Sobota z Elizabeth David

„Tylko zmysły mogą uleczyć duszę, tak samo, jak dusza może uleczyć zmysły”.

Oscar Wilde

Wczoraj wieczorem udało mi się obejrzeć przepiękny film oparty na biografii Elizabeth David „A Life in Recipes” – „Życie w przepisach”. Ten krótki, biograficzny film ujął mnie tak bardzo, że dziś ciągle o nim myślę… Według mnie, zmagania i problemy Elizabeth David były bardzo podobne do historii Coco Chanel. Tyle tylko, że Coco rewolucjonizowała damską modę, lansując ubrania o prostych sportowych fasonach, a Elizabeth kuchnię. Zresztą obie bohaterki żyły w tych samych czasach.

Elizabeth kochała jedzenie, mężczyzn i toczyła wieczną walkę o lepsze jutro. Kochała słońce, wolność i pisanie. Była bardzo elegancką kobietą, która z wielką gracją zmagała się z majonezem w swojej kuchni.

Kiedy żywność była racjonowana, ona promowała prostą i zdrową kuchnię śródziemnomorską w sposób niezwykle elegancki. Z życia czerpała to, co najlepsze… Została odznaczona Orderem Imperium Brytyjskiego. Przypisuje się jej wprowadzenie na brytyjskie stoły kuchni francuskiej i śródziemnomorskiej wraz z ich najpopularniejszymi składnikami. Napisała kilka książek kucharskich. Pierwsza napisana przez nią pozycja, wydana w 1950 roku, dotyczyła kuchni śródziemnomorskiej, którą uwielbiała bez granic.

O wielkiej miłości do świeżych warzyw, kruchej sałaty, schłodzonego wina, oliwy i czosnku. Zobaczcie koniecznie!

Gorąco polecam!

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Komentarze (30)

  1. ella’s avatar

    Chętnie bym zobaczyla ten film. A apropo zdjęć – tak mi się chce już warzyw świeżych -na pierwszy młody szpinak i roszponkę czekam z utęsknieniem. I na inne nowalijki – plastikowych, już dostępnych nie kupie i już ! wolę poczekać :) Jeszcze niestety nie wyszlam z diety zimowej. Za to czosnek – proszę bardzo:) miałam weekend z czosnkiem:)

  2. Mimi’s avatar

    ella -
    ja dziś cały dzień gotuję i myślę o swoich marzeniach!
    A na nowalijki też jeszcze zaczekam, aż swobodnie i same wyjdą z ziemi :-)

  3. Bree’s avatar

    Nie znam filmu ale chetne obejrze, o raju jakie cenne (czyt. piekne) foty!

  4. Helena’s avatar

    Lubię książki i filmy w których pojawia się wątek kuchni i jedzenia więc film chętnie obejrzę. Fajny smakowy miszmasz na zdjęciach :-)
    P.S. Muffiny cytrynowe przepyszne, zrobiłam z 1,5 porcji i już zjedzone. Zdecydowanie do szybkiego powtórzenia!
    Pozdrawiam!

  5. Kinga’s avatar

    Ale się cieszę Mimi, że są takie blogi jak Twoje. Jest i o wnętrzach, o kuchni, i o książkach i o zwykłej codzienności. Z chęcią czytam o tym co gotujesz i pieczesz, bo jeszcze do niedawna pieczenie, gotowanie było de’mode. No i to wszystko okraszone pięknymi zdjęciami. Interesujący jest też sposób w jaki łączysz zdjęcia w kolaże. Czy zdjęcia są łączone przypadkowo?
    Kapelusik z woalką fantastyczny.
    A filmu na pewno poszukam.

  6. Patrycja’s avatar

    Filmu nie znam, ale mam jej książkę „At Elizabeth David’s Table”, a filmu poszukam:) Przepiękne zdjęcia Mimi, takie finezyjne, świeże i chrupiące wręcz:-)

  7. Mimi’s avatar

    Bree -
    :-))) jaki cenny (czyt. piękny) komentarz! Dziękuję!

