„Shakespeare BookShop Company”

Z cyklu – Ukryty skarb

Część II

Tym razem chciałabym Wam pokazać bardzo szczególny, ukryty skarb. W sumie nie taki ukryty, bo mieści się na lewym brzegu Paryża, tuż przy Sekwanie, nieopodal katedry Notre – Dame.
Shakespeare & Company, najbardziej znana anglojęzycznej księgarnia w Paryżu. Tu język francuski schodzi na plan drugi. Miejsce bardzo kultowe o niesłuchanie długiej i bujnej historii. Od lat miejsce spotkań pisarzy, których określono mianem Straconego Pokolenia (Lost Generation). Hemingway był podobno najlepszym klientem i zarazem przyjacielem sklepu.
Księgarnie znamy również z filmu „Przed zachodem słońca” – „Before Sunset”. To właśnie tu Julie Delpy i Ethan Hawke spotykają się po latach.

Książki są dosłownie wszędzie. Zajmują każdy kawałek przestrzeni, aż po sam sufit. Na górnym piętrze znajduje się kilka łóżek, pianino, maszyna do pisania. Często odbywają się spontaniczne, kameralne koncerty.

Księgarnia nadal przyjmuje pod swój dach zbłąkanych studentów bez grosza przy duszy. W rewanżu za gościnność i nocleg trzeba pomóc w księgarni. Zawsze jest coś do zrobienia. Naprawa regałów, rozkładanie towaru i przekładanie książek z kąta w kąt. W przerwie można poczytać „Ulissesa”- Jamesa Joyce’a. Książka została wydana po raz pierwszy w niewielkim nakładzie właśnie przez księgarnię „Shakespeare & Company” w Paryżu. To miejsce to mała instytucja. Może być przez chwilę zarówno pracą, jak i domem.

Klimat panuje tu niesłychany. Ciasno i wąsko. Wszędzie ocierasz się o stosy książek. Nikt nie zwraca na Ciebie uwagi. Możesz czytać do woli i spędzić tu nawet cały dzień. Miejsce zrobiło na nas tak duże wrażenie, że musieliśmy nakręcić krótki film.

Tym razem filmik bardziej w rockowych klimatach. Chociaż poruszamy po raz drugi ten sam temat – książki. W roli głównej księgarnia, studenci oraz wspaniała dzielnica Saint – Germain – des – Prés. Serce intelektualnej części Paryża, siedlisko filozofów i pisarzy. Dzielnica pełna jest starych księgarni oraz pisarzy, którzy nad kieliszkiem czerwonego wina właśnie kończą swoje dzieło.

- scena z filmu -

Warto zobaczyć film „Shakespeare BookShop Company” w lepszej jakości – trzeba kliknąć literkę HD.

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Komentarze (29)

  1. ika’s avatar

    Uwielbiam takie miejsca! i znów, jaka szkoda, że w naszym kraju takich nie ma, że jest sztywno i pompatycznie i smutne jest to, że nawet gdyby ktoś chciał stworzyć takie miejsce, to albo w krótkim czasie splajtuje albo będzie coś notorycznie ginęło :((((
    Klimat filmu cudowny, podobny klimat to tylko można znaleźć na krakowskim Kazimierzu :)
    Miłego dnia Mimi!

  2. Aneczka’s avatar

    Mimi..powiem tylko tyle – uwielbiam Was za te filmy!

    najlepszy początek dnia jaki można sobie wyobrazić. Będę wracać!

    a tak w ogole to chyba nie umiałabym wyjsc z tej ksiegarenki! ba! mogłabymtam mieszkać:D

  3. Delie’s avatar

    Świetny film i muzyka pod niego dobrana doskonale. Aż mi się zachciało znowu tam pojechać:)

  4. MagdaLenka’s avatar

    Cudowny klimat…pod każdym względem, w takim „natłoku ” twórczych inspiracji można się zapomnieć zupełnie, ja też spędziłabym tam cały dzień jak chwilę, zresztą sama jestem filozofką i to dla mnie raj dla duszy, oczu i uszu; już nigdy nie zapomnę, że jest taki Skarb w Paryżu, nieopodal Notre – Dame. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

  5. konstancja30’s avatar

    Mimi pokazujesz mi miejsca, których ominąć się nie da … dziękuję bo chyba sama nie trafiłabym do tej księgarni a muszę ją pokazać Wiktorii :) … przejść Paryż Twoim szlakiem :) … kiedyś zatęskniłam za Twoim albumem … teraz chciałabym abyś pokierowała wycieczką … piknik już na zdjęciach zapraszał … jak to dobrze, że jest ten blog :) … a Beskid Mały to ma fart :) … duża buźka …

    ps. tynk w kuchni przeszedł moje wyobrażenia … w saloniku pełna rekompensata … kolor „się domieszał” … będą święta … gdzieś w plener zabierzemy koszyczek :) …

  6. Helena’s avatar

    To się nazywa dobrze rozpoczęty dzień – dziękuję :-) Świetne miejsce, rewelacyjny film z jedną z moich ulubionych piosenek i z moim psiakiem na okładce albumu, czego chcieć więcej. Myślę, że przepadłabym tam na tam na kilka ładnych godzin.
    Miłego dzionka!

