„City Lights Books” – short movie I

Miała być dziś druga odsłona „Monsieur Ibrahim et les fleurs du Coran”, ale Monsieur Ibrahim musi jeszcze chwilę zaczekać…

Otóż Moi Drodzy, mamy swój pierwszy, amatorski film!

Nostalgiczna oda do książek w poczuciu upływającego czasu. Paryż – wiosna 2011. Marzec, to Międzynarodowe Targi Książki. W tej kilkudniowej imprezie, otwartej zarówno dla osób zawodowo zajmujących się książkami, jak i czytelników, bierze udział ponad 1,2 tys. wydawców. Co roku Salon du Livre de Paris odwiedza ponad 200 tys. osób.

Krótka  historia ludzi, mieszkańców Paryża, którzy w różnych miejscach nie rozstają się z książkami. Czytają w metrze, w ogrodzie Luksemburskim i na moście Pont Neuf. Jeżeli w Paryżu mieszka ponad 2 miliony ludzi, to ile może przypadać książek na jednego mieszkańca? To pytanie ciągle sobie zadaje.

Kiedy czytamy, nasz czas płynie powoli. Tak, jak Sekwana o tej porze roku. I jeszcze inaczej płynie, gdy kończy się nasze beztroskie dzieciństwo. A ludziom starszym? Płynie wolniej, czy szybciej? Każdy z nas ma czasem poczucie straconego czasu. I chyba każdy z nas szuka swojej książki. Słów, których ciągle nam brakuje…

PS

z dedykacją dla naszej Ani – kupcookbook.blogspot.pl w podziękowaniu za cudowne spotkanie oraz dla wszystkich moli książkowych.

Warto zobaczyć film w jakości HD: „City Lights Books” – trzeba kliknąć literkę HD.


Podobne wpisy:

Tagi: , ,

  1. delie’s avatar

    W nowojorskim metrze człowiek z książką / gazetą był rzadkim widokiem. Wszyscy mieli w dłoniach iphony, ipady, ipody i inne czytniki. I jeźdzli palcami po ekranie.
    Wolę Paryż:)

    Świetny film!:)

  2. Aneczka’s avatar

    bu! i nie jestem pierwsza

    UWIELBIAM WASZ FILM!

    UWIELBIAM MUZYKE!

    a wszystko razem – cud miód!!!

    och! film idealny! taki ‘moj’ ;)

    dziękuję :*

  3. Mimi’s avatar

    delie -
    też takie gadżety były, ale z książkami bardzo dużo osób. Szczególnie na niektórych liniach metra. Cieszę się, że się podobało!

    Aneczka -
    dokładnie! Jest Twój, bo nie raz myślałam o Tobie, jak widziałam te stosy książek.
    Buziaki :*

  4. Helena’s avatar

    O rany jestem pod gigantycznym wrażeniem, dwa razy obejrzałam Wasz filmik :-) Za drugim razem sobie wypisałam co mi się najbardziej spodobało, bo tyle tego, że ciężko chronologicznie zapamiętać. Juz sam początek z tym stukotem maszyny do pisania z kamienicą w tle jest rewelacyjny. Potem magiczne schody kręcone i ta ilość książek na tak małej powierzchni skojarzyła mi się z fragmentem książki „Cień wiatru” Zafona o Cmentarzysku Zapomnianych Książek „…To miejsce, Danielu, jest tajemnicą i miejscem świętym. Każda znajdująca się tu książka, każdy tom, posiadają własną duszę. I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał, jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich wyobraźnią. Za każdym razem, gdy książka trafia w kolejne ręce, za każdym razem, gdy ktoś wodzi po jej stronach wzrokiem, z każdym nowym czytelnikiem jej duch odradza się i staje się coraz silniejszy…”.
    Bardzo podoba mi się ta książka ręcznie pisana, piękna kaligrafia, mam słabość do takich skarbów. I jeszcze koniec filmu, zgaszone światło, coś pięknego. Bardzo, bardzo mi się podoba, szkoda tylko, że coraz mniej wielbicieli książek.
    Pozdrawiam!

  5. yba’s avatar

    Mimi, jesteś czarodziejką! Naprawdę.
    Piękny film.
    I Ty taka piękna zaczytana i z perłami :)
    Super!