    Helena -
    super wiadomość! Bardzo się cieszę, że cytrynowe muffiny smakowały.
    A miszmasz też mi się podoba! Toczek i ryby, karczoch i pamiętnik :-)

    Kinga -
    to ja się cieszę, że Ty tak to odbierasz! Naprawdę!
    Zdjęcia były łączone przypadkowo. Wybrałam fotki z archiwum moich zdjęć. Wszystko pod wpływem filmu. Tam był i toczek, i gotowanie w koralach i jeszcze czerwona szminka na ustach. Elegancja nawet w kuchni! Piękny film! Polecam i dziękuję!

    Patrycja -
    książkę też znam. Film ujął mnie bardzo. Cieszę się, że zdjęcia się podobają! Collage pod wpływem nastroju i filmu. Jeżeli są chrupiące, to super!!!Dziękuję!
    PS
    dużo czerwonej szminki było w filmie :-) Pomyślałam o Tobie!

  8. Aneczka’s avatar

    Nie widziałam! Kolejny do obejrzenia na mojej liście! :)) już się cieszę

    a Mimi książkę o Coco czytalas? – polecam!!!

    :))

    co tam gotujesz dobrego?

  9. Delie’s avatar

    Czytam właśnie do poduszki „French Provincial Cooking” tej autorki. Wciąga. Chociaż ilustracji brak:) Kupioną od Ani, na Kup Cookbook:)
    Muszę obejrzeć ten film.
    Piękne, ulotne zdjęcia Mimi.

  10. Marta’s avatar

    Uwielbiam obrazy, które można odbierać niemal wszystkimi zmysłami, czuć fakturę przedmiotów, zapach potraw i prawie smak…
    No i zagapiłam się jak zwykle u Ciebie, oczu trudno oderwać…
    A mój kot w kuchni grasuje, kaszy jaglanej próbuje, smakosz jeden
    Idę go przepędzić

  11. Mimi’s avatar

    Aneczka -
    będzie Ci się bardzo podobać- tak myślę…
    Coco czytałam – śliczna. Film też mi się podobał.
    A gotowałam dziś: zupę. Piekłam- bioszke i zrobiłam galaretki z naturalnej żelatyny :-)))

    Delie -
    widziałam książkę u Ani :-) Wyobrażam sobie, że są świetne opisy. Miłego czytania.
    Film polecam bardzo!

    Marta -
    świetny komentarz! A Twój kot wie co dobre. Kasza zdrowa!
    Cieszę się, że możesz się u mnie na chwilę zagapić.
    :) Dobrego tygodnia na jutro!

  12. ewelajna’s avatar

    Mimi, kolejny film przede mną… Przez Ciebie!!!;););)
    Marchewka pamiętam:)- była przy cieście:), co to je piekłam:)
    Kocham prostotę, przez nią tęsknię do wsi… do spokoju i pokrzywy, która spokojnie można urwać do sałatki… Dobrze, że choć w niektóre w weekendy mogę mieć taką przyjemność:). Ten film jest dla mnie:)
    I snów Ci życzę najlepszych, moja Droga Miłośniczko Prostoty:)

  13. monique’s avatar

    zdjęcia jak zawsze pyszne ;))) ostatnie widzę nawet na eko torebce :) mnie ostatnio z 16 bakaliowych muffinków wyszła jedna :(((( , nalałam za dużo ciasta do papilotek … ale moje żarłoczne żarłoki pochłonęły wszystko , ściskam moja babeczko znad grządek z głową w pomidorkach :)))

  14. gioia’s avatar

    Ta mloda marchewka! Az chce sie zakladac przydomowy ogrodek! Obiecuje sobie ze takowy bede miala,ale wciaz cos innego mam na glowie i ciagle to odkladam :( Taki ogrodek musialabym jednak porzadnie ogrodzic bo u nas masa zajacow jest,schrupalyby mi wszystko :))) Juz teraz wiosna jest jak w bajce-musimy jechac wolniutko ulica prowadzaca do domu bo mnostwo malenkich zajaczkow kica sobie to tu,to tam,sa przeslodkie! :)) Przyznaje ze nie znam Elizabeth David,ale po Twoich slowach bardzo ciekawa jestem jej postaci! Kolejny filmik dopisuje do listy! :)) Caluje i slonko posylam!

