B&W {Paris} part 2

Pamiętacie B&W {Paris} part 1 – to była pierwsza odsłona z cyklu przełamywania barier w fotografowaniu ludzi na ulicy. Bez dwóch zdań były tam fotografie, które wybiły się na plan pierwszy. Najbardziej przypadły Wam do gustu zdjęcia „Kończąc croissanta”, „Le Monde do kawy”, „Artiste” oraz „Shakespeare and Company”. Zresztą to też i moje ulubione :-) Dostałam od Was bardzo dużo budujących komentarzy, które ostatnio wszystkie przeczytałam ponownie. Cieszę się, że fotografia czarno – biała jest Wam bliska sercu.

Bo ja kocham taką fotografię. Ma zupełnie inne środki wyrazu. Do tego jeszcze ten „teatr” ulicy. Nigdy nie wiadomo, co się trafi. Tu nie ma planu i nic nie można przewidzieć. Brak wyreżyserowanych sytuacji. Wszystko na żywo. Ależ mi tego brakuje! Muszę pojechać do miasta. Muszę poszukać w tłumie ludzi…

Kto tym razem wygra? Czy uda się pobić bohaterów z pierwszej odsłony? A może te zdjęcia są już mniej udane? Zobaczymy! Czekam na Wasze komentarze! Typujcie swoich faworytów. Ja już mam!

„Rendez-vous d’amour” I   – Paris


„Rendez-vous d’amour” II – Paris


„Czekając na wolny stolik”


„Les moules i rozmowy” – Place du Tertre


„Gazeta i kawa”


„Choco – Coco”


- bez tytułu –


„Kilka historii na ten sam temat”



„Ona odchodzi, on zostaje” -  okolice Rue Notre – Dame


„Passage Véro – Dodat”


„Spotkanie przyjaciół”


„Limonade” – Place du Tertre


„Petite - fille”


„Rozmowy w parku”


„Tous les matins”


„Przyjaciółki” I – Georges Pompidou


„Przyjaciółki” II – Georges Pompidou


„Czytająca pod Shakespeare and Company”


„Mini Morris i Ona”  – Rue Lepic


„Mały marynarzyk”


„50 special” – Paris


„6 dzielnica Paryża” – Quartier Saint-Germain-des-Prés


„Nagły deszcz i Chez – Hanna” – Le Marais


„Pokojówka” – Passage Jouffroy


„Przerwa na lunch” – Les Halles


„Deux chiens” – Paris


„Crêpes”


„Kelner z Rue Dante”


” Głowy na tacy kelnera” – Place du Tertre


Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (58)

  1. Mimi’s avatar

    amelia -
    :-)

    Wika -
    dziewczyny były super i głośno się śmiały :-)

    konstancja30 -
    piękny komentarz!!! To prawda, że kobieta, która czyta gazetę jest nieobecna. Świetnie to wychwyciłaś. I mała „Petite – fille” jest bardzo świadoma swojego wdzięku. A czy pościel pachniała lawendą? Myślę, że tak :-)
    Niesamowicie odbierasz moje zdjęcia. Posyłam Ci za to stokrotne dzięki!
    Uściski ciepłe w ten zimny dzionek.

  2. yba’s avatar

    Mimi, wyjątkowe są Twoje zdjęcia, pełne życia i prawdziwych emocji.
    Mój nr 1 to „Randez-vous d’amour”, wszystkie trzy. Uśmiech tej kobiety kiedy on szepcze jej coś do ucha, aż chce się zgadnąć co, i jego uśmiech, i pocałunek ukryty za kartą, ich dojrzałość i radość… Świetne!

  3. Mimi’s avatar

    yba -
    tak, pocałunek ukryty za kartą. Ich dojrzałość, radość, namiętność. Było im miło, że robię im zdjęcia, ale nie pozowali. Nie zwracali na mnie uwago. Byli w swoim świecie… Miłość jest Wielka!
    Dziękuję za Twój komentarz! Dziękuję, że widzisz w moich zdjęciach życie i emocje!

  4. kitty’s avatar

    drugi dyptyk jest świetny, ale „Tous les matins” moim zdaniem genialne!!!

  5. Mimi’s avatar

    kitty -
    super! dużo osób wybrało „Tous les matins”. Ja też lubię tą fotkę.

  6. Joanna’s avatar

    Mimi, moje typy to: „Rendez-vous d’amour” II – Paris oraz „Ona odchodzi, on zostaje” – okolice Rue Notre – Dame – za bliskość i „samość” które mnie poruszają i interesują. Wiem, że późno piszę ale tak mnie naszło..

    Interesuje mnie również kwestia indywidualnych oporów, podczas fotografowania nieznanych ludzi na ulicy, ten temat mnie zawsze nęcił ale obawy związane z reakcją, umieszczaniem cudzego wizerunku, jak dajesz sobie z tym radę??
    Idea, zdjęcia, generalnie cały Twój blog oraz Twojego mężczyzny bardzo mnie wciągnęły, absolutnie nie potraktuj mojego zapytania jako krytyki bo od trzech tygodni jestem zauroczona :) Ciepłe pozdrowienia :))

  7. Mimi’s avatar

    Joanna -
    podobają mi się Twoje typy. To też moje ulubione!
    Bardzo Ci dziękuję za miły komentarz. Odbieram go bardzo dobrze, nie ma obawy!
    Mam małą barierę w fotografowaniu ludzi z bliska, ale walczę z tym, bo za bardzo kocham ludzi i ich twarze. Pisałam o tym w B&W {Paris} part 1. Czasem pytam o zgodę, czasem robię z nienacka, bo liczy się ułamek sekundy. Grunt to uśmiech i słowo – dziękuję! Te dwa wpisy były dla mnie dużą nauką i przełamaniem barier. Chcę w to iść dalej, bo portret i człowiek – to dla mnie silny i inspirujący temat!
    Pozdrawiam ciepło!

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.