośnięcia, a kiedy podwoi objętość, wstaw na 25 – 30min do piekarnika nagrzanego do temp. 180 stopni.

Uwaga!

Focaccie można pokroić na kawałki i przechowywać w zamrażalniku. Są rewelacyjne, kiedy odgrzeje się je w piekarniku i poda jako ciepły deser z lodami waniliowymi. Pycha!



Podobne wpisy:

Tagi: ,

Komentarze (43)

  1. Patti’s avatar

    Mimi!!!

    Czy ta pychotka może być np. z porzeczkami???? Mam aktualnie ” na stanie” porzeczki , krzaczory się uginają a parodniowe ulewy nie pozwalają ich zerwać WRRRRRR…………. Jutro jednak będę musiała to zrobić , bo rozpłyną się biedaczki:))))))

    A czy składniki sie zmieniają jak tą „foczkę” robi się NIE na słodko i co proponujesz jako temat przewodni???? Oliwki, suszone pomidory????? czy inne „przedmioty”.

    Całusy wylewne ….ulewne……….kaloszki w różyczki już ledwo zipią………..rozmokną się biedaczki:))))))))))

  2. Mammamisia’s avatar

    Tort biedaka wygląda przepysznie. Dziękuję za przepis. Koniecznie muszę zapisać. Mam nadzieję, że jutro będzie słoneczko bo nasze kalosze błotniste w środku i jutro będziemy musieli je wyszorować po naszych kałużowych szaleństwach.
    Piękne zdjęcia jak zwykle.
    Ja też jutro zbiory porzeczkowe planuję bo mamy dwa ogromne krzaki i zamrozić trzeba.
    Liczę jutro na słońce i Tobie również dużo słoneczka życzę.

  3. ABily’s avatar

    Pięknie wygląda:)No a jeśli od Jamie’go to tym bardziej musze spróbować:)Tylko kto to będzie jadl. Upieklam dzisiaj (jakby to powiedzial Jamie ‘the most unappealing ‘ ) tartę -meringue z czerwonymi porzeczkami, i niechcący wyszedl mi tort biedaka zamiast Pavlovej:P I mąż nawet nie spróbował a dzisiaj jego urodziny:( bo on słodkich(wg niego niezdrowych) nie lubi:)dziwak jeden:)Pozdrawiam

  4. Mimi’s avatar

    Patti -
    klasyczną na słono robiłam już z:
    suszonymi pomidorami, cukinią, oliwki & zioła, kapary & oliwki, a nawet z samą oliwą i solą morską. Polecam!
    Porzeczki, powiadasz? Wg mnie to za małe owoce. Zrób z porzeczkami zwykły kruchy placek. Pozdrawiam ciepło w ten ziąb.

    Mammamisia -
    zatem dobrych zbiorów i słońca!
    Ja jutro na słońce bardzo liczę. Jadę do miasta :-)

    ABily -
    :-)))
    No tak. No to musisz robić tartaletki lub inne mini ciasteczka.
    Biedaku mój!

  5. Ola_83’s avatar

    I jak ja mam schudnąć, jak u Ciebie co chwile takie pyszności?:))koniecznie zapisuję do wypróbowania!
    Ileż pięknych szczegółów na zdjęciach można dostrzec na Twoich zdjęciach:)
    pozdrawiam!

  6. Mimi’s avatar

    Ola_83 -
    drożdżowe można jeść i nie przytyć. Obiecuję Ci to!
    Naprawdę!
    Uściski posyłam i lecę do poduszki, bo jutro muszę bardzo wcześnie wstać.
    Kolorowych snów!

  7. stula’s avatar

    nieeee…
    nie wierzę….

    piekłam dziś to samo!!!!!!!!!!!!!!!!! z wiśniami.

  8. Lusi’s avatar

    Niezwykły ten Twój blog! Trafiłam tutaj zupełnie przypadkiem i odpłynęłam. Tak tutaj Pięknie:-)
    Pozdrawiam
    Lusi

  9. Patti’s avatar

    Mimi!!!

    na słono , tzn wywalamy ten cukier z przepisu ????