  15. gioia’s avatar

    P.S. U mnie w sobote pieczone bylo sernikobrownie :)) Moja wersja jest z ricotta i mascarpone zamiast polskiego twarogu sernikowego :))

  16. Mimi’s avatar

    ewelajna -
    tak, tak. Dobrze pamiętasz! To jedno z moich ulubionych zdjęć. Za prostotę je kocham!
    Film jest bardzo, bardzo dla Ciebie! Dobrego tygodnia kochana. Pozdrów moje mewy ;-)

    monique -
    to jakieś czary – mary zrobiłaś z tymi muffinkami ;-))) Czasem tak bywa. Jeżeli zjedzone, to znaczy, że były dobre. Udanego i słonecznego tygodnia z pomidorkami i ogródkowymi pracami. U mnie zimno. Ogród czeka i poczeka. Buziaki dla Was!

    gioia -
    o rany!!! Masz tam zające! Wiedziałam, że mieszkasz w bajce!!! Uwielbiam szaraki. Mam do nich słabość od dziecka. A sernikobrownie z ricotta i mascarpone, to musi być PYCHA!!! Film zobacz koniecznie. Podobny do Coco Chanel. Elizabeth David była niesamowita! Trochę mi się przypomniały moje marzenia. Do słońca, słonej wody i wiadra pomidorów. Może kiedyś. Jak Bóg da.
    Całuję mocno i myślę o Was!

  17. Karolina z Manderlay’s avatar

    Oj uśmiecham się dziś „pod wąsem”, a to za sprawą marchewkowego zdjęcia:) Nie muszę sobie przypominać Twojego ciacha, bo mam je właśnie przed sobą (no może nie tak fotogeniczne, ale pyszne:) Wczoraj wieczorem piekłam, lukrowałam, a teraz patrzę ledwie pół blaszki zostało:)
    Uwielbiam zdjęcia z tamtego przepisu, uwielbiam sam przepis i ciasto jakie dzięki niemu rośnie, no i uwielbiam dzisiejsze foto. Działają na zmysły i urzekają prostotą. Sprawiają, że film chcę obejrzeć zaraz!
    Ściskam i puszczam buziaka! Miłego poniedziałku:)

    p.s
    Ciekawe co dobrego upichciłaś. Ja zamierzam się na zrobienie Twoich cytryn:)

  18. Mimi’s avatar

    Karolina z Manderlay -
    :-) też się śmieje. Lubię to ciasto, jak diabli! I tą fotkę też. Tydzień temu piekłam po raz setny. Znika w moment :-) Cieszę się, że je lubisz i pieczesz to ciasto. Super!
    A cytryny zrób koniecznie! Ja też muszę się zabrać, bo wkrótce letnia kuchnia rusza. Kiszone cytryny są wspaniałe do wiosennych sałatek!
    Dobrego tygodnia moja Droga!

  19. stula’s avatar

    Od zawsze jestem zakochana w Coco; po ostatnim filmie to już wogóle. Dziś rano przed zaprowadzeniem córki do przedszkola skropiłam się delikatnie coco mademoiselle a …. potem czytam Twój wpis i kolejna cudowna kobieta – muszę zdobyć ten film koniecznie. Dziękuję Ci. Polecam również film „Dieta miłosna”, choć przyznam się szczerze jedyne co mnie uchwyciło to zdjęcia godne polecenia:)
    POZDRAWIAM

  20. llooka’s avatar

    Frances Mayes pisze jak w od lat kupowała nowoczesny sprzęt kuchenny jak zabawki, a dopiero w Toskanii zrozumiała, że wystarczą 3 drewniane łyżki, patelnia, nóż do chleba, nóż do wszystkiego, tarka do parmezanu, rondel do makaronu, brytfanna i nieelektryczny czajnik do espresso;))) Sukces tkwi w prostocie!
    Przez Twoje zdjęcia mam ochotę na karczochy, groszek cukrowy i szparagi…
    Rozmarzyłam się!
    Film muszę koniecznie oglądnąć i mam nadzieję, że się nie zawiodę tak jak na „Jedz, módl się i kochaj”. A „Jestem miłością” z Tildą Swinton widziałaś?

