Doszliśmy do lata

Jak w tej piosence.

„Znów przyjdzie mi nosić przykrótkie sny. Do lata, do lata, do lata. Piechotą będę szła…”

Zawsze to śpiewam pod nosem, gdy zbliża się maj i kwitną bzy. Ale bzy już przekwitły i maj przeleciał niepostrzeżenie. W czerwcu kwitną piwonie. A moje przekwitły, kiedy mnie nie było. Po kwiatach już… Coś się skończyło…

Mamy jeszcze trochę czerwca i mamy już kalendarzowe lato. I coraz więcej warzyw, kwiatów, owoców. I najdłuższe dni i białe noce. I kwiat paproci w noc Kupały. Jest przecież tyle powodów, dla których kochamy lato. Natura dwoi i się i troi, żeby pokazać nam całe bogactwo i dobrodziejstwo lata. Pielęgnuję w sobie wakacyjny nastrój. Zbieram kwiaty i jeżdżę na zakupy do rolników. Teraz wszystko smakuję najlepiej. Warto było czekać cały rok. Muszę przyznać, że jestem uzależniona od takich chwil, które obfitują w dobre smaki i słońce. To cenię sobie najbardziej. Latem nie ma nic przyjemniejszego niż pozwolić sobie na leniwe dni. Chwila spędzona na kontemplowaniu mojego otoczenia – żywi mnie i daje spokój. Odpowiednie odpoczywanie, małe przerwy, nieśpieszne posiłki. To wszystko funduje nam lato. Trzeba korzystać, bo lato krótkie jest… A ja jestem dziecko słońca :-)

Dobrego, słonecznego i bardzo smacznego weekendu Wam życzę.

Od lewej, zgodnie ze wskazówkami zegara : maliny ze śmietaną, młode rzodkiewki, letni rosół, domowy serek, goździki ogrodowe, kanapki z ziołami.

****

Pamiętajcie również o konkursie u naszej Ani z KUP! cookbook. Do wygrania przepiękne pudełko – segregator na przepisy.

Konkurs trwa do końca czerwca. Więcej na ten temat znajdziecie tu.

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (43)

  1. Helena’s avatar

    Mimi jesteś czarodziejką piękna! Wszystkie zdjęcia bardzo smakowite, same letnie przysmaki! Cudne obrazki z nutką letniego orzeźwiającego błękitu :-) Dziękuję Ci za tę chwilkę odpoczynku przy tych pięknych zdjęciach, była mi bardzo potrzebna, a teraz wracam do projektu.
    Miłego dzionka!

  2. Mammamisia’s avatar

    Cudowne letnie zdjęcia. Uwielbiam lato niestety te białe noce mnie wykańczją. Mój dwuletni uparciuch ostatnio jak z zegarkiem w ręku o 3:17 przebudza sie napić wody i woła, że juz dzień pełen życia i gotowy do zabawy. Nie pomagają granatowe zasłony i chyba muszę jakieś szczelne rolety zamontować. Dziś mąż w domu więc mogłam odespać nockę.Pozdrawiam serdecznie. Iza.

  3. giveto’s avatar

    i love yours photos, very very delicious!!
    belle journée
    véro

  4. Aneczka’s avatar

    Mimi! Pomijajac, ze moj lezak jest juz zapakowany i czeka na lezakowanie, to teraz musze jeszcze spakowac walizki. Przeprowadzam sie do Ciebie. I bedziesz musiala przygotowywac mi takei pysznosci! Oczywiscie zabiore kilka(dziesiat) sloiczkow ze spizarni, zeby nie bylo ;)

    no ale tak ogolnie to masz przechlapane….;) zaraz przybywam! ;)

    dziekuje za konkursowa przypominajke!

    A! i co to za malinki/poziomki/ na agrafce? chce takie :)!

  5. Ola_83’s avatar

    Pięknie pokazałaś swój zachwyt nad codziennością…
    Ja właśnie wróciłam z targu, mleko na twaróg przygotowane, warzywa kupione, a teraz piję wolno kawę i podziwiam Twoje zdjęcia:)
    Widzę moją pościel:))
    Mimi, podziel się swoim przepisem na twaróg?
    pozdrawiam letnio!

  6. llooka’s avatar

    Takie lato to i ja kocham!
    Całusy ślę!

  7. amelia’s avatar

    latem uwielbiam… leżeć na trawie i „odczywtywać ” chmury…
    ..zapach ziemi po deszczu
    .ja i on
    a.