  10. agalu’s avatar

    To ja sobie zrobię taką focaccię, ale na słono jednak, o. Mniam.
    Jak ładnie napisałaś „Smacznego!” Tak… smacznie :-)

  11. ewelajna’s avatar

    MImi, czereśniowo u Ciebie:) Ja czekam na piątek i wtedy sobie nakupię tyle, że aż… pęknę…;). Nie wiem jednak czy będę miała odwagę zamykać je w jakiekolwiek ramy(blachowe chociażby…) – pomyślę jeszcze. Uścisków moc do Ciebie ślę…!!!

  12. Flora’s avatar

    Też robię podobne ciasto – choć technikę mam całkiem inną.
    Uwielbiamy takie proste, dość łatwe… „sadownicze”… ;-)))

    Przesyłam pozdrowienia!!

  13. monique’s avatar

    mniam mniam … oj właśnie dawno nic nie piekłam , dlatego jutro drożdżowe z krzaczkowymi porzeczkami ale Twoją focaccię muszę wypróbować koniecznie … wstawię przepis Kochana bo to takie proste składnikowo – w sam raz dla eko Mimi bez żadnych złych składników :))) zaglądaj do mnie czasem bo troszkę mi smutno ..

  14. amelia’s avatar

    bardzo smacznie dziś u Ciebie.
    ..i chyba zaraz coś upiekę, choć już po północy:-))

  15. alizee’s avatar

    O!!!! To coś dla mnie w wersji na słodko i słono.
    Uwielbiam proste i nie wymagającego zbyt długiego stania przy garach jedzonko :)

    Ale ciasto można wyrobić robotem??? Ja wiem, że takie ręcznie gniecione najlepsze. Kiedyś, dawno, dawno temu popełniłam drożdżowiec ugniatany ręcznie przez chyba pół godziny, ręce mi odpadły, ale był niezwykle puszysty. Myślę, że „robotowe” nie będzie gorsze ;-)

    Uściski przesyłam!!!

  16. kasia’s avatar

    kolejne pysznosci do wyprobowania,szkoda ze sie nie da jesc prosto ze zdjecia…super czas na takie przepisy bo owocow duzo,choc ceny sa niezle,zawszw zazdrosze tym co maja to bogactwo w swoim albo rodzicow ogrodzie.[za mna jeszcze caly czas chodza te male drozdzowki,wszysko oblecialam za maka,nawet mi sie dzisiaj snila,niestety na wybrzezu jej nie ma,musze zamowic z internetu.pozdr.cieplo i dzieki za pyszny wpis w te ponure dni.

  17. ula’s avatar

    To ja sobie robocikiem wyrobię, bo mam zacny i daje radę mojemu drożdżowemu to i temu pewnie da :))), a poza tym leniuszek we mnie siedzi i swoje rączki zdecydowanie wolę pooszczędzać ;)),
    przepis Mimi, super, 2 w jednym to jest to co lubię najbardziej, i focaccia i owoce i trochę słodkie ale nie za bardzo, a u Ciebie jeszcze z taką radością robione ;))) och te podskoki w fartuszku – przeurocze – to dopiero musiały być pyszności ;)), bo gotować należy z miłością a u Ciebie to 100% powodzenia, już widzę tę rozanieloną minę Sebastiana pałaszującego Twój wypiek .
    Chyba będę musiała zrobić;))
    pozdrawiam najcieplej jak umiem

  18. Karolina z Manderlay’s avatar

    Cudownie. Takiego przepisu potrzebowałam:D No i z tego co widzę robi się go”w podskokach”,a troszkę znając Ciebie, również „śpiewająco”;) To coś dla nas:)
    I doczekałam się ściereczki z wisienkami w kolejnej sesji. Śliczna jest, podobnie jak puszki w grochy i fartuszek wesołej Mimi:)))
    Zdjęcia tak ciepłe i pełne słońca, że można by skakać do góry „jak kangury”:)
    Miłego dzionka! I słońca! U nas dziś wreszcie jest:D

