Tuziny nazw i proste smaki

Całe wieki nie było wpisów z domowej piekarni. Jak to możliwe? Przecież chleby wypiekam, co trzy dni. Bez wyjątku: piątek, świątek, czy niedziela. Pora to zmienić! Dziś o bułkach będzie mowa.

Bułka paryska, francuska, bawarska, to zapewne rodzaj pieczywa pszennego. W Krakowie zwana „weką”, w  Łodzi – „angielką”, na Śląsku – „francuzem”, na Podkarpaciu „biną”, w Poznaniu – „kawiorką”. Na takie bułki mówi się też „batony”, bądź „bułka wyborowa”. Zresztą źródło przepisu tak ją nazwało. Jak widać nazw sporo :-) Nie wszystkie mają swoje uzasadnienie. Jest jeszcze „gryzka”, ale nie bardzo wiem skąd przyszła  i „bułka kielecka”. Ba! Nawet „bułka wrocławska”. Pewnie byłaby jeszcze „warszawska” i „poznańska”, ale nie ma to jednak znaczenia.

Za to inna sprawa ma znaczenie ogromne. Bułka o, której dziś mowa jest to bułka domowa!

Przepis łatwy, jak ta przysłowiowa bułka z masłem. Nie bójcie się buły i zróbcie koniecznie. Wyjdzie na 100%.

A bułka ta pyszna jest! I bije inne bułki w przedbiegach. Nie zrażajcie się piwem, które jest w przepisie. Piwo jest tu, jak słód. Najlepszy składnik tego przepisu! Nawet jeżeli piwa nie lubicie, to tu go nie poczujecie. Piwo pomaga ciastu rosnąć i daje mu wyjątkowy smak. Ja uwielbiam pieczywa na piwie, szczególnie na piwie ze Słowacji, bo te smakują mi najbardziej. Piwo pełni też rolę zakwasu. Nie rezygnujcie z niego!

Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.blox.pl

Składniki na 4 batony:
425g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka suchych drożdży
2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżeczki płynnego miodu ( ja dałam syrop z agawy)
250ml jasnego piwa ( ja dałam piwo 10% ekstraktu słodu)

Do naczynia przesiać mąkę, dodać sól i drożdże, następnie oliwę i miód. Delikatnie wlewać piwo, wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto (wyrabiać przez 10 minut). Odłożyć w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości.
Po tym czasie ciasto jeszcze raz zagnieść, podzielić na 4 części. Z każdej z nich uformować dowolny wałeczek. Przenieść na blaszkę oprószoną mąką, przykryć ręczniczkiem i pozostawić do podwojenia objętości.
Oprószyć lekko mąką, można je naciąć i piec w temperaturze 220ºC przez ok. 15 minut. Studzić na kratce.

Nigdy bułki nie wygrywały u mnie z domowym chlebem, ale te bułki bez nazwy, to inna bajka. Do takiego pieczywa potrzebuję minimum dodatków. Jakiś czas temu dostałam przepyszną oliwę od mojej Drogiej Czytelniczki z Sycylii. Takiej oliwy jeszcze nigdy nie miałam, chociaż oliwę kupuję najlepszą na jaką mnie stać.

Oliwa pachnie gajem oliwnym i rozgrzaną ziemią Sycylii. Pachnie też, jakby zieloną herbatą. Hm… nawet trochę świeżym szczawiem. Smak nie do opisania!

Drugi rewelacyjny smak, to miód od Ani. Pierwszy raz w życiu jadłam miód kasztanowy. Matko! co za smak. Wystarczy zamknąć oczy i czujesz kwitnące kasztany. A trzeci smak, to Fleur De Sel de Camargue, czyli kwiaty soli.

Jak widać nie wiele mi trzeba oprócz soli, miodu, oliwy i chleba. No może jeszcze trochę błękitnego nieba…

Dobrego weekendu moi Drodzy! Dziękuję za wszystkie słowa, które tu pozostawiacie. Doceniam to bardzo!