  8. Mimi’s avatar

    Helena -
    cieszę się, że mogłam Cię oderwać na chwilkę od projektu. Życzę dobrego weekendu i chociaż chwili odpoczynku. Uściski!

    Mammamisia -
    …czyli ranny ptaszek ;-)
    U mnie białe noce schowane za ciemnymi górami. Pozdrawiam Was ciepło.

    giveto -
    grand merci!
    belle journée!

    Aneczka -
    czekam na Ciebie! A agrafkę z czereśniami masz załatwioną za te kompoty i słoiki ;-)

    Ola_83 -
    dobrze! Zrobię wkrótce wpis o moim serku, jak tylko wyjdę z ogonka, który czeka na publikacje. Spokojnego dzionka życzę!
    PS
    mówiłam Ci, że mamy te same pościele :-) Ja jeszcze nad czerwonymi paseczkami się zastanawiam, bo też jest w IKEA.

    llooka -
    całusy odbieram i dalej posyłam :* Musimy się spotkać. Mam dla Ciebie małe coś ;-)

    amelia -
    jakby inaczej ;-)
    Być Amelią to żyć jak Amelia.
    Buziaki :*

  9. szewczykana’s avatar

    nad książkami siedzę, a tu mi się leniuchować na trawie zachciało. przepięknie dobrane zdjęcia… podziwiam :)

  10. agnieszka ka’s avatar

    Drugie dziecko słońca macha Ci spod Wawelu:)

  11. jaśminowasia’s avatar

    Mimi droga, jak ja dziękuję za ten wpis. Właśnie wróciłam do domu po moich bezglutenowych zakupach. Chyba dzisiaj pierwszy raz miałam kryzys. Czułam się bardzo ograniczona przez gluten i było mi smutno.
    Teraz piję pyszną kawę, czytam Twoje słowa, oglądam „złapane” chwile i biorę się za upiększanie mojego domu. Dziękuję Ci bardzo!

  12. ABily’s avatar

    Mimi, wszystkie zdjecia przepiękne, przypominają o tym co w naturze najlepsze: uwielbiam rzodkiewkę z wlasnego ogrodka, goździki brodate zaskakujące gamą barw w ktore się ubierają, usmiechniete poziomki ale jedno zdjęcie zwlaszcza mnie bardzo poruszyło.Ten maly latajacy przyjaciel w drodze na kwiat pomidora…Coś niesamowitego:)Milego weekendu:)

  13. Mimi’s avatar

    szewczykana -
    zatem życzę szybkiego przyswajania wiedzy i chwili na leniuchowanie :-)

    agnieszka ka -
    prawie Cię widzę :-)))
    Dzięki Agnieszka!

    jaśminowasia -
    wiem, jak to jest. Od ponad 4 lat jestem na własnych mąkach, które mam sprawdzone. Wszyscy myśleli, że to gluten mnie uczula. A to nie gluten, tylko modyfikowane i źle hodowane zboża. Przyszło do nas wraz z wejście do Unii. Nagle dostaliśmy gratis dodatkowe metody uprawy i tuziny chemii i konserwantów.
    Nie jadam na mieście. Zawsze sama na urlopach gotuję i jest mi już z tym dobrze! Głowa do góry! Da się z tym żyć. Za jakiś czas stwierdzisz, że nawet Cię to wiele nauczy. Jestem z Tobą!

    ABily -
    słuchaj! Ten mały przyjaciel pracuje ponad 6h przy moich pomidorach. Podziwiam gościa :-) Jest naprawdę pracowity. Od kwiatka do kwiatka :-)
    Teraz pomidory potrzebują słońca. Oby było! Dziś go trochę mało…
    Uściski!

  14. kasia’s avatar

    Chyba wszyscy kochamy lato,tylko zeby mozna bylo wlaczyc to slonce na stale,ale takie wpisy na szczescie zastepuja jego brak.Wlasnie wrocilam ze sklepu na wsi i jestem zalamana co w nim zobaczylam,bo mialam druga przerwe,to a propo jedzenia,wszystko jakos idzie chyba w zla strone.ale duzo sloneczka zycze,pysznych owocow pozdr.