  19. anita’s avatar

    aż mi ślina nabiegła:] macie cudny stół :p

  20. ella’s avatar

    Lubię zagniatać ręcznie ciasto, odstresowuje mnie to :)))
    Ale niestety póki co się z drożdzowym nie za bardzo lubimy – musze mieć chyba przeciągi w domu, bo coś mi chyba zbyt mało wyrasta. Nie poddaje sie jednak, może dziś wykonam ? Zmartwiło mnie , że porzeczki nie bardzo , bo również posiadam akurat na stanie :)
    Bardzo by mi sie przydał kurs pieczenia chleba :)
    Jak piekłam bułeczki, wyszły mi bidulkowe płaskie pity , ale syn dzielnie zjadł cały koszyk -w smaku były ok :D

  21. llooka’s avatar

    Sama radość na Twoich zdjęciach. Dzisiaj też skaczę z radości, bo słoneczko wyjrzało:)

  22. monique’s avatar

    tralalalala właśnie Kochana Uleńka poinstruowała mnie jak zrobić żeby Mimi zagościła u mnie prędzej , no zobaczymy zobaczymy :)))))) pozdrawiam wszystkie babeczki z Klubu pod Mimową Babeczką :)

  23. ika’s avatar

    Sama radość bije z tych zdjęć ale przecież nie od dziś wiadomo, że jedzenia daje DUUUUŻO RADOŚCI ;) Odkąd nauczyłam się robić drożdźowe ciasto to polubiłam je jeszcze bardziej nie tylko jeść ale i robić, więc myślę, że tort dla biedaków będzie na mojej pieczeniowej liście :)
    I co Mimi, masz dziś słoneczko? bo u mnie wyszło :))
    Buziaków moc

  24. Bree’s avatar

    Bieda wyglada smakowicie :) nie slyszalam nigdy o tym przepisie, hmmmm – zapisane :) piekne kolorowe i optymistyczne fotki :) pozdrawiam

  25. Ellu’s avatar

    mniam wygląda smakowicie a Mimi wygląda jak kuchenna wróżka..tak tak wiem co mówię,za sprawą mojej córci wróżki czasami do naszego domku wpadają…twoje przepisy zawsze się sprawdzają ,więc spróbuje swoich sił i w tym przepisie:) haha wychodzi słoneczko!
    przesyłam ciepłe promyki dla wszystkich!
    Ellu

  26. magdetta’s avatar

    Focaccia jest bardzo popularna we Wloszech! Ta na slono jedzona jest czesto na sniadanie z cappuccino (choc jak dla mnie to dosyc dziwne polaczenie). Na slodko nigdy nie jadlam! Piekne wyglada i na pewno pysznie smakuje! Narobilas mi apetytu! Pozdrawiam!

  27. jaśminowasia’s avatar

    bardzo lubię ciasto drożdżowe, pięknie pachnie, przypomina dzieciństwo, znalazłam juz przepis na bezglutenowe i koniecznie muszę zrobić, bo jak widzę Twój tort rustyklany, to mi ślinka cieknie,
    zdjęcia są cudowne, „klimatyczne”, i wiesz, śniłam niedawno, że pijemy kawę w Karmie, we śnie bardzo przyglądałam się wnętrzu i byłam głodna ;) ciekawe, jak tam jest naprawdę…pozdrawiam ciepło :)

  28. yba’s avatar

    Mimi, Twoja focaccia wygląda przepysznie. Zrobię ją kiedyś, na słono lub na słodko. Mam plan a plan to podstawa :) Jamiego Oliviera bardzo lubię, najbardziej jego włoską książkę, za zdjęcia. I strasznie mi się podoba jak skaczesz z radości :)

  29. Mimi’s avatar

    stula -
    nieeee, żartujesz? I ja nie wierzę!!!
    :-)

    Lusi -
    bardzo mnie to cieszy. Witaj i rozgość się proszę!
    Pozdrawiam ciepło.