  6. Mimi’s avatar

    Helena -
    wspaniały komentarz, cudowny odbiór, przepiękne skojarzenia! Dziękuję! Nagroda za kilkanaście godzin przy montażu. Właściwie pół soboty, pół nocy i pół niedzieli. Film wcześniej rozpisaliśmy na sceny. Trochę ujęć było zaplanowanych, ale na wszystko trzeba było momentu, chwili, ujęcia.

    yba -
    ach, chciałabym być czarodziejką. Oj, chciałabym :-)
    Perły były szybkim dodatkiem do męskiej koszuli, bo miałam raptem 3 ciuchy.
    W walizce był sprzęt :-)

  7. Ewa’s avatar

    Zakochałam się! Przeniosłam się w inny świat, zapomniałam na chwilę o wszystkim, co tu i teraz, a kiedy wróciłam nadal miałam w głowie muzykę z tego filmu. Poczułam się przez chwilę jak Ewa w Krainie Czarów, a może raczej w Krainie Książek. Pięknych, innych, wyjątkowych. Będę tutaj wracała. Na pewno.

  8. llooka’s avatar

    Mimi jesteście wspaniali! Wspaniała aura roztacza się nad filmem od jego pierwszych kadrów! W Londynie to również był widok codzienny. Tam ludzie czytają w metro jak najęci. Nawet na jeden przystanek wyciągali książki, a u nas? No cóż tegoroczne badania pokazały…
    W czasie studiów bibliotekoznawczych „zasmakowałam” krainy książek i jest to środowisko, w którym bardzo chciałabym kiedyś funkcjonować. Zeszyt z kaligrafowanymi przepisami(?) cudowny! Nie wspomnę już o krętych schodach. Będę kiedyś takie miała!:)))
    Wielkie podziwy ślę również dla Sebastiana!
    P.S. W kujonkach wyglądasz obłędnie!!!

  9. Karolina z Manderlay’s avatar

    Mimi, doprawdy słów mi zabrakło. Dla miłośnika książek to prawdziwa perełka podana na tacy. Uchwyciliście cały czar i atmosferę, która wiąże się z czytaniem. Świetne! Obejrzałam już parę razy. Znalazłam wiele obrazów do zapamiętania. I z książką bardzo Ci do twarzy. Widać, że się lubicie:) Piękny duet.
    Ściskam mocno!
    p.s
    Muszę dodać, że prawie spaliłam ryż znikając tutaj;) Mogłabym się już nauczyć, że nie należy tu wchodzić mając mało czasu albo garnki na ogniu:)
    Pa, całuski 102!

  10. Mimi’s avatar

    Ewa -
    nie powiem. Bałam się tego wpisu. Nie jesteśmy filmowcami, to nasze amatorskie poczynania. Ale już wiem, że warto było dla tych paru komentarzy. Dlatego ślę Ci wielkie dzięki! To nam da siłę do dalszych realizacji.

    llooka -
    czyli London i Paris mają wspólny mianownik. Super!
    A u nas niestety smutna prawda. Bardzo smutna.
    Wiem, że książki są Ci bliskie. Cieszę się ogromnie, że się podobało.
    A do kujonków, to musisz mnie przekonać. Czuję się w nich trochę staro.
    Trzymamy kciuki za Twoje marzenia!

    Karolina z Manderlay -
    ach! jak się cieszę!
    Dla wszystkich miłośników książek! Tyle ile mogę Wam dać. Zdjęcia, ujęcia, obrazy, film. I cieszę się ogromnie, że taki jest odbiór. To daje mi siłę. Napędza!
    PS
    dobrze, że nie spaliłaś garnków i ryżu :D

  11. Kinga’s avatar

    Mimi, świetny film i muzyka. Chciałabym aby u nas też tak wyglądała podróż autobusem, metrem… Dal mnie nie ma życia bez książki i staram się wpoić to moim dzieciom, mam nadzieję, że mi się uda mimo zalewającej fali innych „udogodnień” życia codziennego o których pisała Delie.
    Pozdrowienia

  12. llooka’s avatar

    Mimi nie słodzę, dla mnie wyglądasz obłędnie! Ciekawa jestem jakbyś wyglądała, gdybyś podpięła wysoko z tyłu włosy, aby szyjkę odsłonić;))) Mam słabość do ray banów. Czaję na nie , ale ceny są tak różne, że nie wiem, które są oryginalne. Masz jakiś sprawdzony namiar?

  13. kitty’s avatar

    Mimi, jestem zachwycona filmem!!! Wszystko składa się w przepiękną całość oddziałującą na wszystkie zmysły – słuch, wzrok, poczułam zapach starych książek i smak Twojej kawy.. po prostu piękny!!