  15. Elle’s avatar

    Bardzo letnie te Twoje fotografie! Takie lekkie, radosne, soczyste… wspaniałe! kwintesencja lata :) mogę tak nad nimi kontemplować dłuuuugo :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

  16. Ola_83’s avatar

    jaśminowasia – mogę powiedzieć na pocieszenie, że mam w rodzinie bliźniaki uczulone na gluten. Na początku to była tragedia, ciężko było zarówno mamie jak i samym dzieciom…a teraz, choć mają dopiero 13 lat, to są świadomi swojej choroby, jeżdżą co roku na kolonie i obozy, a z rodzicami w dalekie podróże. Naprawdę nie jest im tak ciężko, choć chleb oczywiście muszą piec sami i robić zakupy w specjalnym sklepie, ale wybór produktów i tak jest spory:) będzie dobrze!

  17. ella’s avatar

    Blogo tam u Ciebie :) Lato lubię bardzo , choć niekoniecznie w dużym mieście, ale spędzanie lata w takich okolicznościach przyrody jakie Ty posiadasz,to musi być wielka przyjemność.

  18. Marta’s avatar

    Ale ładnie tu :)) Pozwolę sobie dodać do ulubionych na moim blogu i będę często zaglądać :)

  19. aga’s avatar

    Koniec czerwca niektórym przynosi też kłopot w postaci sesji :D Szczęście, że już się kończy i niebawem też będę czerpała same przyjemności z tego wspaniałego czasu! Pozdrawiam!

  20. partycja.g’s avatar

    Mimi, zaadoptuj mnie choć na chwilkę! Choć na chwilkę żebym mogła przysiąść na tej werandzie!

    Buziaki słońce :*
    You make my day!

  21. Ewa’s avatar

    Mimi, piękny letni post! Uwielbiam lato za wszystkie kolory, smaki i zapachy. Szkoda tylko, że wciąż – jak dla mnie – tak mało promieni słońca. Wczoraj podobny kosz z darami ziemi przywiozłam z działki, a dzisiaj była wyprawa do lasu po pokrzywę – na sok :-)
    Twoje zdjęcia są tak pyszne, że muszę zjeść kanapkę z pomidorem i bazylią…
    P.S. Spódnica cudo! Następnym razem proszę o całą letnią i uśmiechniętą Mimi :-)
    Pozdrawiam ciepło!

  22. monique’s avatar

    piękne zdjęcia , dodające energii ale coś nie mam szczęścia do Mimowych odpowiedzi bo ostatnie dwa komentarze publikowałam na końcu , może dziś mi się uda :) chętnie przysiadłabym na tej przepięknej werandzie, z rzodkiewką w dłoni i małym przyjacielem w pomidorkach :)) (ja mam gniazdo bączków w dachu :)) oj kto wie może kiedyś małe spotkanko nam się uda …. pozdrawiam gorąco..

  23. gioia’s avatar

    Ach Mimi…Za kazdym razem gdy widze zdjecia z Twojego domku rozmarzam sie na calego…Przecudownej urody przedmioty,weranda…zielen,swiatlo,bajeczne kolory! Twoje sliczne ubrano i ten kosz pelen warzyw i kwiatow…Cudo! A owadzik pomocnik uchwycony w locie-zdjecie na medal! :)) Caluje na dobranoc :* Pa,pa!

  24. ula’s avatar

    Kolejne piękne wprost z Twojej ręki oczarowanie prostotą i bogactwem tego co nam najbliższe i najpiękniejsze w naturze.
    Zdjęcia są dla mnie zawsze tym samym co chce widzieć i czym chcę się otaczać, i pomimo, iż wiem że są to tylko fragmenty, detale, nieostrości pokazane za pomocą obiektywu a całość chociaż nie do końca taka jak bym nieraz chciała,
    to ja chcę to tak wiedzieć i chcę żeby to moje wiedzenie świata było właśnie takie, takie jak Ty to przedstawiasz, bo we mnie jest właśnie taka wizja lata, takie światło, takie kolory, takie przedmioty, takie zestawienia barw, to jest pełnia tego co kocham najbardziej w tej porze roku, bawię się tak jak Ty roślinami, przedmiotami i kolorami, bo to upiększa wszystko dookoła mnie i mojej rodziny, jeśli widzę, że dla innych jest to równie ważne i godne zapamiętania na zdjęciach i pokazania jak można cieszyć się tak naprawdę z rzeczy niekiedy niezauważalnych w codziennym zabieganiu.
    Wiesz, z wielką przyjemnością przeczytałabym czasopismo napisane i obfotografowanie przez Ciebie, z takimi radami jakie tutaj przekazujesz i
    opisujesz, przeplatane to wszystko krótkimi opowieściami o okolicy w której mieszkasz, byłaby przyjemny relaks, może kiedyś coś takiego zrealizujesz i wydasz, kto wie… w każdym razie będę pierwszą która to kupi :))) i podelektuje się wreszcie na tarasie w fotelu w cieple popołudnie, a nie przed ekranem komputera :)
    pozdrawiam cieplutko ;)