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

  1. ella’s avatar

    No ile czasu ja się za chleby zabieram, hoho. Raz pieklam bułki, wyszły mi grahamkopodobne plaskcze, ale w smaku dobre, zajadał sie nimi mój synek :)
    Nawet wiem czemu mi to tak opornie przychodzi – z powodu niedaleko położonej piekarni , gdzie pan wypieka na naturalnym zakwasie, bez używania polepszaczy czy substancji antypleśniowych. Chleby pakuje w papier, a na moje (dawno temu) pytanie o krojony niemal sie smiertelnie obraził i mnie ofuknął :)))
    Chleb żytni to mój faworyt, mąż zajada się rycerskim podwójnie pieczonym i święta prawda – niewiele już taki chleb potrzebuje.
    Co sobotę kupuję też domowe chleby na ekologicznym bazarku.
    Myśle jednak, że kiedyś się za to zabiorę, bo pewnie smak własnoręcznie upieczonego chleba jest najlepszy :) Tylko czasu muszę wiecej znaleść…

  2. Bree’s avatar

    Takie pyszne foto wiec koniecznie musze upiec, na wybrzezu istnieje jako bulka wroclawska lub zwykla :) Miod kasztanowy?piewrsze slysze, bardzo sie nim zaciekawilam. Ja tez staram sie piec czesto chleb bo tutejesze pieczywo tu gdzie jestem ,pozostawia wiele do zyczenia. A jak dlugo swieze sa te buly? pozdrawiam

  3. Sonia’s avatar

    Mimi, przeczytałam Twój post i zrobiłam się głodna:) Pokieruj laika i podpowiedz jaka ta mąka – zupełnie nie mam doświadczenia w wypieku pieczywa, a takich mąk w różnych sklepach widziałam dużo. Chcesz mi powiedzieć, że to tak normalnie w zwykłym piekarniku się uda????

  4. Mimi’s avatar

    ella -
    fajny komentarz, miło się czytało. Dobrze, że masz dobre chleby wokół siebie. Zdrowy chleb to podstawa! Ja nie jadłam kupnego od ponad roku. Piekę chleby i bułki głównie nocą. Zmusiła mnie alergia i tak już zostało…
    Dobrego weekendu! Dziękuję za odwiedziny.

    Bree -
    no proszę! kolejna nazwa :-) Fajnie.
    Bułki na drugi dzień są też bardzo smaczne, a na trzeci to już ich nie ma ;-))
    Świetna też jest z nich bułka tarta.
    Zrób koniecznie! Daj tylko bułeczką ładnie wyrosnąć.

    Sonia -
    polecam sklep internetowy Bogutyn Młyn. Tam mają bardzo dobre mąki i drożdże suche. Do tego przepisu kup mąkę pszenną chlebową.
    Normalny, domowy piekarnik Ci wystarczy. Grunt to musi ciasto ładnie wyrosnąć. Do tego potrzebna jest ciepełko + czas. To wszystko! Uda Ci się na 100%

  5. ewelajna’s avatar

    Mimi, a ja chleby też uwielbiam piec, tylko ograniczam, bo za dobre to… A bułkę paryską vel wrocławską (jak u nas się mówi) piekłam tylko raz.
    Miód od Ani – cudo! Uwielbiam miody! Ostatnio żurawinowy:)
    Mimi, pyszne foto…! Aż chciałbym piec, ale jutro wyjazd na warsztaty mnie czeka…Zmykam spać, bo już powieki odmawiają posłuszeństwa.
    I Ty śpij dobrze:)

  6. ella’s avatar

    No tak, to chyba jedna z nielicznych zalet mieszkania w mieście – ta dostepność. Spacerkiem dojdę do sklepu benedyktyńskiego, sklepu eko, własnie tej fenomenalnej piekarni. Mamy ekologiczne bazarki co tydzień, M&S i inne ciekawe miejsca, gdzie można kupić dobre rzeczy. Zresztą zdrowy trend w żywieniu się wciąż, ku mojej uciesze, rozwija. Pamiętam czasy,gdy byla tylko Vega i w wiekszych miastach średnio wyposażone sklepy ze zdrową żywnoscią , w ktorych rzadziła kostka sojowa:)
    Ale np. już benedyktyński chleb mi nie podchodzi jakoś;) Choć też niby lepszy:)
    Wzajemnie życze milego weekendu :)