  14. Mimi’s avatar

    Kinga -
    jestem przekona, że Twoje dzieci będą mieć wielki szacunek do książek. Wszystko wynosi się z domu. Będą czytać tak, jak Ty. Dziękuję, że się podobało i dziękuję za komentarz.

    llooka -
    wiem, że nie słodzisz :-) Tylko mi tak jakoś staro w nich…Ale powiem Ci w sekrecie, że kosztowały majątek. 20 zeta! Kupione na Allegro. Nie mam wady wzroku, więc nie muszę mieć nic porządnego.
    Te kupione bardziej dla zdjęć, stylizacji. A okulary markowe, to tylko zagranicą. U nas drogo i można się naciąć. Wystarczy już nawet na lotnisku kupić. Ja tak kupiłam swoje przeciwsłoneczne i jestem bardzo zadowolona.

  15. monina’s avatar

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    wzruszyłam się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!wzruszyłam się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!i ta muzyka i te książki w dłoniach czytających!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!i ta stara z ręcznym pismem byłaby moja byłaby pretekstem do przypomnienia francuskiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  16. monina’s avatar

    przepraszam za te wykrzykniki ale trudno oddać emocje:) DZIEKUJĘ!!!!!!!!!!!!!

  17. agnieszka ka’s avatar

    hmm,nostalgiczny filmik,moze przez ta muzyke.bardzo ladnie „skomponowany”:)fajnie jest zobaczyc kawaleczek „ruchomego”swiata:)

    Co do okularow-lubie mode etc..ale kompletnie nie rozumiem fenomenu tych okropnych okularow.widze je wszedzie,kazdy je nosi,a one coz…korzystnie nie wygladaja i urody nie dodaja.no takie moje skromne zdanie:)

  18. monina’s avatar

    a tak na spokojnie i nawiązując do komentarzy, to kiedy jestem w tłumie np. na plaży z ukrycia fotografuję czytających i naprawdę jest ich wiele. mam pokaźne archiwum z takich fot:)pzdr i oglądam bez końca:)

  19. Mimi’s avatar

    monina -
    Twoje wykrzykniki mnie cieszą!
    Widać emocje w tym komentarzu. Bardzo Ci za to dziękuję!
    Książeczka z pismem od pióra była cudowna. Tradycyjne, francuskie przepisy kucharskie. Co do II komentarza, to zrób koniecznie kiedyś taki wpis. Jestem taka ciekawa tych zdjęć. Dziękuję za Twój cudowny odbiór.

    agnieszka ka -
    to miło, że tym razem się podobało. Ruchome obrazy są zawsze inaczej odbierane. Ja bardzo lubię. Będą też inne, jak czas pozwoli zmontować materiał. Okulary: przeczytaj powyżej. Kupione do zdjęć. Miało być trochę retro i trochę jak okularnicy u Osieckiej. Ja czuję się w nich tak sobie, trochę lat dodają, ale stylizacje nie muszą być ładne. Zresztą były też potrzebne do „Before Sunrise” – o tym też mamy trochę materiału do filmu.

  20. llooka’s avatar

    Wiesz Mimi ten wypad do Paryża to wielkie przedsięwzięcie nie tylko artystyczne, ale i logistyczne! Podziwiam Was, że wszystko wcześniej przemyśleliście i zdołaliście się spakować do bagażu podręcznego na 10 dni!!!
    Całusy! Mam nadzieję, że to nie ostatni Twój występ w kujonkach:)

  21. Marta’s avatar

    Jesteś królową nastrojów…
    poczułam się jak u Kieślowskiego,
    filmowcy niech się mają na baczności, konkurencja rośnie:)
    pierwszy film i jaki efekt…
    jestem pod wrażeniem

  22. kemotka’s avatar

    jejku, jakie to piękne. przecudny film. nastroiłam się książkowo. dobrze, że mam ich dużo pod ręką. a deszczowy wieczór sprzyja czytaniu. idę więc szukać swoich słów ;)

  23. Mimi’s avatar

    llooka -
    oj, żebyś wiedziała…Tym bardziej, że ja miałam jeszcze zlecenia plenerowe. Mało spaliśmy, mało mieliśmy z sobą, mało kupiliśmy, ale mamy film i zdjęcia i trochę materiału. W kujonkach jeszcze będę :-) Były potrzebne do II filmu.