  21. Mimi’s avatar

    stula –
    fajny komentarzyk. Dziękuję! Czuję perfumy.
    Film „Dieta miłosna” – widziałam. Mam podobne zdanie. Lubię za zdjęcia i plenery. Reszta nie zrobiła na mnie wrażenia. A Coco uwielbiam! Dobrego tygodnia!

    llooka -
    święta prawda! tyle miałam na ostatnim wyjeździe w obcej mi kuchni i było bosko, i smacznie!
    „Jedz, módl się i kochaj” – nawet nie dobrnęłam do końca, szkoda mi było mojego czasu. „Jestem miłością” – nie widziałam, poszukam. Daje Ci słowo, że „Życie w przepisach” Cię nie zawiedzie! Jestem przekonana! Buziaki!

  22. anita’s avatar

    piękne zdjęcia, nawet jako misz -masz uczta dla oczu.Filmu nie widziałam ,ale zachęciłaś mnie,bo obejrzałam o Coco i był boski :]

  23. mika-monika’s avatar

    mimi kochana wiem że się powtórzę – ćwiczę cierpliwość – a jak zaszyję się w swojej maleńkiej kuchni za którą tęsknię to nigdzie się nie ruszę z mojej wioski :) bedę miałą 5 dni bez mama w cuisine wieć może choć przez chwilkę poszaleje :) sciskam dziękują za nadawanie w moim życiu dzięki Tobie na kolejne apetyty
    kiedy się wybierasz do szczecina zapraszam po drodze :)
    całuchy do poduchy i kolorowych snów

  24. Mammamisia’s avatar

    Ależ się cieszę, że odkryłam Twojego pięknego bloga. Zaraz zabieram się za przeglądanie poprzednich wpisów. Chętnie by,m obejżała ten film tylo nie wim gdzie go zdobyć.? Pozdrawiam serdecznie!
    http://domowyzakatek.blogspot.com/

  25. Mimi’s avatar

    anita -
    ten ma coś z Coco. Mi bardzo się podobał. Bardzo!

    mika – monika -
    jeszcze trochę! Twoja cierpliwość jest wystawiona na wielką próbę, ale wszystko mija. Wszystko! Zobaczysz już wkrótce swój dom i swoją cuisine. Będzie cudownie!
    Dziękuję za zaproszenie, pamiętam!!!
    Kolorowych snów :*

    Mammamisia -
    dziękuję za link do Ciebie. Muszę Cię odwiedzić!
    Film widziałam na Kuchni TV.
    Pozdrawiam ciepło!

  26. Ola_83’s avatar

    Mimi, szalony tydzień mi się zaczął, ale właśnie znalazłam chwilę,żeby napisać parę słów, jak dobrze, że są Twoje zdjęcia i blog, to można w tym pędzie, przystanąć nacieszyć oko i duszę…narobiłaś mi smaka na te pyszności:))

    pozdrawiam i miłego dnia życzę!

  27. monina’s avatar

    film do oglądania na przyszłość:)
    gotowanie to raczej nie moja sztuka:)ale zazdroszczę jej innym:)
    a napisz prosze jak ksiązka ANGLIK W PARYŻU bom bbb ciekawa! ?

  28. kitty’s avatar

    przepiękne zdjęcia!! kocham te kolory :)

  29. amelia’s avatar

    Mimi
    Uwielbiam filmy o jedzeniu.dzięki -muszę konieczni zobaczyć:-))
    amelia
    ps.zdjęcia jak zwykle b o n !!!

  30. Mimi’s avatar

    Ola_83 -
    oj, powiem Ci, że mi również ten tydzień daje wycisk.
    Tym bardziej dziś muszę znaleźć chwilkę na publikacje nowego wpisu. Pozdrawiam ciepło!

    monina -
    ja uwielbiam gotować. Kocham kuchnię organic.
    Książeczka lekka i czyta się szybko. Idealna na wyjazd. Nie jest to nic wielkiego, ale ja też czasem takie lubię.

    kitty -
    ja też!!! Cieszę się, że się podobało.

    amelia -
    dziękuję! Film polecam bardzo!
    Jest piękny i życiowy.

Komentarze wyłączone.