  7. gioia’s avatar

    Jejku Mimi! Jeszcze masz oliwke? :)) Wyczytalam gdzies ostatnio ze najlepsze oliwy to wlasnie te z D.O.P. i nie filtrowane-zachowuja najwiecej cennych dla zdrowia skladnikow . A miod od Ani to przeciez Regioni di Asiago! :))) To wlasnie o ich konfiturach cudownych Ci wspominalam ostatnio! To wloski wyrob :)))) Tylko tej marki kupuje,sa przepyszne! :) A buleczki wygladaja cudownie…az czuc tu ich wspanialy zapach! Poprosze Mamusie by mi make chlebowa przywiozla,wspolnymi silami powinny nam sie te pyszne buleczki udac ;))) Spij slodko kochana Mimi :* Jutro napisze z rana!

  8. Mimi’s avatar

    ewelajna -
    muszę Ci powiedzieć, że lubię Twoja słowa na dobranoc. Jakoś tak mi się już kojarzysz :-) Wieczorową porą ewelajna :-) i zawsze po nich lepiej śpię. Naprawdę!
    Dziękuję! Kolorowych snów i dobrego jutra!

    ella -
    jesteś z Warszawy? Zainteresował mnie ten eko bazarek. Czytałam o takim miejscu w bodajże przedostatnim numerze Kuchni.
    Chleba od Benedyktynów nie jadłam, ale wizualnie nie robił na mnie wrażenia, gdy widziałam go w sklepie. Ich wyroby są w kratkę.

    gioia -
    no właśnie! Dlatego szybko robiłam ten wpis :-) Dostałam miodzik i Ty jeszcze mi o tym pisałaś. Tak czułam, że to jest ta firma. Oliwę oszczędzam :) Dla mnie to złoto! Bije marokańską i grecką. Bije każdą inną włoską i hiszpańską!
    I dla Ciebie słodkich snów :* Do jutra!

  9. sielskie-klimaty’s avatar

    Mimi, z nieba mi spadłaś z tą bułą!!! Właśnie zabrałam się za szukanie przepisów bo moja najmłodsza latorośl (11 mies.) właśnie jest na etapie pożerania chlebka. Do tej pory piekłam z mąki żytniej ale dla niej to jeszcze chyba za ciężkie…:-) Muszę więc coś przetestować pszennego dla maluszka – nie ma to jak sprawdzone przepisy!!! I chyba nawet to piwo nie zaszkodzi…:-)

  10. ika’s avatar

    Oj mimi! zdjęcia tak do mnie „przemówiły” że o mało co nie wgryzłam się w ekran! :/ od rana takie widoki są niebezpieczne ;) pedzę po kawiorkę!
    Buziaki, miłego dnia!

  11. Amber’s avatar

    Pyszne zdjęcia! Uwielbiam pieczywa wypiekanie.Cały ten ekscytujący proces,czekanie i zapach i skórkę…
    Na zdjęciach pokazałaś całą magię.
    Serdecznie Cię…

  12. gioia’s avatar

    Ach,przekrecilam literki :))) Rigoni* :))) Druga firma oferujaca produkty bio jest Alce Nero :) Uciekam do pisania listu ;) Milego weekendu wszystkim! :) Pa,pa!