  25. ika’s avatar

    Takie twoje domowe zdjęcia lubię najbardziej i Ty taka piękna w letniej sukience :))
    Tak niewątpliwie dowędrowaliśmy do lata i musimy czerpać z niego ile się da, póki ono trwa! :) {ale mi się rymło}
    Uściski Mimi serdeczne!

  26. Mimi’s avatar

    kasia -
    ja też poproszę słońce na stałe :-)
    A świat to prawda staje się coraz bardziej chemiczny. Globalna dystrybucja żywności i coraz gorsza jakość. Liczy się cena. Strasznie jest to, że dziś o dobrą żywność trzeba zawalczyć. Nie jest to łatwe. Ja w dużych sklepach idę tylko na dział papierniczy.

    Elle -
    miejmy nadzieję, że lato będzie piękne i długie.
    Pozdrawiam ciepło!

    ella -
    zapewne na wsi lato ma więcej uroku, ale są też minusy mieszkania w lesie :-) Zapewniam Cię! Posyłam moc uścisków. Pa!

    Marta -
    Witaj! cieszę się, że do mnie trefiłaś :-) Rozgość się i zostań na dłużej.
    Pozdrawiam ciepło.

    aga -
    …ileż ja bym dała aby wrócić do takich lat… Naprawdę!
    To było lekko 12 lat temu. Życzę Ci szybkiego przyswajania wiedzy i słońca.
    Trzymam kciuki!

    partycja.g -
    Zapraszam! Nie masz daleko :-)
    Buziaki :*

    Ewa -
    Ech, ciągle siebie pokazuję, więc czasem wolę sobie już obciąć głowę :-)))
    Życzę udanej wyprawy po pokrzywę i dalszych owocnych zbiorów z działki.
    Pozdrawiam ciepło.

    monique -
    jeszcze będę odpowiadać na przedostatni post. Nic się nie martw.
    U mnie na ganku było gniazdo wesołych rudzików, ale już wyfrunęły. Było wesoło.
    Dobrej niedzieli życzę. Pa!

    gioia -
    mówię Ci możemy się na domy zamienić :-) Dla mnie u Ciebie jest bajka. U mnie też jeszcze jest wiele prac: balkony, elewacja, dokończyć werandę, teren wokół domu. Ja ciągle pokazuję tylko jedno miejsce. Reszta czeka….i pewnie jeszcze zaczeka.
    Uściski :* dla Was!

    ula -
    rozczulasz mnie…Ja nie potrafię ciekawie pisać. Nie czuję się w tym mocna. Za mało pewnie czytam… Chociaż w tym pochłaniam książki. Zdjęcia to zdecydowanie bardziej moja mocniejsza strona. Marzy mi się mini albumik z fotkami. Podzielony na 6 tematów tego, co lubię! Morze kiedyś. Jak Bóg da :-)
    Pozdrawiam i bardzo dziękuję za ciepłe słowa.

    ika -
    oj, trzeba czerpać ile się da.
    Lato jest krótkie u mnie. Tylko zimy tu długie :-(
    Teraz cieszę się z każdego słonecznego dnia i cierpię okropnie, gdy go nie ma.
    Dobrej niedzieli! Uściski.

  27. partycja.g’s avatar

    Ale to niesie za sobą przewidywany skutek- musiałabym tam już zostać na zawsze! :))))

  28. konstancja30’s avatar

    Chciałabym pozostać zawieszona w tym lecie tak jak ta pszczoła zawieszona na Twojej fotografii … niesamowite zdjęcie :) … urocze lato … nie tylko w kalendarzu … w budowaniu nastroju ze szczegółów… kolorów … ten serek jest jeszcze bardziej smakowity w otoczeniu delikatnych niebieskich detali … goździki dodają zapachu … rosołek i ta Twoja weranda … Mimi … oj padniesz ofiarą zmasowanego najazdu :) … pozdrawiam (pakować się nie będę … cokolwiek bym nie zabrała nie będzie mi potrzene … bo u Ciebie wszystko wydaje się byc inne … i lepsze :) …)

  29. oladios’s avatar

    I znowu przepadlam w Twoich zdjeciach :) I w malinach chyba tez – czy dodajesz do nich cos wiecej niz smietane ?