    Marta -
    kocham Kieślowskiego. Chcę kiedyś zrobić swoje „3 Kolory”. Postaram się też o ” Podwójne życie Weroniki”. Dziękuję za Twój odbiór. Daje on siłę!
    Czyli montować dalej? Iść w to?

    kemotka -
    dziękuję pięknie!
    Teraz nastrojona możesz uciekać do książek.

  24. Julia’s avatar

    Brak słów, jak zwykle. Dziękuję Ci Mimi za to, co robisz. To naprawdę ma bardzo duże znaczenie!

  25. Ola_83’s avatar

    Mimi, ależ ten Wasz wyjazd był przemyślany:) podoba mi się to Wasze tematyczne fotografowanie:)
    Książki to moje narzędzie pracy…są mi bardzo bliskie:) czytam cały czas! i masz rację w Paryżu widzi się je wszędzie:) w metrze, w domach Paryżan itd. Jak przyjeżdżają do nas znajomi z Francji, na ich półkach nocnych zawsze są książki i właśnie Francuzi tak mi się kojarzą:) ja też dziś w MPK czytałam:)) to mój czas…

    W kujonkach wyglądasz świetnie! podziwiam dopracowanie w każdym calu!

    pozdrawiam!

    p.s. właśnie zrobiłam jajka w kokilkach wg Twojego przepisu:) pyszne!

  26. Kasia’s avatar

    nie będe oryginalna jeśli napiszę, że bardzo mi się podobało.
    ja po prostu miałam łzy w oczach.
    ten film jest odbiciem moich pragnień, marzeń i tego co w życiu cieszy mnie najbardziej.

    Moniko, dla takich chwil warto żyć.

    czarodziejko, tak, podoba mi się

  27. Marta’s avatar

    oj montuj, montuj!
    jak za pierwszym razem tak wyszło to nie wiem co będzie dalej… cannes, wenecja, L.A…
    ja już jestem wiernym odbiorcą

  28. Mimi’s avatar

    Julia -
    to ja Ci dziękuję! Twój odbiór, to dla mnie siła i wiara, że warto!

    Ola_83 -
    tematyczne fotografowanie bardzo mnie pasjonuje i uczy myślenia. A paryżanie mają ogromną miłość do książek i obrazów. Widać to w ich wielkich bibliotekach, które stoją przy olbrzymich oknach. Cieszę się, że jajka w kokilach smakowały i kujonki się podobały :-) Dobrego wieczoru!

    Kasia -
    …i teraz ja mam łzy w oczach, bo Twój komentarz mnie ścisnął w gardle.
    Taki odbiór nawet mi się nie śnił. Dziękuję z całego serca.

    Marta -
    Wy jesteście moją Wenecją!
    Bez Was byłoby głucho, pusto i bez motywacji.
    Dziękuję!

  29. Edyta’s avatar

    Mogę spokojnie podpisać sie pod tym świętem – jestem w takcie pracy nad dwoma książkami .. jako grafik niestety, ale obiecuję sobie, ze w wolnej chwili popełnię tez coś swojego… Wasz filmik jeszcze bardziej pobudziła moje chęci. Dziękuję!

  30. Piedra preciosa’s avatar

    Jaki piękny i wzruszający film. Nie chcę pisać nic więcej bo słowa nie oddadzą tego co czułam oglądając go. Jesteś, jesteście wspaniali! Dziękuję z całego serca!

  31. Patrycja’s avatar

    Jeśli tak wygląda pierwszy, amatorski film to ja przepraszam;-) Bardzo nastrojowy film, kocham widok książek, takich zasypanych nimi półek, kątów, zaczytanych ludzi. No i muszę dodać Mimi, że pięknie Ci w tych okularach:-) Czekam na następne filmy:-)

  32. yba’s avatar

    Mimi, moja inspiracjo, książki mam dziś przed oczami, nic więcej tylko książki…
    Specjalnie dla Ciebie: http://okiemmoim.blogspot.com/2011/04/livraria-lello-e-irmao.html

  33. monique’s avatar

    on jest taki Wasz … a teraz już także „mój’ … dziękuję za chwilę wzruszeń bo książki są dla mnie skarbem najcenniejszym , tego uczę dziewczynki …
    gorące podziękowania dla Sebastiana , wasz dream team mnie zachwyca :) dobrej nocki Kochana …

  34. Mimi’s avatar

    Edyta -
    ooo! jestem taka ciekawa. Pokażesz efekt swojej pracy?
    Dziękuję za odwiedziny i komentarz! Dobrej i owocnej pracy Ci życzę!