  13. schola’s avatar

    ale Twoje zdjęcia zachęcają do wypieku tych bułeczek! Ja zawsze w soboty piekę chleb ,ale dziś będą bułki.Dzięki za przepis.
    Czy jest szansa na kupno tej boskiej oliwy , np przez internet , czy tylko u żródła!
    Ja używam oliwy kreteńskiej Kloster Toplou Kreta Sitia , jest bardzo dobra , ale chętnie spróbowałabym włoskiej.
    Pozdrawiam…

  14. agnieszka ka’s avatar

    w sam raz na sniadanie:)a ktos tu tak sie bal wypiekow;)na przedostatnim zdjeciu widze znajoma miseczke.to znaczy,ze dotarlas na długa?jakie wrazenia?i jak portfel sie czuje
    ?:)))))

  15. ella’s avatar

    Wrocław:)

  16. Mimi’s avatar

    sielskie-klimaty -
    to się cieszę! Przepis jest naprawdę super, a piwo jest najlepszym składnikiem tego przepisu. Kup tylko jasne i może uda Ci się kupić 10% ekstraktu. Zapach piwa jest tylko podczas mieszania. Buła jest trochę jak bagietka. Pycha! Dobrego pieczenia.

    ika -
    :-) super! Miłego weekendu i słonka. U mnie zimno, brrr. Nici z ogrodu.

    Amber -
    och, tak. Uwielbiam ten cały proces! I zaglądanie przez szybkę do piekarnika na swoje pieczywka. Radość bez granic!

    gioia -
    nic nie szkodzi Gosiu! Nikt nie zauważył :-)
    Dobrego weekendu. Daj nam trochę gorącego słonka :-)

    schola -
    pytałam Gosi i sama też szukałam. Produkt regionalny i lokalny. Chyba nie mają dystrybucji do europy. A gdzie kupujesz Kreta Sitia?
    Cieszę sie, że dziś u Ciebie będą moje bułki. Daj im tylko duuużo czasu na wyrastanie. Dobrego pieczenia!

    agnieszka ka -
    no, bałam się okrutnie. Pamiętam! Dziś nawet zakwas nie jest mi straszny ;-)
    Na Długą dotarłam i byłam bardzo dzielna. Kupiłam rzeczy z sezonowej przeceny i w sumie mało wydałam. Rzeczy bardzo ładne. Strzała większego dostałam w ich sklepie w Paryżu. Taniej i jeszcze więcej…I wyszłam z jednymi serwetkami i ściereczką ;-)

  17. Aneczka’s avatar

    ja to mam talent – znowu skasowałąm sobie komentarz

    no ale
    narobiłaś mi smaka na takie wypieki, wiesz? Ja do pieczenia bułek/chleków zabieram się już dłuuugo, ale zawsze kończy się tak samo – siadam, czytam Twoje wpisy o pieczeniu chleba i amen. Chyba nigdy nei uda mi się upiec takich cudów nawet z Twoimi zapewnieniami jakie to proste! musisz mi kiedys pokazac ! ;)

    oliwa – też uwielbiam, też włoska :))

    miód – kasztanowy i pomarańczowy to moja miłość. oczywiście z włoch. smaku chleba z miodem nie pamiętam. tzn kiedyś jadłam, ale to było daaaawno. a teraz musiałabym znalezc jakis super chleb, zeby skusic sie na dodatek miodu. Niestety – w poblizu chlebów takich brak

    miłego weekendu! buziaki! :))

  18. Anuszka’s avatar

    W Lublinie mówią na nią „parówka”… Jakie było moje zdziwienie na I roku studiów kiedy w sklepie poprosiłam o parówki i dostałam … francuza :D

  19. Mimi’s avatar

    ella -
    i tam masz taki eko bazarek? I kurkę z wolnego wybiegu na rosół dostanę?
    :-)

    Aneczka -
    kochana! Przyjedziesz do Jaszczurkowej i wszystko Ci pokażę. Krok po kroku. Mam mąki całe worki :-) Będzie pieczenie na dwie ręce i dwa piece :-)))

    Anuszka -
    :-)))
    O rany! ależ się uśmiałam. Świetny komentarz!!!! Płaczę ze śmiechu :-)))
    REWELACJA!