  30. Mimi’s avatar

    partycja.g -
    :-)))

    konstancja30 -
    świetnie to napisałaś. Dziękuję!
    Planujemy ruszyć z małą agroturystyką. Mamy dwa małe pokoiki i w eko gospodarstwie u znajomych nawet jest urodzaj dobrego, zdrowego jedzenia.

    oladios -
    dużo śmietany i trochę pokruszonej bezy :-)

  31. konstancja30’s avatar

    W takim razie proszę mnie wpisać na listę oczekujących :) … to będzie oblegany adres :) powodzenia

  32. Bree’s avatar

    Pochlonelabym wszystko co do zjedzenia fotkach. No pyszne! Rosolek ahhhh, az sobie zrobie na nastapena niedziele, no tak u mnie tradycyjnie rosolek w rodzinnym domu zawsze co niedziela musil byc – obowiazkowo! maliny uwielbiam!ostatnio jadlam po kryjomu z krzaka ;) Broszka slodziutka, ojeku i to jak, to wisienki?sama dziergalas?piekna! Wszystkie fotki bardzo delikatne, az bij z nich lato. Pozdrawiam.

  33. Agnieszka’s avatar

    Witam Panią serdecznie :)i na początku pragnę wyrazić mój ogromny zachwyt Pani blogiem,wpisami a zwłaszcza zdjęciami które są dla mnie bardzo inspirujące.To wielka uczta dla oka ;)w moim małym miasteczku prowadzę mydlarnię więc często tu zaglądam aby później móc czarować w moim sklepie.Pozdrawiam ;*

  34. anita’s avatar

    kochana ,a ja właśnie wróciłam z „Twoich stron”. Byliśmy w dolinie Chochołowskiej i w okolicach Makowa,Wadowic… jadłam taki rosół i kanapki z serkiem i szczypiorem.Na targu nadziwić się nie mogłam,że cebula aż błyszczy tam na straganie.A truskawki mają jak jabłka,a jabłka jak…zagalopowałam się hahaha
    było cudnie! macham opaloną łapką :*

  35. Mimi’s avatar

    konstancja30 -
    zapisane :-) Wkrótce będzie o tym wpis.
    Zapraszam!

    Bree -
    broszka kupna, ale to łatwa sprawa. Można sobie udziergać :-)
    A maliny z krzaka – najlepsze! Dobrego tygodnia!

    Agnieszka -
    Witam serdecznie i dziękuję za miłe słowa.
    Proszę mów mi Mimi. Będzie mi bardzo miło. Pozdrawiam ciepło i dobrego tygodnia życzę!

    anita -
    O! to z Makowa masz do mnie jakieś 12 km.
    Następnym razem zapraszam na kawę. Cieszę się, że tak miło i smacznie spędziłaś ten czas. Dziękuję za mini relację :-)

  36. Basia’s avatar

    Mimi, ten wpis.

    Lato to wspaniały okres i zgadzam się bardzo krótki. Cieszę się każdym dniem. I co najważniejsze nie narzekam na pogodę. Każdy dzień czerpię pełnymi garściami.
    Moje piwonie też przekwitły, a to są tak piękne kwiaty.
    Teraz zaczynają kwitnąć lilie, a róże strzelają pąkami jeden za drugim.
    Majowe a może lipcowe :)) chrabąszcze szaleją wieczorami, a nietoperze urządzają wieczorne polowania.

    Twoje zdjęcia ujmują ten ulotny czas… tą letnią sielankę. Zwłaszcza ten trzmielik wśród tych roślinek bardzo mnie urzekł.

    Kocham pszczoły i trzmiele, szczególnie gdy plewię na skalniaku czy rabacie kwiatowej to ich bzyczenie bardzo mnie relaksuje.