    Piedra preciosa -
    ojej, cieszę się.
    Cieszę się, że oglądałaś go wzruszona. To wielkie słowa!

    Patrycja -
    naprawdę? Dziękuję za komplement!
    Jejku, tak się bałam… Cieszymy się bardzo i już myślimy nad montażem kolejnego filmiku.

    yba -
    cudowne miejsce. Gotycki regał na książki, cudo!
    Dziękuję! Jesteśmy nawzajem dla siebie inspiracją…

  35. Natalia’s avatar

    Mimi, trudno opisać słowami jak bardzo wzruszył mnie ten film. Jestem po prostu oczarowana i na pewno obejrzę go jeszcze wiele razy, żeby znowu choć przez chwilę poczuć tę magiczną atmosferę. Zawsze byłam uzależniona od książek, a teraz muszę przyznać, że jestem również uzależniona od Twoich przepięknych fotograficznych i filmowych opowieści. To co robisz ma dla mnie ogromną wartość. Dziękuję!

  36. ellu’s avatar

    hahah… a właśnie dzisiaj zaplanowałam wycieczkę do księgarni… kończą mi się papierowe historie i muszę coś znaleć ciekawego- zakupić… a tu proszę !!!

    Piękne nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć , zachowam ten obraz i muzykę kiedy będę w naszych polskich księgarniach,warszawskich… tu nie jest tak tajemniczo i nie czuć tego zapachu , który wbił mi się w nozdrza kiedy włączyłam twój filmik..

    Fantastique, magnifique!!!
    Ellu

  37. Anuszka’s avatar

    To co tu zobaczyłam jest …. chyba nie ma takiego słowa, które odda wartość tego filmu… Piękne, nostalgiczne, wzruszające…. cudowne!

  38. gioia’s avatar

    Niestety ale nie udaje mi sie wciaz odtworzyc filmiku,proboje od wczoraj rano :(( Bede nadal probowala,moze net sie zlituje i troche przyspieszy :( Caluje mocno:* :(

  39. Madzia’s avatar

    Bardzo mnie poruszył wasz film.Kocham Paryż,jego atmosferę,ludzi,miejsca:)byłam tam wiele razy,a po obejrzeniu filmu znów zatęskniłam za tym miejscem.Aż się ciepło na serduchu robi jak się ogląda ten film:)

  40. Mimi’s avatar

    monique -
    dziękuję za Twoje wzruszenie. Nasz dream team ma jeszcze w głowie inne filmiki. Będą też wesołe! A Twoje córeczki wyniosą z domu wielką miłość do książek. Jestem przekonana! Buziaki :*

    Natalia -
    oj, dziękuję! Brak mi słów! Powiem tylko tyle, że to mi daję siłę!

    ellu -
    oj, tak! Zapach starych książek jest bardzo specyficzny i na długo zapada w pamięci. Cieszę się ogromnie, że się podobało, że było fantastique, magnifique :-)))
    Życzę cudownej wycieczki do księgarni i miłego dzionka! Dziękuję!

    Anuszka -
    dziękuję Ci za te słowa. Bardzo, bardzo dziękuję!
    Taki odbiór nawet mi się nie śnił! Jedynie marzył… Dobrego dzionka!

    gioia -
    może przyspieszy Twój net, może się zlituje.
    Dziś wieczorkiem napiszę @. Całuję i pozdrawiam moje babeczki :*

    Madzia -
    …a mi się ciepło na serduchu robi, jak czytam takie słowa.
    WIELKIE dziękuję posyłam! Cieszę się, że film przypomniał Ci Paryż, który kochasz.

  41. Sonia’s avatar

    Zrobiłam sobie pyszną kawę, obok postawiłam talerzyk z croissantem i… obejrzałam film 4 razy. Kawa wystygła, croissant nietknięty. Jesteście niesamowici. Jeunet powinien podjechać do Was na warsztaty filmowe:). Film jest piękny, Ty wyglądasz (jak zawsze) obłędnie, po prostu słów brak. Dzięki za te piękne chwile o poranku.