  7. kasia’s avatar

    Zgadzam sie „dobrze rozpoczety dzien”.Goraco dziekuje,ze dzieki takim wpisom mamy chociaz namiastke takich miejsc,ja od razu bym sie tam przeniosla,no i znowu smutno ze u Nas tego brak,pozdr.milego dnia

  8. Edith’s avatar

    Mimi, ja też dzięki Tobie cudnie rozpoczęłam dzień :) Dziękuję Kochana! Za książki, za Paryż, za ten klimat, którym nas ciągle raczysz! Przesyłam wiosenne uściski!

  9. Mimi’s avatar

    ika -
    cieszę się, że się podobało. Na krakowskim Kazimierzu bardzo dużo się zamyka i otwierają się nowe. Niestety te nowe są już zupełnie inne. Szkoda! Byłam tam ostatnio na spacerze i trochę smutno mi się zrobiło.
    Dobrego tygodnia i słońca!

    Aneczka -
    przyjmą Cię bez dwóch zdań :-)
    Ciszę się od rana, że lubisz nasze krótkie filmiki. Duża buźka!

    Delie -
    na pewno wkrótce pojedziesz i odwiedzisz może coś z mojej listy :-)
    The Doors to moje liceum plsp.

    MagdaLenka -
    oj, czyli to miejsce bardzo, bardzo dla Ciebie!
    Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Fajnie, że się podobało. Dziękuję!

    konstancja30 -
    :-)
    Cieszę się ogromnie, że mogę pokazać Ci takie miejsca, które Ty chowasz szczętnie w swojej pamięci i jeszcze do nich wracasz! Super! Dobrego tygodnia i udanego finału remontu!

    Helena -
    no to super! To też mój jeden z ulubionych utworów. A książka o pieskach była super. Same pieski i dziwne zdjęcia. Czyli masz buldoga francuskiego, tak? :-))
    Dobrego dzionka!

    kasia -
    :-))) dobrze rozpoczęty dzień, a nawet tydzień, to połowa sukcesu!
    Cieszę się bardzo! Dziękuję!!!

    Edith -
    to ja dziękuję za odwiedziny i komentarz. Gdyby Was nie było nie miałabym się z Kim dzielić tym klimatem, muzyką, obrazem. Cieszę się, że poniedziałek zaczął Ci się dobrze! Tak trzymać!
    Uściski!

  10. wiedźma_florentyna’s avatar

    świetny filmik
    cudne miejsce

  11. Mammamisia’s avatar

    Wspaniały filmik. Z chęcią obejżałam. piękne miejsce. Cieszę się, że mogłam o nim poczytać i zobaczyć zdjęcia. Dziękuję Ci i życzę miłego tygodnia.

  12. montgomerry’s avatar

    Świetnie się oglądało i ta ilość książek!porażająca!
    pozdrawiam

  13. Helena’s avatar

    Mój piesek jest rasy Boston Terrier :-) Buldożki francuskie mają bardziej zaokrąglone uszka i krótsze nóżki.

  14. Amber’s avatar

    Mimi,bardzo miła relacja.Ja znam to miejsce,bo jest kultowe w Paryżu i każdy,kto tam jest,musi ,spacerując w okolicach Notre Dame ,tam trafić.Ja niestety nie mogę z niej wyjść,zawsze mam za mało czasu na nacieszenie się atmosferą,książkami…

  15. Mimi’s avatar

    wiedźma_florentyna -
    Super! cieszę się :-)

    Mammamisia -
    miło mi!
    Pozdrawiam ciepło i do następnego!

    montgomerry -
    tak, tam książek chyba już nikt nie zlicza. Jest ich każda ilość :-)
    Cieszę się ogromnie, że dobrze się oglądało nasz amatorski filmik. Dziękuję!

    Helena -
    aaa! Zapewne jest śliczny i słodki ;-)

    Amber -
    my tam byliśmy 2x podczas tego pobytu i chyba przesiedzieliśmy tam kilka godzin ;-)
    Dziękuję za odwiedziny! Pozdrawiam ciepło.

  16. Wika’s avatar

    Wspaniały filmik mam pytanie bo nie mogę rozpoznać co to za zespół jest w podkładzie muzycznym.

    Pozdrawiam serdecznie

  17. Mimi’s avatar

    Wika -
    Dziękuję za odwiedziny i komentarz. W filmie jest muzyka The Doors – „People Are Strange’ + na samym początku pianino z kameralnego koncertu w księgarni.
    Pozdrawiam serdecznie!

  18. mika-monika’s avatar

    kochana moja cudności – jak się cieszę że was mam :)
    buziole
    ps. dawno dawno dawno temu jak tam bywalcem częstym byłam to niestety nie miałam na takie przyjemności a i mózg inaczej pracował :( teraz jest już trudniej ale fajnie że można być u ciebie :) świat jest wtedy lepszy :)

  19. Ola_83’s avatar

    Doorsi:) zasłuchiwałam się kiedyś w ich muzyce:) mam sentyment..a do tego Paryż, pasują idealnie…ten filmik kojarzy mi się z moją podróżą po tym mieście śladami Jima…byłam pod domem, w którym mieszkał,a potem na Père Lachaise. Widok młodych ludzi, palących i pijących przy Jego grobie był wstrząsający!pamiętam to do dziś.
    I do tych wspomnień dołożyłaś książki! lepiej być nie może:) miejsce magiczne!

    pozdrawiam ciepło!