    Patti -
    cukier zostaje w przepisie głównym, tylko zmieniasz składniki i nie dajesz już cukru na wierzch.

    agalu -
    na słono też jest pycha!

    ewelajna -
    popieram! Najpierw trzeba się najeść solo, później można robić wypieki.
    Posyłam również moc uścisków i buziaków :*

    Flora -
    łatwe przepisy są najlepsze!
    Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny!

    monique -
    tak, tak! Ja lubię takie przepisy. Zaglądnę do Ciebie w weekend :-)
    Obiecuję!

    amelia -
    ach! te Twoje nocne wypieki. Czuję już ich zapach.
    Uściski posyłam!

    alizee -
    jak najbardziej można! Robiłam też w mikserze i wyszło równie dobre!
    Polecam! Pozdrawiam :-)

    kasia -
    kup przez internet, jak nie ma innego sposobu. Smak drożdżówek wynagrodzi Ci to długie czekanie. Gwarantuje!

    ula -
    naprawdę skakałam do góry! Wyszło takie pyszne. Mi dobre jedzenie bardzo poprawia nastrój, stąd tyle radości. Zrób ciasto w mikserze – wyjdzie równie pyszne. Zostaw swoje rączki do wyższych czynności np. monogramy :-)

    Karolina z Manderlay -
    znasz mnie! Oj, znasz!
    Śpiewałam też :-)
    A słonko wczoraj było i wszystko było takie inne, dobre, jasne i ciepłe.
    Cudowny wczoraj był dzień! Dziś też mam słońce!!!Wierzę, że Ty też :-)
    Posyłam moc uścisków dla Was :*

    anita -
    stół akurat nie mój, ale piękny jest! To fakt!

    ella -
    ja też lubię. Można się wyżyć i odstresować :-)
    Wyrastanie ciasta to podstawa. Moje czasem nawet wypływa z miski. To lubię!
    Musi mieć ciepło i zacisznie.

    llooka -
    Tak! Tak! Jest słońce. Po 10 dniach jest!
    Też skaczę do góry!

    monique -
    co Wy kombinujecie?
    jakiś spisek :-)
    He, he!

    ika -
    tak! Drożdżowe daje sporo radości.
    Mam słońce! Jest ciepło! Co za radość!
    :-)))

    Bree -
    ubogie jedzenie bywa lepsze, niż wykwintne menu z przetworzonej żywności.
    Tort biedaka jest super! Pozdrawiam słonecznie!

    Ellu -
    ale fajowo! Mimi kuchenna wróżka!
    :-))) Cieszę się, jak dziecko!

    magdetta -
    zatem apetyt trzeba zaspokoić!
    Pozdrawiam ciepło i słonecznie! W końcu mamy słońce!

    jaśminowasia -
    ale fajny miałaś sen.
    A drożdżowe ciasta to smak dzieciństwa. Kiedyś jakoś bardziej gościło na polskich stołach. Dziś jakby trochę zapomniane, ale wraca!

    yba -
    skakałam i kręciłam się kółko.
    Takie wyszło pyszne! Przepisy Jamiego Oliviera bardzo lubię.
    Dobrego dzionka i słonka!

  30. gioia’s avatar

    Mimi,Twoje zdjecia sa przepyszne! :))) Kazdy z Twoich przepisow sobie kopiuje(Zorki’ego tez) :)) Czekam na oliwe i w pierwszej kolejnosci bedzie wlasnie pizza od pizzaiolo Sebastiano ;)))) Dam znac jak wyszla!

    Do magdetta: slona focaccia na sniadanie z cappuccino?? Pierwsze slysze :))) Moze takie dziwne polaczenia jada sie na Polnocy Wloch… U nas je sie sniadania na slodko :) Pozdrawiam!