  42. Edith’s avatar

    Mimi, cudowny film! obejrzałam już dwa razy i będę wracać w każdej wolnej chwili dnia. po to, by nabierać sił, by chłonąć atmosferę miasta, w którym spędziłam cudowne chwile mojej podróży poślubnej. bardzo Wam dziękuję za ten film, za to, że dzięki Wam mogę przenosić się do mojego ukochanego Paryża, książkowego Paryża, magicznego Paryża – miasta sztuki i miłości.
    pozdrawiam wiosennie :)

  43. Ania’s avatar

    Zaglądam na bloga od niedawna, za każdym razem odkrywam coś nowego, jesteś wszechstronną osobą a do tego bardzo skromną, to co robisz jest cudowne, i niech tak już zawsze będzie, bo zostaje tutaj na dłużej;)

  44. Mimi’s avatar

    Sonia -
    już Cię widzę z tym croissantem :-)
    Dziękuję za te wszystkie słowa. Co do Jeuneta, to uwielbiam i chcemy zrobić filmik trochę w jego klimacie, ale to już wyższa półka i jeszcze lepszy montaż. Cieszę się ogromnie, że się podobało. Dziękuję też za komplement!

    Edith -
    ale fajnie! Mogłam Ci przypomnieć Twoją podróż poślubną. Cieszę się bardzo!
    I cieszę się, że wracasz…że oglądasz ponownie. Czego chcieć więcej? Jestem pełna sił na następny film! Dziękuję!

    Ania -
    niby te wszystkie dziedziny są jakoś z sobą połączone, ale video to jednak coś nowego.To moje pierwsze poczynania. Ogromnie się cieszę, że się podobało! Mam nadzieję, że inne filmiki też Cię nie zawiodą. Planujemy coś wesołego, coś magicznego…i jeszcze coś z muzyką klasyczną. Zostań na dłużej! Będzie mi bardzo miło.

  45. gioia’s avatar

    Udalo sie! Filmik obejrzalam juz kilka razy i wciaz nie zamykam strony aby go nie „utracic” wraz z laczem.Mimi,Sebastianie…jestescie poprostu niesamowici!! Wielkie brawa dla Was! Temat filmu jest wspanialy,sama kocham czytac i uwielbiam miejsca pelne ksiazek :) Idealnie dobraliscie muzyke i dzieki Wam moglam zobaczyc kawalek „ruchomego” Paryza.I zobaczyc Ciebie Mimi,prawie na zywo-super! :))) Podzielam zdanie llooki-swietnie Ci w tych okularach!Powtorze sie tez znowu,ale co tam! :)) Mimi-masz naprawde piekne dlonie-dlonie prawdziwej artystki! Pozdrawiam cieplutko najwspanialszy duet w Polsce! :)))

  46. Ula’s avatar

    Boskie!! Na prawdę masz wielki talent, gratuluje!

    Czym kręciliście ten film?

  47. Mimi’s avatar

    gioia -
    jejku, ale się cieszymy! Dziękuję, że tak się podobało. Fajnie, że mogłaś mnie i Paryż troszku zobaczyć. Dziękuję za komplementy. Te o dłoniach rozczulają mnie. Ja tego nie widzę, ale miło to słyszeć. Mam nadzieję, że inne filmiki uda się też zmontować i nie będzie wstydu ;-) Ściskam mocno i cieszę się, że mogłam Cię na chwilę porwać do Paryża i książek. Duża buźka :*

    Ula -
    :-))) cieszę się! Dziękuję, dziękuję!
    Film był kręcony aparatem fot. Lumix GH1 i trochę Laica D/Lux4.

  48. agata’s avatar

    Film jest magiczny.
    Włączyłam go i moja kotka, która zwykle stroni od ludzi przysiadła obok mnie i słuchała:) – niesamowite, dziękuję:*

  49. Mimi’s avatar

    agata -
    uśmiecham się do komputera :-))) Nawet kotka nas ogląda!
    Dziękuję za cudowny, ciepły komentarz. Pora myśleć o następnym filmie!

  50. ella’s avatar

    hmmm… pierwszy raz oglądnełam w pracy i nauczke mam,żeby w pracy nie ogadać, bo sie w jakimś takim rozmarzonym błogim nastroju przez jakiś czas pozostaje i ciężko do pracy powrócić…. Ale w domu to co innego, w domu na spokojnie to można :) I już na inne czekam ;)
    A książki uwielbiam. Przed pójściem do biblioteki czuję ekscytację, że za chwilkę będę przebierać i wybierać :)))

1 · 2 ·

To comment, click below to log in.

close