  20. Mimi’s avatar

    mika-monika -
    Ty to jesteś zakochana w Paryżu! To lubię!
    Teraz tam pójdziesz i odwiedzisz Shakespeare & Company.
    Ostrzegam! – książki drogie! W tej księgarni nie ma promocji i albumów za 8 euro, ale może trafisz na koncert.
    Buziaki ogromne!

    Ola_83 -
    The Doors – to moje liceum plsp.
    Pod grobem Jima też pili i śpiewali. Są kawałki w filmie. Zaraz na początku.
    Ja przesiedziałam długo u Oscara Wilde. Była szminka i czerwone usta! Mam fotki!
    Cieszę się bardzo, że przypomniałam Ci Twoje wspomnienia! SUPER!

  21. Ola_83’s avatar

    A tak, dojrzałam cmentarz! niezwykła jest Wasza dbałość o szczegóły! a strażnik był?

    Ja długo szukałam grobu Edith Piaf..i tam się zasiedziałam…no i Morrisona…

    pozdrawiam!

  22. Mimi’s avatar

    Ola_83 -
    był, był :-)
    Tam się chyba trzeba wszystkich naszukać. Nekropolia jest ogromna!
    Nie mogłam trafić do Oscara Wilda. Do Morrisona doszliśmy po odgłosach gitary i śpiewu.
    Super wspomnienia. Twoje, moje!

  23. monique’s avatar

    oj Mimiś tak dawno mnie nie było … przepadłam w natłoku prac wszelakich i tak mi tu dobrze u Ciebie na zakończenie dnia … tego właśnie mi brakowało :))) a jutro kawka na posprzątanym balkoniku i buszowanie po Mimowym Paryżu :)))) ściskam Kochana , dziękuję za wszystko …

  24. Mimi’s avatar

    mika-monika -
    też to znam. To nie był mój pierwszy raz w Shakespeare & Company ;-)
    A i teraz przyszło mi wypatrzoną książkę kupić na ebay-u bo tam była za droga :-)
    Buziaki!

    monique -
    ja dziś byłam trochę w ogrodzie. Grabie jakieś ciężkie, praca szła słabo ;-)
    Trzeba się rozkręcić i nabrać siły. Ale Ty już zapewne masz kwiaty posadzone i rabaty umajone :-)))
    Buszuj ile wlezie :-) Pozdrawiam ciepło.

  25. monique’s avatar

    hihihihihihi nie Kochana aż tak dobrze to nie mam :))) ja jeszcze rabat się nie dorobiłam :))) na razie warzywka są na topie : marchewki, pietruszki, cebulki no i troszkę owoców malinki , truskawki, w kolejce czeka na mnie 70 krzaczków pomidorków i to dopiero będzie wyzwanie :)) a z kolorków to róże przycięte , powojniki też, trawka posiana do połowy więc jeszcze kuuupa pracy przede mną :)))
    Pamiętaj że czekam na Ciebie Kochana !!! miłego dnia …

  26. Karolina z Manderlay’s avatar

    Najprzyjemniejsze jest to, że jak mnie chwilkę nie ma, to gdy wracam zawsze mam podwójną radość z oglądania, czytania i bycia w Tym miejscu. To jak ulubiona lektura przy porannej kawie i całe szczęście szpieg śpi:)
    Kolejny „skarb” do kolekcji. Co za barwne miejsce. Filmik super. Zupełnie inny klimat od poprzedniego, co chyba nie było zbyt łatwe, biorąc pod uwagę podobny temat (w sensie książki). Macie głowy pełne pomysłów!

  27. Mimi’s avatar

    monique -
    o rany, tyle pomidorków! Prawdziwy ogród. Mi w zeszłym roku nie udały się pomidory przez powódź :( liczę, że w tym roku będzie inaczej. Trzymam kciuki za wszystkie Twoje sadzonki i Twój wspaniały ogród. A praca w ogrodzie będzie zawsze! Masz to gwarantowane! Buziaki :*

    Karolina z Manderlay -
    tak, chcieliśmy zrobić po raz drugi ten sam temat, ale w innym klimacie. Trzeci film będzie jeszcze inny. Cieszę ogromnie, że się podobało. Jest motywacja!
    Dziękuję Ci za to!

  28. Basia’s avatar

    Mimi – a co to za śliczna kobieta wypoczywa na krzesełku :) dosłownie w wyobraźni czuję zapach tych starych książek – doskonały z Ciebie przewodnik :D bo zwracasz uwagę nie na to co oklepane ale …. wykwintne :))))))))))))))))))

  29. Mimi’s avatar

    Basia -
    oj, rumienię się :-) To tylko Mimi. Cieszę się, że lubisz te moje ścieżki i ukryte skarby.
    Dziękuję!

Komentarze wyłączone.