  31. ula’s avatar

    he, he ;))) zaraz tam spisek, ot takie tam babskie pogawędki ;))

  32. Mimi’s avatar

    gioia -
    ja jestem szczęśliwa, bo mam jeszcze Twoją oliwę – najlepszą pod słońcem!
    Focaccie robimy z tą oliwą i solą. Uczta! Nic więcej nie trzeba!
    Sebastian bardzo się cieszy, że jego pizza będzie u Was.
    Buziaki :*
    W końcu mamy słońce!!!

    ula -
    :-)
    odwiedzę Was obie!
    Obiecuję!

  33. gioia’s avatar

    :)) Ja tez te oliwe uwielbiam,nowa „dostawa” pod koniec tego m-ca ;))) Zaraz odpisze na @ ! Caluski sle i niech to slonko zostanie z Toba jak najdluzej!

  34. Joanna’s avatar

    Urocze i radosne Twoje zdjęcia. Ściereczki, tym razem mnie zachwyciły :). Ściskam.

  35. kasia’s avatar

    a ja mam ciasto w piekarniku…

  36. sabbag’s avatar

    zaufalam juz twojemu przepisowi na eklery wiec mysle sobie – robimy focaccie! po lekkich modyfikacjach (m.in. inne owoce i dodatek ciemnej maki) wyszlo cos w rodzaju drozdzowego chleba z owocami:) niezle ale chyba to nie tak mialo byc. ale to nic. mnie smakowalo i juz sie ciesze na wieczor na kanapie z pajda ciasta na talerzu. dzieki!

  37. Mimi’s avatar

    gioia -
    jesteś aniołem!

    Joanna -
    uwielbiam ściereczki! Przywożę je z podróży :-)

    kasia -
    fajowo masz! Ja nie mam dziś nic słodkiego…

    sabbag -
    focaccia lubi jasną, mąkę chlebową. Tak samo, jak pizza.
    Jeżeli było zjadliwe, to nie ma co żałować. Ciemne mąki są zdrowsze!
    Pozdrawiam ciepło. Dobrego weekendu życzę!

  38. Helena’s avatar

    Nareszcie mam chwilkę aby napisać kilka zdań :-) Bardzo lubię focaccie w każdej postaci, korzystam z troszkę innego przepisu, ale przy najbliższej okazji wypróbuję Twój, tym bardziej , że jeszcze żaden przepis Jamiego mnie nie zawiódł.
    A co Mimi śpiewałaś przy pieczeniu? Muszę Ci powiedzieć, że zaraziłaś mnie ZAZ, bardzo często jej słucham.
    Ściskam i życzę udanego weekendu a przede wszystkim miłej wyprawy na jarmark i pięknych fotek :-)

  39. Mimi’s avatar

    Helena -
    he, he. ZAZ powiadasz, super! Cieszę się bardzo.
    Tak! Jutro jedziemy na jarmark.
    Mają być burze i pioruny, ale jedziemy! Kanapki i termos od rana szykuję.
    Postaram się o dobre fotki :-)

  40. Ola_83’s avatar

    Mimi udanej wyprawy życzę:))ale zazdroszczę:))szczególnie widoku i możliwości zakupienia ceramiki i glinianych naczyń, a i koronek:)bawcie się dobrze i czekamy na fotki:)
    p.s. paczuszka dziś doszła:)cudeńka!
    pozdrawiam!

  41. amelia’s avatar

    M.czy dostałaś mejlika o konkursie? jestem już troszku chora na L…:-))
    pozdrawiam i miłych łowów jutro!!

  42. Aneczka’s avatar

    udanej wyprawy! i duuuzo smakolykow! :*

  43. sabbag’s avatar

    aa tu sie nie zgodze co do pizzy ale moze to kwestia gustu. do mojego przepisu zawsze dodaje ciemnej i jest pyszna. moze tutaj dodalam za duzo bo jak mowie, robie na tzw oko:)
    dzieki i Tobie tez dobrego!

Komentarze wyłączone.