  20. agnieszka ka’s avatar

    no popatrz,kto by pomyslal,że w Paryzu jest taniej! to bravo za dzielnosc!ja tez bylam dzielna.kupilam tylko zapach do domu,mydelko,pojemnik i zeszyt na przepisy:)

  21. jaśminowasia’s avatar

    pooglądałam, poczytałam i dobrze mi :)
    dziękuję za to, że dzielisz się ze mną codziennością
    serdecznie pozdrawiam
    miłej soboty

  22. paula_71’s avatar

    Mimi,skusiłaś mnie i to bardzo.Dzisiaj piekę wekę :) (tak we Wrocławiu na nią mówią,z nazwą bułka wrocławska się nie spotkałam).
    Dobrze,że mam sklep z polskimi produktami w miasteczku,ostatnio nawet widziałam w nim mąkę chlebową.
    Ciekawa jestem jak długo taka bułka pozostaje świeża?

    Pozdrawiam słonecznie.

  23. Ola_83’s avatar

    Mimi – u mnie też dziś wyrasta chlebek…zaraz idę piec, bułki czosnkowe kiedyś piekłam, ale jakoś mnie nie przekonały,muszę spróbować tych Twoich:) tylko ja uboga jestem w takie rarytasy, jak miód i oliwa takiej jakości. A jakie z dostępnych u Nas można warto kupić?śliczna ściereczka kuchenna- ta w czerwone hafty:))

    pozdrawiam ciepło!

  24. Mimi’s avatar

    agnieszka ka -
    tłumaczę to sobie, że to w końcu firma francuska, ale nie jest to jedyny przypadek. Sama wiesz, jak jest. Zeszyt na przepisy jest boski!

    jaśminowasia -
    to ja dziękuję za odwiedziny i słowa. Pozdrawiam ciepło.

    paula_71 -
    bułka, jak bagietka. Najlepsza w dniu pieczenia, ale ja później też ją bardzo lubię. Idealna do tostów, grzanek i na bułkę tartą. Oczywiście, jak zostanie ;-) bo raczej nie zostaje ;-) Dobrego pieczenia!

    Ola_83 -
    dla mnie to najlepsze buły. Piwo jest tu, jak słód, zakwas. Smakują, jak bagietki, albo jeszcze lepiej. Co kupić z miodu, oliwy u nas. Hm… Dobre pytanie. Ja miody mam z gospodarstwa eko od znajomych, oliwy zawsze szukam, jak gdzieś jestem za granicą.

  25. kasia’s avatar

    akurat otworzylam i przepis jak znalazl,juz sie biore za buleczki tylko musze leciec po piwo.Jakby ktos podal przepis na chlebek na zakwasie to bylabym wdzieczna.Bardzo Wam zazdroszcze dojscia do dobrej maki bo u mnie na wybrzezu jakos mam z tym problem,pozdr.milego dnia

  26. agalu’s avatar

    Mimi, tu na Górnym Śląsku mówią na tę bułkę – baton ;-))) Ja się jakoś do tej nazwy przekonać nie mogę, a jak wyjeżdżam z „francuzem”, to mnie dowcipnie do biur matrymonialnych kierują :D więc kupuję „tę długą bułkę” ;-)) Z oliwą – mniam. Pyszny wpis.

  27. Mimi’s avatar

    kasia -
    kup sobie mąkę prosto z młyna przez internet :-)
    Polecam Bogutyn Młyn. Mają świetne mąki. Ja kupuję u nich całe wory :-)
    Będziesz bardzo zadowolona. Mąka jest świetnej jakości. Chlebek na zakwasie robię zawsze od Liski.

    agalu -
    Dobre, dobre! ponownie się uśmiałam :-)))
    świetny komentarz! Rozbawił mnie :-)))
    Miłego dzionka!

  28. ella’s avatar

    dostaniesz kurkę, jaja warzywa sezonowe, soki z malin i inne, owoce , sery kozie i krowie, chleby , wyroby z aronii, miody, gotowe potrawy jak np. kotleciki owsane i wiele wiecej :) Ja sobie bez bazarku życia juz nie wyobrazam, kupuje na tydzień i w sobotę od nowa:)

  29. kasia’s avatar

    bardzo dziekuje za odpowiedz,wlasnie doczytalam juz o tym sklepie i zaraz tam zamowie,a co znaczy chlebek od liski?pozdr.