    Druga rzecz to uwielbiam obserwować ptaki. Mamy takie kopciuszki, podobne są do wróbla, ale mają czerwone ogonki. Jakie one są słodkie. Potrafię się im przyglądać godzinami. Ostatnio nawet zauważyłam, że nie są takie płochliwe. Jeden to się odważył i siedział z nami w altanie obserwując nas i latające muchy :D

  37. Ania z Krakowa’s avatar

    jak zwykle zdjęcia cudne, jedzonko wygląda smakowicie, ja cały czas jeszcze delektuję się truskawkami, już się nie moge doczekać malin:) i poziomek z działki

    pozdrawiam słonecznie

  38. anita’s avatar

    tak blisko!wprawdzie bywam w tej okolicy raz do roku,ale zaproszenie przyjmuję :]
    ściskam-nadal nabuzowana pozytywnymi fluidami:]

  39. Celina’s avatar

    Natura daje poczucie spokoju,radości i tak wielu westchnień ,jaki świat jest piękny .
    W moim ogrodzie piwonie kwitną w maju, są jak kruchy,ulotny czar.
    Cudowne zdjęcia !.

  40. Karolina z Manderlay’s avatar

    Jakie lato u Ciebie! Oczywiście, że piękne, oczywiście, że pełne smaków, kolorów i zapachów, oczywiście, że w blasku słońca, ale do tego wszystkiego jest przytulne i ciepłe. Sama słodycz od Matki Ziemi i od Ciebie. Uwielbiam Twoją werandę, ogród, koszulę i urocze wisienki (do tego była chyba koszula w czerwoną kratkę na pikniku:) Jestem zauroczona, jak zawsze:D
    Moja Droga nie zawsze zostawiam tu jakieś słowo, ale ja Tu jestem:) Słonko posyłam i uściski!

  41. Mimi’s avatar

    Ania z Krakowa -
    pozdrawiam również spod krzaczka poziomek ;-)
    U mnie już są!

    anita -
    poczekam i rok :-)
    Cieszę się, że masz tyle energii!

    Celina -
    to prawda. Piwonie to tylko chwila…
    Pozdrawiam ciepło.

    Karolina z Manderlay -
    wiem, że jesteś. Wiem! Nic nie szkodzi. Nie zawsze jest czas i pora na literki.
    Ależ Ty masz pamięć! Tak do tych wisienek była koszula w czerwoną kratkę na zeszłorocznym pikniku. Mam nadzieję, że lato będzie prawdziwe i upalne. Od paru dni pogoda w kratkę i trochę zimno. Posyłam Ci słonko!
    Buziaki i uściski :*

  42. Gosia’s avatar

    Późno znalazłam Twój blog, więc kiedy mam czas czytam wszystkie posty po kolei od początku :)
    Zatrzymałam się tutaj, bo piszesz o piwoniach – moich ulubionych, które zawsze dostawałam w moje urodziny. Uwielbiam te białe (chociaż ‘biskupie’ też są ładne) ich kolor i zapach przecudny… Moja mama ma bzika na punkcie kwiatów :) Kiedy tylko mrozy puszczą tata się śmieje ‘i znów przyszła wiosna i mama kopie te okopy jak za wojny’ :) bo jeśli chodzi o kwiaty moja mama jest perfekcjonistką. Może nie być obiadu, ale ogródki muszą być piękne (a ma ich trzy całkiem spore i dwa biodra po operacji) ;) do domu wraca kiedy jest całkiem ciemno ;)
    Goździki też są piękne, w ogóle bardzo lubię te ‘zwykłe’ kwiatki, które dla mnie są najbardziej niezwykłe. Kiedy ‘przysuniesz’ oko bliżej są niesamowite. Taka stokrotka np., albo niezapominajka… Cudo.
    Ogród warzywny mojej mamy – szkoda, że mieszkam tak daleko… mięta ma takie listki, że aż się nie chce wierzyć, a jak pyszna… ach… moje dzieciaczki kiedy jestem u rodziców nic innego nie chcą pić tylko herbatkę ze świeżej mięty, a bazylia? nie wierzyłam, poszłam zapytać czy to na pewno bazylia, bo miała wielkość krzaczków porzeczki i wcale nie była dzika – rosła sobie na słoneczku :)
    maga w ubiegłym roku przerosła moją mamę ;) musiałam zrobić zdjęcie :D

    rozpisałam się, a miałam tylko napisać, że też jestem dzieckiem słońca i pomyliłam strefy klimatyczne, bo powinnam urodzić się gdzieś na południu Francji lub środkowych Włoszech ;)
    pozdrawiam serdecznie

Komentarze wyłączone.