  30. schola’s avatar

    oliwę Kreta Sitia kupuję w sklepiku ze zdrowa żywnością w Gorzowie Wlkp.Jest to prawdziwa regionalna oliwa z Krety , ma żółto-czerwony znak jakości – taki certyfikat
    oryginalności i wyłączności . Jest pyszna!
    Chyba zrobiłam błąd kupując piwo (do bułek) 10% alkoholu , zamiast 10% ekstraktu słodu.
    Biegnę po następne .
    Pozdrawiam…

  31. Mimi’s avatar

    ella -
    o rany! ależ Ci zazdroszczę. Muszę z lodówką wybrać się do Wrocławia :-)

    kasia -
    to blog White Plate. Tam znajdziesz duuuużo chlebków. Świetne przepisy.

    schola -
    uwielbiam takie oliwy! Przepraszam za błąd. Powinnam napisać 10% ekstraktu słodu.
    To drugie będzie do wypicia ;-)

  32. Helena’s avatar

    Bardzo apetyczne buły :-) Zjadłabym taką jedną ze świeżymi, pachnącymi pomidorkami, oliwą i mozzarellą a później toskańskim zwyczajem, resztką chlebka wytarłabym talerzyk – „fare la scarpetta” :-))))
    Bardzo mi się podoba to granatowe mini naczynko.
    Ja zaraz piekę klubowe Mimowe babeczki, bułki spróbuję w tygodniu :-)

    P.S. Ella a gdzie Ty ten bazarek masz we Wrocławiu jeśli można zapytać?

    Pozdrawiam serdecznie!

  33. Megi’s avatar

    Mimi Kochana,

    gdy czytałam Twojego posta i oglądałam przepiękne zdjęcia, to czułam wręcz te zapachy :)
    Jeszcze tylko miesiące, przeprowadzę się do własnego mieszkania i sama będę piekła tego wspaniałości :)

  34. ella’s avatar

    Helena – co drugą sobotę – Falanster , co drugą sklep irena na kozanowie.

  35. ella’s avatar

    Tz raz tam, raz tam , bo chyba nieprecyzyjnie napisalam :)

  36. Helena’s avatar

    Dziękuję za informację :-) Ale smaka mi narobiłyście dziewczyny, najpierw Mimi tymi bułkami, teraz Ella serkami i miodami :-) Chyba w przyszłą sobotę się wybiorę do Falanstera, bo na Kozanów mi troszkę nie po drodze :(
    A propos takich eko produktów to mi się przypomniały wakacje u dziadków na Podkarpaciu i śmietana kupowana na targu, to była prawdziwa śmietana nożem można było kroić :-) Albo Kogel mogel z jajek od szczęśliwych kurek – smak chyba nie do odtworzenia.

  37. Bree’s avatar

    No niee na glodnego nie ma co czytac komentarzy, tak sie rozpisalyscie o jedzeniu hahaha, musze i ja poszukac dobrej oliwy, milej soboty

  38. ella’s avatar

    Helena własnie przyszly tydzień w falansterze – sobota od 10.00-11.00. kolejna sobota kozanów:))

  39. Marta’s avatar

    Czytam sobie właśnie ten pyyyszny wpis pogryzając mój domowy chlebek z masełkiem orzechowym zrobionym wspólnie z moim synkiem z przepisu Liski – palce lizać.
    Pieczywo robię już od kilku lat, rozpuściłam tym moich domowników, innego nie chcą już jeść. Chleb zawsze robię na zakwasie – do tygodnia czasu zachowuje świeżość.
    A bruschette z takiego chlebka, hmm… + oliwa i czosnek, bezcenne…
    Próbowłyście ze świeżo tłoczonym olejem rzepakowym? (mój świętej pamięci wój taki tłoczył 2 razy w roku), teraz kupuję na targu z pewnego źródła.
    Proste jedzenie jest genialne. I pomyśleć, że chleb to w zasadzie mąka, woda i odrobina soli…
    Mąkę kupuję przeważnie na targu, który jest w moim mieście raz w tygodniu, zawsze u tego samego pana. Kupuję też ziarno, sama je mielę i mam mąkę pełnoziarnistą.
    Czekam z niecierpliwością na miodek wrzosowy, ubiegłoroczny już się skończył, buuu..
    miłej niedzieli dziewczyny-piekarki? pieczarki? – jak się mówi na kobietę piekarza?

  40. Katarzyna’s avatar

    Mimi, często podczytuję twój blog i nie wiem co lepsze czy chlebki czy zdjęcia. przyjemnie oglądać a jeszcze milej byłoby zjeść. Pozdrowienia z drugiej strony Leskowca, z Rzyk.

  41. Olga’s avatar

    Wyglądają smakowicie jutro budzę dom domowymi wypiekami , dzięi za wspaniałe zdjęcia :)

  42. mika-monika’s avatar

    mimi nu nu nu – a już miałam wieczorem nie jeść !!!! lowersuje ciebie kochan dziękując jak zawsze za smak wdzięk i czar

  43. Lejdi’s avatar

    ojaaaaaaa, ale zgłodniałam

  44. Kinga’s avatar

    Mimi, piekłam już chlebek z Twojego przepisu to teraz czas na buły:) Ja dziś w nocy piekłam chlebek z semoliną, też bardzo dobry. To jutro dla odmiany buły.
    Ten mały granatowy garnuszek bardzo, bardzo mi się podoba no i kubeczki. Słonecznej niedzieli

  45. Mimi’s avatar

    Marta -
    dziękuję za odwiedziny i komentarz. Ja kupnego pieczywa nie jadłam całe wieki. Wyjątek stanowią wyjazdy, ale ostatnio w Paryżu kupowałam bio bagietkę. I to prawda, że proste jedzenie jest genialne! Ja jem ubogo, patrząc na to co jest w sklepach na półkach. Dobrej niedzieli!

    Olga -
    cieszę się, że się podobało. Ja dziś robię drożdżowa bułka maślaną – brioche.

    mika-monika -
    a ja dziękuję za wszystko! Słonko posyłam i duuuużo siły na budowę!

    Lejdi -
    :-))) Pozdrawiam ciepło!

    Kinga -
    super! życzę dobrego pieczenia i również słonecznej niedzieli!

  46. Mimi’s avatar

    Katarzyna -
    :-) ale fajnie! Zatem pozdrawiam sąsiadkę po drugiej stronie góry! Niesamowite! Nie sądziłam, że w Rzykach Ktoś mnie czyta. Bardzo się cieszę i do usłyszenia w kolejnych słowach! Dziękuję!

  47. zapętlona’s avatar

    przepyszne zdjęcia :) do chlebka zrobię kolejne podejście, może nawet całkiem niedługo, jak odpocznę po wczorajszym makaronie :) ostatnim razem jak próbowałam piec chleb coś z drożdżami za dużo chyba nakombinowałam i głównie je było tylko czuć :(

  48. Mimi’s avatar

    zapętlona -
    to zapewne było za dużo drożdży. Spróbuj ponownie! Nie poddawaj się! Kup sobie drożdże suszone w Bogutyn Młyn – strona internetowa. Są świetne! Nigdy nie zawiodły mnie!

  49. Karolina z Manderlay’s avatar

    Buła z masłem, pomidorem i cebulką to moja ulubiona. Poczekam do dobrych pomidorków i chyba zacznę piec:) Zdjęcia tak pyszne, że muszę w końcu spróbować własnych sił! Zacznę od rumianej bułeczki:)
    Pa pa Mimi!

  50. Agnieszka’s avatar

    Twoje zdjęcia są inspirujące! :)

1 · 2 ·

To comment, click below to log in.

close